Kryminalistyka i medycyna sądowa
Forum poświęcone kryminalistyce i medycynie sądowej, oraz pokrewnym tematom.

Uwaga! Aby odpowiedzieć na post musisz być zarejestrowanym użytkownikiem.


Praca, studia, poszukiwania literatury - Kryminalistyka, praca w policji -> studia, szkoła policyj

Palolina - Nie Mar 19, 2006 15:57
Temat postu: Kryminalistyka, praca w policji -> studia, szkoła policyj
Hej ! Jestem nowym użytkownikiem na tym forum. Na poczatku chciałabym podziękować twórcy za stworzenia takiej strony, forum...
Przejdźmy do rzeczy... Chciałabym dowiedzieć się wszystkiego na temat studiów i szkół policyjnych, które później pozwoliłyby mi pracować w policji (nie chodzi mi o chodzenie z pistoletem po ulicy). Z tego, co tu wyczytałam, do Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie przyjmują tylko osoby, które skończyły już studia. Tak więc: jaki kierunek wybrać ? Jakie są zasady rekrutacji do Szkoły w Szczytnie ? Proszę o wszelkie informacje na ten temat. Jest to dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam moderatora i wszystkich użytkowników :D

bros - Nie Mar 19, 2006 17:06
Temat postu: Re: Kryminalistyka, praca w policji -> studia, szkoła pol
Palolina napisał/a:
Hej ! Jestem nowym użytkownikiem na tym forum. Na poczatku chciałabym podziękować twórcy za stworzenia takiej strony, forum...
Przejdźmy do rzeczy... Chciałabym dowiedzieć się wszystkiego na temat studiów i szkół policyjnych, które później pozwoliłyby mi pracować w policji (nie chodzi mi o chodzenie z pistoletem po ulicy). Z tego, co tu wyczytałam, do Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie przyjmują tylko osoby, które skończyły już studia. Tak więc: jaki kierunek wybrać ? Jakie są zasady rekrutacji do Szkoły w Szczytnie ? Proszę o wszelkie informacje na ten temat. Jest to dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam moderatora i wszystkich użytkowników :D


Praca w policji TO WŁAŚNIE NA POCZĄTEK chodzenie z pistoletem po ulicy. Każdy powinien przez to przejść, bo jak inaczej odróżnić urzędniczkę na szpilkach, zajmującą wartościowy etat od prawdziwego policjanta?

Jeśli zdasz egzaminy wstępne - masz na to jakieś 20% szans, to najpierw musisz odbębnić swoje na kursie podstawowym kilku-kilkunastomiesięcznym - w zależności od "widzimisie" aktualnej ekipy rządzącej.
Potem trafiasz z PISTOLETEM NA ULICĘ, a potem się zobaczy co potrafisz i na co Cię stać. Jesśli stać Cię tylko na LATANIE Z PISTOLETEM, to latasz z nim do emerytury.

Mogą się przydac studia prawnicze, ale tak prawde mówiąc - tylko na dość nudnawym dochodzeniowo-śledczym froncie.

MATRIX - Nie Mar 19, 2006 18:03
Temat postu: Re: Kryminalistyka, praca w policji -> studia, szkoła pol
Palolina napisał/a:
Z tego, co tu wyczytałam, do Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie przyjmują tylko osoby, które skończyły już studia. Tak więc: jaki kierunek wybrać ? Jakie są zasady rekrutacji do Szkoły w Szczytnie ? Proszę o wszelkie informacje na ten temat.

Jeśli interesowałaby Cię natomiast praca w policyjnym Laboratorium, do którego naprawdę trudno jest się dostać, to konieczne jest kierunkowe wykształcenie, np:

chemia - najlepiej analityka chemiczna,
biologia - najlepiej w zakresie biologii molekularnej,
mechanoskopia - najlepiej kierunek mechaniczny na Politechnikach,
broń i balistyka - najlepiej kierunek związany z bronią, a wydziałów zajumujących się tego typu działalnością jest zaledwie kilka,
osmologia - nalepiej zootechnika lub weterynaria,
wariografia - nalepiej psychologia,
fonoskopia - musisz mieć słuch fonematyczny - tutaj wykształcenie muzyczne raczej nie pomaga, lecz może przeszkadzać,
odtwarzanie wyglądu osób i rzeczy - najlepiej plastyczne, ale musisz mieć umiejętności syntezy i analizy oraz współpracy ze świadkiem, dobrze by było coś wiedzieć z antropologii,
badanie przestępstw komputerowych - wykształcenie kierunkowe informatyczne, bycie tylko programistą niestety nie pomaga,
wypadki - może być Politechnika i wydziały mechaniczny lub samochodowy.
Natomiast daktyloskopia, traseologia, badania dokumentów nie wymagają szczególnego wykształcenia wyższego (koniecznie trzeba je jednak mieć).

A potem wystarczy tylko przyjąć Cię do Policji (a nie jest to wcale łatwe), zdać wstępny test kwalifikacyjny, przejść kurs podstawowy, odbyć praktykę prewencyjną, uzyskać etat w Laboratorium i od 3-5 lat kształcić się na eksperta w wybranym przez siebie kierunku.

Jeśli chodzi tylko o wykształcenie stricte policyjne, to Bros już o tym napisał.

Pozdrawiam :)

Palolina - Nie Mar 19, 2006 21:38

Serdeczne dzięki za odpowiedzi i pozdrowionka :) Teraz moja wiedza jest już większa. Pozdro... 8)
Kasia89 - Nie Wrz 17, 2006 14:16

Czyli, jak dobrze wnioskuję, żeby dostać się do laboratorium kryminalistycznego, jedną z opcji jest zdanie wydziału analityki chemicznej. Małe pytanko: bardziej na panelu chemii sądowej czy analityki środowiskowej?

I jeszcze jedno: czy zdając takie studia w Polsce mam szansę pracować za granicą, nadrabiając odpowiednimi kursami, czy są jakieś wymiany zagraniczne już w czasie nauki? Jest tu ktoś z tego Wydziału? :)

bros - Nie Wrz 17, 2006 18:17

Kasia89 napisał/a:
Czyli, jak dobrze wnioskuję, żeby dostać się do laboratorium kryminalistycznego, jedną z opcji jest zdanie wydziału analityki chemicznej. Małe pytanko: bardziej na panelu chemii sądowej czy analityki środowiskowej?

I jeszcze jedno: czy zdając takie studia w Polsce mam szansę pracować za granicą, nadrabiając odpowiednimi kursami, czy są jakieś wymiany zagraniczne już w czasie nauki? Jest tu ktoś z tego Wydziału? :)



No cóż - Matrix ładnie wyłuszczył co i jak. Jak sama napisałaś - to tylko jedna z opcji. Ja pracuję w innej działce kryminalistyki i ciężko mi powiedzieć AŻ TAK dokładnie, w którą stronę skręcić na tym Twoim "chemicznym" skrzyżowaniu.
Kobieca intuicja podpowiada chemię sądową, ale ja nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Jak pisaliśmy tu wielokrotnie, wybrany przez Ciebie kierunek to początek wyjątkowo wyboistej drogi. Nastawiasz się, że po pokonaniu tego toru przeszkód dostaniesz worek dukatów i medale przypinane do piersi, a dostajesz tylko ... STARY KAPEĆ.

W Policji działa Lobby Krótkowzrocznych Matołów, dla których ludzie z kryminalistyki to banda darmozjadów z białych fartuchach. NIe będe się tutaj rozwodził nad ich IQ Ćwoków z LKM, powiem tylko, że oscyluje ono wokół inteligencji dwudniowego płodu kangura. Żeby było śmieszniej policyjna kryminalistyka rozkłada się od środka - no, ale tu trzeba siedzieć w środku tego bajzlu, żeby zrozumieć o co chodzi - więc nie będe przynudzał.

Reasumując - były czasy kiedy do tej pracy przychodziło się z ochotą, były czasy, że dostawali się tu ludzie na poziomie. Dzisiaj dostają się tu plecaki - córunie Komendantów i LKM (sic!) ["No wiesz, Droga Córeczko, niby ta kryminalistyka to ch...je, ale jak dostaniesz się do Dokumentów, to biedy klepać nie będziesz"] z tekstem na "dzień dobry": "A ja miałam szóstkę z patrolu piszego na szkole!" (przypadek autentyczny!)

Tak więc - daj sobie spokój! Serio. Ucz się języków i zjeżdżaj z tego kraju!!!

MATRIX - Nie Wrz 17, 2006 18:25

bros napisał/a:
W Policji działa Lobby Krótkowzrocznych Matołów, dla których ludzie z kryminalistyki to banda darmozjadów z białych fartuchach.
Oj, prawda, smutna prawda ... :? :? :?

PS. Ciekaw tylko jestem, jak LKM radziłoby sobie bez tej bandy darmozjadów w białych fartuchach?

Kasia89 - Nie Wrz 17, 2006 20:01

bros napisał/a:

Tak więc - daj sobie spokój! Serio. Ucz się języków i zjeżdżaj z tego kraju!!!


Taki właśnie miałam zamiar (uczę się trzech języków, w tym angielskiego). Pytanie tylko brzmi: czy mam JAKIEKOLWIEK szanse na zdobycie zawodu za granicą w tej działce? Chemia o ile się nie mylę wszędzie jest taka sama, a amerykanie nie mają tablicy Busha zamiast Mendelejewa. :twisted:

(A tak poza tym- witam wszystkich ;) )

bros - Nie Wrz 17, 2006 21:05

MATRIX napisał/a:
bros napisał/a:
W Policji działa Lobby Krótkowzrocznych Matołów, dla których ludzie z kryminalistyki to banda darmozjadów z białych fartuchach.
Oj, prawda, smutna prawda ... :? :? :?

PS. Ciekaw tylko jestem, jak LKM radziłoby sobie bez tej bandy darmozjadów w białych fartuchach?


Święte słowa, Bracie
Otóż ONI myślą, że jak rozwalą kryminalistykę, to:

a) opinie będa się kociły same w jakimś tam chlewiku,
b) opinie będą za darmo robili biegli prywatni,
c) opinie będzie przynosił w koszyczku PCK (Pie.....ony Czerwony Kapturek)

Moje marzenie, jako robola z terenu, to:

a) przywrócenie zakupów centralnych
b) przejęcie nas pod skrzydła CLK (cośik na kształt filii terenowej)
c) odcięcie się od lokalnych struktur Policji (czyt.: od lokalnych kiepów)
d) odpieprzenie się tychże kiepów od kryminalistyki, której i tak nie zrozumieją, nawet gdyby to ZROZUMIENIE podleciało z tyłu i ugryzło ich w grubą dupę.

Co do Katarzyny:

Cytat:
Taki właśnie miałam zamiar (uczę się trzech języków, w tym angielskiego). Pytanie tylko brzmi: czy mam JAKIEKOLWIEK szanse na zdobycie zawodu za granicą w tej działce?


Tak trzymać, żołnierzu. W dzisiejszych czasach wiedzę o sytuacji politycznej w tym kraju lepiej czerpać oglądając TV Polonia, płaszcząc tyłek przed telewizorem, gdzieś na Zachodzie.

Co do dalszej części pytania - nie mam pojęcia. Niestety. O to już musisz pytać tam, gdzie zawieją Cię wiatry historii.

U nas na razie nie ma warunków do normalnej pracy. Ludzie czekają tylko na emeryturę. Nie robi się LITERALNIE NIC, żeby zatrzymać ludzi w pracy.

MATRIX - Nie Wrz 17, 2006 21:52

bros napisał/a:
Moje marzenie, jako robola z terenu, to:
a) przywrócenie zakupów centralnych
b) przejęcie nas pod skrzydła CLK (cośik na kształt filii terenowej)
c) odcięcie się od lokalnych struktur Policji (czyt.: od lokalnych kiepów)
d) odpieprzenie się tychże kiepów od kryminalistyki, której i tak nie zrozumieją, nawet gdyby to ZROZUMIENIE podleciało z tyłu i ugryzło ich w grubą dupę.
Bros,
marzenia mają to do siebie, że czasem się spełniają. Może nawet te, o których piszesz. Z tego, co udało mi się dowiedzieć to właśnie zakończył pracę zespół do spraw zmiany koncepcji funkcjonowania LK w Policji.

Zerknij tutaj.

Pozdrowionka :)

bros - Nie Wrz 17, 2006 22:02

Cytat:

marzenia mają to do siebie, że czasem się spełniają. Może nawet te, o których piszesz. Z tego, co udało mi się dowiedzieć to właśnie zakończył pracę zespół do spraw zmiany koncepcji funkcjonowania LK w Policji.


Cholera - termin ZMIANY W POLICJI w 99% przypadków = ZMIANY NA GORSZE.

Nie chce marudzić, ale tak właśnie jest.
Pod linkiem, który podałeś wymieniono kilku naczelników. Ale ... dlaczego akurat tych? Kilku, kilku ... Raczej z większych ośrodków... Cos mi to regionalizacją zalatuje.

No i inny termin. EKONOMIKA rymuje się ze STATYSTYKA, co tez mi się źle kojarzy. Ostatnio Pan KOmendant dowalał się do Dokumentów, że nie mają wykonawstwa na poziomie chromatografu z pracowni badań krwi - czyli ok. 20 opinii dziennie. Dla niego ekonomiczny to taki, który ma większą cyfrę w Excelu.

Gdybyś znał bliższe szczegóły, to koniecznie daj znać.

MATRIX - Nie Wrz 17, 2006 22:43

bros napisał/a:
Gdybyś znał bliższe szczegóły, to koniecznie daj znać.
Jak będę więcej wiedział, dam znać na pewno ... :)
bros - Sob Wrz 30, 2006 18:39

MATRIX napisał/a:
bros napisał/a:
Gdybyś znał bliższe szczegóły, to koniecznie daj znać.
Jak będę więcej wiedział, dam znać na pewno ... :)


Coś DRGNĘLO!! Będziemy się teraz nazywać ...................... - Cholera, nazwa jest tak długa, że nie umiem powtórzyć Wiem, że w tytule jest chyba "Naukowe":) No i mamy JAKOBY podlegać pod ten nowy twór. W mniejszych jednostkach zaczyna się panika, że będą zwalniać, przenosić, łączyć, dzielić, itp. :) Niedoinformowanie zbiera żniwo...



[/i]

MATRIX - Nie Paź 01, 2006 18:02

bros napisał/a:
W mniejszych jednostkach zaczyna się panika, że będą zwalniać, przenosić, łączyć, dzielić, itp. :) Niedoinformowanie zbiera żniwo...
Przez niedoinformowanie wiele złego stać się może. O kurcze, nie tak chyba przygotowuje się zmiany ...
A nazwa faktycznie długa jakaś jest. Kto ją spamięta?
:)

bros - Nie Paź 01, 2006 20:14

Cytat:
Przez niedoinformowanie wiele złego stać się może. O kurcze, nie tak chyba przygotowuje się zmiany ...


W naszej policji zmiany przygotowuje się tak chyba od zawsze. Cisza, cisza - JEB!!

Ja i tak nie mam na to żadnego wpływu, więc z torbą chipsów gapię się na przedsawienie.
Jeśli mamy się oderwać od lokalnych szeryfów, to w to mi graj :) Swoją ignorancją i niewiedzą działają mi na nerwy.
Zobaczymy co będzie po 1 stycznia.

Anushka - Sro Paź 11, 2006 21:35

Tak czytam wypowiedzi na temat pracy w laboratorium policyjnym i mi troche mina zrzedła, bo... własnie zaczęłąm 4 rok i jako specjalizację wybrałam chemię sądową.... bo praca w laboratorium zawsze była moim marzeniem. Czy na prawde ciężko jest dostac pracę w lab. policyjnym??
Co trzeba zrobić żeby uzyskać uprawnienia biegłego sądowego???

bros - Sro Paź 11, 2006 22:12

Cytat:
Czy na prawde ciężko jest dostac pracę w lab. policyjnym??


Naprawdę. A poza tym - po co?

Cytat:
Co trzeba zrobić żeby uzyskać uprawnienia biegłego sądowego???


W świetle nowej ustawy, która sobie tam jakoś wejdzie albo nie, to nie za bardzo wiadomo. Musisz pracować w branży min. 5 lat.
Poza tym - stać Cię na chromatograf? Bo chyba nie ... No, ale może się mylę - w końcu zawsze można odłożyć z pensji jaką dostaniesz w LK - całe 1200 w porywach.

zbych - Czw Paź 12, 2006 06:28

Anushka napisał/a:
Co trzeba zrobić żeby uzyskać uprawnienia biegłego sądowego???

Jest to wskazane w projekcie nowej ustawy "o biegłych" (chociaż ma zupełnie inny tytuł) opublikowanej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości (www.ms.gov.pl). Pisaliśmy o zostaniu biegłym dużo i wielokrotnie. Jeżeli się to robi poza LK, to trzeba znaleźć biegłego, u którego przez parę latek będzie się wyrobnikiem i na którego nazwisko zrobi się "trochę " ekspertyz. Normalne feudalne układy :wink:
Pozdrawiam i zyczę powodzenia :)

Anushka - Czw Paź 12, 2006 13:28

Widze, że "świetlana" przyszłość przede mną....... :?

Czy tak samo wygląda sytuacja w Instytutach Ekspertyz Sądowych??

zbych - Czw Paź 12, 2006 17:38

Anushka napisał/a:
Czy tak samo wygląda sytuacja w Instytutach Ekspertyz Sądowych??

IES jest jeden :wink: i z tego co słyszałem wygląda tam podobnie jak w LK.

Anushka - Czw Paź 12, 2006 18:16

Z tego co mi wiadomo są dwa IES-y jeden w Krakowie a drugi w Warszawie.

Hmm, to jaki jest sens tworzenia specjalności chemii sądowej skoro nie ma szans na prace w zawodzie???

zbych - Pią Paź 13, 2006 06:45

Anushka napisał/a:
Z tego co mi wiadomo są dwa IES-y jeden w Krakowie a drugi w Warszawie.

Hmm, to jaki jest sens tworzenia specjalności chemii sądowej skoro nie ma szans na prace w zawodzie???

Uświadom mnie gdzie IES jest w stolycy, bo ja takiego nie znam :?:

Szanse jakieś są. Poza tym świat akademicki jest trochę oderwany od świata realnego. Kształci się ludzi, wiedząc że dana dziedzina jest potrzebna, a nie tym, czy znajdzie się pracę w prywiślańskim kraju.
Inaczej przy rekrutacji na kierunek, czy specjalizację, należałoby delkwenta przepytać na temat posiadanych układów, rodziny, znajomych i na tej podstawie kwalifikować na kierunek/specjalizację :twisted:
Niektórzy znajduję pracę sticte w zawodzie (ale bardzo rzadko bezpośrednio po skończeniu studiów), inni w mniejszym lub większym związku z zawodem, jesze inni sprzedają pietruszkę, ale za to z magazynierem przed nazwiskiem :wink: .
Pozdrawiam :)

Anushka - Pią Paź 13, 2006 08:20

Co do IES-u w Warszawie to profesor na jedenym z wykładów twierdził że jest i na tym moja wiedza o nim się kończy. :oops:

Fakt, życie na uczelni toczy się swoim rytmem i czasem traci kontakt z rzeczywstością.. Ale z tego co zauważyłam na tym forum takiego bujającego w obłokach studenta szybko sprowadza się na ziemie....

Pozdrawiam

CLIOO - Pią Paź 13, 2006 09:54

zbych napisał/a:

Szanse jakieś są. Poza tym świat akademicki jest trochę oderwany od świata realnego.
Niektórzy znajduję pracę sticte w zawodzie (ale bardzo rzadko bezpośrednio po skończeniu studiów), inni w mniejszym lub większym związku z zawodem, jesze inni sprzedają pietruszkę, ale za to z magazynierem przed nazwiskiem :wink: .
Pozdrawiam :)


Życie w Polsce jest zaj******. Niedługo sama jak dotrwam będę mieć magazyniera przed nazwiskiem i „sprzedawać pietruszkę” chyba

:? . Coś na temat dostawania się do pracy już wiem. W sekretariatach itp. rzeczach państwowych instytucji siedzą panie nie rzadko tylko po szkole średniej a jak przychodzisz na praktykę studencką czy staż absolwencki traktują cię jak „szm***”, podaj, wynieś, pozamiataj, pójdź do sklepu zrób jej zakupy, na koniec jeszcze twierdzom, że będą tęsknić..................

:roll: Pewnie kto nie tęskni za służącą

zbych - Pią Paź 13, 2006 10:40

Anushka napisał/a:
Co do IES-u w Warszawie to profesor na jedenym z wykładów twierdził że jest i na tym moja wiedza o nim się kończy. :oops:

:roll:
Anushka napisał/a:
Fakt, życie na uczelni toczy się swoim rytmem i czasem traci kontakt z rzeczywstością.. Ale z tego co zauważyłam na tym forum takiego bujającego w obłokach studenta szybko sprowadza się na ziemie....

CLIOO napisał/a:
W sekretariatach itp. rzeczach państwowych instytucji siedzą panie nie rzadko tylko po szkole średniej a jak przychodzisz na praktykę studencką czy staż absolwencki traktują cię jak „szm***”, ....


Tak dla pocieszenia, wiem że wielu ludziom, którzy w sposób zaparty dążą do obranego celu, jednak się udaje go osiągnąć. Tylko rzadko kiedy jako świeżo upieczonemu magazynierowi, ale parę lat po ich skończeniu.

Jak się skończysz studia, to wydaje Ci się, że złapałeś Pana Boga i że sam jesteś przynajmniej herosem. Głowa pełna teorii, ideałów, a zero wiedzy i doświadczenia praktycznego. Wiedza teoretyczna jest warunkiem sine qua non wykonywania porządnie pracy, ale nie wystarczająca. Pod pewnymi względami, te koszmarne karakany z ledwo zdaną maturą, ale z dwudziestoletnim stażem pracy, mają sporo umiejętności praktycznych, które Ty nabędziesz dopiero po jakimś czasie. I wtedy je przegonisz. Ale do tego czasu, przynieś, zanieś, pozamiataj. Jeżeli ktoś przychodzi na staż czy praktykę na miesiąc, dwa czy trzy, to nikomu nie opłaca się Go uczyć, nikt nie ma na to czasu, bo jak zdąży się czegoś nauczyć to odejdzie. A te malągwy nadal robią, bo w państwowej robodzie nie wywala się tak łatwo, zwłaszcza kobiety w wieku porozrodczym, która na żadną inną robotę nie ma szans.

Dlatego jeżeli jesteś pewna, czego chcesz i jesteś gotowa na wiele lat wyrzeczeń, to dąż. W przeiwnym razie odpuść sobie i weż robotę jakąCi ktoś załatwi, niekoniecznie związaną z kierunkiem.
Tu się szybko sprowadza na ziemię, ale co, mamy łgać :?: Obiecywać gruszki na wierzbie (już jeden taki był, ale źle skończył) :?: Nie jesteśmy politykami, a Wy naszymi wyborcami.
Nie jest łatwo, ale to nie oznacza, że beznadziejnie.
I tym optymistycznym akcentem konczę i pozdrawiam :)

Mówca Umarłych - Pią Paź 13, 2006 14:23

Cytat:
Coś na temat dostawania się do pracy już wiem. W sekretariatach itp. rzeczach państwowych instytucji siedzą panie nie rzadko tylko po szkole średniej
A skąd wiesz, że po szkole średniej? Z tego co się orientuję, szkoła średnia to minimum jeśli idzie o jakąkolwiek pracę w instytucjach państwowych. Kwestia odgórna. Ale kto, nie mając średniej i pracując w/w przyzna Ci się do tego? :wink: Takie zjawiska mają miejsce :)
Anushka - Pią Paź 13, 2006 17:11

W temcaie praktyk to fakt, rzaaadko gdzie pozwala się na samodzielność praktykantom. Często bywa tak, żeusadza się takiego człowieka w kącie i daje dziennik ustaw albo jakąś gazete do czytania... Mi się udało, choć nie pozwolono mi nic samodzielnie zrobić to przynajmniej zwiedziłam wszystkie laboratoria działające w tej instytucji i miałam okazję zobaczyć sprzęt, którego na uczelni nie ma i pewnie dłuugo nie będzie, przekonać się jak wygląda praca, itd. Ale okazało się też nie raz, że w niektórych tematach wiem więcej niż pani, która tam pracuje x lat. Wiem, ona ma praktyke, ja "tylko" teorie...
bros - Pią Paź 13, 2006 17:26

Cytat:
Wiem, ona ma praktyke, ja "tylko" teorie...


Wniosek jest prosty - 75% teorii psu na budę się przydaje ...

Chciałbym zobaczyć ile u Ciebie zostałoby tej teorii po 10 latach pracy, lol ...

[/img]

Anushka - Pią Paź 13, 2006 18:17

Odpowiem Ci za 10 lat ;)

Ale myślę, że nie dopusciłabym do takiej sytuacji, że na pytanie praktykanta, do czego służy ten aparat, odpowiadam: "nie wiem, jak było szkolenie byłam na urlopie..." Wstyd by mi było niewiedzieć nic o rzeczy o która sie codzień potykam...

bros - Pią Paź 13, 2006 18:53

Cytat:
Odpowiem Ci za 10 lat ;)

Ale myślę, że nie dopusciłabym do takiej sytuacji, że na pytanie praktykanta, do czego służy ten aparat, odpowiadam: "nie wiem, jak było szkolenie byłam na urlopie..."


No cóż - jak sama powiedziałas - zobaczymy za dziesięć lat.

Cytat:
Wstyd by mi było niewiedzieć nic o rzeczy o która sie codzień potykam...


Osobiście często potykam się o praktykantów - prócz zawracania dupy nie na wiele się przydają ( czytaj: w ogóle nie ma z nich pożytku).
I naprawdę nie jest mi wstyd, że nie wiem kim są i skąd się do cholery wzięli. Bo mam to gdzieś, jeśli mam być szczery.

Przypominają 4 latków - "Prose pana, a to do cego? Prose pana, a po co to?" Doprowadza mnie to do szału!
Więc złośliwie - tak jak i zapewne Twoja Pani z LK - na odczepnego - rzucam krótkie "nie wiem", " albo "Aaaaaa - to Maszyna Która Robi PIIIINGGGGGG (Monty Python) - ma dużo światełek i robi wrażenie na praktykantach, ale - kurna - nie kumam po jakiego wała stoi w kącie. Jak się przyjmowałem do pracy to już tu była".

Twoja Pani z LK może przy kawie polewała z Ciebie, jak "wkręciła młodą", a Ty się tu podniecasz niezdrowo.

L.Ann - Pią Paź 13, 2006 19:42

O RANY! BROS! :wink:

to po co te praktyki wlasciwie sa?

nie bedziesz przeciez zyl wiecznie.. kiedys trzeba Cie bedzie zastapic Mistrzu.
to chyba lepiej, ze masz szanse przekazac mlodziezy kilka niezwykle cennych wskazówek... takie mysli, spostrzezenia po wielu latach pracy praktyka sa na wage złota. :wink:

fakt.. na praktykach spotyka sie roznych praktykantów.. tak jak i roznych opiekunow...
nierzadko pojawia sie konflikt "interesow". a szkoda.

jesli dostajesz pod skrzydla praktykanta to ustaw sobie go odpowiednio pierwszego dnia. dowiedz sie czego chce, powiedz mu co moze. okresl jasno zasady i powiedz, ze za infantylne zachowanie bedziesz stawial go w kącie - wtedy moze 10 razy zastanowi sie zanim przyjdzie mu do głowy wyprowadzic Cie z równowagi. :D :D:D:D:D

ja jestem zadowolona ze swoich praktyk... chociaz ich specyfika byla troszke odmienna. student prawa na praktykach w prokuraturze moze byc, powiedzmy - nieco bardziej "samodzielny", niz student czegostam na praktykach w LK.


POZDRAWIAM! 8)

Porfiry - Pią Paź 13, 2006 19:53

Witam!! :)
A po Ratownictwie Medycznym można dostać jakąś ciekawą prace?? Myślę ogólnie o policji bo w laboratorium raczej nie ma szans. Moim celem jest wydział lekarski a później specjalizacja sądowo-lekarska ale na dzień dzisiejszy fizyka dyskwalifikuje mnie na Akademii Medycznej :/

Anushka - Pią Paź 13, 2006 21:09

To nie były praktyki w LK tylko w innej państwowej instutycji. A czy panią interesowało skąd się wziełam to mało ważne.
Zgadzam się z tym że praktykanci mogą być denerwujący, stoją jak kołki nie wiedzą co ze sobą zrobić, albo źli są że muszą siedzieć aż 3 godziny dziennie w lab. zamiast korzystać z wakacji.
Nie zadawałabym pani głupich pytań gdybym miała coś do roboty, choćby jakaś prosta analiza których sie wykonują wiele, w której nie ma szans żeby zepsuć jakis drogi sprzęt.
A wracając do tamtej Pani, nie sądze żeby "wkręcała młodą", starała się jak mogła zająć nas czymś przez tą godzinę jaką u niej spędziłyśmy, tylko jej troche nie wychodziło.

Po za tym po co mi ta cała teoria skoro nie mogę nauczyć sie nigdzie praktyki, bo wszędzie mnie traktują jak szarańcze, wkurzający element co zadaje głupawe pytania...

bros - Pią Paź 13, 2006 21:46

Cytat:


to po co te praktyki wlasciwie sa?


No właśnie! Żaden z ludków z aspiracjami do pracy w LK, którzy byli u nas na praktykach nie pracuje w LK. Pracują za to plecaki bez praktyk. Ot, ciekawostka ...
Cytat:

nie bedziesz przeciez zyl wiecznie..


zdecydowanie nie ...

Cytat:
kiedys trzeba Cie bedzie zastapic Mistrzu.


W to akurat nie wierzę ... Jak patrzę na potencjalnych "następców", to robi mi się słabo i mam ochotę umrzeć "bezpotomnie"

to chyba lepiej, ze masz szanse przekazac mlodziezy kilka niezwykle
Cytat:
cennych wskazówek... takie mysli, spostrzezenia po wielu latach pracy praktyka sa na wage złota.


Kiedyś to robiliśmy i wychodziło wręcz "za dobrze" Opisano nas na stronie jakiegoś uniwersytetu jako supergości (bo sztuką jest tak sprzedać wiedzę, żeby żaden skubaniec nie zerkał co chwilę na zegarek i nie ziewał) - no i o mało co nie musieliśmy się tłumaczyć czemu to było na tych pogadankach tak fajnie, skoro normalnie ma być nudno i drętwo. Wystarczy - teraz jest nudno i drętowo i nikt się nie dopieprza.
Cytat:

To nie były praktyki w LK tylko w innej państwowej instutycji. A czy panią interesowało skąd się wziełam to mało ważne.


EEEEEEE ... to po co ja się tu żołądkuję ... Pewnie wyrwali lalę z kadr i rzucili na pożarcie.


Cytat:
Po za tym po co mi ta cała teoria skoro nie mogę nauczyć sie nigdzie praktyki, bo wszędzie mnie traktują jak szarańcze, wkurzający element co zadaje głupawe pytania...


No nie dziw się, skoro dzisiaj liczy się tylko statystyka i karwa numerki, a nie ludzie.
Nikt nie ma czasu puszczać szarańczy na maszyny, bo kto za nas wyrobi normy? Jak bedzie np. wyznaczony dzień tygodnia dla szarańczaków, to proszę bardzo, ale jak terminy uciekają, to nie ma zmiłuj się. Szefostwo wali czy uczyłeś jakiegoś wypłosza, czy oglądałeś Małysza w TV - najważniejszy jest Excel i - qrwa- tabelki. Skoro w arkuszu kalkulacyjnym nie ma kolumny "praktykanci", to sorry szarańczaki - nie liczycie się...

Następny Porfirek zapytowywuje:

Cytat:
A po Ratownictwie Medycznym można dostać jakąś ciekawą prace??


Tylko jak otworzą u nas Wydział ds. Intubowania Dychawicznych Staruszek...
Innej możliwości nie widzę - chyba, że Oddziały Prewencji i głęboko ukrywana satysfakcja z potencjalnie przydatnej umiejętności udzielania I pomocy.





[/url]

L.Ann - Pią Paź 13, 2006 21:54

:shock:

Cytat:
Kiedyś to robiliśmy i wychodziło wręcz "za dobrze" Opisano nas na stronie jakiegoś uniwersytetu jako supergości (bo sztuką jest tak sprzedać wiedzę, żeby żaden skubaniec nie zerkał co chwilę na zegarek i nie ziewał) - no i o mało co nie musieliśmy się tłumaczyć czemu to było na tych pogadankach tak fajnie, skoro normalnie ma być nudno i drętwo. Wystarczy - teraz jest nudno i drętowo i nikt się nie dopieprza


:shock: :shock: :shock: :roll: :?
OK. juz nic nie mówię.


Brosiu, już sie nie denerwuj. :wink:

bros - Pią Paź 13, 2006 21:58

Cytat:

OK. juz nic nie mówię.


Ależ MÓW!! To rozkaz! Kiedy nic nie mówisz dłużej niż 45 sekund to z pewnością jesteś martwa :D

Cytat:
Brosiu, już sie nie denerwuj.


Ależ ja się nie denerwuję :) Mnie tylko drażni system, a nie ludzie na forum ;)

CLIOO - Pią Paź 13, 2006 22:01

L.Ann napisał/a:

to po co te praktyki wlasciwie sa?

fakt.. na praktykach spotyka sie roznych praktykantów.. tak jak i roznych opiekunow...
nierzadko pojawia sie konflikt "interesow". a szkoda.


W tamtym roku trafiła mi się "fajna" praktykantka przez dwa tygodnie po osiem godzin dziennie, albo patrzyła w przestrzeń w stronę drzwi, albo wysyłała smsy. Niestety prawda jest taka, że trzeba praktykantów pilnować bo jak nikt potrafią czasem coś spie**** :roll: Zdarzają się jednak także ludzie naprawdę super, którzy chcą się czegoś nauczyć i szybko łapią. :lol:

Afia - Pią Paź 13, 2006 22:05

bros napisał/a:
najważniejszy jest Excel i - qrwa- tabelki.


Wierzę w każde Twoje słowo!

Gdyż.....

Troszke ponad tydzień temu rozmawiałam przez telefon z kolegą ze Śl KWP. Był w pracy.

Pytam sie co robi. A on na to:
:arrow: "Tabelki"

bros - Pią Paź 13, 2006 22:21

Cytat:

Pytam sie co robi. A on na to:
:arrow: "Tabelki"


A później się ludzie dziwią, że nie ma policjantów na ulicach... No, jak mają być, skoro zajmują się rzeźbieniem w shicie i kreatywną statystyką. A później Mądre Szefostwo samo wpędza się w kanał - no bo nie wypada mieć ZA DOBREJ wykrywalności w tym roku, bo później trzeba być minimum równie dobrym w przyszłym roku, więc np. nie ujawnia się już do końca roku przestępstw "na gorącym", żeby nie mieć "nadwyżki".

Gdyby ktoś na serio zajął się fałszowaniem statystyki w Policji, to kilka ładnych setek orangutanów z IQ dwudniowego płodu kangura poszłoby siedzieć, a gliniarze wreszcie mogliby pracować normalnie, bez odczuwania przykrego oddechu tych debili na plecach. [/url]

MATRIX - Pią Paź 13, 2006 22:52

No, to się nam temat rozwinął ... :? :? :?

Pytanie tylko jedno zadać tu wypada, a szczególnie do Brosa je kieruje: Po co?

Szkoda prądu
... i nadmiar stresorów zaszkodzić przecież może ... :) :) :) , a wtedy nawet intensywana jazda na rowerku nie pomoże ... :) :) :)

PS. Oj, bo zablokuję tamat ... :evil:

krakus - Pon Paź 30, 2006 14:02

czesc!
podepne sie do tego tematu, jesli pozwolicie.
czyli najlepszym sposobem na prace w lab krym jest;
1. skonczyc studia
2. dostac sie do policji
???
czy nie mozna dostac tam pracy jako cywil? czy to utrudnienie na wejsciu? czy to ogranicza pozniejsze mozliwosci rozwoju?
ja koncze powoli elektronike. chcialbym po studiach pracowac w lab krym w krak. i mam powazny problem - komisja poborowa zrobila mi krzywde. mianowicie mialem wypadek samochodowy, uszkodzenie kregoslupa i powiedziano mi, ze w woju mnie nie chca. bylo to ladnych pare lat temu i przez ten czas ciezko pracowalem nad zdrowkiem. w tej chwili jestem w 100 proc sprawny i wiem, ze testy sprawnosciowe przeszedlbym o wiele lepiej niz wiekszosc kandydatow z kat A.
no i wlasnie - co ja mam kurde robic w takiej sytuacji? czy mam przekreslone wszelkie szanse na prace w lab, bo jakis palant pare lat temu wpisal mi do ksiazeczki taka literke a nie inna? co robic?
z gory dziekuje za odpowiedzi!

bros - Pon Paź 30, 2006 14:46

krakus napisał/a:
czesc!
podepne sie do tego tematu, jesli pozwolicie.
czyli najlepszym sposobem na prace w lab krym jest;
1. skonczyc studia
2. dostac sie do policji
???
czy nie mozna dostac tam pracy jako cywil? czy to utrudnienie na wejsciu? czy to ogranicza pozniejsze mozliwosci rozwoju?
ja koncze powoli elektronike. chcialbym po studiach pracowac w lab krym w krak. i mam powazny problem - komisja poborowa zrobila mi krzywde. mianowicie mialem wypadek samochodowy, uszkodzenie kregoslupa i powiedziano mi, ze w woju mnie nie chca. bylo to ladnych pare lat temu i przez ten czas ciezko pracowalem nad zdrowkiem. w tej chwili jestem w 100 proc sprawny i wiem, ze testy sprawnosciowe przeszedlbym o wiele lepiej niz wiekszosc kandydatow z kat A.
no i wlasnie - co ja mam kurde robic w takiej sytuacji? czy mam przekreslone wszelkie szanse na prace w lab, bo jakis palant pare lat temu wpisal mi do ksiazeczki taka literke a nie inna? co robic?
z gory dziekuje za odpowiedzi!


Nie będę się wypowiadał, bo zamkną temat. Jeśli umiesz czytać i jesteś dociekliwy, to z łatwością znajdziesz na tym forum odpowiedź na swoje pytanie.

zbych - Pon Paź 30, 2006 17:04

krakus napisał/a:
mam powazny problem - komisja poborowa zrobila mi krzywde. mianowicie mialem wypadek samochodowy, uszkodzenie kregoslupa i powiedziano mi, ze w woju mnie nie chca. bylo to ladnych pare lat temu i przez ten czas ciezko pracowalem nad zdrowkiem. w tej chwili jestem w 100 proc sprawny i wiem, ze testy sprawnosciowe przeszedlbym o wiele lepiej niz wiekszosc kandydatow z kat A.

Odnośnie pracy w LK, charakterze, w jakim się zatrudnia, było i to dużo na tym forum......
Nie odpowiadałbym, ale chciałbym zauważyć, że zmiana kategorii jest mozliwa (nie wiem czy w Twoim przypadku) w obydwie strony i osobiście znam przykład, w którym koleś sobie zmienił z D na A.

Mówca Umarłych - Pon Paź 30, 2006 19:18

W temacie poborów itd nie będę się wypowiadać, natomiast śmiało możesz zmienić sobie kategorię. Najlepiej zapytaj się w swoim WKU na ten temat, tj gdzie jest właściwa do tego typu sprawy Wojskowa Komisja Lekarska, jakie są terminy itd. Oczywiście zrób sobie właściwe badania, najlepiej aby były one w miarę świeże w momencie stawienia się przed komisją. Niech te badania ukazują, że przyczyna, która spowodowała Ci przyznanie kategorii ciamajdy nie istnieje już, do tego pewnie dojdą zwykłe badania wagi ciśnienia itd na miejscu i (chyba) to tyle. Dopytaj się.

Przepraszam z góry za OT.

maarit - Nie Gru 17, 2006 18:48

Hey!! Wiem ze pytania a propos studiów pojawiają sie tutaj już w niezliczonych ilościach i ze wszyscy ją juz tym porządnie zmęczeni, ja jednakże pozwole sobie zadać jedno pytanie, bo tak przeglądając to forum nie znalazłam zadowalającej mnie odpowiedzi.

Otóż, planuję studiować fizykę, ale nie ogólną, zastanawiałam się raczej nad jakąs specjalizacją. Przede wszystkim nad Fizyką Medyczną, ewentualnie Techniczną. I moje pytanie jest takie: czy z takim wykształceniem przyjmą mnie do Laboratorium? Jeśli nie, to po jakiej?

bros - Nie Gru 17, 2006 18:53

maarit napisał/a:
Hey!! Wiem ze pytania a propos studiów pojawiają sie tutaj już w niezliczonych ilościach i ze wszyscy ją juz tym porządnie zmęczeni, ja jednakże pozwole sobie zadać jedno pytanie, bo tak przeglądając to forum nie znalazłam zadowalającej mnie odpowiedzi.

Otóż, planuję studiować fizykę, ale nie ogólną, zastanawiałam się raczej nad jakąs specjalizacją. Przede wszystkim nad Fizyką Medyczną, ewentualnie Techniczną. I moje pytanie jest takie: czy z takim wykształceniem przyjmą mnie do Laboratorium? Jeśli nie, to po jakiej?


Po fizyce szanse masz dramatycznie niskie, chyba że masz tzw. WUJKA. Wujek to dobra rzecz i potrafi sprawić, że znikają pewne opory u niektórych decydentów.

Bez wujka, jak bez nogi. Nie zajdziesz za daleko ...

No i to jest Cała Prawda O Planecie Ksi.

MATRIX - Nie Gru 17, 2006 19:39

bros napisał/a:
Po fizyce szanse masz dramatycznie niskie, chyba że masz tzw. WUJKA. Wujek to dobra rzecz i potrafi sprawić, że znikają pewne opory u niektórych decydentów.
Bez wujka, jak bez nogi. Nie zajdziesz za daleko ...
Chol**a, znów ten wszechogarniający nepotyzm. Czy kiedyś będzie normalnie ?
bros - Nie Gru 17, 2006 19:47

MATRIX napisał/a:
bros napisał/a:
Po fizyce szanse masz dramatycznie niskie, chyba że masz tzw. WUJKA. Wujek to dobra rzecz i potrafi sprawić, że znikają pewne opory u niektórych decydentów.
Bez wujka, jak bez nogi. Nie zajdziesz za daleko ...
Chol**a, znów ten wszechogarniający nepotyzm. Czy kiedyś będzie normalnie ?


Hehe - ale ja, Matrix, mówię to serio - gdybym NIE WIDZIAŁ NA OCZY, to nie pisałbym tego! To smutne :(

MATRIX - Nie Gru 17, 2006 20:14

bros napisał/a:
Hehe - ale ja, Matrix, mówię to serio - gdybym NIE WIDZIAŁ NA OCZY, to nie pisałbym tego! To smutne :(

Wiem, wiem Bros, masz rację, też niestety to widzę. Jak bardzo bym nie chciał tego oglądać (jedynym w tej sytuacji sposobem jest chyba wyłupienie mi oczu)

To jest naprawdę smutne ... Ech :( :( :(

maarit - Pon Gru 18, 2006 18:18

To aż dziw, bo w końcu fizyka jest z tym dość związana...(jak chyba z każdą dziedziną życia)

A to może istnieje jakis kierunek pokrewny do fizyki, który dawałby szansę takiej pracy? (Zapewne po informatyce przyjmuję, heh :? Bezczelni...) Albo jakieś podyplomówki?

Mika Pika - Pią Lut 02, 2007 01:14
Temat postu: łaaaaaaaa
buhahaha BROS masz [cenzura] teksty:D umre umre umre:D MONTY PYTHON rządzi !:))) a tak poza tym to wlasnie skonczylam sobie studia i sie zaczynam nudzic..i myslec o pracy przyszlej i jedyne co mi sie wydaje jakkolwiek interesujace to praca zwiazana z krimalistyka w policji (ale ktos tu napisal ze pion dochodz-sledczy to nuda:/)albo cos z medycyną sądową związanego-choć nie mam wykształcenia medycznego wiec to akurat odpada, lub tez we wiezniu..chociaz to chyba jednak za duzy hardcore to ostatnie.. wiem jedno-ze praca mnie musi interesowac choc troche!i na dobrą sprawe to chyba wyjade sobie z tego kraju nudy i szarosci:))) ale gdyby tak jednak tu zostac..to hmmm...w co sie bawic??
kurko - Sro Sty 02, 2008 17:38

Nie wiem czy było już takie pytanie, ale niestety nie moge znaleźć, więc prosze aby mi ktoś odpowiedział. Co trzeba mieć ukończone aby mieć duże szanse na dostanie się do policji kryminalnej zajmującej się narkotykami ?
Alneirth - Czw Sty 03, 2008 00:53

kurko napisał/a:
Co trzeba mieć ukończone aby mieć duże szanse na dostanie się do policji kryminalnej zajmującej się narkotykami ?
A co konkretnie chciałbyś przy narkotykach robić? Wykrywać tego typu przestępstwa, dowodzić sprawstwa, czy badać narkotyki?
Czyżol - Czw Sty 03, 2008 09:20

Już nie raz było podobne pytanie zadawane w tym temacie czy na tym forum. Żeby wykonywać jakiekolwiek takie czy inne policyjne czynności trzeba zostać policjantem.
Później uderzy Cię zwykła szara policyjna rzeczywistość i będziesz wiedzieć czy będziesz deptać chodniki czy machać w drogówce "lizakiem" na ulicy czy w kryminalnej "walczyć" z narkotykami.
Więc krótko i zwięźle: dostań się do pracy w policji a później zobaczysz.

zbych - Czw Sty 03, 2008 10:26

kurko napisał/a:
Co trzeba mieć ukończone aby mieć duże szanse na dostanie się do policji kryminalnej zajmującej się narkotykami ?

W Policji generalnie wykształcenie cywilne jest, mówiąc oględnie, nieszczególnie cenione. Dobre pytanie zadał tu Alneirth, bo tyrudno powiedzieć, z samego zadanego pytania, czy chodzi Ci o kryminalną w polskim rozumieniu tego słowa, czy w znaczeniu CSI. W LK to co innego.
A jakie wykształcenie - nie ma takiego. Najlepiej to chyba to uznane za przydatne przy naborze, dające dodatkowe punkty tzn. jak pamiętam prawo, administracja, ekonomia, informatyka. Więcej znajdziesz chociażby tu, przeglądając nasze forum, czy forum IFP wątek Nabór do Policji

kurko - Czw Sty 03, 2008 19:25

Aha rozumiem, jeśli chodzi o pytanie to chodzi mi raczej o wykrywanie przestępst związanymi z narkotykami. Obeserwowanie grupy zajmującą się sprzedarzą itp.
Czyli nie ma jakiegoś super przepisu, aby w krótkim czasie służby w policji móc się zajmować takimi sprawami ?

Czyżol - Czw Sty 03, 2008 19:33

No raczej nie ma chyba, że masz wujka wysoko postawionego co to Cię do kryminalnego "wrzuci".
Alneirth - Czw Sty 03, 2008 21:41

kurko napisał/a:
jeśli chodzi o pytanie to chodzi mi raczej o wykrywanie przestępst związanymi z narkotykami. Obeserwowanie grupy zajmującą się sprzedarzą itp.
Musisz zostać policjantem. O wymogach była już nie raz mowa na forum.
Cytat:
Czyli nie ma jakiegoś super przepisu, aby w krótkim czasie służby w policji móc się zajmować takimi sprawami ?
Zasadniczo takiego przepisu nie ma, a jeżeli byłby źle to bardzo by świadczyło o Policji. Choć zdarzają się rzeczy, o których nie śniło się nawet filozofom, np. cywil zostaje 01 KGP, ale to już zupełnie inna "bajka".
kurko - Pią Sty 04, 2008 12:06

A jak mniej więcej wygląda droga, jaką trzeba przejść aby zostać policjantem z kriminalnego zajmującym się tymi narkotykami ? Od czego najlepiej zacząć, jak próbować awansować ?
zbych - Pią Sty 04, 2008 14:06

kurko napisał/a:
A jak mniej więcej wygląda droga, jaką trzeba przejść aby zostać policjantem z kriminalnego zajmującym się tymi narkotykami ? Od czego najlepiej zacząć, jak próbować awansować ?

Oj, przeczytaj to co Ci napisano.
Najpierw zostań policjantem, a potem myśl, jak się dostać do odpowiedniego wydziału.
Jak zostać policjantem dowiesz się z linków, które Ci podałem.
A żeby w odpowiednim wymażonym wydziale - najlepiej jako tzw. PLECAK, poprzez instytucję WUJKA. To nie ty decydujesz, ale Twój przyszły przełożony, bioroąc ewentualnie pod uwagę chęci i predyspozycje (bardzo specyficzne).

kasiek557 - Nie Lut 24, 2008 19:38

Hej jestem nowa na tym forum i bardzo bym była wdzięczna gdyby ktoś mi powiedział co trzeba zrobić aby dostać się do laboratorium kryminalistycznego na daktyloskopie. Interesuje mnie dokładnie jaki kierunek studiów trzeba wybrać i czy to prawda że trzeba iść na medycynę sądową. Patrzyłam na necie ale tu nie ma konkretnych informacji. Z góry dzięki za odpowiedź :grin:
Glina - Nie Lut 24, 2008 19:52

Cytat:
Czyli nie ma jakiegoś super przepisu, aby w krótkim czasie służby w policji móc się zajmować takimi sprawami ?
Takie rzeczy to tylko w Erze albo Kontrwywiadzie Wojskowym.
kasiek557 napisał/a:
Hej jestem nowa na tym forum i bardzo bym była wdzięczna gdyby ktoś mi powiedział co trzeba zrobić aby dostać się do laboratorium kryminalistycznego na daktyloskopie.
Umieć się posługiwać komputerem, a w szczególności umieć znaleźć odpowiedź na forum.
zbych - Pon Lut 25, 2008 07:07

kasiek557 napisał/a:
bardzo bym była wdzięczna gdyby ktoś mi powiedział co trzeba zrobić aby dostać się do laboratorium kryminalistycznego na daktyloskopie.

Jak napisał Glina. Przejrzeć forum.
kasiek557 napisał/a:
czy to prawda że trzeba iść na medycynę sądową.

Nie prawda.
kasiek557 napisał/a:
Patrzyłam na necie ale tu nie ma konkretnych informacji.

Tu jest dużo konkretnych informacji. Polecam wątek FAQ i opcję szukaj.

kasiek557 - Pon Lut 25, 2008 19:19

Dzięki za informacje;x
Tu jest dużo konkretnych informacji. Polecam wątek FAQ i opcję szukaj.[/quote]
Wiem ale nie miałam na tyle czasu aby tego poszukać. i jeszcze raz dzieki za informacje i życzliwość

L.Ann - Pon Lut 25, 2008 20:38

Cytat:
Wiem ale nie miałam na tyle czasu aby tego poszukać. i jeszcze raz dzieki za informacje i życzliwość

Kasiaaaaaaaaaaaaa!!!! Ja chyba oszaleję. Czy naprawdę nie widzisz tego, ze takim tekstem się "pogrążasz"?
Nawet jeśli ktoś nie ma zielonego pojęcia o organizacji policyjnej kryminalistyki...
Ranyy...
Jak myślisz, jakie cechy charakteru, osobowości są cenione u osoby, która ma zostać ekspertem kryminalistyki? jakie umiejętności? Tak na chłopski rozum, no jakie??? Bez względu na dział kryminalistyki, którym się taki ekspert zajmuje... Przecież to praca związana z wymiarem sprawiedliwości, tak?
Może m.in. rzetelność? Może umiejętność wyszukiwania informacji też?
Hmm...
Skoro ktoś trafia na forum, dlaczego nie może przeczytać informacji na stronie głównej kr.fr, nie mówiąc już o innych stronach...
Może warto się zastanowić nad jakimi swoimi słabościami warto popracować, by faktycznie kiedyś stać się dobrym... ekspertem.
Poza wiedzą - teorią i praktyką, są jeszcze tzw. predyspozycje...
To od tego się zaczyna... Teorii i praktyki można się nauczyć... ale jeśli nie ma się predyspozycji do wykonywania tego zawodu to koniec. Koniec na "dzień dobry".
Nie chcę nikomu przykrości sprawiać tym postem. Proszę tylko, błagam, o chwilkę zastanowienia się nad sobą - czasami warto.

Pozdrawiam.

[ Dodano: Pon Lut 25, 2008 8:44 pm ]
Mam nadzieję, że należysz do tych reformowalnych użytkowników forum i że będą jeszcze z Ciebie ludzie - czego oczywiście szczerze Ci życzę.

Dla mnie wzorem usera młodego pokolenia na forum jest Greg. Fenomenalnie się rozwinął od czasów swojego pierwszego posta. Aż miło. OK, milknę - nie będę testować wytrzymałości makówki Grega na "sodówkę" ;-)

zbych - Wto Lut 26, 2008 07:10

kasiek557 napisał/a:
Dzięki za informacje ;x
(...)
Wiem ale nie miałam na tyle czasu aby tego poszukać. i jeszcze raz dzieki za informacje i życzliwość

A myślisz, że my mamy tyle czasu, żeby n razy każdej osobie pytającej o te same rzeczy wypisywać to samo :evil: Po to zrobiłem wątek FAQ, żeby łatwiej było szukać. Ale nie, Ty nie masz czasu, żeby tam zajrzeć.
Jasne, po co samemu się trudzić :evil: . Lepiej niech inni się męczą :mad:

kasiek557 - Wto Lut 26, 2008 16:56

Dzięki L.ann za posta może masz racje czas nad sobą popracować i zacząć wykazywać więcej samodzielności i inicjatywy ;)
ancurek - Pon Sie 18, 2008 23:31

jestem na tym forum poraz pierwszy wiec witam wszystkich:)) :lol: poczytalam troche, duzo rzeczy sie powtarza,niektóre zaprzeczaja sobie nawzajem,ale jak to na forach... pewnie wyda sie znowu dziwne i głopie bo poraz n-ty padnie to pytanie,ale spróbuje...obecnie stodjuje biotechnologie medyczna a w przyszlości marzy mi sie praca w laboratorium kryminalistycznym(głównie chodzi mi o badanie bróbek ) slyszalam ze po biotechnologi moge w takim laboratorium pracowac tylko musze jeszcze cos skonczyc..i wlasnie nikt nie potrafi powiedziec mi co to jest to cos! :twisted: jedni mowia ze musze wstapic do policji inni ze nie...jesli ktos jest dobrze zorientowany w tej kwestii to przosze o odpowiedz :lol:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group