Kryminalistyka i medycyna sądowa Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat


Pobierz tematPoprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość
Mrrrrilva
Zadomowiony



Pomógł: 37 razy
Posty: 277
Wysłany: Wto Wrz 11, 2007 23:27 Pobierz post   

Mówca Umarłych napisał/a:
Tylko, że nie wygląda to, że pilot ląduje na samym środku pancernika, ale tak, że detonuje się materiał wybuchowy założony na pas.


A możesz tak jaśniej bo mnie zaciekawiłeś? Zawsze mi się wydawało, że Kamikaze to się zwyczajnie wbijał w taki pancernik a że jego samolot był naszpikowany materiałem wybuchowym to... no wiadomo co. Może nie Sylwester w Nowym Yorku ale też niezłe fajerwerki :wink:

CLIOO napisał/a:
chodzenie do psychiatry jest "mało popularne"

Żeby nie powiedzieć, że piętnowane. Nadal pokutuje opinia : Chodzi do psychiatry = czubek :razz:

 
 
 
Mówca Umarłych 
Normalny inaczej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 32
Posty: 903
Skąd: jestem?
Wysłany: Sro Wrz 12, 2007 08:09 Pobierz post   

Interpunkcja ma kluczowe znaczenie.

_________________
Tak wygląda administrator czytając wybitne posty użytkowników...
 
 
 
L.Ann 



Pomogła: 31 razy
Posty: 772
Skąd: --
Wysłany: Sro Wrz 12, 2007 18:09 Pobierz post   

literatura do tematu >>> http://www.kryminalistyka...opic.php?t=3946

mam nadzieję, że nasza specjalistka w temacie samobójstw, Sidhe, znajdzie chwilkę i napisze "2 słówka" ;-)

Pozdrawiam.

 
 
Mrrrrilva
Zadomowiony



Pomógł: 37 razy
Posty: 277
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 16:53 Pobierz post   

Mówca Umarłych napisał/a:
Interpunkcja ma kluczowe znaczenie.


Interpunkcja w którym miejscu dokładnie? Bo nadal nie wiem o jaki pas chodzi a z treści wynika mi jakoś tak, że "startowy". :neutral:
Ja rozumiem że można mieć trudność z wyjaśnieniem czegoś ale może tak minimum starania? (jedno zdanie o interpunkcji to nie jest minimum). :wink:

L.Ann napisał/a:

mam nadzieję, że nasza specjalistka w temacie samobójstw, Sidhe, znajdzie chwilkę i napisze "2 słówka"


Też mam nadzieję, bo chyba utknęliśmy w "martwym" punkcie :smile:

 
 
 
Mówca Umarłych 
Normalny inaczej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 32
Posty: 903
Skąd: jestem?
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 20:03 Pobierz post   

Nie ma dziś honorowej śmierci w postaci ataku kamikaze na pancernik.

Dzisiaj jest modna inna "rozrywka" i nie nazwałbym tego honorowym zejściem.

_________________
Tak wygląda administrator czytając wybitne posty użytkowników...
 
 
 
Mrrrrilva
Zadomowiony



Pomógł: 37 razy
Posty: 277
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 15:01 Pobierz post   

Dziś to może i nie ma ale tak dawno była honorowa śmierć kamikaze.

Jaką rozrywkę masz na myśli? Rosyjską ruletkę? Zabawa w "Tchórza" samochodem? Bo pisząc "rozrywka" chyba tego typu hazard można uznać jako tą rozrywkę. Moim zdaniem sam hazard jest niebezpieczny bo może prowadzić do uzależnienia a co za tym często idzie, do długów u nieodpowiednich ludzi. Co z kolei może skończyć się śmiercią lub kalectwem. Idąc tym tropem, nałogowy hazardzista to taki samobójca tylko o tym jeszcze nie wie :wink:

 
 
 
Mówca Umarłych 
Normalny inaczej



Pomógł: 46 razy
Wiek: 32
Posty: 903
Skąd: jestem?
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 17:18 Pobierz post   

Nie bez przyczyny napisałem rozrywka w cudzysłowiu. Mówię o rozrywce masowej, tj osobę, najczęściej pochodzenia arabskiego, która znajdując się w tłumie detonuje materiał wybuchowy założony na sobie. O takim rozrywaniu się mówiłem.

Mówi się też czasem, że najlepszą ROZRYWką jest granat F1.

_________________
Tak wygląda administrator czytając wybitne posty użytkowników...
 
 
 
colorado 
Nowa dusza
colorado


Wiek: 52
Posty: 16
Skąd: daleko od szosy
Wysłany: Wto Wrz 25, 2007 20:25 Pobierz post   

cyt. Marrrrilva:
Pewnie wszystkim jest znany ten rodzaj ludzi błąkających się po necie i szukających ofiary. Jak już uda się im taką znaleźć, przysysają się i zaczyna się polka rokendrolka.
Jeśli ktoś jeszcze nie natrafił to chętnie wyjaśnię.

Ciekawam przeogromnie. Będę wdzięczna za dodatkowe wyjasnienia.
Czy chodzi tu o takich co na każdym forum sugerują, że maja zamiar skończyc, czy też o takich, ktorzy przyczepiaja sie jak pijawki narazając sie na blockout ze strony tych, ktorzy pijawek niecierpia?

 
 
Mrrrrilva
Zadomowiony



Pomógł: 37 razy
Posty: 277
Wysłany: Czw Wrz 27, 2007 12:42 Pobierz post   

Mówca, no w sumie to takie samobójstwo podchodzi przy okazji pod zabójstwo bo ma na celu bardziej zaszkodzenie innym a siebie, fanatyk, traktuje tylko jako nośnik dla materiałów wybuchowych a śmierć jako chwalebną i zapewniającą furę dziewic w niebie :razz:
W dodatku tego typu zachowanie ma tam społeczne poparcie i trudno to porównywać do samobójstwa w naszym, środkowoeuropejskim rozumieniu, które ma wydźwięk wysoce pejoratywny.
Tam cacy - Tu be.

Celnie strzelasz, colorado :wink:
Chodzi mi o jedno i drugie bo najczęściej oba problemy występują razem. Taka, nazwijmy to może maruda, snuje się po necie, zakłada ponurego, mrocznego bloga, na którym wyżala się jaki to świat jest zły do bani i jak bardzo chce umrzeć. Często zamieszcza tam zdjęcia swoich "sznyt" na nadgarstkach, które ewidentnie świadczą o tym, że cały świat wie jak należy się ciąć żeby było skutecznie, tylko ta jedna maruda chlasta się nieodmiennie w poprzek. Dodatkowo łazi po forach dyskusyjnych i młóci tak dołujące posty, że niektórzy zdrowi zaczynają popadać w depresję oraz ma swoje zagrzane, cieplutkie miejsce na czacie w pokojach z odpowiednią nazwą typu: samobojstwo, depresja, mam_doła, niech_mnie_ktos_przytuli, nie_chce_zyc, smierc, czarne_anioly itp. Tam oznajmia wszem i wobec, codziennie albo i przy każdym wyjściu z pokoju, że właśnie idzie się zabić a w trakcie przebywania na pokoju albo się żali na ciężki los, albo szuka ofiary, do której dostanie nr gg albo ciska się i rzuca wyzwiskami we wszystkich, którzy nie do końca wierzą w te samobójstwa.
Są też takie egzemplarze, które dodatkowo wstrzeliwują się w dowolny numer gg z listy i zaczynają gadkę od tekstu "Chcę się zabić, nikt mnie nie rozumie i nie mam z kim porozmawiać. Ty jesteś moją ostatnią szansą. Proszę, odezwij się. Proszę."
Ewentualnie jakaś inna, równie mocno nacechowana szantażem emocjonalnym. Jak trafią na kogoś kto się przejmie albo ma po prostu miękkie serce, to ofiara ma przewalone i nie pozostaje jej nic innego jak zmienić nr gg. Są też tacy, którzy nie atakują bezpośrednio, od wejścia, łzawym tekstem tylko udają zainteresowanie fajnym nickiem, podanym miejscem zamieszkania, imieniem, albo po prostu twierdzą, że przypadek was złączył a oni wierzą w przeznaczenie. I wszystko jest oki do pewnego momentu, kiedy maruda zdobędzie pewną sympatię z waszej strony. Wtedy zaczyna marudzić, czyli jedzie ze starą, samobójczą śpiewką i odkrywa przed czytającym rzekome "mroczne strony swej duszy".
To są przypadki, które znam z własnych doświadczeń lub bezpośrednich relacji od znajomych ale pewnie jest więcej "patentów" które takie pasożyty emocjonalne wykorzystują, tyle że nie natrafiłam do tej pory albo się jeszcze nie zorientowałam co do osoby. :wink:

 
 
 
jolaaa23 
Nowa dusza


Posty: 18
Skąd: Piaseczno
Wysłany: Pon Maj 10, 2010 13:22 Pobierz post   Re: samobójstwa

Kordyn napisał/a:
Może i narażę się niektórym osobom tym tematem, ale zastanawiam się jaki jest powód popełnienia samobójstwa przez osoby, które raczej nie mają ku temu powodów. W mojej okolicy w ciągu paru m-cy doszło do 8 samobójstw osób które miały dobrą prace, brak problemów w domu a jednak zdecydowały się na ten krok.. Może jest jakiś szczególny czynnik który to powoduje? Czy wpływ na to może być otoczenie?Położenie geograficzne? Uwarunkowania środowiskowe?



Myślę, że wiele odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz w świetnej książce pt.:" NOc szybko nadchodzi"

 
 
pati 
Nowa dusza


Posty: 5
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Pon Maj 10, 2010 21:36 Pobierz post   

A nie macie czasem wrażenia, że z samobójstwami jest trochę jak z chorobą zakaźną?
Kiedyś czytałam o tym, że liczba samobójstw wzrasta po samobójczej śmierci osoby znanej, idola.. Myślę, że "dobry przykład" wśród znajomych, w rodzinie też ma tu duży wpływ.

 
 
cerbio 
Nowa dusza


Posty: 4
Skąd: Krakow
Wysłany: Wto Lis 08, 2016 14:42 Pobierz post   

bardziej w dzisiejszych czasach jest to modą (w bardziej rozwiniętych krajach) niż chorobą zakaźną, ale troche w prawdy w tym jest...

 
 
docent 
Zadomowiony



Pomógł: 4 razy
Posty: 283
Skąd: CSI olsztyn
Wysłany: Czw Gru 01, 2016 13:32 Pobierz post   

pati a cierpienia młodego Wertera?

_________________
jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 26