Kryminalistyka i medycyna sądowa Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat


Pobierz tematPoprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość
maria_k 
Absolutny mistrzu
Wilcze dziecię.


Pomogła: 11 razy
Wiek: 27
Posty: 825
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lis 07, 2011 11:09 Pobierz post   

Będę bardzo wdzięczna D:

_________________
Liczba lat na karku nie znaczy o dojrzałości.
 
 
 
jaegermeister 
Nowa dusza


Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 06, 2014 07:25 Pobierz post   

dago napisał/a:
Jak widze rzekomy pamiętnik Zdzisława Marchwickiego,podyktowany mu przez współwięźnia z celi w zamian za obietnice skrócenia wyroku,przeszedł do powszechnej świadomości - to niedobrze - bo chłop został paskudnie wrobiony,a co do jego niewinności ja osobiście nie mam żadnych wątpliwości. Miałem okazję poznac sprawe bliżej (poprzez akta) i nic tam nie trzyma sie kupy - począwszy od tego,że narzędziem zbrodni,od uderzenia którym z trudem można by przeciąć skóre miał rozbijac czaszki po naprawdę w ultra-skandaliczny sposób przeprowadzane okazania.
Sprawa Marchwickich to typowy mord sądowy i nic więcej - przypisywanych mu zbrodni dokonała inna osoba - sam Knychała,albo co jest bardziej prawdopodobne "Pętlarz".


1. Rzekomy pamiętnik? A miałeś go w rękach?
2. Podyktowany przez współwięźnia? Rozmawiałeś z owym więźniem?
3. Został wrobiony? A brałeś udział w tej lub może prowadziłeś podobną sprawę?
4. Poznałeś akta? Wszystkie materiały i przeprowadziłeś rozmowy z osobami uczestniczącymi w sprawie?
5. Miałeś w ręku ów pejcz? Przeprowadziłeś może eksperyment z nim?
6. Mord sądowy? Byłbym bardziej ostrożny w takich osądach nie mając wiedzy. Poza tym, to takie samo rzucanie oskarżeń bez podstaw.

Nie wymagam odpowiedzi, bo są to pytania retoryczne i nie spodziewam się w żadnym przypadku odpowiedzi twierdzącej. Z prostej przyczyny - osób faktycznie zaangażowanych w sprawie było niewiele (znam/łem kilka z nich), wbrew temu co się pisze, a nawet wbrew zdjęciu pamiątkowym grupy "Anna". Nie wspominając techników zajmujących się śladami, nawet prokurator nie wie wszystkiego. Także z prostej przyczyny - prokurator nie zawsze zapoznaje się ze wszystkimi zgromadzonymi w sprawie materiałami.
Zajmując się taką sprawą z naukowego punku widzenia należałoby a) zapoznać się z aktami, dowodami w tym pamiętnikiem (plus analiza psychografologiczna), porozmawiać z oficerami śledczymi z "Anny" ale tam z miejsca a nie z Głównej, prokuratorami, obrońcami, strażnikami, ofiarami. Brak będzie tylko głosu strony przeciwnej, bo sprawca i z nim bezpośrednio powiązani - mający wiedzę o sprawie, już nie żyją. Ale i tak w postępowaniu czasami ma się do dyspozycji wyłącznie świadków p-ko sprawcy i dowody.
W innych przypadkach nie tylko niepoważne jest wyciąganie kategorycznych wniosków ale i szkodliwe dla całej sprawy, w tym uczestników z obu stron.

Pozdrawiam.

_________________
- Jedyną rzeczą, która kosztuje więcej niż informacja, jest ludzka ignorancja - J.F. Kennedy
 
 
geminus 
Nasz człowiek


Pomógł: 34 razy
Posty: 374
Skąd: z Polski
Wysłany: Pon Sty 06, 2014 09:32 Pobierz post   

jaegermeister napisał/a:
prokurator nie zawsze zapoznaje się ze wszystkimi zgromadzonymi w sprawie materiałami.
Chyba trochę się zagalopowałeś w ocenie pracy prokuratorów. Zauważ, że nie kto inny a prokurator formułuje akt oskarżenia, zatem musi znać cały materiał zgromadzony w sprawie.

 
 
shadowsniper 
Stara wiara


Pomógł: 44 razy
Posty: 595
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Sty 06, 2014 21:45 Pobierz post   

I tak i nie, potwierdzam zdanie kolegi, gdyż miałem okazję przekonać się o tym u źródła. \miałem ogromna przyjemność pracować (niestety krótko) z Jackiem, osobą, która przy tej sprawie pracowała. Kiedy opowiadał mi o błędach, fałszywych tropach, zasadzkach, które ze względu na czynnik ludzki nie zadziałały, to fakt skazania Marchwickiego, graniczył z cudem...Do tej pory nie wypowiadałem się w tej sprawie, gdyż już po prostu nie ma o czym mówić. Wyrok wykonano.

_________________
Moderator Kryminalistyki i Medycyny Sądowej
www.kryminalistyka.fr.pl

Walczę z reklamami w stopkach, trudno, takie mam hobby...
 
 
Levandicus 
Nowa dusza


Wiek: 27
Posty: 1
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro Mar 05, 2014 03:44 Pobierz post   zdzisław marchwicki wampir z zagłębia

zgadzam się w tej materii z Dago. Nie przeglądałem akt ale sam fakt przypisywania mu cech o znamionach sadyzmu jaki zoofilii - nijak się mają tzn wykluczają się wzajemnie. tzn sadyzm o motywacji czy bardziej właściwie procesie motywacji seksualnej lub o charakterze seksualnym polega na tym że za pomocą, przy użyciu przemocy dokonuje się przestępstwa osiągając satysfakcję seksualną. Immanentną cechą takich sprawców jest to, że nie musi dojść wcale do obcowanie płciowego czy też innej czynności seksualnej. Zoofilia jest uznawane jaki zboczenie seksualne - wyniku którego obiektem popędu i zaspokojenia są zwierzęta. U sadystów w szczególności tych seksualnych a już bardziej tzw zabójców z lubieżności - w świetle współczesnych metaanaliz wskazuje że cecha o o skłonnościach do sadystycznych zgwałceń ujawnia się już wieku 12 lat jak również w okresie dojrzewania. A obiektem fantazji - bo zaczyna się od fantazji erotycznych tylko inaczej one wyglądają niż u zwykłego zdrowego człowieka- skupiają się na ludziach przeważnie dziewczynkach, kobietach - również i mężczyznach i chłopcach.

Tak więc zgadzam się z opiniami, że nie trzyma się to kupy. A profil osobowościowy sprawcy - wyklucza się. Jednym słowem z pewnością zawisł niewinny

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 19