Kryminalistyka i medycyna sądowa
Forum poświęcone kryminalistyce i medycynie sądowej, oraz pokrewnym tematom.

Uwaga! Aby odpowiedzieć na post musisz być zarejestrowanym użytkownikiem.


Insza inszość - Uśmichnij się!

Czyżol - Wto Paź 10, 2006 22:57
Temat postu: Uśmichnij się!
Trzy ciała leżą w kostnicy, wszystkie są uśmiechnięte. Koroner wyjaśnia inspektorowi przyczyny i okoliczności każdego zgonu.
Pierwsze ciało: Warszawiak, 60 lat, zmarły na zawał serca, podczas
uprawiania seksu ze swoją kochanką. To tłumaczy ten jego nienaturalny
uśmiech.
Drugie ciało: Poznaniak, 25 lat, wygrał kilka milionów na loterii,
zmarł na skutek przepicia, co tłumaczy jego uśmiechniętą facjatę.
- A co z trzecim ciałem? - pyta inspektor.
- A to jeden z najciekawszych przypadków, kobieta ze wsi, z okolic
Bydgoszczy, lat 30, porażona piorunem.
- Skąd, więc te uśmiech na jej twarzy?
- Myślała, że jej robią zdjęcie...

kot - Sob Paź 14, 2006 19:52

czy jest ktoś komu TO:
http://100lat.pl/PoprawaNastroju/
nie poprawiło nastroju???

Anushka - Sob Paź 14, 2006 20:15

Zapraszam do krótkiego sprawdzianu umiejętności, którą powinien wyćwiczyć każdy Polak:

http://www.sztronka.inds.pl/misc/kacz.html

Powodzen ia :)

NoNa - Sob Paź 14, 2006 20:25

Rozwaliło mnie to.. :lol:
http://foto.m.onet.pl/_m/...8b7,10,19,0.jpg

bros - Sob Paź 14, 2006 20:32

NoNa napisał/a:
Rozwaliło mnie to.. :lol:
[url]http://foto.m.onet.pl/_m/68be463dfc8df6049061823b001fc8b7,10,19,0.jpg
[/url]



Oż, Kurna :D Jak to w Monty Pythonie mówili: Obesrałem sobie zbroję ze śmiechu :D

HEHE

L.Ann - Sob Paź 14, 2006 20:33

KOBIETKI! :) :):)

:) :):):):):):):):):)

Kocie... jesteś kochana :D :D:D robisz nam ciasteczka... i w tak niesamowity sposób efektywnie poprawiasz nastrój :D :D:D jak tak dlaej pójdzie bede zmuszona oddac Ci swoj tytuł "Duszy Forum" :D :D:D:D:D

test Anushki chyba oblałam.. tylko 60% prawidłowych odpowiedzi :oops: :) :):)

NoNa... jak zawsze.. powalasz mnie swoimi bojowymi postami :D :D:D:D:D:D:D:D

NoNa - Sob Paź 14, 2006 20:39

Można dać naszemu niezrównanemi kotu range : Specjalistyczna dusza forum ;)

Ja chce ciasteczka , kto mi wyśle ciasteczka ...

Anushka - Sob Paź 14, 2006 20:42

L.Ann każdemu przysługują 2 poprawki do każdego terminu zdawania ;) 3 poprawka jest już płatna....
bros - Sob Paź 14, 2006 20:42

No tak - strona Kota jest dobra - podałem swoje imię - Wacław i było bardzo miło i ślisko! Co ciekawe imię odmieniało prawidłowo "Wacku, Ogierze!" czy jakoś tak :)

Fajny jest ten malutki dupowłaźnik, który siedzi na okienku z tekstem i wazeliną smaruje na odchodnym :)

Afia - Sob Paź 14, 2006 21:12

NoNa napisał/a:
Rozwaliło mnie to.. :lol:

Przypomina mi to kawał - stary ale jary. Wiem, wiem, ma już długą brode ale lubię go.


Podczas intymnej sytuacji dziewczyna szepcze zalotnie do chłopca:
-Połóż ręke na mym łonie.

- A co to jest MYMŁON ??!!

............................
SKARBONKA NA PREMIE I PODWYZKI



Mam dylemat - smiać się czy płakać?

kot - Sob Paź 14, 2006 21:39

Cytat:
Rozwaliło mnie to..

mnie też! :lol:
Cytat:
jak tak dlaej pójdzie bede zmuszona oddac Ci swoj tytuł "Duszy Forum"

Cytat:
Można dać naszemu niezrównanemi kotu range : Specjalistyczna dusza forum

nie nie nie! to forum ma tylko jedną Duszę! I tak powinno zostać!
Cytat:
Ja chce ciasteczka , kto mi wyśle ciasteczka ...

oj, NoNa, Ty łakomczuchu! :lol: . Temat ciastek na razie nieaktualny - ale może byśmy skoczyły do Caiusa? Słyszałam, że tortem częstuje? :wink:

NoNa - Sob Paź 14, 2006 21:54

Cytat:
oj, NoNa, Ty łakomczuchu!

Oj, marzy mi się impreza integracjyna ... Każdy uczestnik obowiązkowo zjawia się z paczką ciastek , ciasteczek, z tortem jakimś , czy plackiem czekoladowym oraz bąbelkami rozmaiego rodzaju... Użytkowniczki zapominają na chwile o dietach i kaloriach...
Ahhh prawdziwa smakowa ORGIA ..
:wink:

Mówca Umarłych - Nie Paź 15, 2006 09:30

Uuuu, to tak najlepiej za rok po zbiorach jabłek :!: Zawziołbym się, i przyniósł tyle szarlotki, żebyście mieli dość ciast na jakiś czas :wink:
Czyżol - Nie Paź 15, 2006 15:20

Założyłem ten temat z nadzieją, że będzieta tutej jakieś kawały "wrzucać". A nie dyskutować o dupie Maryny :evil:
MATRIX - Nie Paź 15, 2006 21:58

Czyżol napisał/a:
Założyłem ten temat z nadzieją, że będzieta tutej jakieś kawały "wrzucać". A nie dyskutować o dupie Maryny :evil:

Czyżol,
normalnie dowcip miesiąca zasunąłeś. Zapomniałeś już o tym, jaki urok tego forum jest: Pasjami odbiegać od tematu. :) :) :)

zbych - Pon Paź 16, 2006 08:34

Czyżol napisał/a:
A nie dyskutować o dupie Maryny :evil:

A która ma tu na imię Maryna :?: , bo nie wiem czy warto dyskutować :wink:

Czyżol - Pon Paź 16, 2006 19:24

Idą dwa owsiki po ziemi - tata i synek.
Synek: - Tato, a co to jest to zielone?
- To jest, synku, trawa - mówi tata.
- Oooo, jaka piękna. A co to jest to ciemnozielone tam daleko?
- To jest las.
- Jaki piękny! A co to jest to niebieskie nad nami z tym czymś białym?
- To niebo i chmurki.
- Ale przepiękne! A to okrągłe i jasne na niebie?
- To słońce, synku.
- Tato, powiedz mi, skoro tu jest tak pięknie i pachnąco, dlaczego my żyjemy w takim paskudnym miejscu?
- Bo to nasza ojczyzna, synku.

Czyżol - Pon Paź 16, 2006 20:22

Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają. Zgłasza się Ola i mówi:
- Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy. Następnie zgłasza się Karol i mówi:
- Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie
narzekamy na brak kasy. W końcu zgłasza się Jasiu i mówi:
- Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie ku.wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.


Edit by Bartek: Nie pisz posta pod postem.

NoNa - Pon Paź 16, 2006 23:49

News:
Rząd rozpoczął Akcje "Wisła" . Będzie ona polegała na poglębianiu dna i trzymaniu się koryta .

Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza krzaków wyskakuje Wilk.
- Nie boisz sie tak Kapturku , sama... w ciemnym lesie? - pyta Wilk.
- A czego mam się bać: pieniędzy nie mam, a p***** się lubię...

...życiowe :lol: ...

Czyżol - Sro Paź 18, 2006 07:00

Wchodzi pułkownik i widzi majora pochylonego nad papierzyskami.
- Co piszecie majorze?
- Dysertację - odpowiada zrywając się z krzesła major.
- Aha! Interesujące. A na jaki temat?
- Obieg wody w pisuarze.
- Jakoś tak mało ciekawie brzmi.
- A jak pan pułkownik by zaproponował?
- Na przykład - Możliwości transportu dwuwodorotlenku w naczyniach o powierzchni słabo perforowanej?
- Świetny tytuł panie pułkowniku ! - Krzyczy uradowany major.
- Tak zatytułuję tę rozprawę. Dziękuję za radę.
Po wyjściu pułkownika major biegnie na piętro niżej do swojego przyjaciela kapitana, żeby pochwalić się nowymi ustaleniami i zastaje go tez coś piszącego.
- Cześć co piszesz?? - pyta.
- Dysertację.
- Ooo!! Na jaki temat?
- Możliwość zastąpienia instrumentów muzycznych w kościele garnizonowym walorami głosowymi duchowieństwa.
- Widzę, że odwiedził cię pułkownik - domyśla się major.
- Tak, poradził mi zmienić tytuł mojej rozprawy naukowej.
- A jak ten tytuł brzmiał wcześniej?
- Po ch.j kapelanowi akordeon?

Anushka - Sro Paź 18, 2006 12:37

Z ogłoseń drobnych..


http://www.horsman.co.nz/story.do?id=67

callibra - Czw Paź 19, 2006 09:38

Marian i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej
rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy
lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że
ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Marian drapie sie w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Marian myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś ? - O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Marian całuję ją tak, jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się,
Wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas,nawet na końcu
świata!!!!

Anushka - Pią Paź 20, 2006 18:48

Przed domem czaja sie biolog, teolog, fizyk i matematyk i widza taka sytuacje. Do pustego domu weszlo dwoch ludzi, chwile tam posiedzieli i po 15 minutach wyszlo trzech ludzi...
fizyk: to niemozliwe!
teolog: to cud!
biolog: rozmnozyli sie!
matematyk (ze spokojem): jezeli do domu wejdzie teraz jedna osoba, to bedzie on pusty.


Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.

Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa.
Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo,
ale dwuręcznie.
Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i
obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:

T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!


Fizyk, chemik i informatyk jadą samochodem. Nagle coś zastukało, zatrzeszczało i samochód stanął.
Fizyk:"Pewnie coś z silnikiem"
Chemik:"To pewnie paliwo. Na pewno jest zanieczyszczone"
Informatyk:"Zamknijmy wszystkie okna, wyjdźmy z samochodu i wejdźmy jeszcze raz"
...

Czyżol - Pią Paź 20, 2006 21:12

www.callme.nm.ru
Anushka - Sro Paź 25, 2006 13:37

Jakie słowa ludzie najczęsciej wypowiadają przed smiercią:
Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!
Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!
Patrz, bez trzymanki!
Patrz, jestem torreadorem! Ole!
Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!
Mowiłaś, że twój mąż jest na delegacji!
Nie bój się, nie spadnę!
Pyszny ten Big Mac!
To tylko drasnięcie.
Siostro, ale ja mam RH minus...
Jedź, prawa wolna.
Do wesela się zagoi.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
Ta bomba to robota amatora.
Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
To był najlepszy seks w moim zyciu.
Na pewno nie jest nabity.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Ten gatunek nie jest jadowity.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną reką.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Nie wiedziałem, że to pańska żona.
Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
Raz kozie smierc.
Przecież ci mowię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.
I na końcu faworyt!
Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres.


Profesor pyta studenta na egzaminie:
- Co to jest oszustwo?
- Na przykład: gdyby pan profesor mnie oblał..
- Co?! - woła oburzony egzaminator.
- Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.

Czyżol - Czw Paź 26, 2006 08:15

Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go
mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
- Peeeedaaaaał, peeeeeeeedaaaaaaał!
Facet odwraca się i mówi:
- Mój ty mały psychologu...

Afia - Pią Lis 03, 2006 19:40

Dzwoni Sasza do Iwana z Syberii:
-Słuchaj no Iwan, słyszałem, że wy tam macie cholerne zimno teraz!
- E, nie jest tak źle. -20 stopni
- Tak? A w telewizji mówili, że - 40.
- A! Chyba, że na dworze.

marsza - Pią Lis 03, 2006 21:33

Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"


(ponoc autentyk)
Zasłyszane w sklepie z artykułami AGD:
Klient pyta się sprzedawcy:
-A ten odkurzacz to mocno ssie?
-Panie, aż łzy lecą ? z powagą odrzekł sprzedawca.


Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam sie. Zauważyłam na ścianie dyplom ukonczenia studiów, na którym figurowało jego pełne imie i nazwisko. Znienacka mi sie przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku chodził zemną do liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym sie nawet troche
podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zeby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił sie.
A w którym roku Pan zdawał mature? zapytałam.
On odpowiedział: W siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
To Pan był w mojej klasie! powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi sie uważnie przyglądać. I nastepnie ten wstretny, pomarszczony staruch zapytał:
A czego Pani uczyła?...
:-) )))


Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon.
> Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się.
> Kompletny odjazd.
> Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.
> Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
> Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte
> kapcie, nieogolony, sińce pod oczami.
> Lekarz na niego patrzy i mówi:
> - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
> Facet nic
> - A może Napoleon albo jaki Książe?
> Facet nic
> A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
> A facet na to:
> - Panie, [cenzura], ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę
podłączyć!

bros - Pią Lis 03, 2006 21:41

Cytat:
Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"



Hahaha - no spox. To było BOSKIE :)




Cytat:
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon.
> Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się.
> Kompletny odjazd.
> Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.
> Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
> Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte
> kapcie, nieogolony, sińce pod oczami.
> Lekarz na niego patrzy i mówi:
> - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
> Facet nic
> - A może Napoleon albo jaki Książe?
> Facet nic
> A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
> A facet na to:
> - Panie, [cenzored], ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę
podłączyć!
[/quote]

Hehehehehe - też spoko :)

:lol:

Mówca Umarłych - Pią Lis 03, 2006 21:41

Świeża bułeczka. Do sklepu Media Saturn przyszła kobiecina kupić bateriĘ. Jedną. Sprzedawca zaprowadził ją do baterii. I okazało się, że ona nie takich szuka. Szukała baterii łazienkowej :lol: :lol: :lol: :lol: Autentyczne dzisiaj zaobserwowane z Saturna w Jankach pod Warszawą :wink:
marsza - Pią Lis 03, 2006 21:48

dedykacja: Od Marszy dla Czyżolka :D :D :D

Podsłuchane przez policyjną radiostację:

Podjedź na Poselską XX, tam jakieś dzieciaki rzucają petardy. Wytłumacz im, gdzie mają sobie je wsadzić.

- Tokarza 5. Jakiejś kobiecie wyrwali dziecko z wózka i bawią się w berka.

- 00 od 09: Przyślij mi tu grupę, bo na ulicy leży facet i wygląda, że mu coś strzeliło do głowy.
Co takiego!?
Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na dwie kule kaliber 9mm.

- 07 do 00: Podjedź pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i biją ich chuligani
Trzeba im pomóc.
- Na Placu Zgody stoi czerwony Zaporożec z niemiecki znakami bojowymi, zobacz, co to jest.

- Oskar 210, chciałbym przypomnieć, że nie wolno używać słów przez stację!
To jak mam mówić?

- 03 do 3274: Czy mogę coś dla ciebie zrobić?
Przytul mnie czule.

- Oskar 31380: przed chwilą sprzed komisariatu skradziono radiowóz, oznakowany. Wygląda jak, jak każdy inny.

- Wał Miedzeszyński-Fieldorfa, tam jakiś nachlany łazi, samochodom w jeździe przeszkadza.
Nadaj mu kierunek.

- Ostrobramska przy P.C.O, na pasie zieleni leży.
Uuuu... ten pijaczek nie ma sił się ruszyć, tu trzeba trójek.
("trójki" - 3033 - policyjna Nyska do zbierania pijaków, zawozi ich do izby wytrzeźwień)

- Trójki? - Tak, zgłaszam się. - Podjedź i zabierz leżaczka do Betlejem.
No cóż, taki los taksówki bagażowej.

- Jagiellońska 42m, XXXX mają gwałcić, zdążyła przedzwonić.

- Przy mieszkaniu leży i śpiewa.
Może artysta?
Właśnie, 65 sprawdź, czy go do izby, czy na festiwal.

- Podjedź na 607, tam kolizja i winny jest, ale się nie zgadza, chce policji. Przynajmniej za 500
Zobacz tego pana XXXX i sprawdź, czy ma prawo jazdy.

- Pisz: 9 kwietnia, ul. Chałubińskiego, 1,5 promila, zabrane prawo jazdy i zaraz potem, w maju w Wołominie, 1.1 promila, zabrane drugie prawo jazdy.
Może ma fabrykę?

- Oskar 220, podaję komunikat za pojazdem: Mercedes pięćsetka, czarny, numer rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina.
No, no, nie mów tak, oni mają lepszą łączność z nami, niż my ze sobą.

- Podjedź Wiatraczna XX, tam jakiej kobiecinie wybili szybę i sprawcy ponoć są w parku i ona ci wskaże.
Wiatraczna w penetracji wynik negatywny. Pouczono: do szklarza.

- Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam czekają już 3 godziny!
Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzynę tramwajem.
Gdzie stoisz?
Nie wiem, nigdy tu nie byłem.

- Przy Belwederskiej jest konkurs na najlepszego policjanta, bodajże z ruchu drogowego, tam są próby kierowania ruchem i korek się robi straszny!

Mówca Umarłych - Pią Lis 03, 2006 21:53

Kufa, kufa, kufa!!! Wiedziałem :!: :!: :!:
Cytat:
- Przy Belwederskiej jest konkurs na najlepszego policjanta, bodajże z ruchu drogowego, tam są próby kierowania ruchem i korek się robi straszny!


Za każdym razem jak stawiają kogoś to robi się potężna masakra.

L.Ann - Pią Lis 03, 2006 22:01

Marsza, dałaś czadu!!!

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
dobre, dobre :D :D:D
jedno lepsze od drugiego, ale Ruchała-Bosko chyba wygrywa :D :D:D:D:D

ranyyyyyy... ale się usmiałam :D :D:D:D:D:D:D

marsza - Pią Lis 03, 2006 22:03

Byłem na mszy... kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa...
Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki...

- Dostałem dziś emeryturę i chyba zaszaleję!
- Jak?!
- Włączę światło na pół godziny!

Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Ci co zarabiaja pieniądze i ci co
wydają. Powszechnie znani są pod nazwą mąż i żona.

Spotyka się dwóch kumpli:
- Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
- Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.

Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
- Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać??

Problem z niektórymi kobietami polega na tym, że ekscytują się byle
czym, a potem za niego wychodzą...

Spragniony podróżnik widzi na pustyni eskimosa zajadajacego loda
- Fatamorgana...
- Nie, Bambino - odpowiada Eskimos

Archimedes siedzi w wannie. Zmarznięty jak diabli, skulony, dygoce,
woda zimna. Wreszcie wstaje i mówi:
- A, [cenzura]ę, nic już więcej nie wymyślę, z tym jednym polecę na
miasto...

kot - Pią Lis 03, 2006 22:11

Cytat:
Archimedes siedzi w wannie. Zmarznięty jak diabli, skulony, dygoce,
woda zimna. Wreszcie wstaje i mówi:
- A, [cenzura]ę, nic już więcej nie wymyślę, z tym jednym polecę na
miasto...

no i pięknie.......siedzę przed kompem i rżę ze smiechu......... :lol: :lol: :lol:

marsza - Pią Lis 03, 2006 22:17

Nowy słownik wyrazów trudnych PWN

Alkohol
Kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowaną poprawę urody otoczenia zażywającego.

Bałagan
Przestrzeń zaaranżowana alternatywnie

Czat
Program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnią Sexy Blondynkę

Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "spier*****", w taki sposób, że czujesz narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą

Goła baba
Kobieta niespełna ubrania, kusząca swym powabem (jednym bądź wieloma)lub wręcz przeciwnie

Harcerz
Dziecko ubrane jak [cenzura], pod przywództwem [cenzura] ubranego jak dziecko

Internacjonalizm
Miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu

Idiota
Osoba inteligentna w sposób alternatywny

Kanibale
Ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku

Kac
Suszenie po zalaniu

Monogamia
Zrepresjonowana poligamia

Młotek
Kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem trzonkowym

Nic
Pół litra na dwóch

Optymista
Niedoinformowany pesymista

Praca grupowa
Rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby

Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń

Prawda
Przekonywująco powiedziane kłamstwo

Piękno
Ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu

Ręka
Kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej zastosowanie szersze.

Samochód
Urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego.

Sedes
Siedzenie dla mających gówno do roboty

Sumienie
To ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy

Zamieszanie
Dzień ojca w haremie

Zaraz
Robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednocześnie określenie czynności, która nie znajdzie swego finału w czasie

:D MIŁEGO WIECZORKU :D

kot - Pią Lis 03, 2006 22:26

3 na 10 Polaków zyje w stresie.
Pozostali w Londynie.

marsza - Pią Lis 03, 2006 22:33

Ostatnio rosyjscy naukowcy odkryli że gdyby zebrac wode z calego swiata,
ze wszystkich oceanow,mórz,jezior,rzek,strumieni i tak dalej i przelac ją do rurki o średnicy 1 cm to ta rurka musialaby miec dlugosc taką że ja
pier#ole...

L.Ann - Pią Lis 03, 2006 22:35

heheh... Kobiety... :D :D:D:D:D dawkować takie teksty poproszę... bo sie uduszę... ze śmiechu oczywiście :D :D:D:D


dorzucam 3 komiksy ;)




:)



:lol:




Pozdrowionka ;)

marsza - Pią Lis 03, 2006 22:39

no to dozuję dalej...śmiech to zdrowie - tak mówią...

Sopot.. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje: -jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała. Skończyła a publika...jeszcze raz ..
No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność...ku**a śpiewaj aż się nauczysz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

L.Ann - Pią Lis 03, 2006 22:44

zapomniałąm dodać, że moje komiksy były ze specjalną dedykacją dla Brosa, który kocha swoją pracę... tzn. swoją firmę ;)

BUZIA BROS :*

marsza - Pią Lis 03, 2006 22:53

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
> >- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
> >- Och Ty szczęściarzu!!!
> >- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
> >- I co? I co?
> >- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
> >- Nie może być!!!
> >- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż
obok
> >laptopa...
> >- Nie [cenzura] !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?

bros - Pią Lis 03, 2006 22:56

L.Ann napisał/a:
zapomniałąm dodać, że moje komiksy były ze specjalną dedykacją dla Brosa, który kocha swoją pracę... tzn. swoją firmę ;)

BUZIA BROS :*


Jeśli chodzi o ścisłość, to lubię swoją pracę i kolegów, natomiast denerwuje mnie przedmiotowy sposób w jaki traktuje się ludzi w firmie.

Dziękuję za uwagę. (to gwoli ścisłości, bo królową Kryminalistyki nie jest już Daktyloskopia tylko Statystyka)

BUZIA LAnn - wersja z tzw. "języczkiem" :P <- to to czerwone ...

marsza - Pią Lis 03, 2006 23:01

zazdrosna jestem trochę.... też chce.... :cry:


L.Ann - potrzebuję korepetycji - jak się wkleja do postu obrazki??

bros - Pią Lis 03, 2006 23:19

Cytat:
[quote="marsza"]zazdrosna jestem trochę.... też chce.... :cry:





Co do wklejanie obrazków, to w oknie Napisz Odpowiedz:

1) wklejasz link do obrazka.
2) zaznaczasz myszą ten link (tą myszą z kabelkiem - chyba że to radiowa)
3) naciskasz guzik Img
4) zadbaj o to, zeby znaczniki img - początkowy i zamykający - były razem z linkiem w jednym wierszu. W przeciwnym razie może nie zatrybić

marsza - Pią Lis 03, 2006 23:24

Rany! Bros!!!!!!!! jakie ty masz usta!!!!!!!!!!!!!!!

Masz coś jeszcze takiego wielkiego?????? :twisted:

bros - Pią Lis 03, 2006 23:30

marsza napisał/a:
Rany! Bros!!!!!!!! jakie ty masz usta!!!!!!!!!!!!!!!

Masz coś jeszcze takiego wielkiego?????? :twisted:


USZY !

L.Ann - Pią Lis 03, 2006 23:41

Cytat:
Jeśli chodzi o ścisłość, to lubię swoją pracę i kolegów, natomiast denerwuje mnie przedmiotowy sposób w jaki traktuje się ludzi w firmie.

no przeciez wiem Brosiu ;)
dzięki za jęzorka :P

Cytat:
L.Ann - potrzebuję korepetycji - jak się wkleja do postu obrazki??

Bros mnie wyprzedził ;) mam nadzieje, ze jego instrukcja jest wystarczajaca... jak nie bedziemy kombinowac dalej ;)


Cytat:
USZY !

Bros wygrałeś! Dowcip wieczoru ;)

BTW... uwielbiam jak facet ma wielkie USZY :D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Czyżol - Sob Lis 04, 2006 20:20

Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A jak, a z kim?
- Jak to z kim... Na wojnie się nie wybiera...

marsza - Sob Lis 04, 2006 20:27

Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 80 na karku ale jeszcze nigdy nie była mężatką. Była za to podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła.

Pewnego razu wpadł do niej pastor omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Pastor usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu pastora, na organach tych stała szklanka wypełnioną wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło pastora to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Pastor chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:

- Pani Stasiu, bardzo bym był rad by mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsna szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że pastor pyta. Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tą małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne to ochroni przed roznoszeniem się chorób. I wie pastor co ? ... przez całą zimę nie miałam przeziębienia....
; ))

CLIOO - Nie Lis 05, 2006 10:00

Marsza naprawdę superowe kawałki dałaś, się uśmiałam, aż se monitor ze śmiechu oplułam :lol:
Anushka - Nie Lis 05, 2006 12:05

Wbiega zdenerwowany ojciec do kuchni i krzyczy do matki:
- Patrz co znalazłem pod łóżkiem naszej córki - gazeta sado-maso, pejcze,
skóra, bicze.
- I co my z teraz zrobimy - pyta matka
- Nie wiem - odpowiada ojciec - ale klaps chyba nie jest najlepszym
rozwiązaniem.

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzš na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczaja
restaurację całkowicie pijane. W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie isć się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdziemy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera się tymi
majtkami i oczywoscie je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie
przypomina, ze ma na sobie droga markowa bieliznę od męża i szkoda by ja tak wyrzucić. Ściaga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego
małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła
pijana i bez majtek, ale miała włożona w tyłek czerwona kokardę z
napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNimy ŁUKASZ, IGNas, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI"

Rodzaje upojenia alkoholowego:

Kopciuszek - przyjsc do domu w jednym bucie
Królewna Sniezka - obudzic sie w lózku z siedmioma facetami
Czerwony Kapturek - obudzic sie w lózku babci
Spiaca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamietasz
Myszka Miki - opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka
Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak juz przyjedziesz to nie wiesz gdzie
jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo.

CLIOO - Nie Lis 05, 2006 14:09

Pewien mężczyzna postanowił wieczorem iść zaszaleć w barze. Gdy wszedł za bardzo nikogo nie było więc postanowił wykorzystać czas i się napić. I tak jeden, drugi i kolejny kieliszek......w końcu wypatrzył kobietę co mu się spodobała zaczął z nią rozmawiać i na koniec wieczoru zaprosił do siebie......
Rano gdy się budzi patrzy jest w łóżku sam, nie wie co się stało poprzedniego wieczoru ale zauważył u siebie krew na rękach. Zerwał się z łóżka z zakrwawionymi rękoma i krzyczy:
- zabiłem człowieka!!! O matko;
następnie patrzy w lustro na zakrwawione swoje usta i krzyczy:
- i go zjadłem.!!!!

:wink:

Anushka - Nie Lis 05, 2006 15:30

absurdy... nie tylko w Polsce dzieją się dziwne rzeczy..

1. Sąd w Kansas (USA) nakazał Arturowi Younkinowi (waga:225 kg) schudniecie o 50 kg i zakazał jedzenia wiecej niż jednego posiłku dziennie. Skazany stracił z powodu otyłości prace i nie spłacał kredytu. Odchudza się w więzieniu.

2. W Sacco w Missouri (USA) kobiety nie moga nosić kapeluszy, które mogłyby przerazić dzieci, osoby wrażliwe i zwierzęta.

3. Każdy brytyjczyk usiłujący sprzedać np. odkurzacz w miejscu publicznym naraża się na karę ograniczenia wolności (3 miesiące) i 180 funtow grzywny.

4. W Tanzani istnieje limit długości włosów - maksimum 36 cm.

5. W Atenach, prowadząc samochód w stroju kąpielowym, ryzykujesz utatę prawa jazdy.

6. W stanie Alabama (USA) zabroniona jest gra w domino w niedzielę.

7. Ortodoksyjni rabini z Izraela zabronili wiernym korzystania z Internetu, bo "wodzi ludzi na pokuszenie i prowadzi do grzechu".

8. Kolegium do spraw wykroczeń w Koszlinie nakazało pewnemu mężczyźnie przez miesiąc myć naczynia w restauracji, bo nie zapłacił rachunku za obiad.

9. W Nowej Gwinei zapłata za ślub z "nową" narzeczoną to 240 dolarow, 5 świn i jeden ptak. Dwie świnie, ptak i jedyne 30 "zielonych".wystarcza, aby zaplacić za żonę z odzysku (rozwódkę lub wdowę). Nic nie płaci sił za byłą dwokrotną mężatkę.

10. W miejscowości Fairbanks (Alaska, USA) nie wolno częstować myszy wódka.

11. W Mikronezji (panstwo w Oceani) mężczyzne noszącego krawat zmusza sie do zakladania specjalnej obroży.

12. Dziewczęta z Oregonu (USA), które maja poniżej 18 lat, nie moga pić kawy w miejscach publicznych po godzinie 19:00.

13. W Arkanzas (USA) mężczyzna ma prawo bić swoją konkubinę pod warunkiem, że nie robi to częściej niż raz w tygodniu.

14. W Los Angeles (USA) mąż ma prawo bić żonę pasem, o ile szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. No chyba, że małżonka zgodzi się na ustępstwa.

15. W Tanzani (Afryka) kategorycznie zakazane jest noszenie spódniczek mini. Kobieta za karę może trafić do wiezienia.

16. Na Alasce (USA) nie wolno budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu zrobienia im fotografii.

17. Nauczyciele religii w polskich szkołach otrzymali poufny zakaz straszenia dzieci diabłem.

18. W San Francisco (USA) karalne jest mycie samochodow zużytą bielizną.

19. W Seattle (USA) mlodym panienkom zakazano siadac na kolanach swoich sympatii w publicznych środkach lokomocji. Za złamanie tego zakazu grozi kara więzienia do pół roku.

20. Amatorzy teatru i kina w Begalu (Indie) pozbawieni są przyjemności oglądania scen pocałunku. Ministerstwo Oświaty twierdzi, że sceny erotyczne zmiękczaja mózg.

marsza - Nie Lis 05, 2006 16:05

BOMBA DZIEWCZYNY, TERAZ JA SIĘ ZAPLUŁAM ! :lol: :lol: :lol:



"Kolegium do spraw wykroczeń w Koszlinie nakazało pewnemu mężczyźnie przez miesiąc myć naczynia w restauracji, bo nie zapłacił rachunku za obiad."

Czyżolu, strasznie fajna ta Komenda w Koszalinie, nieprawdaż???

Anushka - Nie Lis 05, 2006 19:45

Dlaczego w Polsce nie ma terrorystów

1. jesteśmy krajem demokratycznym, z tradycjami itp. więc jakakolwiek grupka obcokrajowców, zwłaszcza pochodzenia arabskiego, od razu wpadłaby w oko naszym obrońcom czystości rasy w trój(i więcej) paskowych mundurkach - w efekcie każdy terrorysta boi się naszych dresów bardziej niż oddziałów SWAT

2. kwestia porzucania teczek czy samochodów - pułapek w ogóle nie wchodzi w grę w naszym kraju. Teczka pozostawiona nawet przy kiosku z gazetami po chwili zmienia właściciela, podobnie samochód w pewnych dzielnicach. Co najwyżej udałoby się w ten sposób jakąś "dziuplę" wysadzić, a to przecież nie jest działanie terrorystyczne

3. kwestia samolotów - tu też jesteśmy bezpieczni. Jedynym większym budynkiem jest Pałac Kultury, a i tak znając mentalność coponiektórych terroryści mogą założyć, że po zburzeniu powiemy, że to było w planie w ramach dekomunizacji. Z bombą na pokład też nie da rady - bagaż pewnie się zgubi i polecieć może w dowolnym kierunku, a przecież nie będą czatować na wiadomości gdzie ich bomba wybuchła.

4. Finalnie wysadzenie tu czegokolwiek jest poza tym zupełnie bez sensu - wszyscy potencjalni wrogowie się ucieszą, na czele z Izraelem.

marsza - Nie Lis 05, 2006 19:54

Trzech gości postanowiło założyć firmę. Założyli wiec spółkę cywilna.
> Pierwszy mówi:
> - Ja wniosłem 60% naszego kapitału, wiec ja będę prezesem.
> Drugi mówi:
> - Ja wniosłem 38% kapitału, wiec będę wiceprezesem do spraw ekonomicznych.
> Trzeci mowi:
> - A ja, ja tylko dwa procent wniosłem, ale też chcę kimś być!.
> Tamci dwaj się naradzili i mówią mu:
> - Ty będziesz wiceprezesem do spraw seksualno-muzycznych.
> On na to:
> - Co to znaczy?
> - Jak będziemy potrzebowali twojej pieprzonej rady, to na ciebie
> gwizdniemy.

Mówca Umarłych - Pon Lis 06, 2006 09:56

Szkola. Bal maskowy. Zabawa na calego. Dzieci poprzebierane. Wsrod nich przechadza sie wychowawczyni i probuje odgadnac kto za kogo sie przebral. Podchodzi do Malgosi i mowi:
- Oooo... Malgosiu widze ze przebralas sie za krolewne.
- Tak prosze Pani
Idzie dalej.
- O a Piotrus Ty pewnie jestes Zorro?
- Zgadla Pani.
I tak sytuacja sie powtarza az przychodzi kolej na Jasia. Chlopak nie wiedzial za co ma sie przebrac to napchal do buzi pelno majonezu, pomalowal twarz na czerwono i stoi na sali z nadetymi policzkami.
- Hmmm... - zastanawia sie pani - No nie wiem Jasiu, za co Ty sie mogles przebrac?
A Jasiu uderza dlonmi w policzki i mowi:
- Za pryszcza!

zbych - Pon Lis 06, 2006 11:45

- Odwróc sie i zdejmij majtki!
- Nie, Leszek, nie chce w d..e!
- Nie bój sie, Sylwia, to nie boli.
- A Ksenia mówila, ze boli!
- Ksenia sie wiercila, nie mogłem trafic to i moze zabolalo.
- Leszek... wstydze sie...naprawde
- Sylwia, znamy sie przeciez do lat... Przeciez nie mozesz sie mnie
wstydzic, Sylwia! Prosze
- To... to... to zamknij oczy, Leszek!
- Ku***, jak zamkne, to nie trafie!
- Leszek, to wez jakos... inaczej!
- Inaczej... inaczej..! ... Otwórz usta! ...Wez do buzi, ... lyknij!
....Dobrze....
A teraz idz do poczekalni i powiedz, zeby weszla nastepna.
.... Pierdzielone baby, jak sie one tej szczepionki od grypy boja!Tylko: 'tabletka' i 'tabletka'.

marsza - Pon Lis 06, 2006 13:46

Ja pier**le, Zbychu.... :lol: :lol: :lol:

Mówco Umarłych, nie mam słów... :lol: :lol: :lol:


Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała [cenzura] laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała [cenzura] laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-[cenzura], Stefan, znowu byłeś na kręglach.

Mówca Umarłych - Pon Lis 06, 2006 15:02

A jaki z tego morał? Ano, że co Wam się nie powie, to i tak wiecie swoje :P
marsza - Pon Lis 06, 2006 15:07

taka prawda, tak nas nauczyliście..., że nie można Wam ufać... tak do końca !! :idea:


Przybiega Jasiu do mamy i krzyczy:
>
>> > - Mamo, mamo tato się powiesił w piwnicy!
>
>> > Matka leci na dół po schodach do piwnicy Wtedy Jasiu wykrzykuje:
>
>> > - Prima aprilis! Wisi na strychu!

Anushka - Pon Lis 06, 2006 17:25

http://uncyclopedia.org/wiki/Poland kilka słów o naszym kraju :D
marsza - Pon Lis 06, 2006 19:28

Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
>> > - Synku chcesz orzeszka?
>> > - Poproszę.
>> > Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
>> > - To niech pani też zje.
>> > - Chłopcze, ja już nie mam zębów.
>> > Trzeci dzień znowu:
>> > - Synku chcesz orzeszka?
>> > Kierowca zaciekawiony pyta:
>> > - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
>> > - Z Toffifee...

Anushka - Wto Lis 07, 2006 10:04

Pewien facet opowiedział swojemu koledze taki kawał że ten pękł ze śmiechu a opowiadający został posądzony o nieumyślne spowodowanie śmierci:
Sędzia:
- Prosze opowiedzieć ten kawał.
- Nie bo następne osoby zginą.
- Sędzia wyznaczył 3 osobową delegacje, która usłyszy kawał, wybrał prokuratora, policjanta i świadka. Poszli do dzwiękoszczelnego pomieszczenia po opowiedzeniu kawału prokurator i świadek pękli a policjant nie. Po miesiącu w gazecie ukazał sie artykuł, że koło muzeum policjant pękł ze śmiechu.

Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarz na poważną rozmowę.
- No, jestes tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
- Spójrz, w przyrodzie zdarzają sie takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej na to zmieszany wódz odpowiada:
- Dobra, zapomne o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.

Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą. Co robić?
- Pij Franiu pij, bo się wyda.
Wypił i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty, Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą!

kot - Wto Lis 07, 2006 18:23

jak pracuje mózg kobiety
hmmm...to ja mam chyba jakis inny model :roll:

bros - Wto Lis 07, 2006 19:16

kot napisał/a:
jak pracuje mózg kobiety
hmmm...to ja mam chyba jakis inny model :roll:


Model masz podobny, jednak efektem finalnym są marcińskie :)

Anushka - Sro Lis 08, 2006 10:16

Świstak rulezzzzz..

http://img410.imageshack....sreberka0rc.jpg

marsza - Sro Lis 08, 2006 11:14

A teraz rewelacja: chińskie dowcipy!!! Przy czwartym zrywałam boki normalnie!!!

http://img299.imageshack....edowcipyvu3.png

Anushka - Sro Lis 08, 2006 21:41

Siedzą dwie sowy na gałęzi.
- Uuu, Uuu
Na to druga:
- O ku.., ale mnie przestraszyłaś!

*****

Plynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który plynie ostatni, krzyczy:
"Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!"
Całe stado w tył zwrot, a ten, płynąc dalej, mruczy pod nosem:
"I tak rodza sie geniusze..."

*****

Do Janukowycza przychodzi szef jego sztabu wyborczego :
- Panie Premierze, mam dwie informacje: Dobra i zla, od której zacząć?
- Od złej.
- Juszczenko otrzymal 99 % glosów poparcia.
- Ku.. mać!! To jaka może być dobra ?
- Pan wygral wybory! Gratulacje!

marsza - Czw Lis 09, 2006 18:27

uprzedzam, że zwieracze mogą nie wytrzymać :lol: - przed oglądaniem zaleca się wcześniejsze oddanie moczu lub założenie pieluchomajtek :lol:

http://youtube.com/watch?v=gIkR3I-3FTM

zbych - Pią Lis 10, 2006 10:02

On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce. Ma włączone GG.

ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"

ONA: "Mi też sie fajnie z tobą rozmawia"

ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu spotkali się w realu?"

ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"

ON: "Jaki?"

ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"...

marsza - Pią Lis 10, 2006 13:57

dobre Zbychu, dobre :lol:

Dziś rano radiowa "Trójka" gościła przewodniczącego Leppera.
Już po zakończeniu właściwego wywiadu jeden z redaktorów zadaje "dla rozluźnienia" ostatnie pytanie: "Prawdopodobnie już Pan słyszał, że mamy szansę na Euro 2012, co Pan na to?".
Na co przewodniczący dumnie "My jako Samoobrona jesteśmy przeciwni wprowadzenia euro w Polsce..."

zbych - Pią Lis 10, 2006 15:02

marsza napisał/a:
dobre Zbychu, dobre :lol:

Ten link, który podesłałaś na forum jest zadeżebisty, ale już go wczoraj dostałem parę razy w mailach i autentycznie płakałem ze śmechu. Prawdziwy śmiech przez łzy (i można to rozumieć dwójnasób).Szkoda że nie kandyduje w moim okręgu, miałbym na kogo głosować :wink:

marsza - Pią Lis 10, 2006 16:23

zbych napisał/a:
marsza napisał/a:
dobre Zbychu, dobre :lol:

Ten link, który podesłałaś na forum jest zadeżebisty, ale już go wczoraj dostałem parę razy w mailach i autentycznie płakałem ze śmechu. Prawdziwy śmiech przez łzy (i można to rozumieć dwójnasób).Szkoda że nie kandyduje w moim okręgu, miałbym na kogo głosować :wink:


ja też płkalam ze śmiechu i też załuję super gostek, nie?

CLIOO - Sob Lis 18, 2006 00:41

> Kim jest psycholog?
> To ekspert, któremu płacisz za pytania, które twoja żona zadaje za darmo..

Czyżol - Nie Lis 19, 2006 18:34

Przy barze siedzi dwóch mężczyzn. Piją równo i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stołka na podłogę i leży bez ruchu. Jego przyjaciel spogląda na barmana i mówi. I to się nazywa siła charakteru. On zawsze wie, kiedy przestać.
marsza - Nie Lis 19, 2006 18:40

- Sloneczko...
>> > > > - Tak, kotku?
>> > > > - Zrobisz sniadanie, rybko?
>> > > > - Oczywiscie, skarbenku.
>> > > > - Jajeczniczke, rybko?
>> > > > - Ze szczypiorkiem, pieseczku.
>> > > > - Ale na maselku, zabciu?
>> > > > - Nie moze byc inaczej, misiu.
>> > > > - Kur*a, myszko... przyznaj sie! Ty tez nie pamietasz, jak mam na imie

Anushka - Pon Lis 20, 2006 20:16

Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny:
- "Cześć! Co słychać?"
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie
wstąpiło, że - chociaż zakłopotany - odpowiedziałem:
- "No, w porządku!"
A tamten na to:
- "I co porabiasz?"
Co za pytanie?! W tej sytuacji - trochę dziwaczne... Odpowiedziałem:
- "Eee, to, co ty... Wiesz..!"
Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne
pytanie.
- "Mogę do ciebie wejść?"
Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób:
- "Nie... Jestem trochę zajęty!"
I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:
- "Słuchaj, oddzwonię później. Jakiś idiota ciągle mi odpowiada z kabiny obok!"


Siedzi trzech gosci w lodce na srodku jeziora. Polowy nocne, wedki w
wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna sie rozwidniac. Jeden z
wedkarzy zagaja:
- Slonce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widzialem takiego wschodu.
Nagle trzeci wedkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostalych
z lódki. Ci, przerazeni, machajac goraczkowo rekoma wolaja do
pozostalego w lódce:
- Odbilo ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wsciekli wedkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wioslo i wpychajac koncem dwóch pozostalych
pod wode mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!

kot - Pią Lis 24, 2006 15:48

SZKOLENIE DLA MĘŻCZYZN

P R O G R A M

DZIEŃ PIERWSZY

JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją

PAPIER TOALETOWY - CZY SAM WYRASTA NA TRZYMADEŁKACH?
Dyskusja

RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne (z pomocą zdjęć i wykresów)

NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ SAMODZIELNIE DO ZMYWARKI LUB ZLEWU
Debata panelowa z udziałem ekspertów

PILOT DO TELEWIZORA
Utrata pilota - linia pomocy i grupy wsparcia

NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne - strategia szukania we właściwych miejscach,
tj.przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania

DZIEŃ DRUGI

PUSTE KARTONY I BUTELKI: LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne

ZDROWIE: PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint

PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ
Wspomnienia tych, którzy przeżyli

CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO GDY ONA PROWADZI?
Ćwiczenia na symulatorze

DOROSŁE ŻYCIE: PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ
PARTNERKĄ
Ćwiczenia praktyczne z podziałem na role

JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM W ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja, techniki oddechowe

ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA
Prosimy o przyniesienie własnego kalendarza i telefonu komórkowego -
ćwiczenia praktyczne

TECHNIKI PRZEŻYCIA: JAK ŻYĆ BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci

:lol:

Mówca Umarłych - Sob Lis 25, 2006 11:55

Cytat:
PILOT DO TELEWIZORA
Utrata pilota - linia pomocy i grupy wsparcia
To już mam opanowane. Jak zaścielę wyrko, i wgapiam się w papkę telewizyjną notorycznie w fałdach kołdry gubię pilota i telefon komórkowi i chocbym nie wiem jak kombinował nie mogę ich znaleść :D
Ale i na to jest metoda :!:
1. Złapać za najbliższą krótszą krawędź kołdry.
2. Unieść kołdrę do góry na około 10 centymetrów.
3. Energicznie strzepnąć kołdrę (odrada się kierować kołdry w kierunku wąskich szpar i innych trudno dostępnych miejsc).
4. Zabrać pilota/telefon/cokolwiek innego z podłogi. :lol:
5. W razie zepsucia się jednego z w/w przedmiotów zaopatrzyć się w solidniejszy.

Moja nokia2600 jest wystarcząco pancerna :D


Wczoraj na tylniej okładce jednej z bezpłatnych gazet, widniała reklama wyborcza reprezentantki PO na stanowisko Prezydenta m.st. Warszawy.
Hasło brzmiało:
PISowstrzymywacz
:lol: :lol: :lol:

CLIOO - Sob Lis 25, 2006 19:31

Myśliwy pokazuje koledze swoje trofea: to jest sarna, to lis, a to głowa mojej teściowej...
Kolega: Ty a co ona taka uśmiechnięta?
Myśliwy: Bo do końca była przekonana, że żartuję
***
Żona mówi do męża:
- Kochanie kup nam samochód zrobię prawo jazdy, poznamy świat...
- Ten czy tamten? - pyta mąż.
***
Przychodzi baba do lekarza
-Panie doktorze, mam wodę w kolanach.
A lekarz na to
-A ja cukier w kostkach.
***
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz w Anglii

marsza - Nie Lis 26, 2006 17:07

http://img320.imageshack....olicyjnezs7.jpg

ucałowania dla Czyżola... :wink:

Mówca Umarłych - Pon Lis 27, 2006 10:12

Przy punkcie siódmym oplułem monitor :D
zbych - Sob Gru 02, 2006 14:34

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż
wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.

Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!

Zszokowany facet mówi do taksówkarza:

- Chcesz pan zarobić stówę?

- Jasne! Co mam robić?

- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i

zawieźć nas oboje do domu.

Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły
się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się
kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:

- Trzymaj pan ją!

A facet krzyknął do taksówkarza:

- To nie jest moja żona!

- Wiem, k****, to moja! Teraz idę po pańską!

****

Jedno z "przykazan" savoir vivre'u: "...jesli robisz loda, nigdy nie
zgrzytaj zebami."

****

- Czy mogę na pani polegać?

- Legnij pan.



****

- Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze spalas z moim mezem?

- Nie

- Nie spalas?

- Nie chcę powiedziec...



****

Dzwoni telefon:

- Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki?

- Na bazarze jestes, mój rycerzu?

- Nie, w aptece.

****

- Kolezanka pije ?

- Nie

- Dlaczego?

- Mam problemy z nogami

- Uginają się?

- Nie, rozkladają ...

****

Chłopak do dziewczyny:

- Kochanie chodź pójdziemy poogladac gwiazdy!

- Bez prezerwatywy, nie będę ogladac

****

Dwóch 80-letnich staruszków spotyka się w parku.

- Wiesz - mówi jeden - chyba moja żona umarła.

- Dlaczego tak myślisz? - drugi na to.

- No niby z seksem jak dawniej, ale mieszkanie nieposprzątane.



****

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,
gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:

- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich

jądrach?

Pacjent spokojnym głosem:

- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie
ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?



****

Pyt: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że
jeden z nich jest z Samoobrony?

Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.



****

Spotyka pająk pająka.

- Cze, co robisz?

- Gram w motylki

- Skąd masz?

- A, ściągnąłem sobie z sieci...



****

Pielęgniarka mówi do lekarza:

- Panie doktorze, ten symulant spod trójki umarł dziś w nocy.

- No, tym razem to już przesadził...

****

Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem.

Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę. W końcu pyta,
podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:

- Panie, jak się dostać do filharmonii?

- Ćwiczyć, k****, ćwiczyć!...



****

Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłóca się który jest bardziej leniwy.

Pierwszy mówi:

- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy
leży, ale nie chciało mi się go podnieść.

Na to drugi:

- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie
naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.

Trzeci:

- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej
komedii ale przez cały film plakałem.

- No co ty na komedii i płakałeś?

- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi sie wstać poprawić.

****

- Puk, puk!

- Kto tam?

- Ja do Jarka.

- A ja kombajn.

****

Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.

Opowiada Woskowinek:

- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć,
wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.

Na to Próchniaczek:

- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem
wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...

Dołącza się Grzybek Pochewka:

- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw

zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę!

Na to wyrywa się Próchniaczek:

- O,o! Tego gnoja to ja też znam!



****

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef
przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego
żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:

- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.

- Jedną, szefie.

- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
właściwie to ile pan utargował?

- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.

Szefa zatkało.

- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!

- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...

- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?

- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu
trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem
gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W
związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne
spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na
brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.

Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć
łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.

- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
jedyny haczyk na ryby?!

- Nie. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
przynajmniej na ryby...

Gość - Sob Gru 02, 2006 19:09

Profesor anatomii zwraca sie do studentów tymi słowy:
"Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin, to proszę
dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem
pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
"Panie Profesorze, wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety
tylko liznęłam....."

Dzwoni księgowa do profesora Miodka i pyta:
- Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
A Miodek na to:
- Wie pani lepiej byloby powiedziec PANOWIE PROSZE POCZEKAC

Stary listonosz konczy prace w miasteczku i idzie na emeryture.No i kazdy
z mieszkancow cos mu daje ostatniego dnia pracy...a to czekoladki a to
troszke kasy...Idzie do domu blondynki ,puka blondynka naga i zaprasza go
na sex ,no to robil to przez cala noc wreszcie sie budzi rano a tu
sniadanko naszykowane i obok talerza koperta w niej 20zl.
Listanosz sie pyta co to wszystko znaczy ,czy maz nie bedzie sie
denerwowal?
A blondynka na to : "To byl pomysl meza!Powiedzial "Pieprz listonosza,daj
mu dwie dychy!" ,sniadanie to byl moj pomysl

Czyżol - Sob Gru 02, 2006 22:04

Tylko dla dorosłych :!: Chłopaków :D

marsza - Nie Gru 03, 2006 17:06

Czyżol napisał/a:
Tylko dla dorosłych :!: Chłopaków :D


oczywiście ja też zajżałam!!! I teraz żałuję !!! FUJ !!! nie zastosowały się do obecnie panujących trendów....:



Czyżol - Pon Gru 04, 2006 13:08

http://www.ondmis.dk/flash/beergirls.htm
Bartek - bbxb - Pon Gru 04, 2006 15:21

Cytat:
http://www.ondmis.dk/flash/beergirls.htm

Rekord: 11 000 na tej blondynce. Po grze ta Pani do mnie powiedziała: You are a cool guy! :lol: :lol: :lol: Hihihih

Ale fajowa zabawa :-)


POZDRAWIAM.

CLIOO - Wto Gru 05, 2006 15:14

Skromny przepis w ramach przygotowan swiatecznych i
treningu przed Sylwestrem. :twisted:
Najlepsze Na Swiecie Swiateczne Ciasto Owocowe
Skladniki:
- 1 kostka masla,
- 2 szklanka cukru,
- 1 lyzeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców,
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
-3-4 szklanki dobrej whisky

Sposób przygotowania:
Przed rozpoczeciem mieszania skladników
sprawdz czy whisky
jest dobrej jakosci. Dobra ... prawda?
Przygotuj teraz duza
miske, szklanke itp. utensylia kuchenne.
Sprawdz czy na pewno
whisky jest taka jak trzeba ... by byc
tego pewnym nalej jedna
szklanke i wypij tak szybko, jak to tylko
mozliwe.
Powtórz operacje.
Przy uzyciu miksera elektrycznego ubij
kostke masla na puszysta
mase, dodaj lyzeszke sukru i ubjaj dalej.
W miedzyszasie zprawdz czy wisky jest na
pewno taka jak czeba.
Najlepiej sklaneczke. Otfórz druga
butelkie jezli czeba.
Wszus do mniski dwa jajki, obje szlanki z
owosami i upijaj je
mikserem. Spraws jakoz wiski zepy pootem
gosie nie mufili sze
jest trojnoca. Wszus do miszki szyska sul
jaka masz w domu czy so
tam masz szysko jedno so, f sumje fsale
nie nie ma snaszenia so
fszusisz ! Fypij skok sytrynnmowy.
Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem
fszystko jedno i frzudz
monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk
masem i wyklej siasto na
plache piesyka, usaw ko na 350 stofni,
saaaamknij zwiszki.
Spraws jakos fiski sostanej ot pieszenia
siasta i is spas.

Mówca Umarłych - Wto Gru 05, 2006 17:20

Boskie, normalnie :D
CLIOO - Sro Gru 06, 2006 11:11

Różne sposoby picia

Anorektyk - nie zagryza.
Astronom - ma zaćmienia
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór.
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.

marsza - Sro Gru 06, 2006 19:27

piekne normalnie to o łiski, kuna trza sprubowaśśś na śśffienta.... :lol:
CLIOO - Sro Gru 06, 2006 22:46

:twisted: źiękuje ja próbowałam... :twisted:


>Zenek skąd wracasz?
-Od dentysty...
>Ile Ci wyrwał?
- 500 zł....

Afia - Czw Gru 07, 2006 21:42

Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, żeby zdjął z niego klątwę, która
wisi nad nim od 50 lat. Czarownik mówi:
- Żeby cos poradzić, muszę znać dokładną treść tej klątwy. Jak ona brzmiała?
- Jakoś tak: "I czynię was mężem i żoną".

___________________________

Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona
mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać, jak gotowała jego matka.


I idąc tym tropem

Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
- Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są wzbronione.

______________________________

Sypialnia. Na lozku kochajaca sie para. Nagle ktos puka do drzwi.
Kobieta w krzyk:
- o matko - to maż!!!!!
Mezczyzna szybko wskakuje pod lozko. Po chwili wychodzi, siada na lozku i mowi:
- och zono, ale mamy nerwowe zycie...

______________________________

Kobieta, która z dezaprobatą patrzy na twoją masturbację:
a) prawdopodobnie potrzebuje więcej czasu dla osiągnięcia takiego stopnia
zażyłości,
b) jest sztywniarą, na którą szkoda czasu,
c) jest sama sobie winna, bo mogła nie siadać obok ciebie w autobusie.

_________________________________



Matka przyprowadzila swoja osiemnastoletnia córke do lekarza, informujac
go, ze córka nieustannie cierpi na mdlosci. Lekarz po zbadaniu córki stwierdzil,
ze jest ona mniej wiecej w czwartym miesiacu ciazy.
-Co tez pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miala do
czynienia z zadnym mezczyzna! Prawda, córeczko?
-Prawda, nawet sie nigdy nie calowalam- zapewnila córeczka.
Lekarz bez slowa podszedl do okna i zaczal sie intensywnie wypatrywac w
dal.
-Panie doktorze, czy cos nie tak?- pyta po pieciu minutach zaniepokojona
mamuska.
-Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje
sie jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic ku**a nie chce tego
przegapic.

_______________________

Właśnie umarłam :lol: :lol: :lol:

:arrow:

Hrabia kąpie się w wannie. Rozluźnił się i puścił donośnego bąka. Po chwili
otwierają się drzwi łazienki i wpada lokaj z tacą, a na niej butelka whiskey i
szklaneczka. Zdumony hrabia mówi:
- Ależ Bill, nie prosiłem o drinka do kapieli.
- Jaśnie panie, przecież wyraźnie słyszałem "Bill, bring a bottle of bourbon"!

marsza - Czw Gru 07, 2006 21:57

Archimedes siedzi w wannie. Zmarznięty jak diabli, skulony, dygoce,
woda zimna. Wreszcie wstaje i mówi:
- A, [cenzura]ę, nic już więcej nie wymyślę, z tym jednym polecę na
miasto...
________________________
Byłem na mszy... kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa...
Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki...
________________________

- Dostałem dziś emeryturę i chyba zaszaleję!
- Jak?!
- Włączę światło na pół godziny!
________________________

Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Ci co zarabiaja pieniądze i ci co
wydają. Powszechnie znani są pod nazwą mąż i żona.
________________________

Spotyka się dwóch kumpli:
- Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
- Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.
________________________

Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
- Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać??
________________________

Problem z niektórymi kobietami polega na tym, że ekscytują się byle
czym, a potem za niego wychodzą...

Anushka - Sob Gru 09, 2006 12:37

Coś dla miłośników kotów Very Happy

Kocie prawa:

Prawo Kociej Inercji.
Kot będzie dążył do pozostania w spoczynku, jeśli nie będzie na niego działać żadna zewnętrzna siła jak na przykład otwieranie puszki z kocim jedzeniem, lub przebiegająca mysz.

Prawo Kociego Ruchu.
Kot będzie się poruszał w prostej linii chyba, że zaistniał dobry powód do zmiany kierunku.

Prawo Kociego Magnetyzmu.
Niebieskie bluzki i czarne swetry przyciągają kocią sierść wprost proporcjonalnie do nasycenia czerni w materiałach, z jakich są zrobione.

Prawo Kociej Termodynamiki.
Ciepło przepływa z cieplejszego do chłodniejszego ciała, za wyjątkiem kota, gdzie całe ciepło przepływa do kota.

Prawo Kociego Przeciągania.
Kot wyciągnie się na długość proporcjonalną do długości drzemki, z której się przebudził.

Prawo Kociego Snu.
Koty śpią z ludźmi, gdy tylko jest to możliwe, w pozycji tak niewygodnej dla ludzi, jak to tylko możliwe dla kota.

Prawo Kociej Długości.
Kot może wydłużyć swoje ciało tak by dosięgnąć do dowolnej krawędzi, która kryje cokolwiek ciekawego.

Prawo Kociego Przyspieszenia.
Kot zwiększa swą prędkość ze stałym przyspieszeniem, aż będzie gotów by się zatrzymać.

Prawo Obecności Przy Stole.
Kot będzie uczestniczył przy wszystkich posiłkach, jeśli tylko podawane będzie coś smacznego.

Prawo Ułożenia Dywanika.
Żaden dywanik nie pozostanie długo w swym zwykłym płaskim ułożeniu.

Prawo Oporności Na Polecenia.
Koci opór jest proporcjonalny do ludzkiej chęci zmuszenia kota do czegokolwiek.

Pierwsze Prawo Zachowania Energii.
Koty wiedzą, że energia nie może zostać stworzona lub zniszczona, więc używają tak mało energii jak to tylko możliwe.

Drugie Prawo Zachowania Energii.
Koty wiedzą również, że energia może być zachowana tylko poprzez długie drzemki.

Prawo Obserwacji Lodówki.
Jeśli kot wystarczająco długo obserwuje lodówkę, w końcu pojawi się ktoś i wyciągnie coś dobrego do jedzenia.

Prawo Przyciągania Elektrycznego Kocyka.
Włącz elektryczny kocyk, a kot wskoczy na niego z prędkością zmierzającą do prędkości światła.

Prawo Losowego Poszukiwania Wygody.
Kot zawsze będzie poszukiwał i zwykle przejmował najbardziej wygodne miejsce w dowolnym pomieszczeniu.

Prawo Zajętości Pudełek i Toreb.
Wszystkie torby i pudełka w dowolnym pomieszczeniu będą zawierać w środku kota w najbliższej możliwej nanosekundzie.

Prawo Kociego Zakłopotania.
Kocia irytacja zwiększa się wprost proporcjonalnie do jego zakłopotania i ilości ludzkiego śmiechu.

Prawo Konsumpcji Mleka.
Kot wypije tyle mleka ile sam waży, podniesione do kwadratu, tylko po to by pokazać, że potrafi.

Prawo Wymiany Mebli.
Kocia chęć do porysowania mebli jest wprost proporcjonalna do ich ceny.

Prawo Kociego Lądowania.
Kot zawsze wyląduje w najbardziej miękkim miejscu jak to tylko możliwe.

Prawo Wyporności Płynów.
Kot zanurzony w mleku wyprze tyle ile sam zajmuje, minus ilość spożytego mleka.

Prawo Kociego Zaciekawienia.
Poziom kociego zaciekawienia jest odwrotnie proporcjonalny do ludzkich starań w próbach zwrócenia jego uwagi.

Prawo Odrzucenia Pigułki.
Każda pigułka dana kotu, ma potencjalną energię by osiągnąć pierwszą prędkość kosmiczną.

Prawo Kociej Kompozycji.
Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii.

Prawo Kociej Nieoznaczoności.
Iloczyn niepewności jednoczesnego poznania aspektów charakteru i zachowania kota jest tym większy im większą ilość jedzenia spożywa.

marsza - Sob Gru 09, 2006 15:30

Nie znam się na kotach, ale to naprawdę dobre... :lol:


Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42% młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość.
Pozostałe 58% nie ma pieniędzy na narkotyki...

Afia - Wto Gru 12, 2006 21:40

Ciężki dzień przeżywamy to odpowiedni kawał:

wrażliwi nie czytać!

Mąż, chciał rozweselic żonę przeżywajaca wlasnie "TE dni"
zadajac jej pytanie:
"Ile kobiet ze stresem przedmiesiaczkowym jest potrzebnych by wymienić
przepalona zarówkę?"
Odpowiedz żony brzmiala:
- Jedna! Tylko jedna ! A wiesz DLACZEGO? Poniewaz jest jeszcze ktos w tym domu
kto wie JAK wymienic przepaloną zarówkę! Wy męzczyzni byscie się nawet nie
zorientowali, ze jest PRZEPALONA!
Siedzieli byscie w ciemnosciach TRZY DNI zanim byscie zrozumieli co KU..WA jest
nie tak!
I,jak tylko juz to zrozumiecie to nie jestescie w stanie ZNALEŻĆ w domu
zapasowej zarówki pomimo tego, ze od 17 lat sa zawsze w tej samej szafce!
A jezeli juz stalby się CUD i w jakis niewytlumaczalny sposób znajdziecie w
koncu te PIEPRZONE ZARÓWKI to przez DWA DNI problemem nie do pokonania będzie
POSTAWIENIE KRZESŁA pod zyrandolem i WYMIENIENIE TEJ PIERD...NEJ ZARÓWKI.
KOLEJNE DWA KUR..SKIE DNI ZAJMIE WAM
ODSTAWIENIE TEGO JEB..EGO KRZESŁA Z POWROTEM NA MIEJSCE!
A W MIEJSCU GDZIE STAŁO I TAK, NA PODŁODZE ZOSTANIE
PIERD...ONY PUSTY ZGNIECIONY KARTONIK PO WKRĘCONEJ NOWEJ ZARÓWCE! BO WY NIGDY
KU..WA NIE POTRAFICIE PO SOBIE
POSPRZATAC! GDYBY NIE MY TO BYSCIE DO USRANEJ SMIERCI
BRNĘLI PO PACHY W SMIECIACH I DOPIERO GDYBY NP. ZGINAŁ WAM PIER...ONY PILOT OD
TELEWIZORA ZATRUDNILI BYSCIE POD HASŁEM:
"AKCJA RATUNKOWA" CALĄ PIERD..ONĄ ARMIĘ DO TEGO JEB..EGO SPRZĄTANIA! I TAK
KU..WA DO ZAJ.....A!
CAAAŁE ZYCIE Z [cenzura] !!!!!

marsza - Wto Gru 12, 2006 22:48

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :!: :!: :!: :!: :!:


Edit by Bartek: No proszę Was... co to jest za post? Co on wyraża? Co wnosi do dyskusji? Wiem, że to dział II ale bez przesady. Wypadałoby napisać chociaż kilka słów... Marsza zapoznaj się z artykułem 57, 58 i 59 regulaminu forum.

zbych - Sro Gru 13, 2006 07:59

:lol: :lol: :lol:
Z tego cyklu, ale krótkie:
Pytanie:Dlaczego kobieta z ZNP gotuje obiad na raz w 10 garnkach.
Odpowiedź: BO TAAAAAK :evil: :!: :!:

Anushka - Czw Gru 14, 2006 11:22

http://www.kanphoto.com/puddleart/index.html

A to z zupełnie innego cyklu :D

marsza - Czw Gru 14, 2006 16:12

teleturniej "Jeden z dziesięciu":
> > >
> > >Tadeusz Sznuk : Ile nóg ma salamandra ?
> > >Zawodniczka :Trzy
> > >T Sz : To chyba kulawa...
> > >
> > >- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
> > >- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód :(
> > >- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...
> > >
> > >- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
> > >- yyy...yyy... włosy?!
> > >
> > >Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
> > >Odpowiedź: - Jan i Bogumił
> > >Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...
> > >
> > >Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
> > >Odpowiedź: - Latryna. (miało być lazaret)
> > >
> > >Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
> > >Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
> > >Odpowiedź: - Mikołaj...
> > >
> > >- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [odp
> > >słomiany wdowiec] Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz
> > >
> > >- Postać z mitologii i znany klub piłkarski? Dla ułatwienia na literę
> > >A? Odpowiedź po zastanowieniu równo z bipem (nota bene policjanta):
> > >AC Milan.
> > >
> > >- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
> > >- Syfon.
> > >
> > >- Ile par oczu ma mucha?
> > >- 100 milionów
> > >
> > >- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
> > >- yyy... będę strzelał... Pinokio
> > >
> > >- Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła
> > >w serialu "Noce i dnie"?
> > >- Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip !!! - koniec czasu). Zapomniałem. Ale
> > >teraz już wiem.
> > >- To proszę powiedzieć
> > >- ... Dalej zapomniałem
> > >
> > >- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej,
> > >a ile w liczbie mnogiej?
> > >- Tyle samo
> > >
> > >"Kwiatek" z Va Banque
> > >
> > >Kategoria "Pieprz"
> > >- Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym
> > >temacie.
> > >- Co to znaczy pieprzyć androny ?
> > >
> > >Autentyk z innego teleturnieju
> > >
> > >Odgadujący musiał być nieźle "stremowany":
> > >- Dokąd jechał słynny pociąg o 15.10?"
> > >- Do Garwolina...
> > >Prowadzący zgłupiał:
> > >- Dlaczego do Garwolina?
> > >- A bo ja tam mieszkam.
> > >
> > >Familiada
> > >
> > >Podaj rodzaj farby.
> > >- Czerwona!
> > >Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego
> > >zawodnika: -Podaj rodzaj farby. -Zielona!
> > >
> > >Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
> > >Odp. - Walka jeleni na rykowisku...
> > >
> > >Były premier.
> > >Odp. - Rakowiecki
> > >
> > >- Podaj rodzaj potwora.
> > >- Kangur!
> > >
> > >- Więcej niż jedno zwierze, to...?
> > >- Owca.
> > >- Źle. Pytanie przechodzi na druga rodzinę. Więcej niż jedno zwierze,
> > >to...?
> > >- Lama?
> > >
> > >- Co robią koty?
> > >- Skakają
> > >
> > >Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
> > >Odp.: Do agencji towarzyskiej.
> > >
> > >Pytanie: Jaka może byc bańka?
> > >Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
> > >Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo)
> > >Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.
> > >
> > >- Miasto na F?
> > >- yyyyyyy.... FLORYDA!
> > >
> > >- Nazwa przylądka?
> > >- Przylądek Zdrój.
> > >
> > >- Rodzaj kiełbasy?
> > >- Szynka!
> > >
> > >Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
> > >Odpowiedź: - Biedronka!
> > >
> > >Pytanie: Na czym można siedzieć?(Odpowiedzi na tablicy: na kanapie,
> > >na krześle) Głowa rodziny: na FOSIE
> > >
> > >- Owoc z pestką?
> > >- Truskawka!
> > >
> > >- Biblijna para?
> > >- Zeus i Hera!

kot - Czw Gru 14, 2006 20:37

Lata 80-te, to niepojęte, że:
1. Byliśmy święcie przekonani, że George Michael jest hetero
2. Staliśmy w kolejce przed budką telefoniczną za każdym razem, gdy
chcieliśmy zadzwonić do domu
3.Trwała uważana była za modną fryzurę - zarówno wsród dziewczyn jak i facetów
4. Gwiazda Dirty Dancing Patrick Swayze był symbolem seksu
5. Kawałek materiału z Lycry o nazwie "Body" z zapięciem w kroku (nie do
opanowania zwłaszcza w połączeniu z alkoholem) był nieodłączną częścią
naszej garderoby
6. Poduszki na ramiona, im większe, tym lepsze, dawały nam naturalną
sylwetkę
7. Maskara nie mogła być czarna, tylko w tym samym kolorze, co
tęczówka- niebieska, zielona lub brązowa
8. Nie wolno było skakać po podłodze w trakcie słuchania muzyki -
rysowały się płyty
9. Chodziły plotki, że Michael i Janet Jackson to jedna i ta sama osoba
10.Getry i koszula były oczywistym zestawieniem
11. Nasze najpiekniejsze obrazy przedstawiały pary całujące się przy
zachodzie słońca, płaczących klaunów i galopujące jednorożce
12. Aerobik uprawiało się w stringach założonych na kostium do ćwiczeń

Rok 2006, wiesz, że zyjesz w roku 2006 gdy:
1. Przez pomyłkę wcisnąłeś kod pin na kuchence mikrofalowej
2. Od kilku lat nie rozłożyłeś pasjansa używając prawdziwych kart
3. Masz 15 numerów telefonów do rodziny składającej się z 3 osób
4. Wysyłasz maila do kogoś, kto siedzi obok Ciebie
5. Powodem dla którego straciłeś kontakt ze starymi przyjaciółmi jest
fakt, że nie masz ich adresu mailowego
6. Pracujesz od 4 lat przy tym samym biurku ale dla trzech różnych
firm
7. Twój szef nie daje sobie rady z Twoją pracą
8. Twoja kolacja składa się z surowej ryby, którą jesz pałeczkami
10. Dzwonisz, żeby dowiedzieć się, czy rodzina jest w domu, podczas
gdy Ty wjeżdzasz do garażu
11. Wszystkie reklamy w tv mają na dole pasek z adresem internetowym
12. Wpadasz w panikę, gdy uświadamiasz sobie, że wyszedłeś z domu bez
komórki (której nie miałeś przez pierwsze 20 lat swojego życia) i
musisz wrócić, żeby ją zabrać
13. Pierwszą rzeczą, jaką robisz rano po wstaniu z łóżka, to wejście
"online" zanim przyniesiesz sobie kubek kawy z ekspresu
14. Odwracasz glowe na boki, zeby sie usmiechnac : )
15. Czytasz to, kiwasz głową i się uśmiechasz
16. Gorzej, już wiesz do kogo to prześlesz
17. Byłeś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że na tej liście brakuje nr 9
18. Przewinąłeś do góry, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście go tam nie ma
19. A teraz siedzisz i uśmiechasz się sam do siebie !

CLIOO - Sro Gru 20, 2006 23:50

>Jak nazywa się mężczyzna, który stracił 90% inteligencji.... :roll:
>wdowiec ....

Anushka - Czw Gru 21, 2006 21:57

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i
napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany
żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy
powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się
„lampa”

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się
„żarówka”

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to
przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza,
gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” /
„Zgadzam się”

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść
kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 n00b lurker który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat
od nowa.

CLIOO - Sob Gru 23, 2006 13:13


Afia - Sro Gru 27, 2006 20:03

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i
napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

Bros
http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

Bartek, Zbych, Matrix (Czyżola jakoś nie kojarze z przenoszenia tematów :wink:
http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki
jedyne skojarzenie mam do od pewnego czasu "gościa"
gość napisał/a:
Cytat:
bo nie jestem specjalistom



Zapewne



5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

Dobra - najpierw w siebie rzuce kamień :wink:
Afia napisał/a:
Cytat:
Cytat:

bo nie jestem specjalistom



Zapewne



A Pan Marcin jest zapewne na bakier z zasadami Savoir-vivre'u odnosnie poprawiania innych.
Darowałabym sobie ten przytyk, gdyby nie to, że kolejny raz mało subtelnie zwracasz komus uwagę.




tu Caius do Pana Marcian (a co ja widze? Pan Marcin zmieniał posty po upływie prawie miesiąca, mimo, że osoby podjęly z nim dyskusję cytując jego słowa?? i to nie tylko w tym temacie :?
http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=


6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy
powiedzą im że są głupi


2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się
„lampa”


tu ostatni wpis Czyżola :lol:
http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=
:lol:
15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się
„żarówka”

do 3 powyższych słynne spory o wariograf/poligraf, odbitki/odciski linni papilarnych :wink:
19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to
przenieść do forum o żarówkach


Teo
Cytat:
A moim zdaniem tematyka zmierza w inszej inszości na tematy okolorandkowe www. randka.pl albo www. miłość w necie.pl albo www. babskietorebki.pl. Oczywiście nic nie można powiedzieć, bo to insza inszość, ale warto czasami spojrzeć na ilość tematów w zakladkach medycyna sądowa i kryminalistyka a ilosc tematów w inszej inszości. A no i ostatnio jeszcze temat przyjaźń między kobietą a mężczyzną


36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza,
gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe


http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

Tu oczywiście L.Ann - bez przykładów - nie potrzeba ich :wink:

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” /
„Zgadzam się”


Wpis obecnie gościa http://www.kryminalistyka...ghlight=zgadzam

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść
kontrowersji wokół żarówek


bez wklejania linku - chyba wiadomo :wink:

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

http://www.kryminalistyka...=asc&highlight=

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki


Tutaj czytac Matrixa :lol:
http://www.kryminalistyka...j+szukaj+szukaj



O to mi chodziło, gdy pisałąm neidawno o tym, ze gdy czytałam o tych żarówkach to od razu miałam przypisanie okreslonych dzialań do okreslonych osób :wink:

MATRIX - Sro Gru 27, 2006 20:26

Afiu,
dziękuję, dziękuję, po stokroć dziękuję.

Zaraz mi lepiej i jakoś się od tych żarówek pojaśniało ...

Afia - Sro Gru 27, 2006 22:57

MATRIX napisał/a:
Afiu,
dziękuję, dziękuję, po stokroć dziękuję.


A prosze Cię, prosze Cię, proszę Cię bardzo :wink:

MATRIX - Sro Gru 27, 2006 23:38

Afia napisał/a:
A prosze Cię, prosze Cię, proszę Cię bardzo :wink:
Afiu,
drażnisz się ze mną? Hmmm ..., bo takie jakieś nieodparte wrażenie mnie naszło ... :P :P :P

zbych - Czw Gru 28, 2006 07:23

Tiaaa...., Afio udało Ci się :lol: :lol: :lol:
Aczkolwiek na tym, forum proporcje są trochę inne.....
Zwłaszcza opcja szukaj i było rządzi tutaj.
Ale to oczywiście prowokują żuczki

Afia - Czw Gru 28, 2006 10:02

MATRIX napisał/a:
Afia napisał/a:
A prosze Cię, prosze Cię, proszę Cię bardzo :wink:
Afiu,
drażnisz się ze mną? Hmmm ..., bo takie jakieś nieodparte wrażenie mnie naszło ... :P :P :P


No może tak troszkę :wink:
Ale bez cienia złośliwości :D

Tak na "szukaj" i "było" to przykładów można było mnożyć.
Ale przydład Matrixa do "szukaj" to strzał w 10! :lol:

Mówca Umarłych - Czw Gru 28, 2006 13:51

Dupa

  • Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".
  • Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie
    Maryni.
  • Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się
    wokół dupy.
  • Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
  • Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę.
  • Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.
  • Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a niekiedy nawet społeczności.
  • Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.
  • W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalnemiędzy rodzicami i dziećmi.
  • Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho".
  • Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje
    w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym.
  • Można również chronić swoją (lubczyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
  • "Zabrać się do czegoś od dupy strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
  • Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

Afia - Czw Gru 28, 2006 18:29

- Czy świadka bardzo wyczerpało to przesłuchanie?
- Pan żartuje, panie sędzio, po piętnastu latach małżeństwa?!


Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
- Macie tu prawników?
- Mamy.
- To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata.


Czemu adwokatów chowają cztery metry pod ziemią?
- Bo podobno w głębi to oni są dobrzy.


Adwokat wygrał dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysyła mu SMSa:
- Prawda zwyciężyła.
Biznesmen natychmiast odpowiedział:
- Proszę wnieść apelację!

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone są odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami.


Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ślicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
- No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?

:lol: :lol:

Czyżol - Pią Gru 29, 2006 09:25

Czego boi się śpiący nietoperz?
- Rozwolnienia.

marsza - Pią Gru 29, 2006 09:38

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale zapili ryja w weekend i jak zasnęli w niedziele po południu, obudzili się w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedze i wymienić doświadczenia. Niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa.
Profesor przemyślał to i mówi:
- OK. Możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.
Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
- Które koło?

Gość - Pią Gru 29, 2006 10:53

- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.

- Dostaniesz, jak będziesz grzeczny.
Mówi chirurg przed operacją.
- Do kogo pan to mówi, doktorze ? - pyta pacjent.
- Do tego kota, który siedzi pod krzesłem...

Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!
Rozum: A to niby dlaczego! Jeśli mąż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... śpij spokojnie, śpij...
Sumienie: Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!
Rozum: Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze.
Sumienie milknie. Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: No, ale Zalewska nie jest weterynarzem...

Afia - Pią Gru 29, 2006 11:30

Przybiega Jasiu ze szkoły i od progu krzyczy:

-Tato, tato, a w szkole dzieci mowią, ze twój tata był głupi!
- Chyba twój!!!

Gość - Pią Gru 29, 2006 19:14

JAK PODAĆ KOTU TABLETKĘ ?
1. Weź kota na ręce, pogłaskaj, zrelaksuj i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz caly proces jeszcze raz.
3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmemłaną już tabletkę.
4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymajac lewą reką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletką tak głęboko jak tylko się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
6. Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie, warczące odglosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki między rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.
7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać pózniej.
8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedną butelkę piwa aby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.
10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj nastepną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawala tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletką między rozwarte zęby.
11. Przynieś śrubokręt i przykreć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byleś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić.
12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągneli tego pier... kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominać kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.
13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie lapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj glowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.
14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógl zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

...

Jak zaaplikować psu tabletkę.

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

Caius - Pią Gru 29, 2006 20:46

Cytat:
Jak zaaplikować psu tabletkę.

dotyczy również Mężczyzn - nie trzeba zawijać w szynkę :D

Afia - Sob Gru 30, 2006 12:01

Caius napisał/a:
Cytat:
Jak zaaplikować psu tabletkę.

dotyczy również Mężczyzn - nie trzeba zawijać w szynkę :D


Wniosek?

Mężczyźni są łatwiejsi w hodowli :lol:

:wink:

MATRIX - Sob Gru 30, 2006 12:34

Afia napisał/a:
Mężczyźni są łatwiejsi w hodowli :lol:
Jasne!!! Tylko nie można zaponieć o kojarzeniu mężczyzn z osobnikami płci przeciwnej (co nie do końca oznacza wrogiej).:twisted: W przeciwnym razie nici z hodowli, lecz podobno, jak doświadczeni hodowcy powiadają: "Wszystko od ręki hodowcy zależy..." :twisted:
Caius - Sob Gru 30, 2006 16:19

MATRIX
Cytat:
Wszystko od ręki hodowcy zależy...

ręką ?? jak inseminator ?? a buzi ??

MATRIX - Sob Gru 30, 2006 16:58

Caius :D :D :D
Caius napisał/a:
ręką ?? jak inseminator ?? a buzi ??
Tu oczywiście chodziło o rękę w sensie metaforycznym. :lol: :lol: :lol:

Sztuczne zapłodnienie nie wchodzi w tym wypadku w rachubę ... :lol: :lol: :lol:

Czyżol - Sro Sty 03, 2007 11:29

Siedzi sobie Puchatek przy ognisku i zajada pieczyste. Widzi go Tygrysek i postanawia się przyłączyć. Po kilku browarach i kawałkach pieczystego Tygrysek z żalem mówi do Puchatka:
- Wiesz Puchatku, ale Prosiaczka to nie bardzo lubię.
- Jak ci nie smakuje, to nie jedz - odparł Kubuś Puchatek.



Policjant zatrzymuje samochód do kontroli i stwierdza:
- Panie kierowco, luz w kierownicy, brak hamulca, nie ma kierunkowskazów i leje się olej ze skrzyni. Kosztuje to pana 300 zł.
Kierowca zadowolony odpowiada:
- To świetnie, bierz się pan za robotę, w warsztacie chcieli 600.

Ananke - Sro Sty 03, 2007 14:23

http://www.youtube.com/watch?v=4ejYwzf_gvI

podziwiam ludzi, którym się chce robić rzeczy bez sensu :)

Detektyw - Czw Sty 04, 2007 20:10

http://www.patafian.pl/galeria.php?id=250

to chyba lepsze niż Denis rozrabiaka ;)
z resztą podobne jest to:
http://www.patafian.pl/video.php?id=79

Odważylibyście się? bo ja nie ;)

Afia - Nie Sty 07, 2007 16:54

mam Dla Was dowcip - troszkę brzydki, ale chyba nie aż tak, żeby nie móc go zamieścic :wink:



Do Zakopanego przyjeżdża telewizja, zrobić wywiad z prawdziwym Góralem. Idą
do starego bacy i zadają mu pytanie:
- Powiedzcie może baco jakąś anegdotkę ze swego życia.
- Łanegdotkie? Ła co to tokiego panicku?
- No, coś wesołego, śmiesznego co wam się w życiu przytrafiło.
- Aaaa no to jest tako jedno historia. Pewnygo dnia Jasiek z Kondrotowej
zgubił łowieckę. Szukoli my wszystko chopy ze trzy dni po halach w końcu jak
my jom znaleźli, to siem tak łuciesyli, że my jom wydupcyli, że hej!
- Hmmm.. Baco... no tak, piękna historia, ale w telewizji nie możemy puścić
czegos takiego. Może znacie jakąś inną wesołą historię z życia?
- Jakomś innom , godocie? Hmmm A jest taka, jest. Nie dalej jak ze trzy
misionce temu Kazik, mój sonsiad, zgubił psa. I my go szukali po halach,
szukoli i w końcu jak my go znaleźli, my siem tak łuciesyli, że go wydupcyli,
że hej!
- Heh, no tak.. No to może opowiecie coś smutnego, co wam się przydarzyło?
- Smutnego? Hmmm.. Niech no jo pomyślę... A jest tako jedno historio smutno
wilce...
- Tak? No to opowiedzcie, baco!
- Zgubilech sie kiedyś na hali.......

Anushka - Nie Sty 07, 2007 17:09

Kobieta i mężczyzna
Mężczyzna odkrył broń, wynalazł polowanie.
Kobieta odkryła polowanie, wynalazła futra.
Mężczyzna odkrył kolory, wynalazł malowanie.
Kobieta odkryła malarstwo, wynalazła makijaż.
Mężczyzna odkrył mowę, wynalazł konwersację.
Kobieta odkryła konwersację, wynalazła plotkę.
Mężczyzna odkrył rolnictwo, wynalazł jedzenie.
Kobieta odkryła jedzenie, wynalazła dietę.
Mężczyzna odkrył handel, wynalazł pieniądze.
Kobieta odkryła pieniądze, i to zrujnowało mężczyznę.

***


Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik " W odpowiedzi usłyszałem: "Odpie*dol się, kije są w szafie..."

L.Ann - Pon Sty 08, 2007 16:31

internautom sie nudzi :D :D:D

>>> Wybieramy polskie słowo roku 2006


hehe... a propos ww. rankingu macie jakieś propozycje? :D :D:D




PS. sorki!!! juz naprawiłam. zadna konkurencja... ruszamy tylko z nowa stroną koła studenckiego i... forum sobie zrobiliśmy i... no własnie... co za gafa :oops: :oops: :oops:

Afia - Pon Sty 08, 2007 17:03

Chyba to nie ten link :lol:

A poza tym to jakaś konkurecja rośnie :wink:

No,a le to dobrze - konkurencja jest zdrowa :P

zbych - Pon Sty 08, 2007 20:04

L.Ann napisał/a:
PS. sorki!!! juz naprawiłam. zadna konkurencja... ruszamy tylko z nowa stroną koła studenckiego i... forum sobie zrobiliśmy i... no własnie... co za gafa :oops: :oops: :oops:

No cóż, rozkojarzenie to zwykły objaw katzenjammera :wink:

L.Ann - Pon Sty 08, 2007 20:10

zbych napisał/a:

No cóż, rozkojarzenie to zwykły objaw katzenjammera :wink:


katzen-co? :lol: mam rozumieć Zbyszku, że to Twoja propozycja na słówko roku? :D :D:D

OK.

Anushka - Pon Sty 08, 2007 22:25

Nie tylko słówka wybierają..

a może by tak jeszce dziwaczne ostrzeżenia....

:D :D

http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html

Afia - Wto Sty 09, 2007 21:48

L.Ann napisał/a:
internautom sie nudzi :D :D:D

>>> Wybieramy polskie słowo roku 2006

hehe... a propos ww. rankingu macie jakieś propozycje? :D :D:D


ja mam propozycję.

Caius sobie mnie tym słówkiem kupił. :wink:

Taka mała literówka w zasadzie a jednak jak wielką robi różnicę :!: :!:

Caius zwracając się do DUENDE napisał "Dundee".

Tak Ją niechcący do krokodyla przyrównał :lol: :lol: :lol:

Ja nominuję :arrow: DUNDEE

piękna ta pomyłka była i chyba Duende nie ma nic przeciwko, co?

stąd -> DUNDEE

Anushka - Czw Sty 11, 2007 10:46

http://www.prondzyn.republika.pl/choinki.htm

wiem, że już po świętach, ale... :wink:

Czyżol - Czw Sty 11, 2007 12:02

A moja choinka wyglada tak :!: :lol:
Czyżol - Czw Sty 11, 2007 16:39

DUENDE napisał/a:
Ps: Czyżolku - piękną masz choinkę!!!!

No wiadomo :lol:

Caius - Pią Sty 12, 2007 16:28

Cytat:
Caius zwracając się do DUENDE napisał "Dundee".

Tak Ją niechcący do krokodyla przyrównał


Afiu - wybrałaś mnie Potrawą Roku, dzięki :)

Afia - Pią Sty 12, 2007 17:41

Caius napisał/a:
Cytat:
Caius zwracając się do DUENDE napisał "Dundee".

Tak Ją niechcący do krokodyla przyrównał


Afiu - wybrałaś mnie Potrawą Roku, dzięki :)


No widzisz Caius, a Ty mi niedobry niewdzięczniku niedano zaserwowałes czarną polewkę, gdy Cię na Kucharza Roku wyrbałam!! :wink:

marsza - Pią Sty 12, 2007 20:22

PRAWDZIWA ROZMOWA NAGRANA NA MORSKIEJ CZESTOTLIWOSCI ALARMOWEJ CANAL 106,
NA
WYBRZEZU FINISTERRA (GALICJA) POMIEDZY HISZPANAMI A AMERYKANAMI 16
PAZDZIERNIKA 1997 ROKU

Hiszpanie: (w tle slychac trzaski) Tu mówi A-853, prosimy, zmiencie kurs o
15 stopni na poludnie, by uniknac kolizji... Plyniecie wprost na nas,
odleglosc 25 mil morskich.

Amerykanie: (trzaski w tle) Sugerujemy wam zmiane kursu o 15 stopni na
pólnoc, by uniknac kolizji.



Hiszpanie: Odmowa. Powtarzamy: zmiencie swój kurs o 15 stopni na poludnie,
by uniknac kolizji...



Amerykanie: (inny glos) Tu mówi kapitan jednostki plywajacej Stanów
Zjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byscie zmienili swój kurs o 15 stopni na
pólnoc, by uniknac kolizji.

Hiszpanie: Nie uwazamy tego ani za sluszne, ani za mozliwe do wykonania.
Sugerujemy wam zmiane kursu o 15 stopni na poludnie, by uniknac zderzenia z
nami.



Amerykanie: (ton glosu swiadczacy o wscieklosci) Tu mówi kapitan Richard
James Howard, dowodzacy lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów
Zjednoczonych; drugim co do wielkosci okretem floty amerykanskiej.
Eskortuja
nas dwa okrety pancerne, szesc niszczycieli, piec krazowników, cztery
okrety
podwodne oraz liczne jednostki wspomagajace. Udajemy sie w kierunku Zatoki
Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu mozliwej
ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruje... ROZKAZUJE WAM ZMIENIC
KURS O 15 STOPNI NA PÓLNOC! W przeciwnym razie bedziemy zmuszeni podjac
dzialania konieczne by zapewnic bezpieczenstwo temu okretowi, jak równiez
silom koalicji. Nalezycie do panstwa sprzymierzonego, jestescie czlonkiem
NATO i rzeczonej koalicji. Zadam natychmiastowego posluszenstwa i usuniecia
sie z drogi!

Hiszpanie: Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Jest nas dwóch. Eskortuje
nas nasz pies, jest tez z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który
teraz spi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanalu
alarmowego 106. Nie udajemy sie w zadnym kierunku i mówimy do was ze
stalego
ladu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, z wybrzeza Galicji. Nie mamy
gównianego pojecia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpanskich latarni
morskich. Mozecie podjac wszelkie sluszne dzialania, na jakie tylko
przyjdzie wam ochota, by zapewnic bezpieczenstwo waszemu zasranemu
okretowi,
który za chwile rozbije sie o skaly;

dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iz dzialaniem najlepszym,
najbardziej slusznym i najbardziej godnym polecenia bedzie zmiana kursu o
15
stopni na poludnie by uniknac zderzenia z nami.

Amerykanie: OK. Przyjalem, dziekuje.




a to coś dla lubiących taniec:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Mówca Umarłych - Nie Sty 14, 2007 20:43


MATRIX - Nie Sty 14, 2007 21:04

Interesujące działanie matematyczne.

Ale, czy zawsze ... w każdym wypadku ... bez wyjątku się sprawdza? Chciałbym wierzyć, bardzo wierzyć, że nie. A wiara podobno ... czyni cuda. I w to chcę wierzyć. Koniec i kropka.

Mówca Umarłych - Pon Sty 15, 2007 18:11

Czy zdażało Wam się otwierać stronę w sieci, a przeglądarka wywalała "Nie można wyświetlić żądanej strony"?

Użyszkodnik, który zamieścił niżej wymienioną stronę chyba bardoz często borykał się z tym problemem i wyraził swoją frustrację w następujący sposób

Uwaga, storna zawiera słowa powszechnie uznawane za obraźliwe :D

Afia - Pią Sty 19, 2007 22:35

Mąż z żoną jedzą zupę.W pewnej chwili żona oblewa sie zupą i mówi do męża
-Zobacz wyglądam jak świnia!
A mąż na to:
-No i jeszcze sie zupą polałas!


Nie no! Co za kawały! Straszne po prostu!! :lol:
Wymyślane przez facetów! :wink:
Tylko chichotac sie nie moge z niego przestać :lol: :lol: :lol:

Anushka - Wto Sty 23, 2007 09:26

http://img227.imageshack....acehorselv2.gif

trochę krótszy koń co robi patatajjj.....

zbych - Wto Sty 23, 2007 09:56

Dlaczego wybuchła afera w Samoobronie?

To wszystko wina braku ogonków w polskich literach w sms-ach.
W sms-ach Łyżwiński napisał Anecie K:
"Zrób mi łaskę i zostań dyrektorem mojego biura poselskiego" :lol: :lol:
*************

Politycy doprowadzili już do tego, że kiedy czytam, że
PREZYDENT BYŁ NA PREMIERZE,
to nie wiem, czy to relacja z wydarzenia kulturalnego,
czy kolejna sexafera !

zbych - Sro Sty 24, 2007 15:10

"Moim zdaniem seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych, najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze."
-Tom Clancy

"Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na seks?... Ja też nie."
-Steve Martin

"Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak się nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę."
-Woody Allen

"Biseksualizm podwaja twoje szanse na randkę w sobotni wieczór."
-Rodney Dangerfield

"Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w Chinach."
-Matt Barry

"Seks jest jednym z dziewięciu powodów do reinkarnacji. Pozostałych osiem się nie liczy."
-George Burns

"Kobiety umieją udawać orgazmy. Za to mężczyźni potrafią udawać całe związki."
-Sharon Stone

"Moja dziewczyna zawsze się śmieje podczas uprawiania seksu - wszystko jedno, co akurat czyta."
-Steve Jobs

"Clinton kłamał. Mężczyzna może zapomnieć, gdzie zaparkował samochód albo gdzie mieszka, ale nigdy nie zapomni seksu oralnego, nawet jeśli był bardzo kiepski."
-Barbara Bush

"Kobiety narzekają na zespół napięcia przedmiesiączkowego, a dla mnie do jedyny czas w miesiącu, kiedy mogę naprawdę być sobą."
-Roseanne

"Kobiety potrzebują powodu, żeby uprawiać seks. Mężczyźni potrzebują jedynie miejsca."
-Billy Crystal

"Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie wdzięczni."
-Robert De Niro

Afia - Sro Sty 24, 2007 15:20

Ale się uśmiałam! :lol: :lol: :lol: :lol:

To jest genialne!
Więcej takich wypowiedzi powinno padać!
Moimi faworytami są: spojrznie ochocze, gdy sie seksu chce; feministki i seks; bycie sobą i męska wdzięczność.

No chyba jednak męska wdziecnzość najbardziej mi podpasowała :lol:

Więcej, więcej, więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

albo niech ktoś na gorąco rzuca!


No i w ogole to bardzo optymistycznie mnie nastroiło to na resztę dnia!

Bartek - bbxb - Czw Sty 25, 2007 21:17

http://www.allegrofun.pl/item-2i141460914.html


POZDRAWIAM.

Afia - Pią Sty 26, 2007 23:52

Żona do męża:
-Kochanie, wyrzuć śmieci!
- Dopiero co usiadłem!!!!!!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.

_______________________


Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
- Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
- Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara.
- Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...

:lol: :lol:


________________________
Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek .... żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest.....

Anushka - Sob Sty 27, 2007 13:20

Przychodzi facet do roboty z podbitym okiem. Koledzy go pytają co się właściwie stało, a on:
- Żona mnie pobiła.
- Dlaczego?
- Bo powiedziałem do niej "TY".
Powiedziała mi: "My to się chyba z pół roku nie kochaliśmy". A ja jej na to:
"No chyba ty"

***
Przychodzi facet do lekarza, rozpina rozporek i pokazuje co ma do pokazania. Lekarz:
- W czym problem? Za krótki?
- Nie. Ok.
- To może nie działa jak trzeba?
- Nie. Wszystko w porządku.
- To po co mi pan pokazuje?
- Fajny, nie?

***

Dwóch księży miało odprawiać drogę krzyżową, ale staremu się nie chciało i kazał to robić młodemu, do czasu aż nie wróci. Młody ksiądz zaczął drogę krzyżową i po 40 minutach z niepokojem patrzy na drzwi, a starego księdza nadal nie ma.
Po dwóch godzinach przyjeżdza stary, wchodzi do kościoła i słyszy:
- Stacja 54 - pan Jezus idzie do wojska, śpiewamy: przyjedź mamo na przysięge.

***

Jaka jest róznica miedzy narzeczenstwem a
malzenstwem?
- Jak miedzy polowaniem a swiniobiciem.

***
- Czym sie rozni poczatek XX od poczatku XXI wieku?
- Tym mianowicie, ze na poczatku XX trzeba bylo rozchylic pantalony, zeby
zobaczyc posladki,
a na poczatku XXI trzeba rozchylic posladki zeby zobaczyc majtki.

***
- Najtansza dziwka w Polsce ?
- Totolotek, bo za 1,20 zl masz 6 numerków i jedno ciagniecie.

***
- Czym sie rozni tesciowa od Coca - coli?
- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne.
- A czym Tesciowa od Fiata 126p?
- Tez niczym. Jak nie trzasniesz, to sie nie zamknie.
***

- Kto to jest maz?
- Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.
***

- Do czego mozna porównac narzeczona?
- Do butelki dobrego wina.
- A zone?
- Do butelki po winie
***

- Najlepszy srodek odchudzajacy dla kolorowych?
- Persil. Usuwa tluszcz, zachowuje kolory.

***
- Jak dlugo mozna patrzec na tesciowa z przymruzeniem oka?
- Dopoki sie nie pociagnie za spust

Gość - Nie Sty 28, 2007 11:07

W wolnej chwili polecem zrobienie swej podobizny.... Moja już wisi nad biurkiem.... :wink: Śmiać mi się z niej chce..... :lol:
http://www.sp-studio.de/
Może galerię zrobimy.... :D

Mówca Umarłych - Nie Sty 28, 2007 11:41

...bo nie używają funkcji szukaj...


bros - Nie Sty 28, 2007 11:43

Elissa napisał/a:
W wolnej chwili polecem zrobienie swej podobizny.... Moja już wisi nad biurkiem.... :wink: Śmiać mi się z niej chce..... :lol:
http://www.sp-studio.de/
Może galerię zrobimy.... :D


Udaje się tam uzyskać zadziwiająco podobne wizerunki!

Oto mój:



Afia - Nie Sty 28, 2007 11:44

haha, Mówco - fajnie zatutułowałeś :lol:

Widziałam na jednym forum, jak sobie użytkownicy w avatarki powstawiali swoje zdjecia, ale śmieszne, pokombinowali z nimi na śmiesznego i strasznie fajnie to wygladalo :D Też zaraz wejdę na tę stronkę i zrobię siebie. Tylko nie wiem jeszcze jaki temat przewodni dam :roll:


Osiołkowi w żłoby dano...zdecydowac się nmie mogę, no! :lol:

Jest:

Tytuł "Polowanie na faceta" :D :D :D


:wink:


Reszta Ferajny - dawac swoje obrazki! :D

Bartek - bbxb - Nie Sty 28, 2007 15:46

Rozbawiło mnie do łez:
http://kobieta.potrafi.patrz.pl/


Czy Wasze Panie tak jeżdżą?? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


POZDRAWIAM.

detektywek - Nie Sty 28, 2007 19:15

Raczej znane... ale super:D:wink:

-Jasiu pyta się ojca:
-Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie
nie dowie.


Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!

W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?
- Dzidziusia.
- A kocha je pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego je pani zjadła?

- Mamo a tata mnie zbił dwa razy!!!
- A czemu aż dwa?
- Bo raz jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego...


Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się z grzechu.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia.
- Jak to - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las... :wink: :wink:

Formalina - Pon Sty 29, 2007 17:20

http://www.smog.pl/wideo/7258/zlodziejski_spryt/
Afia - Pon Sty 29, 2007 21:43


Anushka - Pon Sty 29, 2007 22:11

http://bolero.gda.pl/blog...2007/01/08/p235

no to uśmichnij się :lol: :lol:

zbych - Wto Sty 30, 2007 11:00

Jak brać prysznic...

Jak brać prysznic jak kobieta:


1. Zdejmij ubranie i włóż je do pojemników na brudną odzież, segreguąc na
jasne, ciemne i białe oraz do prania ręcznego i w pralce.

2. Idź do łazienki ubrana w długi szlafrok. Jeśli po drodze spotkasz męża,
zakryj dokładnie wszystkie widoczne części ciała i przyspiesz kroku.

3. Przyjrzyj się w lustrze swojej figurze i wypnij brzuch. Pojęcz, że znowu
utyłaś

4. Wejdź pod prysznic i przygotuj sobie myjkę do twarzy, myjkę do rąk myjkę
do krocza, szczotkę do pleców, szeroką gąbkę oraz pumeks

5. Umyj dwukrotnie włosy szamponem grejpfrutowo-ogórkowym z dodatkiem 83
witamin

6. Wetrzyj we włosy odżywkę grejpfrutowo-ogórkową wzbogaconą naturalnym
olejkiem kokosowym. Zostaw ją na 15 minut.

7. Myj twarz peelingiem z pestek brzoskwini przez 10 minut, aż nabierze
żywego, czerwonego koloru.

8. Umyj resztę ciała żelem do kąpieli Ginger Nut i Jaffa Cake.

9. Spłucz odżywkę z włosów, poświęcając na to co najmniej 15 minut, aby mieć
pewność, że cała spłynęła.

10. Ogol włosy pod pachami i na nogach. Rozważ ogolenie okolic bikini

11. Nakrzycz na męża, że kiedy spuścił wodę w toalecie, spadło ciśnienie
wody tak, że z prysznica popłynął wrzątek.

12. Wyłącz prysznic. Wytrzyj wszystko w kabinie do sucha. Bardziej
zabrudzone miejsca przetrzyj specjalnym płynem do kafelków

13. Wyjdź spod prysznica. Wytrzyj się ręcznikiem wielkości małego państwa
afrykańskiego

14. Zawiń włosy w długi ręcznik, o wyjątkowej chłonności. Sprawdź całe ciało
w poszukiwaniu choćby zapowiedzi pryszczy.

15. Wróć do sypialni, ubrana w długi szlafrok i turban z ręcznika.

16. Jeśli dostrzeżesz gdzieś męża, zakryj starannie wszystkie odkryte części
ciała i udaj się szybko do sypialni, gdzie spędzisz następne półtorej
godziny na ubieraniu się.

Jak brać prysznic jak mężczyzna:
1. Zdejmij ubranie, siedząc na łóżku i zostaw rzeczy rzucone niedbale jedne
na drugie.

2. Przejdź nago do łazienki. Jeśli zobaczysz gdzieś żonę, potrząśnij w jej
kierunku przyrodzeniem, wołając: Łuuu, łuuu!

3. Spójrz w lustro i wciągnij brzuch, żeby zobaczyć swoją męską sylwetkę.
Popodziwiaj rozmiary swojego penisa w lustrze, podrap się po jądrach i
powąchaj palec

4. Wejdź pod prysznic.

5. Nie rozglądaj się za myjką lub gąbką, bo ich nie potrzebujesz.

6. Umyj twarz. Umyj się pod pachami.

7. Pośmiej się z tego, jak głośno słychać bąki puszczane w kabinie.

8. Umyj krocze i jego okolice. Umyj pośladki zostawiając włosy na mydle.

9. Umyj włosy szamponem, ale nie nakładaj odżywki.

10. Za pomocą piany z szamponu zrób sobie irokeza na głowie i odsuń zasłonę,
żeby obejrzeć się w lustrze.

11. Nasiusiaj do brodzika, celując w odpływ.

12. Spłucz się i wyjdź spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na kałuże na
podłodze, trochę się narozlewało bo dół zasłony znajdował się poza
brodzikiem, gdy brałeś prysznic.

13. Wytrzyj się częściowo.

14. Przyjrzyj się sobie w lustrze, napręż mięśnie i ponownie naciesz się
rozmiarem swojego przyrodzenia.

15. Zostaw odsuniętą zasłonę prysznicową i mokry dywanik

16. Zostaw w łazience włączone światło i wentylator.

17. Wróć do sypialni z ręcznikiem owiniętym wokół bioder. Jeśli będziesz
mijał żonę, zdejmij ręcznik, chwyć w rękę przyrodzenie, powiedz: No co kotku
i naprzyj na nią swoimi biodrami.

18. Puść dwukrotnie bąka. Ubierz się we wczorajsze ciuchy.

Gość - Wto Sty 30, 2007 11:19

Zbychu.... Popłakałam się ze śmiechu..... :lol: :lol: :lol:
To nie było "uśmiechnij się", tylko "brzuch mnie boli od śmiechu"....

"ŚPIĄCY KOPCIUSZEK"
Pewna rozwódka dosyć puszysta
Nie miała męża, rzecz oczywista

Lecz miała za to dwie głupie córki
Co malowały ciągle pazurki

Nie myły garów, nie słały łóżka
Wiec wynajęły sobie Kopciuszka

Była to całkiem-całkiem dzieweczka
Figurka owszem, biuścik czwóreczka

Kopciuszek często przycinał oko
Bo krzywą cukru miał dość wysoką

Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
Kopały celnie w nocy i we dnie

Raz w swojej willi wydawał party
Sam król sedesów - Cichopuk Czwarty

Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
Od lat dziewicy na żonę szukał

A był to łysy przystojny młodzian
W czarne gustowne dresy przyodzian

- Słuchaj, Kopciuszku - rzekły babsztyle -
Masz nam usmażyć z powietrza filet

I trzy puszyste rozchichotane
Wyszły na party w tiule ubrane

Sen chwilę potem zmorzył Kopciuszka
We śnie zjawiła się Dobra Wróżka

Masz tu, Kopciuszku, niecałą stówkę
Jedź na przyjęcie i weź taksówkę

Nie dam ci więcej, bo nie mam kasy
Takie na wróżki przyszły dziś czasy

Wróć przed taryfą nocną, idiotko,
Później drałować będziesz piechotką

Tam na przyjęciu młody Cichopuk,
Wyznał jej miłość, w takim był szoku

Tutaj się wytnie sceny z prywatki
Ze względu na was, kochane dziatki

Ale do rzeczy. Wróćmy do chwili
Kiedy Kopciuszek wybiega z willi

Wersja dla dzieci o tym nie mówi
Co tak naprawdę Kopciuszek zgubił .

Zgubił on bowiem biegnąc z imprezki
Czerwone stringi, w dodatku "eski"

Papa Cichopuk wysłał nazajutrz
Emisariuszy po całym kraju

Żeby znaleźli jedną z dzieweczek
Która pasuje do tych majteczek

Tysiące panien doznało stresu
Przy naciąganiu ciasnego desu

Założyć stringów nie dały rady
Bo wszystkie miały za tęgie wkłady

Ale zdębieli emisariusze
Kiedy założył stringi Kopciuszek

Potem odbyło się weselisko
Gdzie wielu gości upadło nisko

Były prezenty i czek od papy
I noc poślubna - całkiem od czapy

Bo choć pan młody był nie wyżyty
Śpiacy Kopciuszek spał jak zabity

Teraz, dziewczęta, nadeszła pora
Na cos mądrego, czyli na morał

Niech was nie zwiedzie przykład Kopciuszka
Kiedy wskoczycie komuś do łóżka

Bo nie wystarczy gdzieś majtki zgubić
By księcia z bajki zaraz poślubić .

zbych - Wto Sty 30, 2007 14:40

Elissa, zadżebiste :lol: :lol: :lol:

A Saudi being interviewed at the US Embassy for Visa:
COUNSEL : "Your name, please"?
SAUDI : "Salem".
COUNSEL : "Sex?"
SAUDI : "Six times a week".
COUNSEL : "I mean male or female?"
SAUDI : "Both male & female and sometimes even camels".
COUNSEL : "Holy cow!"
SAUDI : "Yes, cows & dogs too".
COUNSEL : "Man, isn't that hostile?"
SAUDI : "Horse Style, dog style, any style!
COUNSEL : "Oh dear!"
SAUDI : " Deer? No deer, they run too fast!

W samolocie:
Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego
pawlacza zabrał."

Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylna kuchnię)

Stewardesa: -Co podać pani do picia?
Pasażerka: -Ty żółty wody mi nalej.
Stewardesa: -Której "żółty wody"? Jest tylko zwykła, nie żółta.
Pasażerka: -No ty żółty - mówi staruszka i wskazuje na karton z
sokiem pomarańczowym.

Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem?
Stewardesa: -Jeszcze nie.
Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach???

Pasażerka: -Czy macie cole w kienach?
Stewardesa: -W czym?
Pasażerka: -No w kienach.
Stewardesa: -Nie, mamy tylko w botelsach.

Pasażer: -Poproszę drinka.
Stewardesa: -Jakiego?
Pasażer: -No drinka!

Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije..."
-Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy.

-Poproszę o sok z piczy.

-Whisky on the rocks, ale bez lodu. (ang. whisky z lodem)

-Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem
firmy "Helena")

Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie
Sex: nie dotyczy
Sex: dziewica
Sex: trzy razy w tygodniu
Adres: mieszkam w basemencie, trzecia w lewo od kościoła
Ile osób podróżuje z Panem/Panią: 243 + 10 osób załogi

W turbośmigłowym samolocie ATR linii EuroLOT
Pasażer: -Proszę pani, po co nam te śmigła?
Stewardesa: -Żeby klimatyzacja działała.

Edyta G. w drodze do Londynu
Stewardesa: -Zamawiała Pani porcję wegetariańska? Czy mogę prosić o
Pani nazwisko?
Edyta z oburzeniem w głosie: -To pani nie wie jak ja się nazywam?
Stewardesa: -A pani wie jak ja się nazywam?

VIP-y na pokładzie
Agata B., córka byłego premiera, po wylądowaniu w Warszawie (rejs z
Rzymu):
-Czy jest transport dla vipa?
Szefowa pokładu: -Nie było vipów na pokładzie.
Agata B.: -Czy mówi pani coś nazwisko "Buzek"?
Szefowa: -Nie jednemu psu na imię Burek.

detektywek - Wto Sty 30, 2007 20:16

świetne Zbychu :lol: :lol:

jak już jesteśmy przy temacie samolotu...

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, mamy wolne...

Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...

Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
Wieża: Jest środa, proszę pana.

Pilot helikoptera do kontroli podejścia:"Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla." Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!" Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno)
"Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)

Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód" Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć na radarze" (krótka przerwa...)
Kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuję natychmiast skręcić na zachód..."

Kontroler lotu: " Widoczność pionowa zero."
Pilot: "W stopach czy w metrach?"

Afia - Wto Sty 30, 2007 22:29

Bóg stworzył osła i powiedział do niego:
- Ty jesteś osłem. Będziesz nieprzerwanie od rana do wieczora pracował i na swoich plecach ciężkie przedmioty nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to osioł:
- 50 lat tak żyć jest za dużo, daj mi nie więcej jak 30 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył psa i tak powiedział do niego:
- Ty jesteś psem. Będziesz pilnował ludzkiego dobytku i ludzkim przyjacielem będziesz. Będziesz jadł to, co ci człowiek zostawi, będziesz tak 25 lat żył.
Pies na to:
- Boże, tak żyć i to przez 25 lat jest za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył małpę i tak powiedział:
- Ty jesteś małpa. Będziesz z drzewa na drzewo skakała i się jak idiota zachowywała. Ty musisz być zabawna i tak przez 20 lat żyć.
Małpa na to odpowiedziała:
- Boże, przez 20 lat żyć jak światowy błazen to o wiele za dużo. Proszę daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Ostatecznie stworzył Bóg mężczyznę i przemówił do niego:
- Ty jesteś mężczyzna, jedyna racjonalna istota żywa, która opanuje ziemie.
Będziesz swoja inteligencję używać do podporządkowania sobie innych stworzeń. Będziesz panował na ziemi i 20 lat żył.
Na to odpowiedział mężczyzna:
- Boże, mężczyzną być tylko przez 20 lat to za mało. Proszę daj mi 20 lat, które osioł odrzucił, te 15 lat psa i te 10 lat małpy.
I tak postarał się Bóg, żeby mężczyzna żył jako mężczyzna przez 20 lat, potem się ożenił i następne 20 lat żył jak osioł, który od rana do wieczora pracuje i ciężary dźwiga. Potem ma dzieci i przez 15 lat żyje jak pies, pilnuje domu i je to, co jemu rodzina pozostawi. A potem, na stare lata, żyje przez 10 lat jak małpa, zachowuje się jak idiota i zabawia wnuki.
I tak się stało...

marcinek - Sro Sty 31, 2007 09:46

super Afia!!! super!!!
:lol: :lol: :lol:

zbych - Sro Sty 31, 2007 10:40

marcinek napisał/a:
super Afia!!! super!!!

I cholernie życiowe.... :twisted:

Była już instrukcja prysznica, a teraz instrukcja wymiany oleju:
Instrukcja dla kobiet:

1. jechać do warsztatu
2. wypić kawę
3. po 30 min zapłacić i opuścić Warsztat

Koszty:
a. przegląd i wymiana oleju 200 zł
b. kawa 2 zł.
Suma 202 zł

Instrukcja dla mężczyzn:
1. Jechać do sklepu i za 100 zł kupić olej, filtr, uszczelki, pastę czyszczącą i drzewko zapachowe
2. Odkryć, że pojemnik na olej jest pełen
3. Otworzyć puszkę piwa, wypić
4. Podnieść auto lewarkiem, 30 min. szukać klocka
5. znaleźć klocek pod autem syna
6. z samego stresu otworzyć następną puszkę piwa, wypić
7. wsunąć pojemnik na zużyty olej pod silnik
8. szukać klucza
9. przestać szukać i używać ustawialne cęgi
10. odkręcić śrubę spustu oleju
11. śrubę do pojemnika z gorącym olejem upuścić, przy czym upaprać się gorącym olejem
12. posprzątać
13. przy piwku obserwować, jak olej spływa
14. szukać klucza do filtra oleju
15. przestać szukać, filtr śrubokrętem przebić i tak odkręcić
16. piwo
17. pojawienie się kumpla, opróżnić wspólnie sześciopak piwa wymianę oleju jutro dokończyć
18. wanienkę pełną oleju wylać do dołka w ogródku, dołek zakopać
19. wytrzeć olej, który się przy pkt. 18 rozlał
20. piwo - nie wczoraj poszło wszystko
21. do sklepu kupić piwo
22. nowy filtr posmarować olejem, nakręcić
23. wlać pierwszy litr nowego oleju
24. przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11
25. szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem
26. przypomnieć sobie, że zużyty olej wraz ze śrubą został wylany w ogrodzie
27. piwo wypić
28. dołek odkopać, szukać śruby
29. zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu
30. wypić piwo
31. przy dokręcaniu śruby wyśliznął się klucz z ręki, kostkami palców uderzył w podwozie
32. głową uderzyć w posadzkę, jako reakcja na pkt 31
33. zacząć zdrowo przeklinać
34. klucz wywalić w diabły
35. następne 10 min kląć, bo klucz trafił w zdjęcie miss października i pobrudził biust
36. piwo
37. ręce i czoło zabandażować
38. piwo
39. auto zdjąć z lewarka
40. wytrzeć olej z podłogi
41. jazda próbna
42. zostać skierowany na pobocze i z powodu alkoholu zaaresztowany
43. auto zostanie odholowane
44. kaucję i grzywnę zapłacić, auto z policji odebrać

Koszty:
a . części 80 zł
b. grzywna za jazdę po pijaku 500 zł
c. holowanie 300 zł
d. kaucja 400 zł
e. piwo 60 zł
f. Suma 1340 zł

A jak jesteśmy przy tematach technicznych, to może
opis ruchu harmonicznego dla inżynierów i nie-inżynierów z forum rtv

marcinek - Sro Sty 31, 2007 17:50

http://polska.jenzyk.trudna.jenzyk.patrz.pl/

:lol: :lol: :lol:

Formalina - Czw Lut 01, 2007 01:17

Dwaj sanitariusze wiozą pacjenta korytarzem.
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...

Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.

Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
Ponieważ zgromadzeni myślą już o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry... Wszyscy oprócz staruszki z drugiego rzędu.
Kaznodzieja pyta jej:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykle, ile pani ma lat?
- 93.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze do ręki mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich sku******.

detektywek - Czw Lut 01, 2007 19:54

:arrow: Audycja w radiu Moskwa....
Drodzy towarzysze Lenin wstał, więc i wy wstańcie....po 15 minutach.....
Drodzy towarzysze Lenin się myje, więc i wy się wymyjcie.... kolejne 15 minut...
Drodzy towarzysze Lenin je śniadanie...
A DLA WAS CHWILA MUZYKI!!!

:arrow: Pijak pyta policjanta gdzie jest druga strona ulicy. - No tam. - Odpowiada policjant. - k*** jak byłem tam, to mówili mi że tu.

:arrow: Idzie Pijok przez droge i puka w latarnie.
Puk Puk...
Podchodzi policjant i pyta:
"Czego puka Pan w tą latarnie?"
A PiJak:
"Bo chcę wejść"
A policjant na To:
"Tam nikogo niema!"
A Pijok odpowiada:
"No jak nikogo nie ma jak się na górze świeci!

:arrow: Leci samolot pasazerski, kapitan wzywa do siebie stewardesse i mowi:
- Niech pani przekaze pasazerom, ze mamy klopoty z silnikami i za chwile sie roztrzaskamy o glebe.

Stewardessa wychodzi do pasazerow.
- Prosze panstwa, wyciagamy paszporty!
Wiara wyciaga paszporty...
- Teraz machamy nimi nad glowa!!
Wszyscy machaja podekscytowani i zaciekawieni...
- A teraz zwijamy paszporciki w rulonik!
- Tylko ciasniutko, ciasniutko!!!
Wiara zwija paszporty, nie bardzo wiedza, po co...
- I teraz wcisnijcie je sobie w dupe!! Bedzie was latwiej zidentyfikowac!
:wink:

galiel - Pią Lut 02, 2007 12:57

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno.

Freud spróbował w swoim życiu wszystkiego. To, co mu się nie spodobało, zakwalifikował jako zboczenie.


Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać zgodnie z jej życzeniem.

Pieniądze przychodzą dzięki krwi i potowi: krwi wrogów i potowi podwładnych.

Chcesz, to wytłumaczę ci to na palcach. Widzisz środkowy?!

Jeśli zabłądzisz w tajdze, krzycz głośno! Dzięki temu nie dasz wyginąć ussuryjskim tygrysom, których pozostało tylko 29 na świecie...

Małżeństwo. Żona mówi do męża: - Strasznie mi się nudzi. Może pokłóćmy się o coś, co zrobiłeś 20 lat temu?

Giertych powiedział, że jak nie będzie pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, to się poda do dymisji. Chyba jeszcze nigdy nauczyciele nie czuli się tak rozdarci wewnętrznie...

L.Ann - Sob Lut 03, 2007 21:55

hehe... aż miło, ze są jeszcze tak POZYTYWNIE ZAKRĘCENI ludzie :D :D:D



strasznie fajny płot :D :D:D

świetny jest :D :D:D

ech... kredki... jak byłam mała godzinami mogłam rysować...
miałam wielkie pudełko, gdzie był mix kilku, a potem kilkunastu opakowań kredek :D :D:D m.in. "takich" jak wyżej...

hehe... przepadałam tak w swoim świecie na parę godzin i wszyscy mieli święty spokój :D :D:D
a dzieła składane były w dużych szarych teczkach, które mama przynosiła z pracy :D :D:D

jeju... kiedy to było... gdyby tak można było cofnąć czas... czasem żałuję, że nie można... choć z drugiej strony... hmmm...


ech. :roll:




BTW jestem fanką ELMO :) ten jest GENIALNY :D :D:D:D:D

>>> http://video.google.pl/vi...457706320871566

:D :D:D

na Allegro kosztuje 195-200 zł. :roll: hmm... nieważne. muszę go mieć :twisted:

Ananke - Sob Lut 03, 2007 22:37

Cytat:
strasznie fajny płot

świetny jest


no ja niestety nie miałam tak wesołych wrażeń, bo tęczowe zestawienia kolorów, dzięki pewnej grupie osób, nie kojarzą mi się dobrze. :(

a taki fajny płot....

jollyroger3 - Nie Lut 04, 2007 11:11

Wrzuciłem już w życzeniach, ale że podoba mi się - dam jeszcze tutaj.

Coś do posłuchania :wink:

L.Ann - Nie Lut 04, 2007 13:32

http://malzenstwo.ze.wsi.xd.patrz.pl/

<<< to wcale nie jest śmieszne. to przerażające...

ale czasem i z takimi elementami ma się do czynienia...
:roll:

Bartek - bbxb - Nie Lut 04, 2007 13:39

Wspaniała rozmowa!!!!
Uwielbiam takie akcje :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
,,tu jak sie kolo Kanduły jedzie...." :D :D :D


POZDRAWIAM.
P.S A jak mąż pięknie zareagował na to, jak żona podała nazwisko: ,,morda!!!"

detektywek - Nie Lut 04, 2007 13:58

te małżenstwo to sie nie potrafi dogadać z tym gościem(ani ze soba). A tak wogóle to jak oni gadają to by sie ta wieś tam już spaliła cała a nie tylko ta słoma...

:lol:
Dekalog Szczęśliwca



1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać.
2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego.
3. Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
4. Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
5. Praca jest męcząca więc należy jej unikać.
6. Co masz zrobić dziś zrób pojutrze - będziesz miał dwa dni wolnego.
7. Jeśli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadzi(ł) do śmierci.
9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.
10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
:lol: :roll:

Afia - Pon Lut 05, 2007 18:01

Spotyka się dwóch księży. I jeden z nich mówi drugiemu:
- O! FAjne masz buty! Zamszowe?
-Nie. Za swoje!


A ta rozmowa telefoniczna - straszna. Prosta rozmowa - a w zasadzie komunikat, co się pali i gdzie - a tu się okazuje jakby rozmowa z kims w obcym języku. I nawet proste pytania pozostają niezrozumiane. Smutne. :( :(

detektywek - Pon Lut 05, 2007 18:15

Telefon do serwisu

Telefon do serwisu komputerowego, w bardzo nietypowej sprawie:
- Tu pomoc techniczna, czym mogę służyć?
- Wie Pan, mam kłopot z edytorem tekstu
- Tak, jaki kłopot?
- No cóż, po prostu sobie pisałem, aż tu nagle wszystkie słowa znikły
- Jak to znikły?
- No tak po prostu znikły
- Hmmmm… A co jest teraz na ekranie?
- Nic
- Nic?!
- Nic. Jest zupełnie pusty
- Jest Pan ciągle w edytorze, czy wyszedł Pan z niego?
- A jak to poznać?
- Czy widzi pan "ce dwukropek ukośnik" (c:) na ekranie?
- Nie, ekran nie jest ukośny
- Aaa, mniejsza o to… Czy może pan poruszać kursorem po ekranie?
- Nie ma żadnego kursora. Już mówiłem, ekran jest pusty.
- Czy monitor ma kontrolkę napięcia?
- A co to jest monitor?
- To takie urządzenie na biurku, które wygląda jak telewizor. Czy ma takie małe światełko, które zwykle się świeci, gdy jest włączony?
- Nie wiem
- Aha… To proszę zobaczyć z tyłu monitora, jest tam kabel doprowadzający prąd. Czy jest wetknięty?
- Tak, myślę, że jest
- To świetnie, teraz proszę prześledzić jego bieg. czy prowadzi do gniazdka z prądem?
- Tak, chyba tak
- Czy tam z tyłu monitora jest jeden kabel, czy dwa?
- Nie wiem
- Na pewno jest … Niech Pan pomaca i znajdzie drugi
- Ooooo, jest, znalazłem!
- To teraz niech Pan prześledzi jego bieg, czy jest wetknięty do gniazdka w tylnej części komputera?
- Nie mogę go dosięgnąć
- Hmmm… a nie może Pan zobaczyć?
- Nie!
- A nie może się Pan schylić?
- Och, to nie jest kwestia schylenia się. Nie widzę, bo jest ciemno
- Jak to ciemno?
- Światło w biurze jest zgaszone, a to, które wpada przez okno jest za słabe
- No to proszę zapalić światło
- Nie mogę
- Nie może Pan? Dlaczego?
- Bo nie ma prądu
- Nie ma prądu … Aha, nie ma prądu ??? W takim razie wiem już, co trzeba zrobić. Czy ma Pan jeszcze oryginalne pudełka od komputera i instrukcję ?
- Tak, mam je na szafie
- To proszę zapakować wszystko ładnie do pudełek i odnieść do sklepu, w którym było to kupione
- Naprawdę ? czy problem, jest aż tak poważny ?
- Obawiam się, że tak
- No dobrze, skoro trzeba. I co mam im powiedzieć ?
- Że taki zakuty łeb jak Pan nie może mieć komputera. :wink:

detektywek - Wto Lut 06, 2007 18:58

Jakie słowa najczęściej wypowiadają ludzie przed śmiercią? Odpowiedzi poniżej:

* Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!
* Patrz, jak długo wytrzymam pod wodą!
* Patrz, bez trzymanki!
* Patrz, jestem torreadorem! Ole!
* Raz… dwa… trzy… bungeeeeeee!
* Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji!
* Nie bój się, nie spadnę!
* Pyszny ten Big Mac!
* To tylko draśnięcie.
* Siostro, ale ja mam RH minus…
* Jedź, prawa wolna.
* Do wesela się zagoi.
* To tylko kot hałasuje w ogródku
* Lekarz mówi, że najgorsze juz mineło.
* Ta bomba to robota amatora.
* Na pewno nie jest nabity.
* Nie zastrzelisz człowieka, patrząc mu prosto w oczy.
* Nigdy nie czułem się lepiej.
* Ten gatunek nie jest jadowity.
* Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką.
* Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
* Nie wiedziałem, że to pańska żona.
* Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
* Chodź do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
* Raz kozie śmierć.
* Przecież ci mówię, głupia babo, że to nie jest pod prądem. :roll:

zbych - Pią Lut 09, 2007 16:15

Spokój wewnętrzny
Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie, znalazłem wewnętrzny spokój.

Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny to
"dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś..."
Wiec rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy,
które zacząłem i nie dokończyłem...
I zanim wyszedłem z domu dziś rano skończyłem:
- butelkę czerwonego wina,
- butelkę białego,
- Baileysa,
- Black & White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- trochę walium,
- niedopalonego jointa,
Nie macie pojęcia, jak zadżebiście się czułem :D

detektywek - Pią Lut 09, 2007 20:15

ten gościu spokój wewnętrzny moze i znalazł..ale czy jego wnętrzności to wytrzymają :lol: ?

Dlaczego kura przekroczyła ulicę? Niby prste pytanie, lecz możliwe odpowiedzi na nie, można z pewnością postudiować:

PANI PRZEDSZKOLANKA: Żeby przejść na druga stronę.

PLATON: Dla ważniejszego dobra.

ARYSTOTELES: Taka jest natura kur, ze przekraczają ulice.

KARL MARX: To było historycznie nie do uniknięcia.

TIMOTHY LEARY: Ponieważ to była jedyna wycieczka, na którą chciał zezwolić kurze rząd.

SADDAM HUSSAJN: To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo zrzucić 50 ton gazu nerwowego na te kurę.

RONALD REAGAN: Zapomniałem.

TONY HALIK: Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była.

MARTIN LUTHER KING, JR.: Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulice, nie będąc pytanymi o motywy.

MOJŻESZ: I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulicę!". I kura przekroczyła ulicę.

FOX MULDER: Zobaczyliście na własne oczy, ze kura przekroczyła ulicę. Ile kur przekraczających ulice musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?

RICHARD M. NIXON: Kura nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy.

MACHIAVELLI: Decydujące jest to, ze kura przekroczyła ulice. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.

JERRY SEINFELD: Dlaczego ktoś przekracza ulice? Mam na myśli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl zapytać: "Co do diable ta kura w ogóle tam robiła?"

SIGMUND FREUD: Fakt, że się w ogóle ta sprawa interesujecie, ze kura przekroczyła ulicę, ujawnia waszą seksualną niepewność.

BILL GATES: W nowej wersji kura będzie to robić szybciej i lepiej.

OLIVER STONE: Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyła ulicę", tylko "Kto przekroczył ulicę w tym samym momencie, kogo przeoczyliśmy w naszej nienawiści, podczas gdy obserwowaliśmy kurę"

CHARLES DARWIN: Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, że teraz są genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice.

ALBERT EINSTEIN: Czy to kura przekroczyła ulicę, czy też to ulica się przesunęła pod kurą, zależy od waszego punktu odniesienia.

BUDDA: Tym pytaniem ujawniasz twoją własną kurzą naturę.

ERNEST HEMIGWAY: Aby umrzeć. W deszczu.

COLONEL SANDERS: Przeoczyłem jakąś?

WILLIAM CLINTON: W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam.

LECH WAŁĘSA: W tym temacie też mam swoje koncepcje. Są oczywiście plusy dodatnie i ujemne przekraczania ulic przez kury, dlatego jestem za a nawet przeciw.

JANUSZ KORWIN - MIKKE: Ta kura po prostu rżnie głupa.

LESZEK MILLER: Prawdziwą kurę poznaje się nie po tym jak zaczyna przechodzić przez ulicę, ale po tym jak kończy.

JAROSŁAW KALINOWSKI: Rząd wyprzedaje polski majątek, czego najlepszym dowodem jest to, że kury samowolnie uciekają przez ulicę. Jeżeli natychmiast nie zatrzyma się liberalizmu nie tylko kury ale i kaczki oraz gęsi zaczną przechodzić przez ulice.

ANDRZEJ LEPPER: Ta kura może dziękować nam, bo gdybyśmy nie blokowali dróg, to nigdy by nie przekroczyła tej ulicy.

LESZEK MILLER: Nie czytałem jeszcze tego artykułu w Gazecie ale oczywiście Komisja Etyki klubu SLD, zajmie się tą sprawą na najbliższym posiedzeniu.

GABRIEL JANOWSKI: I dlatego domagamy się utworzenia polskiego cukru. :lol:

marsza - Pią Lut 09, 2007 23:31

To będzie historia z życia wzięta, opowieść o pewnej mrówce...


(wersja tradycyjna)

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
- "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.



(wersja współczesna)

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
- "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał konferencję prasową, na której zadał pytanie:
- Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią,podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową?!!
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Po programie Elżbiety Jaworowicz cała Polska jest wstrząśnięta tak drastycznymi nierównościami społecznymi. - Jak to możliwe - pyta Monika Olejnik patrząc prosto w oczy
- że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia jest jeszcze tyle niesprawiedliwości?!! Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?!!
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o nacjonalizm, szowinizm i konikofobię!
Maciej Czereśniewski wraz z nowo powstałym zespołem śpiewa protest song "Nie łatwo być konikiem". Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje pikietę pod hasłem "Każdy chce żyć".
Te same koniki zakładają Samoobronę i LPR-Ligę Pasożytów Rzeczpospolitej.
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.
Zaproszony do studia cyklicznej audycji "Co z tą polaną?"
charyzmatyczny
przywódca partii polnej pyta, czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy; "Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje. Prezydent wraz z żoną w specjalnym oświadczeniu zapewniają obywateli, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić wiarę w sprawiedliwość.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.

20 lat później...

Konik polny zjada resztę zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz nareszcie zapanuje sprawiedliwość.
Podobało się?
Chcesz więcej?

To włącz telewizor...

detektywek - Sob Lut 10, 2007 14:19

biedna mrówka....znaczy my...oj cała prawda jednym słowem...

:arrow: Dwóch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

:arrow: Dyrektor zakładu psychiatrycznego spotyka wariata prowadzącego na smyczy grzebień:
- Dzień dobry, Rajmundzie. Jak się dzisiaj czuje twój Azor?
- Ależ panie dyrektorze, przecież to zwykły grzebień!
- No...tak...-mówi dyrektor i odchodzi zdezorientowany.
A wariat do grzebienia:
- Ale go nabraliśmy, co Azor?

:arrow: Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się. W końcu postanowił popatrzeć przez okno. Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła:
- A co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Co?
- Nawożę truskawki mówię!
- Co pan robisz?!?
- Kur.. truskawki posypuję gównem!!!
- O a ja cukrem ale to ja jestem pier........

:arrow: Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. Nagle jeden zatrzymuje się i spuscza powietrze z kół.
- Co ty robisz?
- Siodełko miałem za wysoko - odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej. :lol: :lol:

magdalla - Sob Lut 10, 2007 14:38

Przychodzi mrówka do sklepu:
- Poproszę brukselkę
- A na co mrówce brukselka? - pyta sprzedawca
- A narobię sobie gołąbków na tydzień.

:D :D

zin - Sob Lut 10, 2007 18:09

Skutki picia piwa i ich zwalczanie:
OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stan obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zakryj usta.


Student umarł i poszedł do piekła. Diabeł pyta się:
- Wybierasz piekło dla studentów czy zwyczajne?
Student pamiętając, ze za życia studenci zawsze mieli bardziej przerąbane wybrał piekło zwyczajne.
Cały dzień jadł, pil, palił i ..., ale wieczorem przyszedł diabeł z młotkiem i wbił mu gwóźdź w d.pę. Na drugi dzień była znowu impreza, ale wieczorem znów przyszedł diabeł i wbił mu gwóźdź w d.pę. Na trzeci dzień student się wkurzył i poprosił diabła o przeniesienie do studenckiego piekła. Diabeł się zgodził.
Mijały błogo dni impreza imprezę poganiała, student pił, palił, zabawiał się na całego, jednym słowem jak w akademikach.
A tu nagle w styczniu wchodzi diabeł do pokoju studenta z WIADREM GWOŹDZI i ELEKTRYCZNA WBIJARKĄ.
- Ej, diabeł, co jest!? Przecież się przeniosłem!
Diabeł na to:
- Sesja student, SESJA!

Anushka - Nie Lut 11, 2007 10:13

Bo w Jagielonce znajdziesz wszystko....

http://miasta.gazeta.pl/k...2.html?skad=rss

detektywek - Pon Lut 12, 2007 18:17

Zagadki
:arrow: - Kto to jest turysta?
- Jest to człowiek, który jedzie setki kilometrów po to, żeby zrobić sobie zdjęcie obok własnego samochodu.

:arrow: Jakie kroki należy podjąć, gdy spotka się wściekłego psa?
- Jak najdłuższe.

:arrow: Czym sie różni mąż od dyrektora?
- Tym że dyrektor wie że ma zastępcę a mąż nie...

:arrow: Po co produkuje się białą czekoladę?
- Żeby mały murzynek też mógł się upieprzyć...

:arrow: - Do czego służy komputer?
- Komputer służy do tego, aby ułatwić ci pracę, której bez niego w ogóle byś nie miał.


:arrow: Co mówi kanapka do pijaka?
- Zaraz wrócę...

:arrow: Co to jest medycyna?
- Jest to nauka, która pomaga choremu znaleźć się na tamtym świecie...

:arrow: Jaka jest różnica pomiędzy wizytą a wizytacją?
- ?
- Kiedy przyjeżdżasz do teściowej to jest wizyta, a kiedy teściowa przyjeżdża do ciebie, to jest wizytacja!

:arrow: - Które kobiety są najwierniejsze: blondynki, brunetki, szatynki czy rude?
- Siwe.

pozdrawiam :wink:

jollyroger3 - Wto Lut 13, 2007 18:03

A tu coś na dowód, że Polacy nie muszą nieustannie wygłaszać tez o swojej niższości wobec "rozwiniętych" narodów:

Śmiać się czy płakać ?
_____________________

A z innej beczki:

Nasz hipermarket poszukuje kandydatów na stanowiska:

„Rzeźnik”

oferujemy: system szkoleń, możliwość rozwoju zawodowego, ciekawą i

odpowiedzialną pracę w miłej atmosferze.

detektywek - Sro Lut 14, 2007 12:00

Bajki


:arrow: Idzie przez las Czerwony Kapturek. Wilk ją pyta:
- Gdzie idziesz, głupia?
- Wcale nie jestem głupia. Idę do babci i niosę jej w tym... O, cholera, ale jestem głupia! Zapomniałam koszyczka!

:arrow: Jedzie czerwony kapturek przez las na rowerze. Nagle z krzaków wyskakuje wilk, psuje rower i ucieka. Sytuacja kilka razy się powtarza, aż pewnego dnia wilka na gorącym uczynku przyłapuje niedzwiedź:
- Jeszcze raz zepsujesz ten rower a będziesz go spawał!
W ciepły wiosenny dzień czerwony kapturek złożył wizytę swojej babci:
- Witaj.
- Witaj wnusiu!
- Babciu czego masz takie duże uszy?
- Żeby Cię lepiej słyszeć.
- A babciu czego masz takie wielkie oczy?
- Od tego cholernego spawania!

:arrow: Idzie czerwony kapturek przez las i nagle spotyka wilka:
- Gdzie idziesz czerwony kapturku?
- Do babci.
- A podasz mi jej adres?
- Tak, www.babcia. com.pl :wink:

marsza - Czw Lut 15, 2007 20:26

Ziarno prawdy w tych powiedzonkach jest na pewno! :D

Jeżeli boisz się utyć, wypij przed jedzeniem setkę wódki, to usuwa poczuciestrachu.
* * *
Panowie, nie ma żartów! Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra
namiętności może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe...
* * *
Nie ma sprawiedliwości: zawiesił się komputer, a wszyscy walą w monitor.
* * *
Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce -
wszystko stoi.
* * *
Kobiety, żeby się nie znudzić mężczyznom, zmieniają ubrania. Mężczyźni,
żeby się nie znudzić kobietom, zmieniają kobiety.
* * *
Żyj szybko, umrzyj młodo. ZUS.
* * *
- Kochanie może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
* * *
- Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
- Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych
miejscach.
* * *
Z wiekiem szansa na miłość dozgonną wzrasta.
* * *
- Jak tam w pracy?
- Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić!
* * *
- Kochanie, czy przed ślubem byli w twoim życiu jacyś mężczyźni?
- Nie.
- No popatrz, a w moim byli...
* * *
- Jasiu choć napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.
* * *
- Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie wam - pomyślał naród.
* * *
Nobel pokazał przyjacielowi swój wynalazek:
- No jak dla mnie bomba! - rzekł przyjaciel.
* * *
- Znasz to spojrzenie kobiety, kiedy pragnie sexu?
- Nie...
- Ja też nie.

detektywek - Czw Lut 15, 2007 21:13



:lol: :lol:



:lol: :lol: :lol:

Anushka - Nie Lut 18, 2007 13:26

Kula :D

http://video.interia.pl/o...ozycja,172,Kula

marsza - Nie Lut 18, 2007 13:29

Anushka napisał/a:
Kula :D

http://video.interia.pl/o...ozycja,172,Kula


hehe...najlepszy był komentarz... :shock:

L.Ann - Nie Lut 18, 2007 13:49

filmik z dedykacją dla Afii chyba :D

a co do komentarza... :oops: :roll: :roll: :lol: :lol: :wink:

wyjdę na jakąś anty-poliglotkę czy coś :D , ale ZNOWU NIC NIE ROZUMIEM. :roll:

:wink:

Czyżol - Pon Lut 19, 2007 09:36

Wraca mąż z polowania i zastaje żonę z kochankiem.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi przyrodzenie. Mąż spokojnie celuje z dubeltówki prosto w krocze mężczyzny.
Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, chłopie, daj mi szansę!
Na to mąż:
- No dobrze. Rozbujaj...

Mówca Umarłych - Pon Lut 19, 2007 10:36

Nowa akcja Microsoftu: donieś na 10 użytkowników pirackich kopii, dostaniesz licencję gratis. Zrób to, zanim zrobi to twój sąsiad...

Lekcja biologii - nauczycielka wyjaśnia dzieciom fenomen jąkania. Opowiada że jąkanie występuje jedynie u ludzi i żadna inna żyjąca istota nigdy nie została dotknięta wadą jąkania.
Na to Jasio podnosi rękę i mówi:
- To nie prawda pani profesor
- W takim razie wytłumacz dlaczego tak myślisz?
- Wczoraj, gdy bawiłem się z kotem w ogródku, wskoczył przez płot wielki Rottweiler sąsiadów. Na to mój kot: "ssss .... ssss .... ssss .... " i zanim zdążył powiedzieć "[cenzura]...j" ten okropny pies zjadł go.

samolot zbliża się do Tajlandii i podchodzi do lądowania. Z głośników słychać głos stewardesy:
- Ostrzegamy państwa, że połowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga połowa - gruźlicę.
- Co ona powiedziała? - pyta sie wnuczka przygłuchawy dziadek.
- Żeby dupczyć tylko te, które kaszlą...

Mama pyta się swego synka:
- Jasiu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.

Odbywa się rozprawa w sadzie. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie teściowej.
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, i poślizgnęła się na skórce, i upadla na nóż... i tak siedem razy...

- Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!

Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i zostawić odciski palców teściowej...

Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
- Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek!
- A co to za różnica??
- No... 2,50zł.

Po całonocnej libacji budzi się generał
otwiera oczy i widzi jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Żeby się jakoś wytłumaczyć generał mówi do niego:
- Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakiś porucznik całego mnie zarzygał!
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go pochrzaniło! Nawet w spodnie panu nasrał!

Dwóch dresiarzy kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle podzieleniały. Mimo to dresiarze pomyśleli /wow!/, że trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się po tobie.

Siedzi dwóch dresó na ławeczce i jeden do drugiego mówi:
- wczoraj siedzę dokładnie na tej ławce, a na tej na przeciwko piękna dupeczka.
Nagle ona do mnie oczko. To i ja do niej oczko.
Nagle ona trzepocze rzęsami. To i ja próbuję.
Nagle ona macha ręką, żeby podszedł. No to podszedłem.
I wtedy ona zaczyna mnie jęzorkiem smyrać. To i ja ją smyram.
W końcu odrzuca torebkę i mówi: zrób mi to, co potrafisz najlepiej mój ogierze!
- I co, i co? - pyta kolega....
- I nic. Wy***łem jej z półobrotu....

Hipermarket, dział obsługi klienta.
O ladę opiera się pijany facet.
Pracownica działu natychmiast zjawia się przy nim. - "Dziędobrywczymmogępomóc?" Na to facet, ni z tego, ni z owego, wymiotuje jej na firmowy kostiumik i paskudzi identyfikator.
Kobieta w szoku, zarazem jednak solidnie wkurzona, pyta:
- Co pan sobie myśli, do cholery! Gdzie pan myśli, że jest?!
Na to facet uśmiecha się i palcem pokazuje wiszącą na ścianie tabliczkę:
PUNKT ZWROTÓW...

Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
- Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.

- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód,
jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500 $ że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem!
W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł.
Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, co przed chwila wyszedł, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500 $ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.

marsza - Wto Lut 20, 2007 14:16


Afia - Wto Lut 20, 2007 15:36

Cytat:
Kula

http://video.interia.pl/o...ozycja,172,Kula

L.Ann napisał/a:
filmik z dedykacją dla Afii chyba :D
:wink:


Dziekuje za dedykacje :wink:

Ale.......czy moglby mi ktos powiedziec o czym jest ten film? :roll: :roll: :roll: :lol:

Nie idzie mi a instalacja jakiegos tam pluginu, zeby go obejrzec nie powiodla sie.

Domyslam sie, ze bez sensu jest opowiadanie smiesznych filmikow, ale mimo to bede wdzieczna za wyjasnienia (tak w ogolnym zarysie), bym dowiedziala sie czemu zawdzieczam dedykacje. :wink:

L.Ann - Wto Lut 20, 2007 15:56

:)

już się robi :D

filmik trwa 1:09 - minuta z kawałakiem... jest nie tyle śmieszny, co EFEKTOWNY :)

w centralnej części ekranu na białym tle usytuowane są przemioty (w większości produkty spożywcze), przez które przelatuje pocisk w zwolnionym tempie (nie wiem co to za kaliber ;) , przelatuje przez kadr poziomo z lewej do prawej)

0:04 - przechodzi przez jabłko
0:11 - banan, wzdłuż
0:22 - karta KRÓL kier
0:26 - karta WALET kier
0:34 - puszka z napojem
0:45 - jajko, surowe - nie gotowane ;)
0:54 - butelka z wodą, wzdłuż
1:02 - kolejna puszka z napojem

wszystko oczywiście efektownie się rozpryskuje :)

od 52 sek do końca filmiku słychać komentarz - w języku chińskim/japońskim/podobnym, którego nikt z nas nie rozumie. :roll:

pod spodem znajduje się napis aBum.com
hmm... tylko, ze www.abum.com "nijak" ma się z tematyką filmu. :lol:
to chyba tyle :D



POZDROWIONKA ;)


PS. dedykacja była związane z Twoim postem Afiu w "czasie wolnym" ;) oczywiście :D

Mówca Umarłych - Wto Lut 20, 2007 16:06

Tam był dwa razy walet kier :twisted:
Amunicja zapewne 9mm lub mniejsza odpalana z pistoletu lub stacjonarnie.
Nie założę się, ale zastosowane różne ilości prochu, lub odległości są różne, taki mi się nasunął wniosek obserwując zachowanie obu puszek.

L.Ann - Wto Lut 20, 2007 16:10

no tak... Walet kier zwei mal.

Sorki ;)

PS. Mówca czujny jak zwykle :) :):)

Afia - Wto Lut 20, 2007 17:07

No to juz wiem o czym tu mowa :wink:

Dzieki L.Ann za wyjasnienia i Mowcy za sprostowanie wyjasnien :lol:


Coz.....w zwiazu z dedykacja pozostaje mi jedynie postarac sie byc jeszce lepsza od kogos z tego filmiku....czyli przestrzelic wzdluz szczypiorek. 8) :lol:

No i moze tego banana tez wezme na celownik.....tyle, ze postaram sie wybrac takiego najbardziej wykreconego (bardziej niz nawias "(" :wink: ) i po calosci go na wylot przelstrzelic z zakreconym torem :wink:

Pomysl z jajkiem fajny - wyprobuje :D

detektywek - Sro Lut 21, 2007 10:30

a ja wytłumacze....spóźniona jestem ale mnie nie było.... więc look:



nie rusza się.....ale wyobraźnia działa:) :wink: :wink:

chciałam się na coś przydać:)
:roll:

pozdrawiam :wink:

Afia - Sro Lut 21, 2007 13:20

detektywek napisał/a:

chciałam się na coś przydać:)
:roll:


no teraz to juz jakbym to ogladala na wlasne oczy :wink:

L.Ann - Sro Lut 21, 2007 13:56

super detektywku... :D :D:D
poszłam po "linii mniejszego oporu"... tak mi się przynajmniej wydawało :D :D:D :roll:

Afia, możesz na nas liczyć ;) ;);)

detektywek - Sro Lut 21, 2007 14:29

AFIA NAPISAłA:
Cytat:
no teraz to juz jakbym to ogladala na wlasne oczy :wink:

Cieszę się ze pomogłam 8)


:lol:

pozdrawiam :wink:

Mówca Umarłych - Sro Lut 21, 2007 23:30

Misiu się za.... wku.... :P




Pewien student miał egzamin pisemny.
Siedział sobie w ostatnim rzędzie więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam
- To daj - student przepisał zadanie i podał do tyłu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam
- To daj - student znowu przepisał zadanie i podał do tyłu po kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam
- To daj - sytuacja się powtórzyła
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Zdał Pan, poproszę o indeks.

Studentka zdawała egzamin z anatomii
Profesor podał jej miednicę i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tutaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.

Siedzą 3 wampiry i tak myślą i myślą i w końcu stwierdzili, że wypadałoby coś się napić. Jeden mówi:
- idę, zobaczę, może uda mi się coś dziabnąć.
Wraca po godzinie, ząbki całe we krwi. Koledzy pytają:
- no, jak tam?
- a była taka fajna laska, zbajerowałem ją, dziabnąłem w szyjkę i luz.
No to drugi wampir mówi:
- ja też idę, nie będę gorszy.
Wraca po 2 godzinach, ząbki we krwi, sweterek we krwi... Koledzy pytają:
- no, jak tam?
- a znalazłem taką fajną rodzinkę, wymordowałem całą.
No to ostatni wampir mówi:
- kurde, jak wam się tak poszczęściło, to ja też idę.
Wraca po 10 minutach cały we krwi, twarz, ubranie... Koledzy pytają:
- stary no Ty to chyba z pół miasta wymordowałeś, cały we krwi jesteś.
- nie, wyj**ałem się na schodach.

zbych - Czw Lut 22, 2007 12:54

Garść przesądów.
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi dupa - mydło upadło.

Gość - Czw Lut 22, 2007 18:07

12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie.
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać,
kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na
przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże,
jak mi się tu podoba.
11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieję, że
wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej.
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową.Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy.
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip
z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony
odśnieżaniem. Pi... pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny
czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej.
25 grudnia
Wesołych Pierd..... Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak
kiedyś wpadnie mi w ręce ten piii.... od pługu śnieżnego...przysięgam -
zabiję. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to
gówno.
27 grudnia
Znowu to białe kur.... spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod
górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata.
Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten piii... przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozp.... o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do
jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pier.... jeleń i
całkiem go rozj..... Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te
piiii jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej piii soli, którą posypują drogi.
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić,
jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś
zadupiu w Beskidach.

detektywek - Czw Lut 22, 2007 20:15

Wymiana koła

Mężczyzna

1. Poczuć szarpnięcie
2. Przejechać jeszcze około 1 km nasłuchując i obserwując przejeżdżające samochody, czy któryś nie złapał gumy
3. Zatrzymać się na środku jezdni, wysiąść i obejrzeć wszystkie koła
4. Zakląć i pokazać palec omijającym i trąbiącym kierowcom
5. Zjechać na pobocze i wysiąść
6. Wsiąść z powrotem do odjeżdżającego samochodu
7. Zaciągnąć ręczny i włączyć światła awaryjne
8. Wysiąść wprost w głęboką kałużę
9. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom
10. Wyjąć z bagażnika skrzynkę z narzędziami, teczkę, zakupy, jakieś papiery, szmaty, blachy, kawałek deski i inne śmieci
11. Wyjąć lewarek, klucz do kół i zapasowe koło
12. Zakląć na bud i smary, pokazać palec przejeżdżającej i trąbiącej ciężarówce
13. Zdjąć marynarkę, założyć rękawice
14. Wyjaśnić kierowcy ciężarówki, że to nie było do niego i że może schować swoją wielką łyżkę do opon i jechać dalej.
15. Podłożyć lewarek ukradkiem pokazując palec odjeżdżającej ciężarówce
16. Zacząć podnosić samochód
17. Zakląć na wgnieciony próg
18. Opuścić samochód, ustawić lewarek poprawnie
19. Podnieść samochód
20. Spróbować odkręcić koło
21. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom
22. Opuścić samochód
23. Poluzować śruby trzymające koło
24. Podnieść samochód
25. Odkręcić koło i zrzucić je na jezdnię
26. Dogonić toczące się koło i przewrócić je na pobocze
27. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom
28. Spróbować założyć zapasówkę
29. Rzucić wiązankę na pęknięte spodnie i pokazać palec przejeżdżającym samochodom
30. Założyć zapasówkę, przykręcić śruby
31. Wrzucić lewarek, klucz do kół, teczkę, narzędzia, rękawice i resztę śmieci do bagażnika
32. Z triumfem na twarzy pomachać przejeżdżającym samochodom, a potem i tak pokazać im palec
33. Wsiąść do samochodu, zwolnić ręczny, wyłączyć awaryjne, ruszyć
34. Przejechać 200 m, zatrzymać się, cofnąć
35. Wrzucić przebite koło do bagażnika
36. Zakląć na brak rękawic na rękach, pokazać palec przejeżdżającym samochodom
37. Wsiąść, ruszyć, po 5 km usłyszeć dziwny dźwięk, zatrzymać się
38. Wysiąść, przejść z powrotem ok. 500 m
39. Znaleźć odkręconą śrubę
40. Wrócić do samochodu, dokręcić wszystkie śruby we wszystkich kołach
41. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom
42. Wsiąść, ruszyć, przejechać 10 km, złapać następną gumę.


Kobieta

1. Poczuć szarpnięcie
2. Zatrzymać się na poboczu, włączyć awaryjne
3. Wyjrzeć przez okno
4. Zauważyć przebite koło
5. Wyjąć z torebki komórkę
6. Zadzwonić po męża, przyjaciela albo po pomoc drogową.


:arrow: śmieszny obrazek :D http://www.humor.sadurski...zarty/18/939/0/

Mówca Umarłych - Pon Lut 26, 2007 16:03

Drogi serwisie techniczny!
W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny spadek
wydajności działania, w szczególności w aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA,
które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU .
Dodatkowo MAZ -widocznie samoistnie - odinstalował kilka bardzo
wartościowych dla mnie programów takich jak ROMANS, ZAINTERESOWANIE i SEX, a w zamian zainstalował zupełnie przeze mnie niechciane aplikacje PIŁKA NOŻNA i BOKS.
ROZMOWA nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu zawiesza system.
Uruchamiałam aplikacje wsparcia KŁÓTNIA aby naprawić problem, ale
bezskutecznie.

Desperatka.

Droga Desperatko!
Na wstępie pragniemy zwrócić Twoja uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem
rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym.
>> Spróbuj wprowadzić komendę: C:MYŚLAŁAM_ZE_MNIE_KOCHASZ ściągnąć ŁZY oraz
>> zainstalować WINĘ. Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ powinien
>> automatycznie włączyć aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY. Pamiętaj jednak, iż
>> nadużywanie tych aplikacji może doprowadzić MĘŻA do wystąpienia błędu
>> GROBOWA_CISZA lub PIWO. Otóż PIWO jest bardzo nieprzyjemnym programem,
>> który w pewnych sytuacjach może włączać plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3.
>> Cokolwiek byś nie robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować TEŚCIOWEJ
>> !

Przychodzi para narzeczonych do proboszcza.
Pan młody pyta:
- Proszę księdza, to ile za ten ślub?
- No nie wiem - odpowiada proboszcz - niech pan zadecyduje.....
Mężczyzna patrzy krytycznie na przyszłą żonę i z ciężkim sercem wyciąga 20 zł. Ksiądz tez przygląda się się pannie młodej i.... wydaje resztę!

Mały Jasio, idąc wieczorem po szklankę wody do kuchni, przechodzi obok sypialni rodziców.
Słysząc jęki i stękania zajrzał do rodziców i zastał rodziców uprawiających sex.
Zanim ojciec zdążył zareagować Jasiu zawołał:
- O! Ja chcę na konika! Tato mogę Ci wskoczyć na plecy?
Ojciec zadowolony, że nie będzie musiał odpowiadać na inne pytania,
zgodził się z widząc w tym możliwość dokończenia tego, co zaczął.
Synek wskoczył mu na plecy i zaczęła się jazda.
Wkrótce mama zaczęła jęczeć i stękać coraz głośniej i szybciej.
Jasio woła:
- Tato, trzymaj się teraz mocno ! W tym momencie ja i listonosz zawsze przyśpieszamy!

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak sie do niego zwrócić - "ty, czy przez "pan"? Pomyślmy logicznie: Autobus jest ekspresowy.
Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, ze jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja zona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, ze jedzie do mojej zony. Moja zona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

Przychodzi stonoga do szewca... a szewc:
- Nawet mnie nie wkur.....

Spowiedź.
Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił małolatę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, wiec zrobiłeś dobry uczynek ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił księdza z sąsiedniej parafii. Ksiądz - uderzajac pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!

Po pełnej uniesień nocy, on wychodzi do łazienki i myje ręce.
Po powrocie zastaje ja siedzącą i zamyśloną.
-Wydaje mi sie, że jesteś z zawodu lekarzem - mówi ona.
-To prawda - odpowiada on ze zdziwieniem - jak na to wpadłaś?
-To proste. Za każdym razem przed i po myłeś ręce.
-Skoro jesteś taka spostrzegawcza, to jaka jest moja specjalność.
-Myślę że anestezjologia.
-Jesteś genialna. w jaki sposób odgadłaś?
-Wiesz, za każdym razem absolutnie nic nie czułam.

Motto ...........
Nie wolno wstrzymywać gazów!
Niewypuszczone unoszą się do mózgu
i stąd się właśnie biorą posrane pomysły.

detektywek - Pon Lut 26, 2007 18:09

rozwaliło mnie te żarty od mówcy :lol: :lol:

a ja mam dla was obrazki :D



:lol: :lol:

Mówca Umarłych - Pon Lut 26, 2007 20:28

Detektywek, riposta adekwatna :wink:
Nie pozostanę dłużny :D

Kontrola drogowa zatrzymuje blondynkę:
- Ma pani gaśnicę?
- Mam.
- A trójkącik?
- Wczoraj zgoliłam.

Pijany mąż wraca do domu i zaczyna sie miotać po mieszkaniu. Wreszcie wola:
- Maryśka! Zacznij narzekać, bo nie mogę łóżka znaleźć!

Przez wszystkie lata naszego małżeństwa zastanawiałem się, gdzie moja zona spędza wszystkie wieczory. Wczoraj wróciłem na noc do domu i wiesz co? Okazało sie, że właśnie tam!

- Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
- Dupa na boku.

jollyroger3 - Pon Lut 26, 2007 23:55

MS Windows - 1000 PLN
MS Office - 2000 PLN
Wyraz twarzy policjantów na widok legalnego oprogramowania - BEZCENNY :twisted:

Mówca Umarłych - Pon Lut 26, 2007 23:57

Jolly! Jesteś zarąbisty :lol: :lol: :lol:

Najnowszy office, jest za 300 kilkadziesiąt złotych i i nie wymagane jest zaświadczenie o pobieraniu nauki. "Firma" zbawiona. Amen.

A za Vistę zapłacisz złotą kartą MasterCard.

jollyroger3 - Wto Lut 27, 2007 00:00

Cytat:
Najnowszy office, jest za 300 kilkadziesiąt złotych i i nie wymagane jest zaświadczenie o pobieraniu nauki.


Pewnie jakaś wersja OEM z masą dziwacznych ograniczeń albo jest na poszerzonej licencji dla "firmy"...

Np. polski kler ma poszerzoną licencję...

Jak to dobrze, że nie muszę używać ani tego systemu ani tego pakietu biurowego :wink:

Cytat:
A za Vistę zapłacisz złotą kartą MasterCard.


A za używanie Visty to chyba M$ by mi musiał płacić żebym się na to zdecydował :evil:

L.Ann - Sob Mar 03, 2007 19:06

NIE DRAŻNIJ BABCI

:D :D:D dobiłam się tym filmikem...
jeszcze nie mam tyle siły, żeby się az tak smiać :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nawet gdybym nie leżała w łozku, to na 100% połozyłabym się ze śmiechu :D :D:D

...lepiej nie drażnić KOBIET :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol:

Michal - Sob Mar 03, 2007 20:31

L.Ann napisał/a:
NIE DRAŻNIJ BABCI

:D :D:D dobiłam się tym filmikem...
jeszcze nie mam tyle siły, żeby się az tak smiać :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nawet gdybym nie leżała w łozku, to na 100% połozyłabym się ze śmiechu :D :D:D

...lepiej nie drażnić KOBIET :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol:


poprostu cudne i Panu wystrzelila poduszka ma bidny pecha :wink:

jollyroger3 - Nie Mar 04, 2007 19:19

Streszczenie "Lalki"

Stasiek Wokulski jest biznesmenem i prowadzi elegancki butik na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Wcześniej robi spora kasę na korzystnym małżeństwie z pewną wdową i handlu z Ruskimi. Sam wkrótce też zostaje wdowcem, ale nie pogrąża się w specjalnie w smutku. Uregulowany stosunek do służby wojskowej zapewnił mu udział w Powstaniu Styczniowym, zakończonym, jak wiadomo, zwycięstwem gości. Na swoje nieszczęście, Stach zabujał się w Izabeli Łęckiej, lasce z rodziny arystokratycznej, świecącej jednakowoż gołą sakiewką. Panienka była owszem niczego sobie, ale miała Wokulskiego za nic, bo był niższego pochodzenia i karpia jadł nożem i widelcem. A Stasiek był chłop porządny, regularnie płacił personelowi, sponsorował młodych zdolnych płci obojga, nie miał nic do Żydów i uczył się obcych języków. Honorowy był i potrafił dać w pysk nawet hrabiemu. No i kochał Izkę. Ta jednak olewała go dokładnie, co doprowadziło Wokulskiego do rozpaczy. W desperacji będąc, rzucił się pod koła, opóźnionego na szczęście, pospiesznego do Skierniewic, skąd wyciągnął go jakiś kolejarz. Drugi nurt powieści to pamiętnik starszego gościa - Ignacego Rzeckiego, kombatanta, najlepszego kumpla Wokulskiego i kierownika jego butiku. Miał on nieszkodliwego zajoba na punkcie Napoleona Bonaparte oraz ideę, żeby wydać Staśka za jedną kobietę o niejasnym stanie cywilnym, w dodatku z nieślubnym bachorem. Miły ten dziadzio, gaworzy sobie na stronach pamiętnika, ubarwiając powieść kolorytem epoki. Na koniec powiększa grono aniołków od przepychania chmurek.
Koniec Lalki
_______________________________

Informatyk poznał nową dziewczynę. Zaprosił do siebie na chwilę relaksu. Jednak w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm
__________________________________

Kierownik - sekretarce:
Pani Zosiu, czy może Pani przegrać naszym partnerom wyniki za kwiecień, oni zaraz podejdą.
- Dzień dobry, czy to Panom mam przegrać wyniki miesięczne?
- Dzień dobry, tak, nam, gdyby była Pani uprzejma, tu mamy czystą dyskietkę.
- Ależ oczywiście.
Wstawia dyskietkę do napędu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy ;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciąga dyskietkę i podaje.
Partnerzy: o ****a!
Sekretarka: oj, znowu odmontować zapomniałam!
__________________________________________________

W związku szachistów powstały wątpliwości czy zwrot "szachuje" jest poprawny. Tak wiec szachiści postanowili napisać do profesora Miodka. Profesor Miodek odpisał,że owszem tak, ale lepiej używać zwrotu "Ciszej panowie".
______________________________________________________

Sześć reguł dla pacjentów

1. Z tego, że lekarz potrafi nazwać twój stan, nie wynika, że wie, co to jest.
2. Im nudniejsze i starsze czasopisma w poczekalni, tym dłużej przyjdzie czekać na umówioną wizytę.
3. Tylko dorośli mają kłopoty z otwarciem fiolek zabezpieczonych przed dziećmi.
4. W ostatnim dniu przepisanego okresu zażywania pastylek zawsze ich braknie.
5. Pastylki, które trzeba zażywać podczas posiłków, są najwstrętniejsze.
Uzupełnienie
Nawet woda jest wstrętna, jeśli przepisze ją lekarz.
6. Jeśli zaczyna ci się poprawiać, najpewniej to lekarz zachorował.

Ostrzeżenie Matza

Strzeż się lekarzy sławnych z tego, że potrafią wywikłać się z tarapatów.

Matza reguła środków leczniczych

Lekarstwo to substancja, która zaaplikowana szczurowi owocuje komunikatem naukowym.

Aforyzm Cochrane'a


Zanim zarządzisz badanie, zastanów się, co zrobisz, jeśli wynik będzie: a) pozytywny, b) negatywny. Jeśli obie odpowiedzi są takie same, to daj sobie spokój.

Komentarz lorda Cohena

Wykonalność operacji wcale jeszcze nie przemawia za koniecznością jej przeprowadzenia.

Telesca prawa pielęgniarskie

1. Wszystkie komplety do kroplówek są po drugiej stronie korytarza.
2. Umiejętności lekarza są odwrotnie proporcjonalne do jego dostępności.
3. Są dwa rodzaje plastrów: te, które się nie chcą trzymać, i te, które nie chcą puścić.
4. Wszyscy chcą zastrzyku przeciwbólowego w tej samej chwili.
5. Wszyscy, którzy nie chcieli zastrzyku przeciwbólowego, kiedy je robiłaś, zażyczą go sobie, gdy będziesz roznosiła pigułki nasenne.

Reguła Baracha


Alkoholik to osoba, która pije więcej od swego lekarza.

detektywek - Pon Mar 05, 2007 20:05

BABCIA pewnie doprowadziła do wielkich zniszczeń.. :lol: .. zauwazyliscie..nawet gościu przestał trąbić ze strachu:P


:wink:

Gość - Czw Mar 08, 2007 13:01

Warto wiedzieć, kto jest Kim na uczelni I co może zdziałać. :lol:

REKTOR
Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy do lokomotywy I szybszy do pocisku. Chodzi Po wodzie. Rozmawia z Bogiem.

PROREKTOR
Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy do lokomotywy parowej. Czasami dogania pocisk. Chodzi Po wodzie, gdy morze jest spokojne. Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie.

DZIEKAN
Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu I o tyczce. Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelać z pistoletu. Chodzi Po wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca się do niego.

PRODZIEKAN
Ledwo przeskakuje budkę portiera. Przegrywa z lokomotywą. Czasami może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie. Bardzo dobrze pływa. Rozmawia ze zwierzętami.

PROFESOR
Obija się o ściany próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek. Może zostać przejechany przez lokomotywę. Nie dostaje amunicji. Pływa pieskiem. Mówi do ścian.

DOKTOR
Wbiega do budynków. Nie wytrzymuje konfrontacji z ręczną drezyną. Moczy się pistoletem na wodę. Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratunkowej. Bełkocze do siebie.

PANI Z DZIEKANATU
Podnosi budynki I przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywę z torów. Łapie pocisk zębami I go rozgryza. Zamraża wodę jednym spojrzeniem. Jest Bogiem.

detektywek - Czw Mar 08, 2007 14:13

barometr..:D :lol:


no i warto zwracać uwagę na zdjęcia....
:lol:

Greg - Nie Mar 11, 2007 17:10




to mnie rozwaliło :D

zbych - Pon Mar 12, 2007 07:36

Elissa napisał/a:
PANI Z DZIEKANATU

Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d****
Lekarz się pyta "Co pani jest"
A baba "Dziekanat"
**********

Pod kosciolem stoi zebrak. Pewien czlowiek zaczyna mu dawac od maja, w kazda niedziele, 20PLN. W pierwsza niedziele pazdziernika, daje zebrakowi jednak 10PLN. Zebrak oglada papierek i krzyczy za darczynca:
- Panie, do tej pory bylo 20! Dlaczego teraz dales 10?
Nieco zawstydzony darczynca odpowiada:
- Wie pan - syn poszedl na studia...
Na co zebrak:
- No dobrze, niech studiuje, ale dlaczego na moj koszt??????
**********

Kancelaria prawna:
Adwokat: Pani Kowalska, zeby rozwód byl z winy meza musimy na niego
cos miec. Czy maz pije?

Kowalska: Nie, skad, jakby tylko spróbowal ..to ja bym mu.... przy****!
Adwokat: Czy nie daje pieniedzy?
Kowalska: Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza....juz by mi tylko schowal zlotówke ...to ja bym mu....
Adwokat: A moze bije Pania?
Kowalska: K**** by tylko reke podniósl to ja bym go przez okno pogonila....
Adwokat: A co z wiernoscia ?
Kowalska: O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

detektywek - Pon Mar 12, 2007 20:10

:lol: :lol:


Michal - Sro Mar 14, 2007 19:09

Cos gorącego dzisiaj zrobine, panel windy w SMYKU.



mozna dojechac tylko do trzeciego pietra aby jechac dalej trzeba miec kluczyk :D

Afia - Czw Mar 15, 2007 15:08

Nie tyle śmieszne, co fajne, ale niech w tym temacie będzie:

http://www.joemonster.org...ia-oscarow-2007

detektywek - Czw Mar 15, 2007 15:12

Winda swietna :lol: :lol:

Reforma szkolnictwa prowadzi także do zmian pewnych zasad w języku polskim. Obecnie znana deklinacja poszerzona została o dodatkowe trzy odmiany:
1. Mianownik - kto? co?
2. Dopełniacz - kogo? czego?
3. Celownik - komu? czemu?
4. Biernik - kogo? co?
5. Narzędnik - z kim? z czym?
6. Miejscownik - o kim? o czym?
7. Wołacz - o!
8. Intymnik - kto z kim?
9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?
10. Łapownik - kto komu ile?
:D :D
- Jaki jest czas przyszły od słowa piję?
- Będę pijany - odpowiada uczeń.
:lol: :D :D :lol:
Na lekcji nauczyciel mówi:
- Pamiętajcie zawsze połowy są równe, nie ma ani większej ani mniejszej połowy!
Pod koniec lekcji nauczyciel mówi:
- Ale i tak pewnie większa połowa z was tego nie zrozumiała!

Michal - Czw Mar 15, 2007 19:29

Mialem wrzucic to w muzyke ale tu chyba bedzie lepiej

http://www.joemonster.org.../lowcy.-b-sting

Anushka - Sob Mar 17, 2007 09:03

A Ty jak zakończysz swe życie....

http://quizfarm.com/test....=8960&first=yes

Greg - Sob Mar 17, 2007 12:11

Anushka napisał/a:
A Ty jak zakończysz swe życie....

http://quizfarm.com/test....=8960&first=yes


Wygląda na to, że zniknę albo umrę z przejedzenia :mrgreen: :mrgreen:
Jak nie to, to strzeli mi bomba 8)
Fajny test :twisted:

Bartek - bbxb - Nie Mar 18, 2007 14:28

Kilka informatycznych błędów + ich tłumaczenie na język polski:

400 Bad Request - Spotkanie bez kwiatków
401 Unauthorized - Zamężna
402 Payment Required - Spotkanie z kwiatkami
403 Forbidden - Zabieraj łapy
404 Not Found - Dzisiaj spotkam sie z przyjaciółkami
405 Method Not Allowed - Nie, nie od tyłu...
406 Method Not Acceptable - Nie po francusku!
407 Proxy Auth. Required - Muszę zapytań mamę
408 Request Timeout - Wiesz ile czasu nie dzwoniłes??!
409 Conflict - Kim była ta blondynka wczoraj wieczorem??
410 Document Removed - Chcę rozwodu !
411 Lenght Required - Co? Yy to nazywasz długością?
412 Precondition Failed - Co? nie masz przy sobie prezerwatyw??
413 Request Entity Too Large - TAKI wielki nie wejdzie...
415 Unsupported Media Type - Nie, we czwórkę nie jest ciekawiej...
500 Internal Server Error - Okres...
501 Not Implemented - Jestem dziewicą...
502 Bad Gateway - Fuuuuuj.. słone!
503 Service Unavailable - Boli mnie głowa.
504 Gateway Timeout - To już koniec?


POZDRAWIAM. 8)

Bartek - bbxb - Wto Mar 20, 2007 20:28

I znowu muszę napisać posta pod postem :oops: Moder Czyżol chyba wkroczy już do akcji :oops: Przepraszam, ale nikt nic nie wpisał więc muszę napisać post pod postem.
Pewnie znacie ale wrzucę - może ktoś jeszcze nie wie: :lol:

PANOWIE, USZCZĘŚLIWIENIE KOBIETY JEST BARDZO PROSTE, PODAJĘ ZASADY:

A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.

D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia

Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek:
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!


POZDRAWIAM. 8)

Michal - Wto Mar 20, 2007 21:16

Swieta prawda Panie Bartku ale to wszystko skomplikowane i zagmatwane.

:wink: :wink: :wink: :wink:

L.Ann - Wto Mar 20, 2007 21:28

Bartek :D :D:D:D:D:D:D:D

poczucie humoru iście z "Testosteronu"

super :roll: :? :lol: :wink:

Teo - Sro Mar 21, 2007 08:16

Bbxb napisał:
Cytat:
Wniosek:
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!


Bartekkkkkkkk a po której stronie ty jesteś co ????? :?

pozdrawiam :P

kot - Sro Mar 21, 2007 14:34

Teo napisał/a:
Bbxb napisał:
Cytat:
Wniosek:
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!


Bartekkkkkkkk a po której stronie ty jesteś co ????? :?

pozdrawiam :P


Teo!!! :lol: :lol: :lol: Złoty medal za Tekst Roku! :lol:

a tak a'propos spraw damsko-męskich:

Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta...nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły
wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni.
Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa:

- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?

W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna.

Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy".

A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy".

Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego
związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym
mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem.
Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?"

A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy
się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"

A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności,
większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie
uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."

A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te
barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek."

A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No -
to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to,
co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."

A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą.... Chamy."

A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na
białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie.
Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."

A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie
wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz"

- Stefan - odzywa się Jolka.

- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.

- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się
łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak...
(załamuje się i zaczyna szlochać)

- Ale co? - dopytuje się Stefan

- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia....

- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan

- Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka.

- Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba)
odpowiedź na jej pytanie.

- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...

(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną,
która wydaje mu się niezła)
- Tak. - mówi.

Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.

- Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta.

- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.

- No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.

- Nnnoo... Tak.

(Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz
powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia)

- Dziękuje ci, Stefan.

- To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).

Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują
wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy,
drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając
niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość...
Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając
żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie,
Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i
zapyta:

- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?

detektywek - Sro Mar 21, 2007 15:22

faktycznie to wszystko zagmatwane i to tak strasznie ze ja nic nie wiem,.... :(

- Dlaczego kobiety żyją dłużej, niż mężczyzny ?
- Bowiem one nie mają żony.

Sędzia na rozprawie rozwodowej.
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do
czasu dorzucę jej parę złotych od siebie.

...

Bartek - bbxb - Sro Mar 21, 2007 15:32

Cytat:
Bartekkkkkkkk a po której stronie ty jesteś co ?????

Na to pytanie odpowiem tym żartem:

- Dlaczego kobiety mają mniejsze stopy od mężczyzn???
- Żeby mogły stać bliżej zlewu :lol:


POZDRAWIAM. 8)

L.Ann - Sro Mar 21, 2007 15:58

Kocie :D :D:D

samo życie... ranyy... skąd ja to znam :roll:

tak... zdecydowanie... więcej dystansu i mniej "zabóczej analizy" :D :D:D ...i mniej wymagań - nie zmuszajmy naszych Panów do tak głębokich przemyśleń ;) ... :D :D:D

hehe...

super.

Michal - Sro Mar 21, 2007 16:18

Cytat:
tak... zdecydowanie... więcej dystansu i mniej "zabóczej analizy" :D :D:D ...i mniej wymagań - nie zmuszajmy naszych Panów do tak głębokich przemyśleń ;) ... :D :D:D


To swieta prawda, ta "analiza i rozkładanie włosa na czwora" potrafi zabic kazdy zwiazek.
Drogie Panie nie kombinujcie tak czasem wystarczy działac poprostu "spontanicznie".
Bo my to takie "proste chlopaki" jestesmy :wink:

zbych - Czw Mar 22, 2007 12:02

Do mózgu dochodziły wieści z różnych organów, że coś jest nie tak. Postanowił więc zwołać walne zgromadzenie i omówić problem.
- Witam wszystkich! Czas na prośby, skargi, zażalenia. Proszę mówić.
Pierwsze odezwały się nerki:
- Szanowny mózgu, prosimy o tydzień urlopu. Nasz Pan ciągle coś pije, a my już nie możemy wytrzymać, padamy z wycieńczenia.
- Dobrze - odezwał się mózg. - Macie moją zgodę - tydzień urlopu wypoczynkowego. Kto następny?
Odzywa się wątroba:
- W związku z tym co powiedziały nerki, nadmieniam, że ja też już nie mogę. Facet ciągle grzeje gorzałę i już normalnie wysiadamy. Prosimy o 10 dni urlopu.
- Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny?
Głos zabierają płuca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz Pan ciągle pali i pali, i my już się dusimy, zdychamy. Dalej nie pociągniemy.
- Wyrażam zgodę - odparł mózg. - Czy ktoś jeszcze?
Z sali rozległ się bardzo słaby głosik, ledwo słyszalny głosik:
- Ja też, ja też poproszę o dwa tygodnie urlopu.
- Może byś, chociaż wstał i się przedstawił! - krzyknął mózg.
- Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop!

detektywek - Czw Mar 22, 2007 12:51

Obudziło sie dwóch trupów z grobu. patrzą koło cmentarza stoi motor.
-Jedziemy na miasto? pyta jeden
-Zaraz tylko muszę załatwić pewna sprawę mówi drugi
Wraca za 5 minut i patrz a na motorze jest tablica z grobu i pyta
-Po co Ci ta tablica?
-A co ty chcesz bez dokumentów jeździć!!! :lol: :lol:

Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego:
- Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia.
- Dlaczego dwa? Pyta facet.
- A bo ja jestem mała rybka.
- Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały.
Pstryk i życzenie się spełniło.
- A teraz drugie życzenie. Mówi facet.
- Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój.
- Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie.
Na to facet.
- To bym chciał, aby moja żona wyładniała.
Rybka na to:
- Jak masz jej zdjęcie to pokaż.
Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia.

Dzwoni telefon:
- Zamawiał pan budzenie na siódmą?
- Tak - odpowiada zaspany facet.
- No to szybciutko, szybciutko, bo już dziewiąta...

Bartek - bbxb - Czw Mar 22, 2007 17:34

http://super.ogloszenie.patrz.pl/


POZDRAWIAM 8)

detektywek - Czw Mar 22, 2007 18:17

To ogłoszenie jest świetne :lol: :lol:

W domu dzwoni telefon, żona podchodzi odebrać, a mąż woła z drugiego pokoju:
- Jeśli to do mnie, powiedz że mnie nie ma.
Żona odbiera i mówi:
- Niestety mąż jest w domu - i odkłada słuchawkę.
- Przecież prosiłem cię żebyś powiedziała że mnie nie ma!
- Ale to był telefon do mnie, a nie do ciebie...

Rodzinka z Afryki pierwszy raz w hotelu w Europie. Kiedy mamuśka poszła do
recepcji, stoi ojciec z synem przed metalowymi drzwiami, które nagle otwierają się automatycznie i ukazuje się malutkie pomieszczenie.
- Co to jest, tato? - pyta się synek.
- Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widziałem - odpowiada tata.
Patrzą, a tu staruszka z garbem i szpetną twarzą, wyglądająca jak wiedźma, wchodzi do tego pomieszczenia. Metalowe drzwi zamykają się i ojciec z synem oglądają światełka nad tymi drzwiami:
1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 4 - 3 ....1 - 0 ping
Drzwi otwierają się i wychodzi z tego pomieszczenia fantastycznie wyglądająca blondynka.
- Szybko leć po mamę! - mówi tata do synka.

a to pro po dawnej windy która tu była...

ryba1967 - Sro Mar 28, 2007 18:19

..hm można i tak :wink:
-oto sposób na nudę :lol:

http://video.interia.pl/obejrzyj,film,52221

CLIOO - Czw Mar 29, 2007 12:43

że też kobiety sobie tak nie mogą pomagać w razie czego
http://video.interia.pl/o...M%EAska_toaleta

kot - Czw Mar 29, 2007 20:07

lepiej oddaj kluczyki i idź na piechotę
mam nadzieję, że nikt nie przerabiał tego w praktyce (przynajmniej jeśli chodzi o kluczyki od samochodu)
Powodzenia i pochwalcie się wynikami.[/url]

Kordyn - Czw Mar 29, 2007 21:55

Taki troszkę niszowy dowcip bo dla poznaniaków:
Jaki jest szczyt nieogarnięcia?
Zabłądzić na Dworcu Głównym PKP i nie trafić na Dworzec Zachodni :D

ryba1967 - Pią Mar 30, 2007 12:59

:D to raczej nie możliwe !
...dobre :!:

Kordyn - Pią Mar 30, 2007 13:12

Ryba1967 ostatnio jeden turysta spytał się nas gdzie można znaleźć jakiś bardzo tani hotel z miłą obsługą. Grzecznie udzieliliśmy odpowiedzi, że najbezpieczniej na ul.Młyńskiej, tam dbają o bezpieczeństwo 'klientów' :)
Bartek - bbxb - Pią Mar 30, 2007 13:49

,,Wiosna zaczyna się wtedy gdy dziewczęta zaczynają odsłaniać brzuszki..."
http://naczelnik.veracomp.pl/humor/wiosna_101.jpg


POZDRAWIAM. 8)

Kordyn - Pią Mar 30, 2007 13:57

Bartek to było totalnie niesmaczne, to już bardziej wolę patrzeć na choćby takie panie:
- http://hanula1950.blox.pl/resource/modelki.jpg
- http://www.brazin.com.au/...Body_models.jpg
- albo niech tutaj L.Ann wrzuci swoją jakąś fotke :P

ryba1967 - Pią Mar 30, 2007 18:31
Temat postu: ...na Młyńskiej ?
Kordyn

No nie ...już widzę tego gościa jak tam dotarł - zapewne był w lekkim szoku :!:


Mówca Umarłych - Czw Kwi 05, 2007 17:22

Zaczerpnięte z forum dyskusyjnego portalu kobieta.wp.pl, komentarze do artykułu traktującego o tym, że Doda robi prawo jazdy.

Natcia_500 2007.04.05 16:51 napisał/a:
Jest moją idolką i jest super, a poza tym jest mądra, wykształcona, piękna i jak widać myśląca, nie bojąca się i jest zgrabna, ma mało lat, a to dużo znaczy jest poza tym jak młoda to i piękna,ma piękny brzuch i włosy
Waldi 2007.04.05 17:41 napisał/a:
Nie wiedziałem,że w wariatkowie panienki też mają dostęp do internetu,ale numer!


Treść w oryginale

Kordyn - Czw Kwi 05, 2007 20:22

a teraz coś z poczuciem humoru:
http://www.legia.com.pl/i...s_policja01.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja02.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja03.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja09.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja10.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja11.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja12.jpg

http://www.legia.com.pl/i...s_policja13.jpg

Więcej można znaleźć na stronie www.legia.com.pl

miłego oglądania :D
p.s. - mi najbardziej podoba sie prysznic i zakopane:)

Nevermore - Pią Kwi 06, 2007 01:01


detektywek - Pią Kwi 06, 2007 14:26

biedne zajączki..


W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
Mućka, powiedz co!
Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
- Dawaj pieniądze
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima Aprilis
To ja mu naplułam w oko i mówię:
- Śmigus Dyngus
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
- Popielec
No więc ja go przydusiłem i mówię:
- Zaduszki.

L.Ann - Pią Kwi 06, 2007 19:56

>>> HUMOR W LABORATORIUM :)
>>> http://www.laboratoria.ne...rticle&sid=1419

- Przeprowadziłam właśnie dysocjację jonową chlorku sodu w podwyższonej temperaturze w rozpuszczalniku polarnym posiadającym wiązania wodorowe.
- Że co?
- Posoliłam wodę na makaron?


hehe... piękne :)

Greg - Sob Kwi 07, 2007 19:21

http://media.putfile.com/HowtoFoldaShirt

<< Nowy, ciekawy sposób na składanie koszulek :) Warto się nauczyć :wink:


http://pskarzynski.ps.pl/translator/translator.php

<< Na pewno widziałeś na innych blogach jak ludzie mają takie fajne teksty, pisane w taki trendy sposoop...
Teraz i Ty możesz w prosty sposób przetłumaczyć swoje wypowiedzi z nudnego poprawnego literackiego języka na młodzieżowy trendy slang...

(Oczywiście ja nie podzielam takiego spooshoobuu pisania :wink: )

Czyżol - Nie Kwi 08, 2007 18:22

No i co komuchy?
Mówca Umarłych - Nie Kwi 08, 2007 19:13

A my komuchy na to



___________________________________________________________


Jak to się robi (wg profesji):

Listonosz - dochodzi szybko
Businessman - dużym interesem
Bankier - na raty
Policjant - twarda pała i z kajdankami
Szachista - zwykle bije konia
Disc Jockey - wszystko na życzenie
Elektryk - jest zawsze spięty
Hydraulik - ma dużą rurę, ale zwykle zatkaną
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
Inżynier - zgodnie z planem
Strażak - grubym wężem i wszędzie mokro wokoło
Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Ogrodnik - stoi tylko w krzakach
Pracownik stacji benzynowej - końcówka za każdym razem w innej dziurce, a najrzadziej w aktualnie posiadanej
Dżokej - galopuje ostro "na jeźdzca" i zawsze chce być pierwszy
Alpinista - zawsze na górze
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Kierowca ciężarówki - nie rusza się bez gumy
Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Polityk - kończy na obietnicach
Poliglota - "żeby język giętki zrobił więcej niż pomyśli głowa..."
Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
Golfista - małe piłeczki, a upiera sie żeby zaliczyć 18 dziurek
Pracownik Administracji - nigdy nie dochodzi na czas
Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom
Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza jak jest głeboko

Bartek - bbxb - Wto Kwi 10, 2007 07:51

Facet zabral swojego psa do pubu, kupil po piwie i usiadl z psem ogladac mecz. Akurat grala reprezentacja polski. Po jednostronnym meczu Polska przegrala, pies natomiast zwiesil leb i wymamrotal: "O nie! Znowu?". Zaskoczony barman podchodzi do typa i pyta:
- Czy twoj pies wlasnie powiedzial "O nie! Znowu?"
Na co facet:
- Tak, zawsze tak mowi, jak Polska przegrywa
- A co mowi, kiedy Polska wygra?
A facet na to:
- Nie wiem, mam go dopiero 5 lat...


Bogaty w stanie upojenia alkoholowego.................podchmielony.
Biedny w stanie upojenia alkoholowego.................pijany jak świnia

Bogaty z bronią......................dba o bezpieczeństwo
Biedny z bronią......................bandyta

Bogaty ze zrobionym manicure....................playboy
Biedny ze zrobionym manicure....................pedał

Bogaty w agencji towarzyskiej...............szuka przyjemności
Biedny w agencji towarzyskiej...............szuka siostry

Bogaty czytający gazetę............intelektualista
Biedny czytający gazetę............bezrobotny szukający pracy

Bogaty biegnący........................sportowiec
Biedny biegnący........................złodziej

Bogaty ubrany na biało..................lekarz
Biedny ubrany na biało..................sprzedawca lodów

Bogaty z walizeczka......................menedżer
Biedny z walizeczka......................komiwojażer

Bogaty homoseksualista...................gej
Biedny homoseksualista...................pieprzony zboczeniec

Bogaty z dziewczyna....................macho
Biedny z dziewczyna....................trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!)

Bogaty przy samochodzie...............kierowca
Biedny przy samochodzie...............mechanik

Bogaty za kółkiem......................Pan Kierowca
Biedny za kółkiem.......................szofer

Bogaty na komisariacie Policji...............świadek
Biedny na komisariacie Policji...............zatrzymany

Bogaty zmęczony..................menedżer w stresie
Biedny zmęczony..................mięczak


Egzamin z anatomii. Profesor pyta studentki:
- Jakiej płci była osoba, której szkielet widzimy?
- To był mężczyzna! - odpowiada zdecydowanie studentka.
- Po czym pani to poznała? - dziwi się profesor.
- Bo, patrząc na miednicę, można zobaczyć, że był tu penis...
- Z pewnością - odpowiada profesor - był tutaj wiele razy...


Siedzi sobie dziewczyna w autobusie a nad nią stoi młody chłopak, który
bezustannie wpatruje się w jej biust. Zirytowana niewiasta nie może tego znieść i mówi do chłopaka:
- Chcesz w pysk?
- Oooooo, TAK!! A drugiego do rączki!


<Winger> kumpel nagral mi film z walki goloty.
<Winger> ale nie obejrze, nie mam stacji dystkietek w kompie



POZDRAWIAM. 8)

detektywek - Czw Kwi 12, 2007 14:15

:arrow: - Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!


:arrow: Pani zadała temat wypracowania: "Kim będziesz jak dorośniesz".
Jaś napisał w wypracowaniu:
"Najpierw będę lekarzem, bo tak chce tata. Potem zostanę prawnikiem, jak chce mama. A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś od życia należy..."

:arrow: Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!

:arrow: Pilot helikoptera do kontroli podejscia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla."
drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja tez jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa sie głos pierwszego pilota (bardzo głośno): "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!" :lol:

pozdrawiam :wink:

kot - Pią Kwi 13, 2007 19:32

Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą Przedszkolaków.

Prawdopodobnie zwróciłaś(-eś) uwagę na fakt, że większość dwulatków jest szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej dziedzinie staje się dostępny dla wszystkich w tej oto nowej diecie. Wskazana jest konsultacja z lekarzem przed jej rozpoczęciem, w przeciwnym przypadku będziesz się musiał(-a) z nim zobaczyć po jej zakończeniu. Tak czy inaczej powodzenia!
DZIEŃ PIERWSZY:
śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron. Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej twarzy i obrusie.
Drugie śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść ziemniaczanych chipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej) Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki, cztery łyki rozgazowanego Sprite.
Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni.
DZIEŃ DRUGI
śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania jedzenia.
Drugie śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę. Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty. Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan.
Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz łyżeczką.
DZIEŃ TRZECI
śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami, wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego naleśnika do reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła.
Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj.
Obiad: Miseczka lodów, garść chipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade.
OSTATNI DZIEŃ
śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi, dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm psa.
Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca.
Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa. Włóż budyń do soku i wyssij przez słomkę.
POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA !

:lol:

Mówca Umarłych - Sro Kwi 18, 2007 15:00

Treści listów podobno wysłanych do Bravo Girl:

Drogie Bravo! Mam na imie Kasia i mam 14 lat. Piszę do Was bo mam duży problem.
Od jakiegoś czasu masturbuje się świeczką. Powiedziałam o tym swojej najlepszej przyjaciółce. A ta mi powiedziała, że od tego można zajść w ciążę. Czy to prawda
Pomóżcie!

Darek, 16: Może wyda Ci się to dziwne, ale chodzę z trzynastoletnią dziewczyną.
Bardzo się kochamy i mamy wiele wspólnych zainteresowań. Jestem w takim wieku, że chciałbym już współżyć. Kilka razy próbowałem zbliżyć się do Marty, ale ona wciąż tłumaczy, że nie ma ochoty. Myślę, że poprostu nie chce jeszcze rozpocząć życia seksualnego. Nierozumiem dlaczego tak postępuje, zwłaszcza, że jest już dojżałą i ma miesiączkę. Nie chce jej rzucać dla innej dziewczyny, bo naprawde ją kocham. Jak ją przekonać, by chciała tego samego co ja?

KAROL 18 Długo zastanawiałem sie aby napisac ten list do Wasej Redakcji , ale śadze ,że możecie pomóc rozwiązać mi mój problem. Otóż w wakacje poznałem pewną cudowną dziewczyne Monike , jest w moim wieku i jest już doświadczona. Po tygodniu zaproponowała mi abyśmy zaczeli sie kochać , ale ja sie boje i przed tym "pierwszym razem" mam pytanie czy mój członek może utkwić w jej pochwie ?
I co mam zrobić i jak sie zachować jeśli tak sie stanie i nie będe mógł go wyjąć.
Prosze o szybką odpowiedz , bo jesli nadal bede bał sie tego zrobić to ona przestanie mnie kochać.

MISS 16
-Droga redakcjo!Byłam u przyjaciółki na prywatce i poznałam cudownego chłopaka!
Nazywał sie damian i był taki słodki!Wszystkie koleżanki mi zazdrościły!
Zaproponował mi wspołżycie lecz ja odmówiłam!Teraz sie do mnie nie odzywa i puszcza plotki po szkole!Czy dobrze zrobiłam??Może gdybym sie zgodziła to kochałby mnie tak ja jego!??POMÓŻCIE!zrozpaczona czytalniczka!

Aneta 15lat:
Droga redakcjo nigdy do was niepisalam ale zdarzylo sie cos okropnego kiedy rozmawialam z kolezanka doradzila mi zebym sie zmasturowala i kiedy to robilam poczulam przebicie sie blony czy to oznacza ze niejestem juz dziewica??czekam na odpowiedz

Olek 17lat:
Mój problem polega natym ze po nocach sni mi sie ze uprawiam seks ze swoim mlodszym bratem. Sen ten powtarza sie dosyc czest czy to oznacza ze jestem gejem??

Marcin 18lat
Koledzy smieja sie ze mnie ze jeszcze niepilem alkocholu ani nie calowalem sie z dziewczyna co mam iim odpowiadac POMOCY

Drogie BRAVO! Nazywam się Joanna i mam 14 lat,ostatnio byłam na imprezie i pierwszy raz w zyciu robiłam to z chłopakiem oralnie..on miał 23 lata...wszystko widziała moja starsza siostra która wezwała policje i Konrada aresztowali.Po paru dniach wezwano mnie na komende,dowiedziałam się,że Konrad,którego bardzo pokochałam jest jakimś pedofilem czy coś takiego..nie wiem co mam o tym mysleć...Co to znaczy pedofil i czy mam z nim zerwać??

Drogie Bravo mam 17 lat i straszny problem.Ostatnio koleżanka powiedziala mi ze przez pocałunek można zajść w ciązę.Czy to prawda?? I czy chodzi tylko o taki w usta czy w policzek też? Prosze o szybką odpowiedź wierna czytelniczka Małgosia z Pcina Dolnego

Kochana Kasiu! Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna??!! Proszę pomóż !

Drogie bravo !
Mam na imię Aga i mam 12 lat. Pisze do was ponieważ mam ogromny problem. W naszej klasie są już tylko dwie dziewice( tzn. ja i nasza nauczycielka), postanowiłam więc , że nie mogę stracić dziewictwa ostatnia zwłaszcza , że za trzy tygodnie nasza nauczycielka(31lat) wychodzi za mąż i pewnie to zrobi.Chciałam zrobić to z Mariuszem najprzystojniejszym chłopakiem w naszej podstawówce, jednak on powiedział ,że dziewczyny mu nie w głowie bo chce zostać trenerem pokemonów:-/Co mam zrobić żeby przekonać Mariusza do tego pierwszego razu, nie mogę przegrać z pokemonami bo to będzie wstyd na całą szkołę.POMOCY


--------------------------------------------------------------------------------------

Pewnego dnia pewien ksiądz i rabi jadą swoimi samochodami i dochodzi do nieszczęśliwego zderzenia ich aut, ale z jaką siłą i to czołowo! Zadziwiające, że żaden z nich nie ucierpiał, ale auta kompletnie rozbite, praktycznie na szmelc.
Wychodzi ksiądz ze swojego auta, wychodzi i ten drugi kierowca i ksiądz spostrzega, że ma przed sobą również duchownego.
"A więc mam do czynienia z rabinem, a ja jestem księdzem"
"Widzę" odpowiada wciąż zszokowany rabi.
Patrzą na swoje roztrzaskane auta i patrzą.
Wreszcie ksiądz mówi: "Co za wypadek! Oba samochody kompletnie zniszczone. A my zupełnie bez szwanku. To musi być znak od Boga!"
Wzrok swój kieruje w górę do nieba i kontynuuje: Bóg musiał tak chcieć, żebyśmy spotkali się, poznali i żyli w pokoju i przyjaźni do końca naszych dni na Ziemi.
Rabi mruczy: Zgadzam się w zupełności. To musi być znak od Boga! Ani chybi!
Patrzą na swe auta i patrzą na te dwa lekko dymiące wraki i nagle ksiądz krzyczy:
"I patrzcie wszyscy, jeszcze jeden cud!!! Moje auto zupełnie roztrzaskane, ale uratowała się butelka doskonałego wina mszalnego!!! Na pewno Bóg chciałby abyśmy napili się wina dla uczczenia tego cudu uratowania się bez szwanku!!!
Rabi potakuje, że pewnie tak.
Ksiądz otwiera butelkę wina i podaje rabiemu: Pij!!!
Rabi opróżnia pół butelki cały czas w szoku powypadkowym i oddaje ją księdzu, który zamiast napić się zatyka korkiem butelkę i poważnieje na twarzy znacząco.
"Ksiądz sie nie napije?" pyta rabi.
Ksiądz odpowiada: "Nie... Najpierw poczekajmy na policję."

Greg - Nie Kwi 22, 2007 10:23

Sędzia: "Ile masz lat?"
Skazany: "Dwadzieścia dwa, Wysoki Sądzie".
Sędzia: "To samo odpowiadasz od dziesięciu lat".
Skazany: "To prawda, Wysoki Sądzie. Nie jestem człowiekiem, który jednego dnia mówi co innego, a następnego co innego"

__

W lesie wilk spotyka Czerwonego Kapturka i pyta:
-Dlaczego masz na głowie niebieski kapturek?
-Po tych twoich chuligańskich wybrykach wobec mnie i babci zatrudniłam się w policji.

__

Jedzie blondynka samochodzem. Policjant macha lizakiem, blondynka się zatrzymuje i pyta:
-Gdzie pana podwieźć?

__

Sędzia pyta oskarżonego:
-Pański zawód?
-Akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
-Woźny, pozamykać okna!

__

Milicjanci potrącili staszą kobietę. Wysiedli z samochodu, a ona woła, że chce księdza.
- Skąd my teraz księdza weźmiemy? - zastanawiają się milicjanci.
- A to w bagażnikach ich już nie wozita? - pyta kobieta.

__

Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!

__

Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
- Cześć, co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść cos do otwierania.

__

Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie tą pałę.

__

Policjant zapisał się do biblioteki.Pierwszą książką,jaką wypożyczył była książka telefoniczna.
Gdy ją oddawał, bibliotekarka zapytała:
-I jak,spodobała się panu?
-Cóż...Akcja może niezbyt szybka,ale ilu bohaterów!

__

Komendant wysyła telegram do policjanta:
ppppp.
Na to on mu odpisuje:
dupa.
Policjant przyjechał i komendant zwołuje go do swojego gabinetu i mówi:
-Prosze pana ja pisze panu: Prosze pana proszę przyjechać pociagiem.A pan pisze mi tu takie wulgaryzmy odpisuje?
-Ja nie odpisuje żadnych wulgaryzmów tylko napisałem panu:Dziękuje uprzejmie przyjadę autobusem!

__

- Panie to Pałąc Kultury i Nauki? - pyta turysta zagraniczny przechodnia
- No
- Panie, to hotel Forum? - pyta innego
- Tak
- Panie władzo - pyta policjanta - czy tędy dojdę do Zamku Królewskiego?
- Oczywiście
- A dlaczego u was jedni mówią "no", drudzy - "tak", a pan "oczywiście"?
- Proszę pana, "no" mówią ci, którzy skończyli podstawówkę, "tak" - ci, którzy skończyli szkołę średnią, a "oczywiście" - ci, którzy skończyli studia
- To pan skończył studia?
- No

__

Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.
- Naprawde? Czytales Norwida?
- Nie. A kto to napisal?

Mówca Umarłych - Pon Kwi 23, 2007 12:06

Test na spostrzegawczość
12 zadań, życzę wysokich wyników.

detektywek - Pon Kwi 23, 2007 12:45

świetny test .... mam tutaj też coś podobnego, trzeba znaleźć ducha..
http://plug.atn.pl/~gigant/duchzpl/

ryba1967 - Wto Kwi 24, 2007 18:06

O...Matko !

Cytat:
Mówca Umarłych
Test na spostrzegawczość


Cytat:
detektywek
http://plug.atn.pl/~gigant/duchzpl/


....no nieżle .....przestraszyłam się :shock: całe szczęście że nie oglądałam tego w nocy :D

alex - Czw Maj 03, 2007 20:36

Mówco, chcesz uczciwych ludzi przyprawić o zawał serca? ;)
Greg - Czw Maj 03, 2007 20:46

Nie noo, Alex, dałaś się nabrać? :)
Już na pierwszy rzut oka widać, że chcą spowodować u człowieka anemię wywołaną silnymi emocjami :D
Chciałem zobaczyć jaki stworek będzie widniał na zdjęciu w tym teście - i nie przeraziłem się :) Z resztą - trochę adrenaliny nikomu nie zaszkodziło.
Najgorsza ta dziewczynka z niebieskimi oczami i dziurami w głowie :twisted:


Aby zbytnio nie odchodzić od tematu:













alex - Czw Maj 03, 2007 20:49

Greg, kto jak kto, ale Ty chyba powinieneś znać moje reakcje na tego typu rzeczy. Przecież prawie cały czas mnie nimi szpikujesz ;P
zbych - Pią Maj 04, 2007 06:30

W sądzie.
- Czy oskarżony poznaje ten nóż?
- Tak, wysoki sądzie.
- To oskarżony się przyznaje?
- Jakie "przyznaje"? Od dwóch tygodni codziennie mi go pokazujecie, to go już poznaję!

Rabbi w synagodze pyta:
- Czy ktoś wie dlaczego ci Rosjanie tak nas nie lubią?
Mosiek:
- Może dlatego, że nie pijemy z nimi wódki?
- Niewykluczone - mówi rabbi. - Niech każdy z was przyniesie jutro pół litra wódki, poćwiczymy między sobą jak się powinno pić po rusku, żeby nas Rosjanie polubili.
Mosiek wychodzi z domu z półlitrówką, a Salcia go pyta:
- Gdzie niesiesz tę wódkę?
- Do synagogi. Wlejemy wszystkie butelki do jednej beczki i będziemy pić jak Rosjanie.
- W takim razie szkoda wódki - mówi Salcia, wlewa wódkę do dzbanka i nalewa do butelki wodę z kranu.
Mosiek, tak jak inni Żydami, przyniesioną "wódkę" wlał do beczki. To samo zrobili inni Żydzi. Rabbi zaczerpnął stakana, wypił i mówi:
- Już wiem czemu Rosjanie nas nie lubią!

Dziewczyna wypytuje chłopaka na pierwszej randce:
- Józek, masz jakieś nałogi?
- Ależ skąd!
- A masz jakieś hobby?
- Tak, lubię roślinki.
- Jakie?
- Chmiel, tytoń, konopie...

detektywek - Pią Maj 04, 2007 07:24

Jasio wszedł do ciemni fotograficznej i zaczyna wrzeszczeć.
- Czemu tak krzyczysz? - pyta mama.
- Wywołuję zdjęcia!

nauczycielka do Jasia na lekcji:
-Jasiu a ty dlaczego się nie zgłaszasz?
-bo ja mam taką wiedzę że mi ręce same opadają...

Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek. Pani go pyta:
- Co robisz Jasiu?
- Bawię się.
- W co?
- W "cholera, gdzie są klucze do samochodu"

- Mamo, czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię oddali.

Jasiu wykopał z piaskownicy granat i pokazuje go mamie.
Mama:
- Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!
:lol: :lol:

alex - Pią Maj 04, 2007 07:57

Ojciec Rydzyk ogłosi już wkórtce listę stadionów, które po małej wpłacie na konto Radia Maryja będą mogły ubiegać się o imię JP2.

Szejk Abdullah gdy dowiedzial sie co sie dzieje w Polsce, z dobrego serca wplacil 1 mln $ na operacje rozdzielenia blizniakow.

Halo! halo! Tutaj kacze radio w miescie z piernika,
Nadajemy audycje z naszego kurnika.
Prosze, niech kazdy nastawi aparat,
By sfrunely sie ptaszki dla odbycia narad.

Po pierwsze - w waznej sprawie
Czy rydzyk to grzyb, czy tez kaczka prawie?
Po drugie - gdzie sie
Daja umiescic kolesie.
Po trzecie - kto sie
Na kaczke wypnie, ten prosie!
Po czwarte - jak
Zakwakac "kwak"?
By zadowolony byl Glowny Ptak?

A po piate przez dziesiate
Beda cwierkac, gdakac, krakac,
Pitpilliptac oraz kwakac
Ptaszki nastepujace:

Lech, Jareczek, Papa Tadzik,
Przemek, Jacek oraz Kazik,
Zbyszek, Ludwik, Marek z Jurkiem
Za Jareczkiem wszyscy sznurkiem

Wrobel Andrzej co wsrod ptakow
I Filipkow ma w orszaku
Nie brakuje tez Romana
Co sie najal za bociana

Pierwszy Kazik
Zaczal tak:
"Halo! O, halo to-pic po!
Te-Ka-Em, Te-Ka-Em, Te-Ka-Em,
Radio, radijo, dijo, ijo, ijo
Tivi, trijo, trwam, trwam, trwem
Pio pio lo lo lo lo lo lo
Ple ple pis pis pis halo!"

Na to Andrzej zaswiergotal
"Coz to znowu za belkoty?
Musze zajrzec do slownika
By zrozumiec spiew Kazika.
Kazdy wie, kazdy wie
Kto ma odejsc, a kto nie!

To jest sejm
A nie cyrk!
Patrzcie go! Nastroszyl piorka
I udaje znowu Jurka
Dosc tych arii, dosc tych liryk!
Cwir cwir, czyrik,
Czyr czyr cwirik!"

I tak zaczal cwirzyc, cwikac
Cwierkac, czyrkac, czykczirykac,
?e az obydwa kaczory
Zagrozily z wybory!

Przestraszone wszystkie ptaki
W szczebiot, w swiegot, w zgielk ? o taki:
"Daj tu! Dawaj! Co masz? Fotel?
Moz prezesure potem?
Ja do zlobu, ty do zlobu!
Lepiej bedzie razem obu.

Widzisz go! Nie dam ci! Czyje? Moje!
Ja wyborow sie nie boje!
Nie dasz mi? Takis ty? Wstydz sie, wstydz sie!"
I wszystkie ptaki zaczely bic sie.
Jaka wiec stabilizacja
Taka jest i demokracja...

Greg - Pią Maj 04, 2007 08:22

Co to jest "nic"?
Pół litra na dwóch.
--------------------------------------------------------------------------------
Jaki jest najlepszy środek na łysienie?
Środek głowy...
--------------------------------------------------------------------------------
Co żołnierz odczuwa na widok łopoczącego sztandaru?
Powiew wiatru.
--------------------------------------------------------------------------------
Na co trzeba uważać w seksie grupowym?
Na to, żeby nie zostać pominiętym!!!
--------------------------------------------------------------------------------
Dlaczego krasnoludki idąc lasem śmieją się?
Bo je mech w jaja łaskocze.
--------------------------------------------------------------------------------
Co to jest: leży pod brzózką i stęka?
Sekretarka dyrektora Brzózki.
--------------------------------------------------------------------------------
Co robią mężczyźni po stosunku?
5% odwraca się na drugi bok i zasypia. 5% zapala papierosa i wychodzi do łazienki. Pozostałe 90% ubiera się i wraca do domu, do żony.
--------------------------------------------------------------------------------
Kto to jest kawaler?
To ktoś, kto codziennie do pracy przychodzi z innej strony...
--------------------------------------------------------------------------------
Kto to jest mąż?
Zastępca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.
--------------------------------------------------------------------------------
Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
Żeby nie skrzypiało podczas dojenia.
--------------------------------------------------------------------------------
Po co produkuje się białą czekoladę?
Żeby murzynek też mógł się upieprzyć...
--------------------------------------------------------------------------------
Jaka jest różnica między weselem a pogrzebem?
Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.
--------------------------------------------------------------------------------
Kiedy pojawiają się pierwsze objawy ciąży?
Pierwsze objawy ciąży to wytrzeszcz gałek ocznych. Pojawia się zaraz po pęknięciu kondoma.
--------------------------------------------------------------------------------
O której godzinie idzie do łóżka porządna dziewczyna?
O szesnastej, bo o dwudziestej drugiej musi być w domu.
--------------------------------------------------------------------------------
Kiedy się kończy miesiąc miodowy?
Kiedy mąż przestaje pomagać żonie myć naczynia i robi to sam.
--------------------------------------------------------------------------------
Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
Jak mu się psy łamią na zakręcie.
--------------------------------------------------------------------------------
Co wspólnego ze sobą mają pijana kobieta i Fiat 126P?
I jedno i drugie wstyd prowadzić.
--------------------------------------------------------------------------------
Czym się różni Papież od Pana Boga?
Bóg jest wszędzie, a Papież już tam był.
--------------------------------------------------------------------------------
Który z dwóch łysych jest bardziej łysy?
Ten, który ma większą głowę.
--------------------------------------------------------------------------------
Co to jest: żona i teściowa w samochodzie?
Zestaw głośnomówiący.
--------------------------------------------------------------------------------
Jakie kroki należy podjąć, gdy spotka się wściekłego psa?
Jak najdłuższe.
--------------------------------------------------------------------------------
Jak poznać wiek ryby?
Po oczach. Im oczy dalej od ogona, tym ryba starsza .
--------------------------------------------------------------------------------
W ilu wypadkach można pić wódkę?
W dwóch: gdy jest zakąska i gdy jej nie ma .
--------------------------------------------------------------------------------
Co to jest: leży w trawie i nie dycha?
Dwie dychy.
--------------------------------------------------------------------------------
Co robi kobieta po stosunku?
Przeszkadza.

zin - Pią Maj 04, 2007 20:06

- Czym się różni rozjechany kot, od rozjechanego prawnika?
- Przed kotem widać ślady hamowania :lol:

detektywek - Sob Maj 05, 2007 11:25

Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
- Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat?
- Jeszcze nie. Pokaż!

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:
- Co to jest, co to ma znaczyć?!
Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:
- W czym mogę pomóc?
- Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?
Pracownik:
- Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.
Klient:
- Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!

:lol: :lol:

pozdrawiam :wink:

Lady_Lauran - Czw Maj 31, 2007 07:55

28 zasad kodeksu mężczyzny.
1. Nigdy nie wypożyczysz filmu "Czekolada".
2. W żadnych okolicznościach dwóch mężczyzn nie będzie przebywać pod jednym parasolem.
3. Mężczyzna, który przyniesie kamerę na przyjęcie kawalerskie, może zostać legalnie zabity i zjedzony przez imprezowiczów.
4. Jeśli jesteś wypytywany przez żonę, dziewczynę, matkę, ojca, spowiednika, psychiatrę, dentystę lub księgowego twojego kumpla, nie musisz, nie powinieneś i nie możesz udzielić żadnej użytecznej informacji na temat jego miejsca jego pobytu. Możesz nawet zaprzeczyć jego istnieniu.
5. Możesz bez konsekwencji wyolbrzymić anegdotę opowiadaną w barze o 50%. Powyżej tej wartości, każdy w zasięgu słuchu może nazwać to "BZDURĄ". WYJĄTEK: Kiedy podrywasz dziewczynę, wartość graniczna wzrasta do 400%.
6. Jeśli znasz faceta dłużej niz 24 godziny, jego siostra jest już na zawsze poza Twoim zasięgiem.
7. Minimalna ilość czasu jaką musisz czekać na spoźniającego się kumpla to 5 minut. Dla kobiety jest to 10 minut na każdy punkt w standardowej skali atrakcyjności, jaki jej przyznałeś.
8. Narzekanie na gatunki piwa w lodówce kumpla jest zabronione. Możesz najwyżej zasugerować, że temperatura w lodówce jest nieodpowiednia.
9. Żaden mężczyzna nie ma nigdy obowiązku kupować prezentu urodzinowego kumplowi. Pamiętanie o jego urodzinach jest całkowicie dobrowolne i lekko gejowe.
10. Zgoda na odciągnięcie brzydkiej koleżanki gorącej laski, którą twój kumpel podrywa jest twoim obowiązkiem. Jeśli będziesz musiał się z nią przespać, to kumpel nie ma prawa nigdy o tym wspominać. Nawet na twoim lub jego przyjeciu kawalerskim.
11. Zanim umówisz się z byłą dziewczyną kumpla, musisz zapytać się go o zgodę. A on nie ma prawa odmówić.
12. Kobiety, które twierdzą, że lubią oglądać sport, muszą być traktowane jak szpiedzy dopóki nie udowodnią swej głebokiej wiedzy o grze.
13. Jeśli rozporek kumpla jest rozpięty, to jego problem. Ty nie widziałeś niczego.
14. Uniwersalną zapłatą dla kumpla, który pomaga ci w przeprowadzce jest piwo.
15. Mężczyzna nie ma prawa lubić kota swojej dziewczyny.
16. Jeśli natkniesz się na dwoch facetów oglądających mecz, musisz zapytać o wynik. Nigdy nie wolno pytać, kto gra.
17. Jeśli twoja żona lub dziewczyna pragnie zeswatać twojego samotnego kumpla ze swoja koleżanką, możesz jej dać zielone światło tylko wtedy, jeśli zdołasz go ostrzec i dać czas na wymyślenie wymówki.
18. Możesz wypić kobiecego, owocowego drinka tylko wtedy, kiedy leżysz na plaży i przyniesie ci go superlaska w stroju topless. I tylko pod warunkiem, że jest za darmo.
19. O ile nie jesteś we więzieniu, nie będziesz bił się nago.
20. Mężczyzna w towarzystwie atrakcyjnej, wyzywająco ubranej kobiety musi pozostać na tyle trzeźwy, aby móc się bić.
21. Jeśli twój kumpel nie ma przewagi liczebnej, ma gorszą broń lub jest zbyt pijany, masz obowiązek dołączyć do walki i mu pomóc. WYJĄTEK: Jeśli w ciagu ostatnich 24 godzin pomyślałeś "przydałoby mu się skopać dupę". Wtedy możesz usiąśc wygodnie i się rozkoszować.
22. Nie masz prawa używać wyrażeń "mocniej", "dziecinko, jeszcze jeden raz", "pchaj to skarbie" do komentowania innego mężczyzny podnoszącego ciężar.
23. Nie wahaj się sięgnąć po ostatni kawałek pizzy lub piwa. Ale nigdy po oba naraz. To po prostu niegrzeczne.
24. Nigdy nie wspieraj swojej dziewczyny lub żony, jeśli opieprza twojego kumpla. WYJĄTEK: grozi ci odmową seksu. Wtedy twój kumpel nie ma prawa mieć pretensji.
25. W toalecie nie odzywaj się do innego mężczyzny, jeśli obaj nie stoicie przy pisuarze, bądź w kolejce do niego.
26. Zanim pozwolisz kumplowi zdradzić dziewczynę musisz zainterweniować. Jeśli jest w stanie ustać na nogach, spojrzeć ci prosto w oczy, utrzymać to spojrzenie przez 3 sekundy i wyraźnie powiedzieć "sp *****!" to jesteś rozgrzeszony.
27. Po nocy z dziewczyna, z którą dotychczas byliście "tylko przyjaciółmi", a teraz przeżyliście gorący, dziki seks, fakt, że czujesz się dziwnie i masz wyrzuty sumienia, nie jest powodem, żeby nie powtórzyć tego chociaż jeden raz, zanim porozmawiacie, jak wielki to był błąd.
28. Jeśli twój kumpel wisi ci piwo, ty jemu również, to się nie skraca. Ciągle wisicie sobie po piwie.


Moder Zbych: Ocenzurowano na podstawie art. 11 w związku z art. 10 Regulaminu forum
Ze względu na charakter występku oraz to, że jesteś tu nowa, odstępuję od wymierzenia kary upomnienia z art. 26 § 7 Regulaminu forum

Bartek - bbxb - Sob Cze 02, 2007 17:21

http://obrazki.elektroda.net/3_1180729116.jpg

Nic dodać, nic ująć :-)


POZDRAWIAM. 8)

Anushka - Sob Cze 02, 2007 19:17

http://www.ariaad.net/wojsko.html dlaczego lepiej służyć w marynarce......


http://users.telenet.be/kixx/

Mówca Umarłych - Sob Cze 02, 2007 23:28

Wiadomość z ostatniej chwili:
Rzecznik Stołecznej Policji napisał/a:
"Starszy Aspirant Kowalski został przyłapany na konsumpcji dowodu rzeczowego. Był uzbrojony w nóż i chleb z masłem. Został obezwładniony przez kolegów ze zmiany"



Informację uzyskano dzięki uprzejmości agencji prasowej Mrrrrilva


:lol: :lol: :lol:


Minister Zdrowia ostrzega: branie tej informacji na poważnie świadczy o zboczeniu zawodowym bądź braku poczucia humoru i może prowadzić do raka i chorób serca.

Czyżol - Wto Cze 05, 2007 06:52

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturę rozbiła 19-calowy monitor LCD, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć. Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot. Jej mąż wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do domu, cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. śmierć miała szybką.

Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki...
błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć
"A może VW golf to nie był dobry wybór.. może toyota...".
Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

Mówca Umarłych - Wto Cze 05, 2007 09:51

....A podobno to facet jest jak horoskop....
Karze co mają robić i zawsze się myli :wink:

ryba1967 - Wto Cze 05, 2007 19:03





[/img]

Mówca Umarłych - Sro Cze 06, 2007 01:04

Ta mina piłkarza na pierwszym zdjęciu.... oj to musiało boleć!
Greg - Czw Cze 14, 2007 15:10

Reklama coca-coli sprzed dwudziestu lat. Jak myślicie, dlaczego jej twórca wyleciał z pracy?


Mała zagadka: co widzicie tutaj poza różą? :mrgreen:

Bartek - bbxb - Czw Cze 14, 2007 17:54

Cytat:
co widzicie tutaj poza różą?

Delfinek! ;-)


POZDRAWIAM. :cool:

Greg - Czw Cze 14, 2007 18:18

Cytat:
Delfinek!

No jasne ;)

No to dalej:
a) Co tu nie pasuje?


b) Umiecie przerobić tę liczbę na sto?


Pozdrawiam :grin:

Ananke - Czw Cze 14, 2007 18:23

Greg
No to dalej:
a) Co tu nie pasuje?
Obrazek

twarz w dolnym lewym rogu.. bliżej środka trochę :)

edit: coś mi cytowanie nie wychodzi

Greg - Czw Cze 14, 2007 18:36

Cytat:
twarz w dolnym lewym rogu.. bliżej środka trochę

Zgadza się.

PS. Żeby zacytować, zaznacz tekst i kliknij na "Quote" :smile: Pozdrawiam.

Mrrrrilva - Pią Cze 15, 2007 19:13

U ha huha zobacz ducha :]

duch

Caius - Sob Cze 16, 2007 15:09

Kobiety - nie czytać

- Dlaczego faceci nie mają cellulitu?
- Bo to nieładne jest...
(by joemonster)

Anushka - Pon Cze 18, 2007 15:28

Tetris

http://nlog.org/view.php?...oclaw&id=396795

W krk na miasteczku AGH na pewno by się nie udało... po pijaku nie zdołali by aż tak się zsynchronizować :mrgreen:

Ananke - Pon Cze 18, 2007 18:29

świetnie to zrobili :lol:

ps. osobiście nie lubię robienia z Krakowa "krk"...

Anushka - Pon Cze 18, 2007 20:05

Wiem, nie powinno się tak skracać... taki obrzydliwy nawyk sms'owy :???:
Caius - Wto Cze 19, 2007 13:54

W małym amerykańskim miasteczku facet otworzył sklep, w którym
sprzedawał wyłącznie trąbki i broń. Któregoś dnia do sklepu wchodzi jakiś
obcy klient, przechadza się po sklepie, rozgląda... i po chwili pyta:
- Jak panu idzie ten dziwny biznes?
- Dziwny? Dlaczego dziwny?
- No bo sprzedaje pan tylko trąbki i broń.
- I co z tego?
- No dobrze, to niech mi pan chociaż powie, czego sprzedaje pan
więcej - trąbek czy broni?
- A tak po równo. Za każdym razem, jak klient kupi trąbkę, to po paru
dniach któryś z jego sąsiadów kupuje broń.

* * *

Przed wyborami zajączek zastanawia się na którą partię ma głosować.
Postanowił zorientować się co na kogo będą głosować inne zwierzątka.
Pyta myszkę:
- Myszko, na jaką partię zagłosujesz?
- Na Prawo i Sprawiedliwość. Moja babka żyła z kościoła, moja matka
żyła z kościoła i ja też będę z niego żyła. To partia w sam raz dla mnie.
Zajączek pokicał dalej i zobaczył ślimaka.
- Ślimaku, na jaka partię zagłosujesz?
- Na Platformę Obywatelską. Mój dziadek miał własny dom, mój ojciec
miał własny dom i ja mam własny dom.
Po chwili zajączek zobaczył hipopotama.
- Hipciu, na jaka partię będziesz głosował?
- Na Samoobronę.
- A dlaczego?
- Mój dziad miał wielką gębę, mój ojciec...

* * *

Młoda, ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do
rabina, aby zadać mu kilka pytań.
- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak, to prawda - odpowiada rabin. - Z powodów moralności kobieta i
mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- Nawet jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie będzie z tym żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może się skończyć tańcem!

* * * *

Kobieta w życiu wstydzi się cztery razy:
pierwszy raz-gdy pierwszy raz to robi,
drugi raz - gdy robi to z obcym mężczyzną,
trzeci raz- gdy pierwszy raz jej za to płacą,
czwarty raz-gdy ona za to pierwszy raz płaci.

Mężczyzna wstydzi się ... tylko dwa razy:
pierwszy raz gdy nie może drugi raz
a drugi raz ... gdy nie może pierwszy raz

Czyżol - Sro Cze 20, 2007 15:27

"Namierzcie" swoje lube :smile:
Ananke - Sro Cze 20, 2007 15:30

:mrgreen:

padłam ze śmiechu..........

nie tylko lubą można namierzyć ;)

Greg - Sro Cze 20, 2007 17:03

:lol: Widziałem kiedyś takie namierzanie, ale tam było coś innego.

Teraz ja podam ciekawą stronę - może to nie jest zbyt zabawne, ale niesamowita planszowa gra internetowa, rodem z Jumanji i elementami Monopoly.
Baaardzo polecam! [strona i gra zajęły pierwsze miesca w różnych konkursach]

Get The Glass
http://www.gettheglass.com/

Polecam też dział, w którym pokazane jest jak gra powstawała... :shock: ...

PS. Ta gra to jakby reklama pewnej kampani reklamowej - w Polsce nazywa się to:
"Pij Mleko - będziesz wielki".
Pozdrawiam!

detektywek - Czw Cze 21, 2007 15:38

A co do dziwnych zdarzeń sportowców..



:cool:

Greg - Pią Cze 22, 2007 00:46

Bardzo, bardzo ciekawa animacja. Po ustawieniu jej np. jako tapetę na pulpit {grozi epilepsją :P }, nie zobaczymy "przejść" kulek - wszystko jest zrobione tak, że kulka wypadająca w dół pojawia się na górze. Wiadomo o co chodzi.
Gratulacje dla twórcy tego gifa :wink:
Nieźle musiał się napracować.



[poczekajcie, aż się załaduje] Jeśli animacja jest niewyraźna, kliknijcie na nią. Powinno być lepiej :cool:

Caius - Pią Cze 22, 2007 09:43

Genialne !! :lol:
Greg - Pią Cze 22, 2007 10:46

Racja. Osoba, która wykonała taką animację rzeczywiście musi mieć coś z geniusza - pomysłowość, wykonanie, cierpliwość, dokładność...
Można patrzeć na jedną kulkę w nieskończoność :lol:

Mrrrrilva - Wto Cze 26, 2007 17:25

Bo to jest na zasadzie zapętlenia się :D Ale faktycznie podziwiam pracowitość twórcy.
Niestety od długiego patrzenia zaczyna głowa boleć. Albo to zbieg okoliczności O.o

ryba1967 - Sro Cze 27, 2007 18:59


Mrrrrilva - Sro Cze 27, 2007 19:03

Ej, to nie było śmieszne wcale o.O
Te dziady zarąbali Kubusia :sad:

ryba1967 - Sro Cze 27, 2007 19:09

No właśnie to wcale nie jest śmieszne...myślę ,że to efekt naśmiewania się z teletubisiów...nie wiem co jest ?parę razy edytowałam i nie wkleia obrazka ...czyżbym zapomniała jak to się robi ? :shock: :shock:
Greg - Sro Cze 27, 2007 19:44

Cytat:
nie wiem co jest ?parę razy edytowałam i nie wkleia obrazka ...czyżbym zapomniała jak to się robi ?


Aby wkleić ten obrazek, musisz to zrobić tak (bez spacji):

[img] http://img217.imageshack....490/kubufe6.jpg [/img]

Kto wymyśla takie rysuneczki?
Zaciachali Kubusia :sad:

ryba1967 - Sro Cze 27, 2007 20:47

...hm moze to coś z moim kompem przy kliknięciu na img wyskakuje mi jakiś komunikat ...a potem przy zamykaniu wyskakuje mi podwójnie img ...coś nie tak chyba u mnie ...ale dzięki Greg :lol: ...jakoś poszło :lol:
Greg - Sro Cze 27, 2007 21:12

Wyskakuje Ci skrypt, który według mnie został niepotrzebnie wprowadzony.
Jeśli wyskakuje Ci na górze pasek, że "Przeglądarka zablokowała możliwość włączania skryptów, bla bla bla", to kliknij na ten pasek i wybierz "Tymczasowo zezwalaj [...]".
I pojawi Ci się okno, gdzie wpisujesz adres obrazka - czyli:
http://img217.imageshack....490/kubufe6.jpg
I klikasz OK.
I masz obrazek - [img]...[/img] :mrgreen:
Pozdrawiam.

detektywek - Czw Cze 28, 2007 15:02

dobrze ze dzieci tego nie widzą.... :neutral:
ryba1967 - Czw Cze 28, 2007 17:12



... :shock: :mrgreen:

Bartek - bbxb - Nie Lip 01, 2007 10:11

Nauka jazdy - Blondynka za kierownicą :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=1712

Mrrrrilva - Nie Lip 01, 2007 21:29

O jezusie. Jej nie powinni absolutnie prawa jazdy dać. Pod żadnym pozorem. Nawet jak wyjeździ 300 godzin a nie 30. O.o

Jak ją oglądam to mam takie coś: łomatko

lady de Winter - Nie Lip 01, 2007 22:21

swietne !!!(już rozesłałam pocztą pantoflowa wsrod znajomych)... zważywszy, że w tym tygodniu zaczynam kurs :twisted: omijajcie szerokim łukiem bieszczadzkie drogi.
Greg - Nie Lip 01, 2007 23:02

Nie no, ten zwierzak [piesek preriowy, nie?] jest kapitalny!
Co za dramatyczne spojrzenie :shock: :grin:
Genialne! :lol:

[ Dodano: Pon Lip 02, 2007 12:06 am ]
Nie no... ale jakby się przyjrzeć, to to koszmarne jest.
Jakby chciał zabić.

[ Dodano: Pon Lip 02, 2007 12:10 am ]
Nooo nieee! :lol:
Zobaczcie tu:

http://5.sekund.inaczej.patrz.pl/

zaba33 - Pon Lip 02, 2007 11:37

http://i19.tinypic.com/345fsqv.jpg
http://www.streemo.pl/Por...x?MediaId=10264
http://img208.imageshack....76757153uy9.jpg to co prawda troche spoznione ale mnie smieszy
On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

Po ślubie czytać od dołu do góry.

Greg - Pon Lip 02, 2007 12:17

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Najlepsze ostatnie zdjęcie. Twórca musiał mieć wieeelką cierpliwość i dużo wyszukanych zdjęć z nazwami miast.

Skróty:
cygan sprzedający płyty kompaktowe - CDROM
posiada kość - magnat
pożegnanie Piotra po francusku - papier
obuwie Haliny - halibuty
niewielki Rosjanin - mikrusek
niewielki Niemiec - mikroskop
jescze mniejszy Niemiec - szkopuł
mała Turczynka - miniaturka
pojemnik ze zjawami - koszmar
człowiek bez mebli - persona non grata
tajemnica Arkadiusza - sekretarka
pożegnanie z chińskiem specjałem - Paryż
przystań pieniędzy - portmonetka
pytanie, czy coś jest niedrogie - czytanie
egoistyczny stosunek do wieprzowiny - maszynka
dźwięk z koszmaru - maraton
reklama proszku OMO - omotanie
zachęta dla staruszka aby pił przez słomkę - Stary Sącz
bat Celiny - celibat
sznur pochodzenia zwierzęcego - kotlina
nowe pieniądze - Casanova
człowiek z niedopałkiem - mapet
dostawca gazu - gazda
kot Pameli Anderson - pampers
dwa wypalone papierosy - parapet
nielegalny punkt sprzedaży alkoholu uczonym - metafizyka
płacz we dwoje - parlament
Pakt Atlantycki dla miast - natomiast
aktorka grająca perfidne role - grahamka
skrzyżowanie kota z papugą - kotara
w gwarze: gdzie on patrzy? - kajzerka
oddanie głosu kaczce - tykwa
syn optyka - synoptyk
żarówka o ogromnej wadze - ciężarówka
ciche mydło - szafa
dawne zwyczaje - ekstradycja
prośba o jałmużnę - panda
amerykańska, wybrakowana mapa - Wytnij Houston
zaproszenie do spania - Honolulu
roztańczony dezodorant - fabryka
staropolskie oszczędzanie - domieszka
człowiek z dezodorantem - fama
zagrywka szachowa na parkingu - parkomat
samochód Ford Ka po rozwodzie - półka

:smile: Pozdrawiam!

zaba33 - Pon Lip 02, 2007 12:37

jeszcze cos dla duzych chlopcow :wink: http://video.interia.pl/o...8,porz%C4%85dki
detektywek - Pon Lip 02, 2007 19:58

On, ona to jest dobre :) A t pierwsze zdjęcie przypomniało mi taki obrazek:


zaba33 - Pon Lip 02, 2007 20:32

Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.:

1.Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego nie mam.
2.Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.
3.Mylałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę.
4.Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.
5.Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.
6.Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.
7.Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
8.Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.
9.Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.
10.Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.
11.Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek.
12.Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia.
13.Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny pojazd.
14.Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.
15.Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.
16.Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.
17.Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.
18.Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.
19.Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umylnie albo nieumylnie zniknął.
20.Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.
21.Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.
22.Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.
23.Porednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.
24.Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.
25.W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.
26.Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.
27.Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.
28.Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.
29.Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.
30.Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.
31.Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.
32.Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.
33.Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.
34.Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.
35.Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem.
36.Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.
37.Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".
38.Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy. Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
39.Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.
40.Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".
41.Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa".
42.Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".
43.Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już poprzednio był poszkodowany.
44.Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do głuchoniemego Tokarczuka: STÓJ".
45.Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem.
46.Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?" Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak, klaksonem" Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?" Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu"
47.Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.
48.Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.
49.W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co wjechałem w auto przede mną.
50.Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie w rowie dwie zabłąkane krowy.
51.Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.
52.Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.
53.Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.
54.Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że co się stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.
55.Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.
56.Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z anteną w pysku.
57.Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na pewno na czwartym albo na piątym biegu".
58.Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyć.
59.Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona nie chciała podać swoich personaliów.
60.Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem w auto przede mną.
61.Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz, stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.
62.Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?

detektywek - Wto Lip 03, 2007 16:56

Niektóre teksty są takie głupie że sie zastanawiam czy sie na serio ktoś pomylił....

A co do wypadków... co powiecie na taki system ostrzegania przed znakiem STOP ? :mrgreen:


Caius - Wto Lip 03, 2007 18:50

Radio Erewań ogłosiło Konkurs: Najpiękniejszy Dzień Mojego Życia.
Wygrał Iwan Piotrowicz pisząc: "mój najpięknieszy dzień życia był wtedy kiedy zapukało do mnie NKWD" !! Zaintrygowani tą odpowiedzią Redaktorzy RE wybrali sie do Iwana Piotrowicza z pytaniem: DLACZEGO !!
Oto relacja Iwana: śpię, 6.00 rano, słyszę walenie kolbami w drzwi, zanim się wygrzebałem z pościeli rozwalili drzwi w wpadli do środka, sześciu ich było:
- Iwan Iwanowicz ??!!
zapytali
na to ja:
- nie, Iwan Iwanowicz - drugie piętro :)

* * *


zaba33 - Wto Lip 03, 2007 19:07

skoro bylismy w tematyce wypadkow to jeszcze cos dorzuce http://kobieta.potrafi.patrz.pl/ nie wiem czemu takie filmy sa krecone w rolach glownych z kobietami bo facetom chyba tez niczego sobie pod tym wzgledem nie brakuje... po "powaznych " zagadnieniach chwila relaksu przy muzyce :wink: http://www.samorzadwe.ps.pl/kicie/

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.


Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów.
W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
- Co się z panią dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pani pracuje
Na co blondynka odpowiada:
- To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej.

Jak się rozerwać w kolejce w hipermarkecie:
"Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w
supermarkecie czekając w kolejce do kasy. Kobieta za mną zapytała czy mam
psa (!). Bez zastanowienia odpowiedziałem, że nie i właśnie ponownie
rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio
wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem
się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości moich otworów i z igłami w obydwu ramionach. Powiedziałem jej, że jest to w sumie idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Pedigree Pal i zjadać jedna lub dwie gdy poczujesz glod. Jest to żywność zawierającą wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Musze zaznaczyć, ze teraz wszyscy w kolejce byli oczarowani moją powieścią, zwłaszcza wysoki facet za tą kobietą. Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów? Powiedziałem jej, ze nie - ale usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył.... Myślałem, ze trzeba będzie pomoc facetowi za nią wyjść ze sklepu, bozataczał się ze śmiechu..."


Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma
70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki.
Wczoraj podwoziłem samochodem trzy
nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i
uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!


Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao slowa.
Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.
Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu...

ryba1967 - Pią Lip 06, 2007 11:49

Analiza piosenki Disco Polo :shock:

http://www.chlewik.pl/ind...d=383&Itemid=55

...no jestem pod wrażeniem :grin:

Greg - Pią Lip 06, 2007 13:16

No, rzeczywiście niezłe :smile:

22 dowody na to, że żyjesz w XXI wieku
1. Właśnie próbowałeś wprowadzić swój PIN do mikrofalówki.
2. W swoim notesie masz listę piętnastu numerów telefonów swojej najbliższej trzyosobowej rodziny.
3. Wysyłasz swojemu synowi SMS-a z informacją o tym, że już pora na kolację, a on odsyła Ci emalia z odpowiedzią, że zaraz przyjdzie do kuchni.
4. Twoja córka sprzedaje lizaki przez swoją witrynę internetową.
5. Kilka razy dziennie gawędzisz z nieznajomym z południowej Afryki, ale w tym miesiącu nie rozmawiałeś jeszcze ze swoim sąsiadem zza ściany.
6. Twoja matka prosi Cię o wysłanie zdjęcia Twego nowonarodzonego dziecka w jotpegu by móc z niego zrobić wygaszacz ekranu.
7. Wracając z pracy zatrzymujesz samochód na podjeździe do swojego garażu i dzwonisz z komórki by sprawdzić czy ktoś jest w domu.
8. Każda reklama w telewizji posiada adres WWW na dole ekranu.
9. Kupujesz komputer, a po sześciu miesiącach jest on przestarzały i wart połowę ceny za którą go kupiłeś.
10. Wyjście z domu bez telefonu komórkowego, którego nie miałeś przez dotychczasowe 20-50 lat swojego życia, spowoduje panikę i to że po telefon wrócisz do domu.
11. Zapłacenie za coś żywą gotówką, zamiast karty kredytowej czy debetowej, to przedsięwzięcie, które wymaga wcześniejszego zaplanowania.
12. Sprzątanie pokoju stołowego oznacza wyrzucenie torebek po fastfoodach z tylnego siedzenia samochodu.
13. Przyczyną braku kontaktu z rodziną jest to, że nie posiadają oni adresu e-mailowego.
14. Jeśli masz na ścianie/lodówce poprzyczepianych mnóstwo kolorowych karteczek to znaczy, że jesteś człowiekiem zorganizowanym.
15. Większość dowcipów poznajesz po raz pierwszy przez Internet.
16. W domu zakładasz sobie drugą linię telefoniczną by w ogóle móc rozmawiać przez telefon.
17. Wychodzisz z Internetu i masz paskudne uczucie, że właśnie rozstałeś się z ukochaną.
18. Wstajesz rano i wchodzisz do Internetu zanim jeszcze zdążysz wypić kawę.
19. Budzisz się o drugiej nad ranem by pójść do łazienki, a w powrotnej drodze do łóżka sprawdzasz jeszcze czy ktoś nie przysłał Ci e-maila.
20. Gdy się uśmiechasz, albo robisz inne miny przekrzywiasz odruchowo głowę na bok [:-)]
21. Czytasz ten tekst.
22. Co gorsza, prześlesz go komuś dalej...

zaba33 - Pią Lip 06, 2007 16:20

http://babcia.vs.tp.patrz.pl/

http://video.interia.pl/obejrzyj,film,63526 policja

http://www.satyr.pl/html/...epy/fZh0bHDfxdg !!!!!!!!! cos dla panow! Zajecie wymagające krzepy…

Bartek - bbxb - Pią Lip 06, 2007 16:34

Babcia jakimś schematem rozmawia..... :-) heheheh
Greg - Pią Lip 06, 2007 16:42

Babcię słyszałem chyba 100 razy, ale dalej nie mogę się nacieszyć :smile:
Hmm, a może to jakiś audio-montaż? :mrgreen:

zaba33 - Pią Lip 06, 2007 22:04

Z pamiętnika zwykłego chłopca


Byliśmy bardzo biedni, gdy byłem dzieckiem... gdybym nie był chłopcem... doprawdy, nie miałbym się czym bawić.

Jednego dnia zadzwoniła do mnie dziewczyna i powiedziała: "Chodź! Nikogo nie ma w domu." Wyszedłem i chodziłem. A w domu nie było nikogo.

Podczas seksu moja dziewczyna zawsze chce mówić do mnie. Tak jak wczorajszej nocy, gdy zadzwoniła z hotelu.

To był paskudny dzień. Wstałem rano... założyłem koszulę i guzik odpadł. Podniosłem teczkę i urwała się rączka. Bałem się pójść siku do ubikacji.

Byłem takim brzydkim dzieckiem... gdy bawiłem się w piaskownicy, kot przysypywał mnie piaskiem.

Moi rodzice chyba niezbyt mnie lubili. Do zabawy w kąpieli miałem toster i radio.

Byłem takim brzydkim dzieckiem... matka nie karmiła mnie piersią. Powiedziała, że co najwyżej lubi mnie jak przyjaciela.

Gdy się urodziłem, doktor wszedł do poczekalni i oznajmił memu ojcu: "Przykro mi. Robiliśmy co w naszej mocy, ale dał radę wyleźć."

Pamiętam kiedy mnie porwano. Wysłali kawałek mojego palca do ojca. Powiedział, że potrzebuje więcej dowodów.

Kiedyś zgubiłem się. Zobaczyłem policjanta i poprosiłem go o pomoc w odnalezieniu rodziców. Spytałem go " Czy Pan myśli, że kiedykolwiek ich odnajdziemy?" Odpowiedział: " Nie wiem, chłopcze. Jest tyle miejsc gdzie można się ukryć..."

Byłem u lekarza. "Panie doktorze, każdego ranka gdy budzę się i patrzę w lustro... czuje jakbym miał zaraz zwymiotować; Co jest ze mną nie tak?" Odpowiedział: "Nie wiem. Wzrok ma pan doskonały."

Jednego roku chcieli umieścić moje zdjęcie na plakacie reklamowym... środków antykoncepcyjnych.


Streszczenie Chłopów

Folklorystyczna powieść erotyczno-kryminalna w czterech tomach. We wsi Lipce żyje sobie zamożny przedstawiciel klasy chłopskiej - Maciej Boryna, chłop jurny i przaśny stanu cywilnego wdowiec. A że jeszcze może, potrzebna mu baba. Upatrzył on ci sobie miejscową miss, Jagna jej było. Ponieważ wydajność z hektara miał dużą, to i długo Jagusi namawiać nie musiał i do ożenku skłonił, co ksiądz proboszcz w papierach parafialnych przyklepał. Wesele się odbyło jak trza; goście rzygali dalej horyzontu, a jeden stary parobek Kuba wykonał własnoręcznie na sobie zabieg chirurgiczny amputacji nogi siekierą, znieczuliwszy się uprzednio odpowiednią ilością wysokooktanowej okowity. Małżeństwo to było wyraźnie nie na rękę Antosiowi - synowi starego Macieja. Liczył on na ojcowskie hektary, a tu mu przyszło eksmitować się z chałupy wraz z małżonką i dzieciskami. Ale zawzięty był to chłopak, więc zaczął robić staremu na złość, często korzystając erotycznie z przemiłego ciałka Jagny, na co ta przystawała chętnie, bo Antek przystojnym był i znał się na rzeczy. Ten gorący romans podgrzewał dodatkowo stary Boryna, który kiedyś chciał sfajczyć stóg siana, w którym baraszkowała jego małżonka z Antonim. Szczęśliwie zdołali wycofać się na czas. Wiosenną porą, wybrali się chłopi do pańskiego lasu, coby drzewa nakraść, a tam zaczaił się na nich gajowy z pomocnikami. Zrobiła się galanta zadyma, w czasie której Boryna otrzymał celny cios kołkiem w banię i padł na polu chwały. Antek, mimo że znielubił starego, honorowy był gość i krzywdy tatowej znieść spokojnie nie mógł. A że był szybki w rękach, to i z gajowego nie było co zbierać i trzeba było zatrudnić nowego, bo się zrobił wakat. Antek poszedł do pierdla, ale czegoś wyroki wtedy niewysokie były, bo latem załapał się na amnestię i do wsi wrócił. Stary Maciej nie wylizał się z ran tłuczonych główki i odwalił kitę, czyniąc Jagusię apetyczną wdówką. Brak uregulowanego życia płciowego popychał ją do licznych romansów z obywatelami Lipiec, na co krzywym okiem patrzyły ich ślubne. A Jaguś była coraz bardziej zuchwała i powiodła na pokuszenie nawet jednego niewinnego studenta seminarium duchownego. I tu sparzyła się na amen. Rozhisteryzowane dewoty podburzyły swoich chłopów i zafundowały jej eksport ze wsi na furmance wypełnionej nawozem naturalnym. Reymont zaś, za swoją pisaninę dostał Nobla i żył sobie długo i bogato.

konia - Sro Lip 11, 2007 15:16

Właśnie przeczytałam cały ten temat... troszke zeszło, ale warto było, naprawde warto :mrgreen: kilka razy zapluty monitor, ale to sie umyje :lol: :lol: :lol: A teraz odemnie dwie perełki:

Przyjeżdza węglarz z wozem pełnym węgla, zaprzężonym w konia do wsi i krzyczy:
-Węgiel !!: Luuudzie, przywiozłem węgiel!!!!!!
Na to odwraca sie do niego koń i mówi:
-Tak kurna, TY przywiozłeś!!

Przyjechał facet w góry i zatrzymał się u pewnej samotnej staruszki, wieczorem facet cały czas nerwowym krokiem chodzi po korytarzu, staruszka to zauważyła i się go pyta:
-Panocku! Co sie panockowi dzieje? Spać panocek nie może?
Na to facet:
-Widzi pani, ja tu sam jestem a tak strasznie chce mi się seksu
Ucieszona staruszka mówi:
-No to choć panocku!
-Przecież chodzę!!

detektywek - Sro Lip 11, 2007 17:09

Te dwie perełki są super :mrgreen:

Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha. :smile:


Jaś wraca do domu cały zmoczony.
- Co się stało? - pyta się matka.
- Bawiliśmy się w psy.
- No i co?
- Ja byłem latarnią.
:shock:


U dentysty mama prosi synka:
- A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie "aaa", żeby pan doktor mógł wyjąć palce z twojej buzi. :twisted:

pozdrawiam :wink:

Czyżol - Sro Lip 11, 2007 17:37

Na skrzyżowaniu równorzędnym doszło do niewielkiej kolizji dwóch pojazdów: BMW 850 i Jeep Cherokee.
Kierowcy odnieśli obrażenia w postaci niegroźnych ran postrzałowych.

zaba33 - Sro Lip 11, 2007 21:43

Uczyła Hanka Mietka jajecznicę robić:
- Gaz podpal!
Podpalił.
- Patelnię postaw!
Postawił.
- Olej.
- Masz rację. Idę z Zenkiem na piwo.

- Urodził mi się syn!!!
- To gratulacje!
- Dzięki, mówię ci, podobny do mnie...
- Po czym poznałeś?
- Przyszedł o 4 rano!

Wieczór, niemłode już, lecz bezdzietne małżeństwo spędza czas w milczeniu oglądając telewizję.
Żoną co godzina przełącza z serialu na serial, widać, że postępuję utartą ścieżką, i wnosząc z miny męża również można dostrzec, że nie jest to pierwszy wieczór w tym stylu. Z niebieskiego ekranu wylatują zdrady, ciąże z siostrami, sceny zazdrości i rozczulające śluby...
Nagle, kiedy na ekranie don Juan pcha swoje wąsy w okolice nosa donny Elizy, mąż nabiera niepowstrzymanej ochoty na igraszki..
Niedwuznacznymi gestami rąk stara się rozniecić płomień podniecenia u swej połowicy, ta jednak zdecydowanie rzecze:
- Zostaw stary, serial oglądam.
Mąż przerywa, naburmuszony odsuwa się w kąt kanapy. Po chwili jednak nie wytrzymuje i rzecze:
- Serial i serial, ciągle tylko ten telewizor! Co ty w nim widzisz? Co on ma takiego czego ja nie mam?
- A daj tam spokój, oglądam.
- Wiecznie gapisz się w to pudło, pytam się, co ona ma takiego, czego mi brakuje?
Na to żona bez słów podaje mu instrukcję , gdzie na pierwszej stronie, wielkimi jak wół literami stoi:
SONY 21 CALI

Syn, który za kilka dni ma stanąć na ślubnym kobiercu, prosi ojca o dobrą radę przed tym ważnym momentem w życiu.
Ojciec długą chwilę myślał, a następnie zwraca się w te słowa:
- Mój synu! Kiedy ja byłem w twojej sytuacji też poprosiłem swojego ojca o radę. Powiem ci, że była to najlepsza rada i dlatego tobie ją przekazuję dalej!
- Uzgodnij ze swoją żoną, że każdego tygodnia chcesz spędzić jeden wieczór z kolegami.
- Myślę, że na to wyrazi zgodę!
- To dobrze! dlatego nie marnuj tych wieczorów na kolegów!


Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
...
...
...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...



Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Roman otwiera drzwi.
- K*rwa, koniec z męskimi rządami, k*tasie j*bany - krzyczy od progu. - To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja...
Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
- Roman, co się stało? Słyszałem łomot...
- Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
- Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
- To głowa tego domu - leży, gdzie chce.

Mówca Umarłych - Sro Lip 11, 2007 23:31

Z życia wzięte. Protokół przyjęcia uszkodzonego routera.

Stan: ruter nosi śladu użytkowania
Opis usterki: (...) nie włącza się, czasami łączy z internetem

Świeża bułeczka :)

Caius - Czw Lip 12, 2007 09:15
Temat postu: ogień i woda



Greg - Czw Lip 12, 2007 15:37

Wszystkie szczeniaczki są słodkie ale w Japonii przyszedł na świat szczeniaczek, który pretenduje do tytułu najsłodszego na świecie z powodu małego bonusa jakim obdarzyła go natura...



A ten bonus dodający słodkości wygląda tak:






Caius - Nie Lip 15, 2007 19:17

Dowód osobisty ma formę spersonalizowanej karty identyfikacyjnej o wymiarach 54 x 85 mm, wykonanej z tworzywa sztucznego, zawierającej dane osobowo-adresowe - tyle mówi rozporządzenie Rady Ministrów. Ale mało kto wie, że format nowo wprowadzanych dokumentów jest - jak zauważył podczas wizyty w Polsce Däniken - nieprzypadkowy. Czy może bowiem być przypadkiem, że dwie długości dowodu podzielone przez jego szerokość dają - nieomal dokładnie - słynną ludolfinę ? = 3,1416? Czy przypadkiem jest, że stosunek boku dłuższego do krótszego równy jest stosunkowi długości orbity Marsa do orbity Ziemi? Czy nikogo nie dziwi, że długość dowodu wyrażona w milimetrach i pomnożona przez sto jest równa uniwersalnej stałej gazowej, zaś szerokość wyrażona w milimetrach podzielona przez tysiąc równa jest masie elektronu podanej w atomowych jednostkach masy? Jednocześnie długości dwóch krótszych boków pomnożone przez 1012 dają odległość
Wenus od Słońca, długość dłuższego boku pomnożona przez 7x1013 daje odległość Plutona od Słońca, pomnożona przez 8x1012 daje długość orbity Wenus, a przez 11x1012 - długość ziemskiej orbity. Obwód pomnożony przez 5x1012 równy jest długości orbity Marsa, a pomnożony przez 1014 - długości orbity Neptuna. Płytka o tak dobranych
wymiarach, że kodują one większość istotnych stałych fizycznych i informacji o naszym systemie planetarnym, nie może być dziełem przypadkowego urzędnika. Z pewnością stworzyła ją pozaziemska potężna Inteligencja.

Nick - Nie Lip 15, 2007 21:32

Caius napisał/a:
Z pewnością stworzyła ją pozaziemska potężna Inteligencja.



Masz na myśli Romana Giertcha?? :lol: :lol:

Mrrrrilva - Pon Lip 16, 2007 15:16

Roman chyba tworzy pozaziemsko nie w tym resorcie. :lol:
zaba33 - Sro Lip 18, 2007 12:44

cos dla miłosnikow chemii i nie tylko :wink:

http://www.joemonster.org...os/okresowy.gif

Caius - Sro Lip 18, 2007 19:52

Dwóch Milicjantów rozmawia na patrolu:
- wiesz kto to jest "kurtyzana" ??
- nie wiem ale zobacz, ten facet to Profesor, zapytaj go pewnie będzie wiedział
Milicjant podchodzi do faceta i pyta:
- bardzo przepraszam Pana, chciałbym zapytać kto to jest kurtyzana
- taka rokokowa kokota !
Wraca do kolegi:
- no i co Ci powiedział??
- e tam to jakiś jąkała !!

* * * * *

Grabie i technologia IT

Kompatybilność - zasada, na mocy której rozcierając sobie guz po uderzeniu
pierwszych grabi nie zauważymy, ze nadepnęliśmy na grabie stojące obok

Asembler - coś co umożliwia następowanie na grabie miliony razy na sekundę

Siec lokalna - technologia, dzięki której można dostać grabiami w łeb
nawet wtedy, gdy nadepnął na nie ktoś inny

Internet - technologia umożliwiajaca nadepniecie na grabie znajdujące się
w odległości setek kilometrów od nas

Irc - technologia pozwalająca nadepnąć nie tylko na swoje grabie, ale i
grabie wszystkich biorących udział

Linux- często zmieniany zestaw grabi, jednak niezbyt dobrze dopracowany,
bo nie za każdym razem bijący w głowę

Interfejs - nakładka umożliwiająca przedłużenie grabi zbyt krótkich na to,
aby walnęły nas po nastąpieniu na nie w głowę

Interfejs graficzny - grabie w których można regulować liczbę, jasność i
kolor gwiazd jakie zobaczymy gdy nas walną w głowę

Windows - grabie, które walą w łeb także wtedy, gdy się na nie nie
nadepnie

Wielozadaniowość - koncepcja umożliwiająca nadepnąć na wiele grabi
jednocześnie

Programowanie zorientowane obiektowo - grabie obłożone materacem - ich
uderzenie mniej boli

Podręcznik - książka opisująca różne techniki następowania na grabie, a
czasem skutki nadepnięcia i sposoby udzielania pierwszej pomocy

Zespół Wsparcia Technicznego - z zasady powinien udzielać pomocy po
nadepnięciu na grabie, zazwyczaj jednak podkłada drugie, a na dodatek
takie, które biją nas jeszcze mocniej i dokładnie w obolałe od pierwszego
uderzenia miejsce

Bartek - bbxb - Pon Lip 23, 2007 19:48

Seks na kuchence... ;-)
http://birdynamnam.wrzuta.pl/film/nzBZFaliTC/

Mrrrrilva - Pon Lip 23, 2007 20:47

Nie przemyśleli tego :D :D:D

A tutaj coś na dołki: http://www3.100lat.pl/PoprawiaczNastroju/

Maxus0 - Pon Lip 23, 2007 23:31

http://rtoip.ovh.org/trash/ktl.swf
:twisted: :twisted: :twisted:
http://www.kabarety.tworz...wy_kapturek.php

Caius - Sro Lip 25, 2007 19:06

- Babciu ! Niech babcia jedzie na pielgrzymke. Jak dobrze pojdzie dostaniemy 110 tys od premiera i tatniemy Rolling Stones :)
Greg - Czw Lip 26, 2007 12:17

http://www.zgodzinski.com...2FphpBB2%2F&m=0
Szkoda tylko, że coś się na naszym forum obrazki nie ładują :wink: Ale sens jest :grin:

Fajnie wyszło np tu:
http://www.zgodzinski.com...jeforum.net&m=0

Pozdrawiam :roll:

kot - Czw Lip 26, 2007 13:16

Mężczyzna dostaje pismo z gazowni, że nie opłaca rachunków.
Odpisał więc:
"Szanowny panie prezesie,
Co miesiąc wszystkie moje rachunki wrzucam do dużego szklanego pojemnika.
Raz w miesiącu losuję z nich 3.
Jeśli jeszcze raz przyśle mi pan ponaglenie ostrzegam że pański rachunek nie będzie brał udziału w losowaniu."

Caius - Czw Lip 26, 2007 17:48

Pierwsza lekcja biologii w roku szkolnym :
- Dzisiaj drogie dzieci - mówi nowa nauczycielka; opowiemy sobie o ośmiornicach…. Ośmiornice żyją na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno, bardzo wolno pełzną po piasku. Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że pozwala im to pędzić pod górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają bezkresne równiny, pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym gazie wbiegają całym stadem na szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę są już w kosmosie……..
- Proszę pani - dobiega głosik z pierwszej ławki . Wydaje mi się, że pani mówi nieprawdę.
- Taaak? A jak się nazywsz dziewczynko?
- Marysia Kowalska.
- Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy: “Kowalska jest [cenzura]ęta!”

* * *

Rozmawia dwóch kolegów:
- Żonę w domu trzeba trzymac krótko!!!
- Swieta racja - góra dwa, trzy lata!!!

* * *

Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba zaznajomiona z łaciną oraz z przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele niemieckiego podczas pierwszej lekcji...

Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie, poprawione w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten). Książka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować. Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki" (Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa się: Beutelrattenlattengitterkoffer. Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się:
Hottentottenstottertrottelmutter,
zaś jej zabójca nazywa się
Hottentottenstottertrottelmutterattentater.

Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec. Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatc e na kangury z plecionki? - pyta Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec -
Hottentottenstottertrottelmutterattentater (zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotow - mogłeś od razu mówić, ze schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater.

Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem. Wystarczy trochę się zainteresować tematem! Uśmiech, radość, zadowolenie.

ryba1967 - Czw Lip 26, 2007 19:39

Znalezione w blogach...

Cytat:
Kurski odkrył kim był dziadek Tuska... a ostatnio komuś udało się ustalić pochodzenie Gosiewskiego.



Mówca Umarłych - Czw Lip 26, 2007 20:30

Caius, zemsta logopedy. Rozwaliło mnie to. :mrgreen:
Mrrrrilva - Sob Lip 28, 2007 16:05

A tu kolejna wersja Dramatycznego Spojrzenia


ŁOMATKO AHAHAHAHAHAHA <zgon> :D:D:D

Nick - Nie Lip 29, 2007 10:16

hehhee genialne :)

This is sparta :)

Mówca Umarłych - Wto Lip 31, 2007 14:14

Nick napisał/a:
hehhee genialne :)

This is sparta :)

Kod:
Ten film wideo został usunięty z powodu naruszenia warunków korzystania z serwisu.

Nick - Wto Lip 31, 2007 18:28

Sory jak to oglądałem filmik był jeszcze aktywny....
za to mam coś innego
This is spart

o tutaj ten sam filmik tylko gorzej zrobiony
This is Sparta

jollyroger3 - Sro Sie 01, 2007 20:31

To jest niezłe: http://kabarety.fani.pl/articles.php?id=1844 :grin:
Mówca Umarłych - Sro Sie 01, 2007 21:21

http://kabarety.fani.pl/articles.php?id=258

http://kabarety.fani.pl/articles.php?id=259

To jest TO.

Jolly, ja Cię kiedyś dorwę!! Ja z tej strony chyba za 100 lat nie wyjdę. Tyle fajnych kabaretów. Łiiiiiii :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :grin: :lol: :shock:

Maxus0 - Czw Sie 02, 2007 16:50

kiedyś dość często tą stronkę odwiedzałem...
http://kabarety.fani.pl/articles.php?id=1770

Ananke - Czw Sie 02, 2007 21:15

Świetna strona, chociaż nie wszystkie kabarety w moim guście. Dla mnie Talentem młodego pokolenia jest Maciek Stuhr :lol:
Oj, przydał się dzisiaj baaaaardzo :smile:

alex - Czw Sie 02, 2007 21:47

http://www.youtube.com/watch?v=P0Qibiz9rZY

http://www.youtube.com/watch?v=kfDi3wewt5U

REWELACJA!

zaba33 - Sob Sie 04, 2007 13:28

Pewna feministka naczytala sie literatury fachowej :wink: nt przemocy mezczyzn wobec kobiet i zapragnela przeciwdzialac temu zjawisku!udala sie na kurs samoobrony organizowany przez siostry feministki, po pierwszych zajeciach wraca wieczorem przez park, patrzy :shock: a tu prosto na nia sunie jakis oblesny, z specyficznym grymasem , sapiacy z łapami wyciagnietymi w jej kierunku wielki facet..dlugo sie nie zastanawiala wcielilla wiedze zdobota na kursie w czyn i dawaj drania okladac torebka ,piesciami i czym popadnie ....lezacy obity facet zdazyl jeszcze jeknac:qr**** wiedzialem ze tej szyby nie doniose
Mówca Umarłych - Nie Sie 05, 2007 10:04

http://www.humorosy.pl/fi...yta-kamera.html

Dobre, bo mocne. Chciałbym wiedzieć co Ci ludzie wtedy sobie myśleli :lol:

zaba33 - Nie Sie 05, 2007 15:46

pomysl co ten facet mogl myslec :mrgreen: http://www.humorosy.pl/filmik-812-casio.html filmik dla osob +18!!! http://www.humorosy.pl/fi...ajbardziej.html
ryba1967 - Nie Sie 05, 2007 22:19

Dla tych co to ze szkołą maja do czynienia :mrgreen:

Szkoła ...jak film...

Geografia- Discovery Channel
Biologia -Animal planet :) )
Technika - How it's made
Sprzątaczki- W.I.T.C.H
WF- Szkola przetrwania
Religia- Dotyk aniola
Chemia- Szklana pulapka
Matematyka- Gotowe na wszystko
Historia- Sensacje XX-wieku
Jezyk polski- Magia liter
Lekcja muzyki- Jaka to melodia
Lekcja wychowawcza- Na kazdy temat
Przerwa-Skazany na śmierć
Test- Milionerzy
Poprawka- Stawka wieksza niz zycie
Nowa w klasie- Tredowata
Nowy w klasie- Obcy pasazer Nastromo
Ostatnia lawka- świat według Kiepskich
Pan konserwator- MacGyver
Wycieczka szkolna- Ostry dyzur
Wyrwanie do odpowiedzi- Totolotek
Wywiadówka- Z Archiwum X
Dyrekcja- JAG Wojskowe Biuro Sledcze
Dozorca/wozny- Straznik Texsasu
Informatyk- Johny Mnemonic
Korytarz w szkole- Ulica Sezamkowa
Powrót taty z wywiadówki- Wejscie smoka
Plan lekcji- Telenowela (co tydzien to samo i nudne)
Uczen na dywaniku u dyrektora-Wywiad z wampirem
Szkola- Swiat wedlug Bundych
Yyy.. ^^ i co zgadza sie?

Mówca Umarłych - Pon Sie 06, 2007 00:02

Wagary - W 40 dni dookoła świata
Wycieczka szkolna - "Drogówka"
Nalot na palących w kiblu - Predator
Języki obce - Europa da się lubić
kto pomalował ławkę - "Detektywi" / Bez twarzy
Wychowanie do życia w rodzinie - Playboy / Porozmawiajmy o dzieciach
Przysposobienie obronne - Kawaleria
Liściki - Enigma
Zbieranie prac domowych - Ścigany

ryba1967 - Pon Sie 06, 2007 05:40


jollyroger3 - Sro Sie 08, 2007 21:25

- Zadam Ci kilka pytań a jak nie bedziesz znał odpowiedzi
na któres to powiedz ''dalej'',
-Rozumiesz?
-Dalej...

Ja jestem jeszcze prawiczkiem
- to na co czekasz? bierz kwiaty i do koleżanki
- ja nie z takich
- to wódke i do kolegi...

A słyszałaś o tej legendzie, że jak jakaś dziewczyna skończy AGH
jako dziewica, to posągi przed budynkiem głównym się poruszą ?
-No słyszałam...
-Patrząc na dziewczyny u mnie w grupie, to te posągi za 5
-lat będą na breakdance'a wywijać na rynku !

Ty kupilem sobie wlasnie monitor, i na kartonie jest
- taki znaczek, ze szklanka, co on oznacza?
- ze zakup trzeba opić...

Na 10 spytanych dziewczyn na korytarzu w mojej szkole
"Czy zrobi mi loda" 8 ze zdziwieniem odpowiedzialo "Tutaj?!"

A pokazalibyscie zdjecia swojej panny koledze oczywiscie nago
-zdjęcia mo że i bym pokazał , tylko dlaczego akurat miał bym być w
-tym momencie nago?

O której jutro mamy pociąg do budy
- 7:34
- a powrotny?
- 7:50.

Nick - Czw Sie 09, 2007 09:05

Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"

:mrgreen:

Mrrrrilva - Czw Sie 09, 2007 17:45

Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb. Podczas
ceremonii za trumną ustawione było ogromne serce, całe pokryte kwiatami.

Kiedy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce otworzyło się i trumna
wjechała do środka. Następnie piękne serce się zamknęło i tak ciało doktora
pozostało w nim na zawsze.....
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym śmiechem. Wszystkie oczy
zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb. Jestem
ginekologiem.
Proktolog zemdlał.

zaba33 - Pią Sie 10, 2007 12:01


Z dedykacją dla miłośników interpunkcji i odstępów miedzy wyrazami :wink:

Caius - Nie Sie 12, 2007 20:20

Terroryści-samobójcy nie biora pod uwage jednej rzeczy: jak juz TO zrobia, to pierwsza rzecza jaka ich spotka po 'drugiej "stronie', to bedzie gremialny wpierdol od reszty pasażerów autobusu
jollyroger3 - Wto Sie 14, 2007 22:07

Rozmowa dwóch facetów
- Dlaczego na swoja żonę mówisz flanelciu ?
- To zdrobnienie
- ?!?! Od czego ???
- Od Ty szmato...

**********************************************
Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachciało się jej jarać, ale nie miała fajek.
Nagle zobaczyła trzech gości na ławce, którzy palą. Postanowiła zapytać się ich o fajki.
- Przepraszam, mogą mnie panowie poczęstować jednym papierosem?
- tak, oczywiście. Tylko musisz zrobić nam laskę.
- No, dobra. Tak mi się chce palić, że zrobię wszystko...
Panienka po kilkunastu minutach obskoczyła wszystkich panów i prosi o papierosa.
Jeden z panów zgodnie z umową częstuje panienkę, po czym panienka prosi jeszcze o ognia.
Jeden z gości wyciągnął zapalniczkę, odpala jej fajkę i zdziwiony pyta:
- Agnieszka?
- Tata?
- To ty palisz, córeczko?!

**********************************************

- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.
************************************************** ***********

W szpitalu po operacji lezy facet na lózku, a obok siedzi jego żona,
usmiecha sie i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na nia z niedowierzaniem i mówi:
- Jak sie zenilem, to ty bylas kolo mnie...
- Tak kochanie.
- Jak zlamalem noge, to ty bylas ze mna...
- Oczywiscie najdrozszy!
- Jak rozbilem samochód, ty siedzialas kolo mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj mialem operacje i ty równiez jestes u mego boku...
- Och! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi kurfa pecha przynosisz!
************************************************** ***********

Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem.
Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę.
W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
- Panie, jak się dostać do filharmonii?
- Ćwiczyć, ku....a, ćwiczyć!...

zaba33 - Czw Sie 16, 2007 21:42

Po pościgu za sportowym samochodem, który spowodował kolizję i chaos na na pół miasta, policjantom udaję się schwytać sprawcę, super blondynę w miniówie.
- Jest pani aresztowana.Musimy teraz poddać panią standardowej procedurze w takich przypadkach – testowi na obecność alkoholu i narkotyków w wydychanym powietrzu. Proszę tu i tu dmuchać...
Po obejrzeniu wyników policjant kiwa głową z dezaprobatą.
- Alkohol był, ale widzę, że ostatnio brała pani też "twardsze sprawy..."?
- No, jaja pan robisz? – pyta zdumiona blondynka. – TO też wam się tam pokazuje?!

Do dowódcy jednostki wojskowej zgłasza się pewna babcia.
- Dzień dobry panie dowódco !
- Witam !...co panią sprowadza do mnie ?
- Chciałam zgłosić, że zostałam zgwałcona przez kilku żołnierzy z tej jednostki.
- Doprawdy ?...kiedy to miało miejsce ?
- W 48 roku.
- W 1948 ?...dobrze usłyszałem ?
- Tak !
- To dlaczego przychodzi pani z tym dopiero teraz ?
- A bo czasami tak sobie lubię z kimś o tym porozmawiać.

Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:
"Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 5000 złotych!"
- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
- Nie ma obawy, sam sk**wiela utopiłem.

Przychodzi chłopak do spowiedzi:
- Proszę księdza, uprawiałem sex oralny.
- O! Ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć .
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę, proszę księdza.
- To może z Zośką od Graboszy?
- Nie.
- Idź, nie dam ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple.
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie? - pytają.
- Nie, ale namiarów parę mam

Apel Murzynka


Drogi biały kolego i koleżanko!
Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy:

kiedy się rodzę, jestem czarny,
kiedy dorosnę, jestem czarny,
kiedy praży mnie słonce, jestem czarny,
kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
kiedy jestem przerażony, jestem czarny,
kiedy jestem chory, jestem czarny,
kiedy umieram, jestem czarny.


Ty, biały kolego:

kiedy się rodzisz, jesteś różowy,
kiedy dorośniesz, jesteś biały,
kiedy praży cię słonce, jesteś czerwony,
kiedy jest ci zimno, jesteś fioletowy,
kiedy jesteś przerażony, jesteś zielony,
kiedy jesteś chory, jesteś żółty,
kiedy umierasz, jesteś szary.

I Ty masz czelność nazywać mnie kolorowym ?!?!?!

Z wyrazami szacunku
Murzynek
_________________

Domowy sposób na utrzymanie higieny


1. Podnieś obydwie części klapy i wlej do miski klozetowej dwie łyżki szamponu dla zwierząt.

2. Weź kota na ręce i głaszcz go cały czas po drodze do łazienki.

3. Jednym płynnym ruchem umieść kota w kibelku i opuść deskę. Możliwe,że będziesz musiał stanąć na klapie.

4. Kot samoczynnie wprawi się w ruch i wytworzy obfitą pianę. Nie zwracaj uwagi na odgłosy dobiegające ze środka - kotu sprawia to prawdziwą frajdę.

5. Trzy - lub czterokrotnie spuść wodę. Ten etap to "dokładne płukanie".

6. Niech ktoś otworzy drzwi wejściowe do domu. Upewnij się, że droga pomiędzy łazienką a drzwiami wejściowymi jest wolna.

7. Stań jak najdalej za toaletą i szybko podnieś obydwie klapy.

8. Kot wyskoczy z prędkością światła, wymknie z łazienki i pobiegnie sobie gdzieś, gdzie będzie mógł się wysuszyć.

9. Zarówno toaleta, jak i kotek będą lśnić czystością.

Mówca Umarłych - Czw Sie 16, 2007 21:58

Co do Murzynka to jest ściągnięte z utwory muzycznego. Na końcu jest jeszcze "And who's color a*****e."
zaba33 - Czw Sie 16, 2007 22:04

Mówco
nie znam tego utworu ale znalazłam to na innym forum na którym sie udzielam :wink:

Warto byc mezczyzna

Rozmowy telefoniczne załatwiasz w ciągu 30 sekund.
Większość osób występujących w filmach porno to kobiety.
Wiesz coś o czołgach.
Możesz samodzielnie otworzyć każdy słoik.
Starzy przyjaciele nie współczują ci, gdy przytyjesz.
Na pewno się nie pochlastasz, gdy ktoś płacze.
Twój tyłek nie gra żadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
Możesz sobie sam upolować żarcie.
W warsztacie wszystko należy do ciebie.
Możesz wziąć prysznic i ubrać się w ciągu 10 minut.
Nie musisz się golić poniżej głowy.
Nie musisz spać co noc obok owłosionego tyłka.
Możesz napisać swoje imię sikając na śnieg.
Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
Przez 90% czasu, którego nie przesypiasz, myślisz o seksie.
Trzy pary butów to więcej niż dość.
Możesz publicznie jeść banana.
Znasz przynajmniej 20 sposobów otwierania butelki piwa.
Możesz siedzieć z rozłożonymi nogami niezależnie od tego, co na sobie
masz.
Gówno cię obchodzi, czy ludzie rozmawiają o tobie za twoimi plecami.
Mając do dyspozycji 400 mln plemników na "raz" możesz w piętnastu
podejściach podwoić zaludnienie Ziemi - teoretycznie.
Ludzie nigdy nie rzucają okiem na twoja klatkę piersiową kiedy z nimi
rozmawiasz.
Śmierć księżnej Diany to tylko kolejny nekrolog.
Przygodne, mocne beknięcie, będzie zawsze tak dobre, jak oczekiwałeś.
Filmy porno są kręcone według twoich wyobrażeń.
Co to, do diabla, jest cellulitis?!

Caius - Pią Sie 17, 2007 05:45

Kobieta wraca do domu i zabiera się za mycie podłogi, uklękła i myje. W tym czasie do kuchni wchodzi mąż, patrzy a żona wypięty tyłek i podłogę myje, jest okazja, trzeba korzystać. Niewiele myśląc zadarł jej spódnicę do góry i zaczyna bzykać. Na to żona ogląda się i mówi do męża:
- Ty to Stasiek taki sam durny jesteś jak te chłopaki u mnie w pracy.

* * *

Kilka adresów:

Izba Wytrzezwien w Krakowie:
ul. Rozrywki 1

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
ul. Rzeźnicza 11
31-540 Kraków

Areszt Śledczy w Łodzi,
ul. Smutna 1

Sejm RP
Warszawa, ul Wiejska

Urząd Skarbowy w Limanowej:
ul. Matki Boskiej Bolesnej 9

Oddział ZUS w Zabrzu
ul. Szczęść Boże 18

Mówca Umarłych - Pią Sie 17, 2007 09:39

http://ajo.pl/polskie-wer...eletubisie.html

Edit: na rapidshare klikasz na dole free, wpisujesz potem podany kod obrazka i tyle.

Mrrrrilva - Pią Sie 17, 2007 09:56

Mówca, na tej stronce chcą żebym się zalogowała żeby zobaczyć co się kryje pod tym linkiem ;]
Bartek - bbxb - Wto Sie 21, 2007 22:24

Co robią elektronicy w wolnym czasie? Zapraszam do oglądania:
http://hacked.free-bsd.org/funstuff/pics/323.html

:lol: :lol: :lol:

Ananke - Wto Sie 21, 2007 22:30

hihi, układy scalone ;)
Nick - Wto Sie 21, 2007 23:43

Przy tym gościu nie da się nie śmiać :D :D :D
Bartek - bbxb - Sro Sie 22, 2007 08:53

Prezent dla niej: http://www.allegro.pl/ite..._dla_niej_.html
Prezent dla niego: http://www.allegro.pl/ite...dla_niego_.html

:D

Mówca Umarłych - Sro Sie 22, 2007 11:23

Nick napisał/a:
Przy tym gościu nie da się nie śmiać :D :D :D
Na początku pomyślałem, kolejny nudny show.... co tu takiego śmiesznego widzisz....
A potem nastąpiło Rolling On The Floor Laughing My Ass Off!


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

zaba33 - Wto Sie 28, 2007 22:37

Profesor z anatomii mówi do studentów:
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała: "Panie Profesorze. Wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko liznęłam..."

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu
mówi: Nieeee, mam nadzieję, że nie...


- W życiu nie uwierzę, że za komuny na półkach był tylko ocet i
olej... Może w jakichś małych sklepach, ale w Carrefourze????

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.


- Sąsiedzie, czemu pańska żona tak w nocy płakała? Czyżby pan się z nią źle obszedł?
- Wręcz przeciwnie, obszedłem się bez niej!


Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasa Łazienkowska. Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości
130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i malowała sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest połowa auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzył moja męskość,zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!!!
Jak ja k...wa nienawidzę kobiet za kierownica.....


Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja,ścisła dieta,
kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód. Wchodzi
pielęgniarka i pyta:
- Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochaniutka i od ch..ja frytek!

Kumpel chciał ode mnie zadzwonić.
- Muszę wybierać zero?
- A pod jaki dzwonisz numer?
- 203456007
- Tak. I to ze trzy razy


Schwarzenegger figluje z kobitką w łóżku, a tu chrobot klucza w zamku.
- O Boże, mąż! - spanikowała luba.
- Masz tu drugie wyjście? - zainteresował się Arni.
- Nie!
- A gdzie byś je chciała mieć?

Bartek - bbxb - Sro Sie 29, 2007 20:16

Pewnego dnia stary rzeźnik postanowił nauczyć swojego tępego syna swego fachu by ten mógł po nim odziedziczyć rzeźnię:
-Widzisz tę maszynę Jasiu?
-Taaak.
-Popatrz z tej strony wkładasz barana, a z drugiej wychodzą parówki. Rozumiesz?
-Eeeee, nie bardzo.
-No, popatrz - ojciec wziął barana wsadził do maszyny, a drugiej strony wyjechały parówki - teraz rozumiesz?
-Eeeee, no, mmm.
- Do jasnej cholery, złap tego barana, taaak, wsadź tego barana, taaaak, a teraz popatrz z drugiej strony wychodzą parówki, teraz już rozumiesz?!
-Aaaaaaaaa, noooo, tato a czy jest taka maszyna, w którą wkłada się parówkę, a wychodzi baran?
-Tak, k**wa Twoja matka!
__________________________________________________________

Jedzie kierowca nową Beemką, a że auto dobre to jedzie 120... 160... nagle z za zakrętu wyłania się furmanka i rozpierdziuuuu, kierowca nie wyrobił! Wysiada z auta, patrzy - konie zmasakrowane, no to je dobił, żeby się nie męczyły. Podchodzi do bacy z strzelbą w dłoni i pyta:
-Baco, jak z Wami?
Na to baca, przykrywając urwane obie nogi:
-Nawet mnie k**wa nie drasnęło!
__________________________________________________________

Przychodzi pięcioletni chłopczyk ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do burdel-mammy i pyta:
-Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
-Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
-Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
-No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
-Potrzebna!
-Powiedz to może coś się znajdzie...
-No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ja odwozi, to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano, jak tato wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. On też będzie miał AIDS. I o tego sk****ela mi chodzi, bo mi żabę przejechał!

__________________________________________________________

Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale. Mężczyźnie rozpiął się rozporek, więc kobieta próbuje mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
-Hmm..."sklep" się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
-A, hmm... "kierownik" był?
- Nie, tylko jakiś "fizyczny" leżał na worach...

__________________________________________________________

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni
telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
- Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rabiąc kazdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!

___________________________________________________________

Jadą 2 blondynki na rowerach. Nagle jedna z nich zsiada z roweru i zaczyna spuszczać powietrze w obu kołach.
Druga zdziwiona pyta:
- A PO CO TY TO ROBISZ???
- A BO MAM SIODEŁKO ZA WYSOKO!
Na co ta druga zaczyna majstrować przy swoim rowerze i zamieniać miejscami siodełko z kierownicą.
- A TY CO ROBISZ ? - pyta pierwsza.
- ZAWRACAM. NIE BĘDĘ JEŹDZIŁA Z TAKĄ IDIOTKĄ!!!

___________________________________________________________

Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach:
-Stara wygrałem w totka!
Żona siedzi przy stole i szlocha.
-Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka.
-Mama umarła! - krzyczy małżonka.
-O ja pier** KUMULACJA!

__________________________________________________________

Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział:
- Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
- I co?
- No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet...
- A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
- O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie.
Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
- No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
- Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn...

___________________________________________________________

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...
- Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka

Nick - Czw Sie 30, 2007 13:59

To nie jest śmieszna, ale tragiczne
http://pl.youtube.com/watch?v=anW27FTdPQs&NR=1
http://pl.youtube.com/watch?v=wP2b3SjEWzo&NR=1

Caius - Czw Sie 30, 2007 17:23

Chcesz wiedzieć co się odbywa codziennie wewnątrz Twojego komputera??


Bios do Windows: "Pobudka! Wstajemy!"

Windows do Biosa: "Pomału, pomału, co nagle to po diable..."

Manager urządzeń do systemu operacyjnego: "Mam takie coś dziwne na
monitorze."

Odpowiedź Windows: "Na razie to olej."

Asystent sprzętowy do Windows: "Juzer mnie pogania. Mam zidentyfikować
to coś dziwne. Może to karta ISDN jest."

Windows: "Coś takiego...?"

Nieznana karta ISDN do wszystkich: "Może by mnie tak kto wpuścił???"

Karta sieciowa do tupeciary ISDN: "Kto ci się tutaj pozwolił
ładować?!"

Windows: "Cisza w budzie! Bo obu wam zabiorę rekomendacje!"

Manager urządzeń: "Proponuję kompromisik. Karta sieciowa będzie hulała
w poniedziałki, a koleżanka ISDN we wtorki."

Karta graficzna do Windows: "Mój sterownik poszedł na pomostówkę. Ja
się w takim razie zwalam."

Windows do karty graficznej: "A kiedy wrócisz?"

Karta graficzna: "No, na razie to nie przewiduję."

Napęd CD-Rom do Windows: "Ekhem, mam tu nowego sterowniczka."

Windows: "I że niby co ja z nim mam począć?!"

Sofcik instalacyjny do Windows: "Daj, ać ja pobruszę, a ty pociwej"

Windows: "No, to to lubię."

Gniazdo USB do zarządcy przerwań: "Alarm! Właśnie zostałam
spenetrowana przez kabel od skanera. Oczekuję reakcji."

Zarządca przerwań: "A ty skąd się wzięłaś?"

Gniazdo USB: "Ja jestem tu fabryczna. Zresztą koło mnie siedzi jeszcze
koleżanka."

Zarządca przerwań: "Ale ja was w ogóle nie mam na liście."
do Windows: "Weź im coś powiedz."

Windows: "O rany, mam nadzieję, że się zaraz jakaś drukarka nie
pojawi."

Karta graficzna: "Tej, nowy sterownik się jąka."

Windows: "No to musimy starewgo sterownika z emeryturki zawrócić."

Program deinstalacyjny do nowego sterownika: "Spadówa."

Niepożądany sterownik: "Możesz mnie cmoknąć."

Windows do Norton Utilities: "Killim dziada i jego parszywy pomiot!"

Utilities do resztek sterownika: "Sorki, musimy was dziabnąć."

Ważny plik systemowy: "Nas?? Bohaterów?! PRĄDEM?!"

Windows do niebieskiego: "Weź no zaanonsuj, że chłopcy Nortona znowu
pomylili koordynaty przy ostrzale..."

Niebieski do użytkownika: "No to luzik, kolego, w tym tygodniu już nie
popracujesz."

Bartek - bbxb - Pią Sie 31, 2007 10:16

Nasza dzisiejsza młodzież:
http://ckm.pl/player.php?...ideockm&id=2328
:lol: :lol: :lol: :lol:

zaba33 - Czw Wrz 13, 2007 20:26

http://www.frazpc.pl/b/114249 dla posiadaczy czworonogow :wink: jak zrobic z psa agresywnego łagodnego :lol:

Na statku stary bosman zaciąga sie fajka. Podchodzi do niego marynarz:
- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat z pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
- Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny..
Zawinęli do portu, po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził!
Bosman wciąga dym, rozsmakowuje sie nim przez chwile i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Za blisko dupy rwiesz...


włamanie roku http://www.maxior.pl/?p=index&id=70598&8


Po pościgu za sportowym samochodem, który spowodował kolizję i chaos na na pół miasta, policjantom udaję się schwytać sprawcę, super blondynę w miniówie.
- Jest pani aresztowana.Musimy teraz poddać panią standardowej procedurze w takich przypadkach – testowi na obecność alkoholu i narkotyków w wydychanym powietrzu. Proszę tu i tu dmuchać...
Po obejrzeniu wyników policjant kiwa głową z dezaprobatą.
- Alkohol był, ale widzę, że ostatnio brała pani też "twardsze sprawy..."?
- No, jaja pan robisz? – pyta zdumiona blondynka. – TO też wam się tam pokazuje?!

Caius - Nie Wrz 16, 2007 08:37

Ludzi którzy twierdzą że cierpienie uszlachetnia nazywamy masochistami.

Kobieta nie ma się fajnie ubierać, ona ma się fajnie rozbierać.

Znalazłam męża przez internet... a teraz szukam go przez interpol.

Superoptymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży, widzi plusy.

Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem.

Wrócił laptop! Mogę znowu być bezproduktywny w dowolnym miejscu.

Czasy się zmieniają: Kiedyś tajemniczy wielbiciel, dziś zbok i maniak.

W każdej grubej kobiecie jest szczupła + duża ilość czekolady.

Rzeczywistość... Czy to stamtąd dostarczają mi pizzę?

Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.

Dziewczyny są dla łamasów co nie potrafią ściągnąć sobie pornosa.

Kobiety są jak szanse (niewykorzystane się mszczą;).

lady de Winter - Wto Wrz 18, 2007 20:17

Pytanie: DLACZEGO KURA PRZEKROCZYLA ULICE?
Odpowiedzi:
PANI PRZEDSZKOLANKA: Zeby przejsc na druga strone.
PLATON: Dla wazniejszego dobra
ARYSTOTELES: Taka jest natura kur, ze przekraczaja ulice.
KAROL MARX: To bylo historycznie nie do unikniecia.
TIMOTHY LEARY: Poniewaz to byla jedyna wycieczka, na ktora chcial zezwolic kurze rzad.
SADDAM HUSSAJN: To byl nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucic 50 ton gazu nerwowego na te kure.
RONALD REAGAN: Zapomnialem.
KAPITAN JAMES T. KIRK: Zeby pojsc tam, gdzie jeszcze nigdy zadna kura nie byla.
HIPPOKRATES: Wegen eines =DCberschusses an Tr=E4gheit in ihrer Bauchspeicheldr=FCse.
ANDERSEN CONSULTING: Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrazala dominujacej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznala wyzwanie w rozwinieciu swoich kompetencji, ktore sa niezbedne do przetrwania na nowych rynkach nacechowanych wysoka konkurencja. W partnerskiej wspolpracy z klientem Andersen Consulting pomogl kurze przemyslec fizyczna strategie dystrybucji i procesow przetworstwa. Stosujac Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomogl kurze zastosowac jej umiejetnosci, metodologie, wiedze, kapital i doswiadczenie, w celu nakierunkowania pracownikow, procesow i technologii kury w ramach Programm-Management na wspomaganie jej calosciowej strategii. Andersen Consulting zaangazowal zroznicowane Cross-Spectrum analitykow ulic i najlepsze kur, jak rowniez doradcow Andersena z szerokimi doswiadczeniami w przemysle transportowym, ktorzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swoj osobisty kapital wiedzy do wspolnego poziomu i stworzyli synergie, aby osiagnac konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrozenie ogolnoprzedsiebiorczej ramy wartosci w procesie drobiowym sredniego szczebla. Spotkanie mialo miejsce w parkowej okolicy, aby zapewnic atmosfere testowa, ktora bazeje na strategiach, na ktorych skupia sie przemysl, i ktora zaowocowala w jasnej i jedynej w swoim rodzaju teori rynku. Andersen Consulting pomogl kurze przemienic sie, zeby stac sie bardziej kura sukcesu.
MARTIN LUTHER KING, JR.: Widze Swiat, w ktorym wszystkie kury sa wolne i moga przekraczac ulice, nie bedac pytanymi o motywy.
MOJZESZ: I Bog zstapil z niebios, i Bog przemowil do kury: "Masz przekroczyc ulice!". I kura przekroczyla ulice.
FOX MULDER: Zobaczyliscie na wlasne oczy, ze kura przekroczyla ulice. Ile kur przekraczajacych ulice musicie jeszcze zobaczyc, zanim w to uwierzycie?
RICHARD M. NIXON: Kury nie przekroczyla ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyla ulicy.
MACHIAVELLI: Decydujace jest to, ze kury przekroczyla ulice. Kogo interesuja powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.
JERRY SEINFELD: Dlaczego ktos przekracza ulice? Mam na mysli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na mysl zapytac: "Co do diabla ta kura w ogole tam robila?"
FREUD: Fakt, ze sie w ogole ta sprawa interesujecie, ze kura przekroczyla ulice, ujawnia wasza seksualna niepewnosc.
BILL GATES: Akurat wypuscilem na rynek nowy KuraOffice 2000, ktory nie tylko bedzie przekraczal ulice, ale rowniez bedzie znosil jaja, zarzadzal waznymi dokumentami i wyrownywal stan waszego konta.
OLIVER STONE: Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyla ulice", tylko "Kto przekroczyl ulice w tym samym momencie, kogo przeoczylismy w naszej nienawisci, podczas gdy obserwowalismy kure"
DARWIN: Kury zostaly w dluzszym okresie przez nature tak wybrane, ze teraz sa genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczac ulice.
EINSTEIN: Czy to kura przekroczyla ulice, czy tez to ulica sie przesunela pod kura, zalezy od waszego punktu odniesienia.
BUDDA: Tym pytaniem ujawniasz twoja wlasna kurza nature.
ERNEST HEMIGWAY: Aby umrzec. W deszczu.
COLONEL SANDERS: Przeoczylem jakas?
CLINTON: W zadnym momencie nie bylem z ta kura sam na sam.

Formalina - Sro Wrz 26, 2007 22:34

Co robi górnik po śmierci?
- Po trzech dniach urlopu dalej do ziemi

Mrrrrilva - Pią Paź 05, 2007 22:52

Trzech facetów siedzi w barze i rozmawia... Nagle słyszą, krztuszącą się kobietę. Podchodzą do niej... Pierwszy przerzuca ją przez bar, drugi ściąga jej spodnie, a trzeci zaczyna lizać ją po tyłku...
Kobieta jest tak zszokowana, że przestaje się krztusić, w tym momencie jeden z facetów mówi do pozostałych:
- Widzicie ! Mówiłem wam, że opracowana przeze mnie metoda pierwszej pomocy jest skuteczna...

Caius - Nie Paź 07, 2007 05:45

Firma Whirlpool chciała zdobyć ukraiński rynek, a w związku z tym, że
reklama to klucz do sukcesu, amerykańscy specjaliści od reklam
zaprosili do siebie, aby pokazać jak się robi reklamę - ukraińskich
filmowców. Zaprosili ich do kina i puścili film. Na pierwszym kadrze
widać super nowoczesny wieżowiec, dalej kamera zagląda do jakiegoś
pokoju całego białego, w którym na środku stoi piękna nowa pralka
Whirlpool.
Kolejna scena przedstawia jak do tego pokoju wchodzi wyluzowany
Amerykanin pięknej budowy ciała - rozbiera się do naga i ubrania
wkłada do pralki, następnie do tegoż pokoju wchodzi piękna kobieta,
która również się rozbiera - nastawiają program prania i na tej pralce
bara - bara...
Ostania klatka przedstawia napis:
"PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ"

Amerykanie zadowoleni z siebie, że taką fajną reklamę zrobili, mówią
do Ukraińców: "Teraz wasza kolej. Zrobicie reklamę na bazie tego, ale
z uwzględnieniem tradycji waszego kraju, żeby było u was zrozumiale."
Za kilka miesięcy przychodzi zaproszenie dla amerykańskich
specjalistów na projekcje reklamy do Lwowa:
Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wokół rzeki.
Następnie kamera zbliża się i u wód Dniestru pokazuje Maszę,
która schylona, kijanką pierze bieliznę. Następny kadr pokazuje jadącą
sotnię Kozaków brzegiem rzeki. Kolejne ujęcia pokazują radość Kozaków,
którzy zobaczyli Maszę, następne kadry przedstawiają, jak każdy po
kolei i na różne sposoby zabiera się za przerażone dziewczę...
Ostatni kadr filmu przedstawia ogromny napis:
- "JEBALI, JEBIOT I BUDUT JEBAT, POKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY WHIRLPOOL".

Nick - Sob Paź 13, 2007 09:13

http://www.youtube.com/wa...related&search=

tylko angielski :D

Kordyn - Sob Paź 13, 2007 11:01

Rozmawia dwóch "dresów":
- Co robisz w Sylwestra?
- Klatę i triceps.


Na świecie jedna osoba na pięć jest Chińczykiem. W mojej rodzinie jest pięć osób, więc jedna z nich musi być Chińczykiem. To może być moja mama, albo ojciec. Albo mój starszy brat Krzysiek. Albo moja młodsza siostra Ho-Chan-Hu. Stawiam na to, że to Krzysiek.


Pewien Żyd słynął ze sknerstwa. Ością w oku były mu wysokie rachunki za gaz i prąd. Zapłacił więc pewnemu szemranemu fachowcowi z Nalewek, aby ten nauczył go cofać liczniki.
Umiejętność ta wielce go ucieszyła, można nawet powiedzieć, że stała się jego nowym hobby.
Przyszedł wreszcie ten długo przez Żyda oczekiwany dzień, kiedy pojawił się fachowiec z elektrociepłowni w celu odczytania liczników. Spisał, sprawdził wszystko dwa razy i powiedział ze złym błyskiem w oku:
- Gratuluje panie Rozencwajg, jesteśmy panu winni 927 zł i 36 groszy...

Bartek - bbxb - Wto Paź 16, 2007 17:50

12 Przykazan idealnej zony.
1. Kochany, jesteś pewien, ze wypiłeś już wystarczająco dużo?

2. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.

3. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.

4. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?

5. Tak mnie podniecasz kiedy jesteś pijany!

6. Kochanie, ja wiem, że katar to straszna choroba... Może położysz
się do łóżka, a ja zrobię obiad, posprzątam, skoczę do sklepu po
piwo i zagrzeję je dla Ciebie - ten duży garnek nie będzie za mało?
Na pewno wystarczy?

7. Oczywiście kochanie, za rok tez będziemy mieli rocznicę ślubu.
Idź obejrzeć mecz z kolegami.

8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować?
Lepiej naucz się grać w pokera.

9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoja nową
minispódniczkę. Musisz to zobaczyć!

10.Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!

11.Kochany co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy
skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?

12.Zapisałam się na jogę aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry.

galiel - Sro Paź 17, 2007 13:04

http://zegarsmierci.info/cena-zwlok
Greg - Sro Paź 17, 2007 13:21

Wartość moich zwłok na trupim rynku to 38714:razz:
Bartek - bbxb - Sro Paź 17, 2007 15:33

Wartość moich zwłok na trupim rynku to: 31795 zł
Ciekawe jakim algorytmem oni to liczą..... :???:

Nick - Sro Paź 17, 2007 19:48

hehe moje wyszło coś około 40 tyś :DDD


http://youtube.com/watch?v=adBm7U9-8OM
jak się łowi ryby :P

[ Dodano: Nie Paź 28, 2007 1:39 pm ]
Samochwała w kącie stała I tak rok podsumowała: Zdolny jestem niesłychanie, Mam na świecie poważanie, W kraju - same osiągnięcia: Dłuższe życie (od poczęcia), Koalicja - wzór współpracy, Z Sejmu - dumni są Rodacy, Rząd najlepszy od półwiecza, Skupił się na wielkich rzeczach. Kompetentni ministrowie, Każdy poseł - ideowiec, Z zasadami, jak husaria: Bóg, Ojczyzna, Honor(aria). Dla Narodu - becikowe, Nowy peron we Włoszczowie. Lepiej żyje się rodzinom (Jednej mamie i dwóm synom). Okno na świat - otworzone, Turystyka - w jedną stronę, Lepsza praca, wyższa płaca (Zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca). Gospodarka rozpędzona: Są mieszkania (trzy z miliona), Jest kilometr autostrady, Ład moralny i zasady. Politycznej wzrost kultury (Nurt plebejski, przykład z góry), Nie ma WSI (choć jeszcze trochę, A zrobimy wszędzie wiochę). Cały naród żyje w zgodzie. IPN - i po narodzie. CBA - udane akcje, Super MEN - co rusz, atrakcje. W szkołach nie ma już Darwina, Będzie dryl i dyscyplina, Nie podskoczy żaden gieroj! Tolerancji nie ma! Zero! Żadnych gejów, Ferdydurek, Jest amnestia i mundurek! Wolność słowa i pruralizm (Bo rządzących wolno chwalić). Jest religia na maturze, Wierny Lud na Jasnej Górze. Nie rozumie tylko Unia: Rząd z Warszawy, czy z Torunia? Krótko mówiąc: Rok udany! Tylko naród...do wymiany.

galiel - Sro Lis 14, 2007 09:25

Znalezione na forum gazeta.pl relacje z życia pogotowia ratunkowego autorstwa niejakiego anEstezjologa. Wszystkim życzymy aby nigdy nie musieli wzywać pogotowia, a pracownikom pogotowia życzymy aby nie mili takich zgłoszeń jak poniższe...

1. 3.00 w nocy wezwanie do nieprzytomnego mężczyzny ok. 30 lat. Na miejscu
okazuje się, że smacznie sobie śpi tylko chrapie po, niewielkiej zresztą ilości,
alkoholu.

2. Wyjazd do biura - bóle w klatce piersiowej - pani ok 40 lat dostała wypowiedzenie

3. Duszność u dziecka - jedziemy na gwizdkach ok. 16.00 - korki - na miejscu 3latek ma katar i nie potrafi wydmuchać nosa.

4. Oczy "w kole" - do dziś nie wiem - zdrowe 6 miesięczne dziecko.

5. "Szum pod czaszką" - bóle głowy u meteoropaty - nie do leczenia

6. "Przyjedźcie natychmiast on jest ciężko chory" - jedziemy, pacjent 2
tygodnie po wyjściu ze szpitala po operacji kardiologicznej poszedł kupić
gazetę ( żona jeszcze spała, gdy się obudziła męża nie było w domu)

7. "Córka ma silne bóle brzucha - (13 mies)- na miejscu miesiące zamieniają się w lata, a nastolatka z rozbrajającą szczerością prosi i zwolnienie z WF do końca roku szkolnego. Dziewczyna ma sporą nadwagę, lekarz rodzinny odmówił wypisania zwolnienia.

8. "Siny" - zafarbowały dżinsy

9. "Dziecko płacze" ( 3 tygodnie) - po przyjeździe smacznie spało. Dojazd do
pacjenta zajął nam od chwili zgłoszenia max 10-12 minut

10. Podejrzenie zgonu - mąż przestał odzywać się do żony i położył do łóżka.

II- z dyżurów w Izbie Przyjęć ( wszystkie przypadki między 23.00 a 5.00)

11. Złamana ręka do repozycji w znieczuleniu. Na Izbie kłębi się od ludzi z
urazami, zima, ślisko. Proszę, aby pacjent poczekał, bo musi być na czczo. Po 3
godzinach widzę jak zajada zupę przyniesioną w termosie przez żonę. Pytam
dlaczego je. "Bo go tu zagłodzicie w tym szpitalu".

12. Drzazga do wyjęcia - może spokojnie zrobić to sam, ale domaga się
znieczulenia.

13.Boli gardło, ale nie pozwoli sobie obejrzeć, bo ma odruchy wymiotne, więc
może pod znieczuleniem ( tak, żeby spał).

14. Lekarz w przychodni odmówił przepisania antybiotyku, więc może w szpitalu
się uda

15. Ból zęba ( nie mamy stomatologii ani stomatologa) , ale może tak inny doktor
wyrwie, byle w znieczuleniu ( bo się boi)

16. Ciężarna- chce porozmawiać o znieczuleniu do porodu, boi się ( przewidywany termin porodu za mniej więcej 4 miesiące)

17. Pacjentka ok. 20 lat chce rozmawiać z lekarzem-kobietą. Na Izbie sami
faceci, schodzę. Dziewczyna pokazuje mi podpaskę i pyta czy "krew nie jest za
jasna" - jest trzeźwa i robi wrażenie zdrowej psychicznie.

18. Dziecko ok 9 lat ( nie pełnimy dyżuru pediatrycznego), bez jakichkolwiek
objawów. Uderzył się w kolano na WF. Chirurg ogląda, zleca Rtg, matka nie
wyraża zgody, bo boi się promieni ( powodują raka).

19. Niewielka rana po samookaleczeniu. Nie kwalifikuje się do szycia. Pacjentka
prosi chirurga, aby coś z nią zrobił. Ostatecznie można założyć jeden szew.
Jednak nie o to chodzi pacjentce - prosi o POWIĘKSZENIE rany, bo rzucił ją
chłopak i jest na skraju rozpaczy.

20. Ranni z wypadku samochodowego. Niewielkie urazy - przywiezieni przez
pogotowie. Rutynowe działania. Pani ok. 45 lat trzyma pod pachą jamnika, domaga się, aby również zająć się psem.

21. Rodzina wzywa karetkę do babci która straciła jak podają przytomność w czasie
pracy na polu... leży nieprzytomna. Na miejscu? Co się stało? OOOO panie dr!
TAK SIĘ NAPIE..ŁAM PRZY BURAKACH, że jestem CAŁA NIEPRZYTOMNA !

Nick - Sro Lis 14, 2007 16:02

Nurtujące pytania:
1. Dlaczego słonce przyciemnia skore, a rozjaśnia włosy?
2. Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?
3. Dlaczego nie ma takich tytułów w gazetach "Wróżka wygrała w totka"?
4. Dlaczego, żeby skończyć prace w Wind owsach trzeba nacisnąć na "Start"?
5. Dlaczego sok cytrynowy jest robiony z koncentratu, a płyn do mycia naczyń z prawdziwej cytryny?
6. Dlaczego człowiek, który inwestuje wasze pieniądze, nazywa się niszczyciel (broker)?
7. Dlaczego nie ma pokarmu dla kotów ze smakiem myszy?
8. Dlaczego Noe nie zabił tych 2 komarów?
9. Po co sterylizowana jest igła przy wykonaniu kary śmierci przez zastrzyk?
10. Dlaczego samoloty nie są robione z tego samego materiału, co czarne
skrzynki?
11. Skoro do teflonu się nic nie przykleja, t jak przyklejono Teflon do
patelni?
12. Dlaczego kamikadze nakładają kaski?
13. Jaki jest synonim słowa "synonim"?
14. Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?
15. Dlaczego w lodowce jest światło a w zamrażalniku nie?
16. Kaczor Donald zawsze chodzi bez dolnej części garderoby, dlaczego wiec, jeżeli wychodzi spod prysznica to jest zakryty ręcznikiem??

:D

Tola - Sro Lis 14, 2007 17:45

Cytat:
2. Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?


mogą, mogą :wink:

Greg - Czw Lis 15, 2007 14:01

Co może spotkać mężczyznę, który grzecznie i kulturalnie próbuje pomóc jadącej z nim kobiecie wynieść z windy jej torbę? Wdzięczność?



Przekonaj się...



Joemonster

Bartek - bbxb - Czw Lis 15, 2007 14:11

ładnie go przyklepała o glebę... pani chyba ćwiczy MMA :)
Mówca Umarłych - Nie Gru 09, 2007 19:59


Bartek - bbxb - Sro Sty 16, 2008 10:46

Coś z działalności wg. systemu ISO :-) .

Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie: ,,Wpadnę". Wita go uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry. W czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet sie zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Chcę kupić rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosze przejsc do nastepnego dzialu.
Facet poszedl:
- Dzien dobry. potrzebne mi zimowe rekawiczki.
- Skorzane czy nie?
- Skorzane.
- To prosze podejsc do nastepnego dzialu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chce kupic zimowe, skorzane rekawiczki.
- Z klamerka czy bez?
- Z klamerka.
- Prosze podejsc do nastepnego stoiska.
Facet jest juz wkurzony, ale idzie, nic nie mowiac.
- Poprosze rekawiczki,zimowe, skorzane i z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- na rzepy.- Zapraszam do dzialu na przeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosze przestac sie nade mna znecac! Dajcie mi te rekawiczki i pojde sobie!
- Prosze pana, prosze o cierpliwosc, chcemy panu sprzedac dokladnie takie rekawiczki, jakich pan potrzebuje.
Facet idzie dalej.
- Prosze rekawiczki zimowe, skorzane, z klamerka i na rzepy.
- A jaki kolor?
Nagle otwieraja sie drzwi i do sklepu wchodzi facet z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od ktorego odstaja kawalki glazury. Niesie go na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam, k..wa sedes, a taka glazure! Dupe juz wam wczoraj pokazalem, wiec sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy!

zbych - Czw Sty 17, 2008 07:08

Bartek, bomba :lol: Uśmiałem się jak norka.

Pytania się wnuczek babci: "Babciu, nie widziałaś może takich tabletek z napisem LSD ?"
A babcia: "Eeee, tam p***** tabletki, a ty widziałeś tego zielonego smoka w kuchni ?"

Bartek - bbxb - Czw Sty 17, 2008 20:56

,,nasza-klasa"
http://obrazki.elektroda.net/59_1200592562.jpg

:lol: :lol: :lol:

zbych - Czw Sty 31, 2008 12:14

Z okazji sesji wszystkim studentom kilka pouczających obrazków:
http://img120.imageshack..../lopatamog8.jpg
http://vader.joemonster.o...tapeten3hy3.jpg
http://www.gonzso.neostrada.pl/sesja.jpg

Luc - Pią Lut 01, 2008 16:31
Temat postu: A propo mieszania kryminalistyki z naszą klasą:
Sprawdzić należy to >>>www.nasza-cela.prv.pl<<<< he he :cool:

[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 4:59 pm ]
kartkówka z chemii:

1.Jakie cechy posiadają metale?:

a) mają czarne długie włosy...
b) Słuchają ciężkiej muzyki

2. Jakie znasz metale?:

a) Zdzich
b) Zbych.....

zbych - Sob Lut 02, 2008 08:31
Temat postu: Re: A propos mieszania kryminalistyki z naszą klasą:
Luc napisał/a:
Jakie znasz metale?:
b) Zbych.....

:lol: :lol: :lol: :lol:

Luc - Czw Lut 07, 2008 16:59
Temat postu: Moderze!!
uprzejmie informuję, że TY nie masz z tym nic wspólnego, w takiej formie to zapamiętałem z opowieści kumpla, no ale może się mylę :twisted: ...
zbych - Sob Lut 09, 2008 08:47
Temat postu: Re: Moderze!!
Luc napisał/a:
uprzejmie informuję, że TY nie masz z tym nic wspólnego, w takiej formie to zapamiętałem z opowieści kumpla, no ale może się mylę :twisted: ...

Uśmiałem się z tego powodu, że co prawda długie hary zastępuje wysokie czoło, ojki sie rozpadły, ale papa w szafie jeszcze wisi....
Trzeba by kupić bilet na 28 maja ....

zaba33 - Sro Lut 20, 2008 18:26

Dzisiaj dostałam od koleżanki zestaw dowcipów o facetach :razz: chętnie sie podzielę..ale musiałam kilka ocenzurować bo są pikantne i nie nadają sie na forum gdzie jest dużo :razz: młodzieży .
KOBIECY REWANŻ ZA WSZYSTKIE SZOWINISTYCZNE KAWAŁY O
BLONDYNKACH:
3.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji?
- Wdowiec.
4.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony?
- Oddycha.
5.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
- Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
6.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni?
- Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
7.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
- Eunuch.
8.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
- Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.
10.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl?
- Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.
12.. Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach?
- Bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych
inaczej".
13.. W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z
bąbelkami?
-Jedzą wcześniej dużo fasolki...
14.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.?
-E.T. dzwonił do domu...
15.. Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań?
-hot-dog i sześciopak...
16.. Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu?
-podniesienie nogi, żebyś mogła poodkurzać...
17.. Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci
przestać odkurzać i trochę odpocząć?
-prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora...
18.. Czym różni się mężczyzna od kota?
-koty zawsze trafiają do kuwetki
19.. Po czym poznać, ze mężczyzna jest dobrze wychowany?
-wychodzi z basenu gdy musi się załatwić...
21.. Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach?
-bo mogą je zrozumieć...
22.. Czym różni się mężczyzna od komputera?
-w komputerze wystarczy wydać JEDNO polecenie....
23.. Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż
Psychoanaliza kobiet?
-kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są...
24.. Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki?
-30 sekund i gotowe...
25.. Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
-dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy...
27.. Dlaczego mężczyźni nigdy nie pokazują prawdziwych uczuć?
-nie można pokazać czegoś, czego się nie ma...
28.. Kobieta: -czy kochasz mnie tylko dlatego, ze mój ojciec
Zostawił mi fortunę?
Mężczyzna: -ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez
względu na to, kto zostawiłby Ci fortunę...
29.. Jak sprawić, żeby mężczyzna był szczęśliwy w sypialni?
-przenieść tam telewizor...
31.. Jaka jest różnica miedzy mężczyzna a lekarzem?
-lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała,
-lekarz słucha, gdy narzekasz,
-lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
32.. Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
-przyjrzyj się, KTO je otwiera...
33.. Co to oznacza, gdy jesteś w domu a mężczyzna okazuje Ci nagle
zainteresowanie i sympatie?
-pomyliłaś domy...
34.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a wielbłądem?
-wielbłąd może pracować 8 dni bez picia, podczas gdy mężczyzna
może pić 8 dni nie pracując...

Amaterasu - Czw Lut 21, 2008 22:35

*Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.

*- Kochanie, wyrzuć śmieci!
- K****, dopiero co usiadłem!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.

*Co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony

1. Kochany, jesteś pewien, że wypiłeś już wystarczająco dużo?
2. Jak cudownie puszczasz bąki. Zrób to jeszcze raz dla mnie.
3. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.
4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.
5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?
6. Tak mnie podniecasz, kiedy jesteś pijany!
7. Oczywiście kochanie, za rok też będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami.
8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grać w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoją nową mini-spódniczkę. Musisz to zobaczyć!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!
11. Kochany, co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?
12. Zapisałam się na jogę, aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry.

*Jak mężczyźni sortują pranie?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć"

*Dlaczego mężczyźni są jak kosiarki do trawy?
- Trudno je uruchomić, emitują nieprzyjemne zapachy i co chwila nawalają.

*Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się, to upiłem - komentuje facet.

*Przychodzi facet do sklepu i pyta się:
- Macie jakieś bardzo trudne puzzle?
- Mamy. Może być pustynia 500 części?
- Nie!! To na pięć minut. Może coś cięższego!!
- No, a np. ocean 1500 części?
- Łee. 10 minut!
- No to najtrudniejszy zestaw - niebo nocą, 2500 części!!
- Niee!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego Może być trójwymiar...
- Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik...

*Jechał facet autostradą i naglę mu się zachciało do WC potrzeba niecierpliwa zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział i skoncentrował się, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze w takim miejscu... Ale niepewnie odpowiedział.
- Nic, wszystko w porządku...
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
- No, nie wiem... facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą zdań.
- A gdzie jedziesz?
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania!

*Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta:
- Co się stało?
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne.
Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go:
- No, co jest?
- Jaki ten świat mały!

*Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.

lady de Winter - Pon Lut 25, 2008 17:37

Budzi sie facet po ciężkiej libacji z kacem,jeszcze pijany,na cmentarzu.Patrzy zdziwiony,widząc pracującego grabarza postanowił popsocić.Zachodzi go od tylu i krzyczy:
- hu, hu!!
Grabarz nic.Gosc probuje po raz drugi i trzeci,a grabarz nic.W końcu facet sie znudził,zbiera sie do domu.W pewnym momencie dostaje w głowę łopatą od grabarza.
- straszyć i drzeć mordę można,ale na zewnątrz nie wychodzimy :lol:


http://docs.google.com/Em...5fs46kfgw&pli=1

Bartek - bbxb - Sro Lut 27, 2008 22:41

http://interia360.pl/arty...-ortalionu,6607
zaba33 - Czw Lut 28, 2008 18:28

Pracownik oczyma Szefa:

Od mojego ostatniego raportu pracownik osiągnął dno, a potem zaczął kopać głębiej.

Pracuje dobrze pod stałym nadzorem i zapędzony w kozi róg jak szczur w pułapce.

Ustala niskie standardy personalne, a potem wciąż ich nie może osiągnąć.

Ten pracownik powinien zajść daleko; im szybciej zacznie, tym lepiej.

Ma sześciopaka, tylko brak mu rączki, żeby je trzymać razem

Wielki ignorant - 144 razy gorszy od zwykłego ignoranta.

Czasem chciałbym z nim pojechać na polowanie.

Za dużo pracował przy kleju.

Wnosi dużo radości, kiedy wychodzi z pokoju.

Kiedy jego IQ osiąga 50, może sprzedawać.

Jeśli dwoje ludzi rozmawia i jedno z nich jest znudzone, to on jest tym drugim.

Pamięć fotograficzna, ale z obiektywem pobrudzonym klejem.

Pierwszy kandydat do naturalnej selekcji negatywnej.

Podarował nauce swój mózg zanim go zaczął używać.

Szlabany opuszczone, światła się świecą, ale pociąg nie nadjeżdża.

Ma dwa mózgi, jeden się zgubił, a drugi poszedł go szukać.

Jeśli mu dasz grosz za myślenie, dostaniesz jeszcze resztę.

Jeśli staniesz wystarczająco blisko niego, usłyszysz ocean.

Niektórzy piją ze źródła wiedzy; on tylko wypłukał gardło.

Zabiera mu dwie godziny żeby obejrzeć "60 minut".

Zatrudniając go pozbawiliśmy jakąś wioskę lokalnego głupka.

Ma wszystkie pożądane cechy, które jednak nie trzymają się kupy

Nie pozwoliłbym temu pracownikowi nawet oddychać.

Z tego pracownika już nic nie będzie

Ta młoda dama sprawia wrażenie dokładnej. I tylko sprawia wrażenie.

Jest płytszy niż kałuża na parkingu

Dużo czasu zabiera mu nie dojście do żadnych wniosków

Kłóciłby się nawet ze słupem ogłoszeniowym

Jeżeli byłby jeszcze trochę głupszy, musiałby być podlewany dwa razy w tygodniu.

Trudno uwierzyć, że kiedyś pokonał tysiące innych plemników

Nick - Sro Mar 12, 2008 08:09

http://pl.youtube.com/watch?v=MAcc8CPhlO4

poległem :D

dago - Sro Mar 12, 2008 21:58
Temat postu: Re: Moderze!!
zbych napisał/a:
Luc napisał/a:
uprzejmie informuję, że TY nie masz z tym nic wspólnego, w takiej formie to zapamiętałem z opowieści kumpla, no ale może się mylę :twisted: ...

Uśmiałem się z tego powodu, że co prawda długie hary zastępuje wysokie czoło, ojki sie rozpadły, ale papa w szafie jeszcze wisi....
Trzeba by kupić bilet na 28 maja ....

Już nie ma - skończyły się ok. 20 lutego,na szczęście jeszcze się załapałem i to na niezły sektor :cool:
kawał -
W oddziale CBŚ w Nowym Targu dzwoni telefon-
- Chciołek donieść co Jasiek Pipciuś Przepustnica chowo maryhuanę we furze drzewa u siebie na podwórzu ......
-Dziękujemy bardzo za doniesienie,zajmiemy się tą sprawą - odpowiada oficer

Na drugi do Jaśka na podwórze wpada CBŚ,rozebrali całą furę drzewa,pocięli każdy kawałek i jeszcze przerąbali na połowę.Nic nie znaleźli,przeprosili i odjechali.
Za pół godziny u Jaśka dzwoni telefon-
-Ceść Jasiek,Stasiu godo. Policjanty u Ciebie byli?
-Jużci byli ......
- Drewna narąbali ?
- Narąbali .....
-No to Jasiu syćkiego nojlepsego z okazji łurodzin ............

(nie obrażać się - ja też mundurowy) ....... :lol: :lol: :lol:

Kordyn - Pią Mar 14, 2008 13:58

2 blondynki oglądają film pornograficzny i kiedy się skończył 1 blondynka mówi do 2:
- czemu płaczesz?
- myślałam, że się pobiorą

******************************************************

U seksuologa pacjent skarży się, że w trakcie stosunku słyszy gwizdy.
- Hmmm... A ile ma pan lat?
- 49.
- To co pan chciał słyszeć, oklaski?

*****************************************************
Mówi dziecko yeti do taty yeti:
-Tato, a gdzie są ludzie?
-Ludzie się skończyli. Jedz dżem.

****************************************************

- Na co zwracasz uwagę jak wybierasz masło w sklepie?
- Na kamery i ochronę..

************************************************

Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja.
- Ale nikogo w domu nie ma!
- A kto odpowiada?
- Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
- A światło dlaczego się pali?
- No dobra, już gaszę.

**************************************************
Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv. Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje! Wstanie?! Nie wstanie?! Wstanie?! Nie wstanie?!
- Nie wstanie - komentuje jedna z babć - znam chama z tramwaju

Mówca Umarłych - Pon Mar 24, 2008 21:51

http://www.youtube.com/watch?v=yUC7HdtqItc

Czyli RPG na żywo i w kolorze :)

Luc - Czw Mar 27, 2008 16:56

Jestem tak bardzo gotycki... ufarbowałem swój dzwonek do drzwi na czarno.

Jestem tak bardzo gotycki... mój czarny kolor jest bardziej czarny niż twój – mówię na niego „czarny czarny”.

Jestem tak bardzo gotycki... kiedy wchodzę do pokoju wszystkie światła gasną.

Jestem tak bardzo gotycki... zakładam okulary przeciwsłoneczne, gdy mam otworzyć lodówkę.

Jestem tak bardzo gotycki... nie maluję paznokci na czarno – ja miażdżę je młotkiem.

Jestem tak bardzo gotycki... umarłem i nawet nie zauważyłem.

Jestem tak bardzo gotycki... gdy wychodzę na dwór słońce zachodzi.

Jestem tak bardzo gotycki... nie używam panadolu, bo lubię ból.

Jestem tak bardzo gotycki... jestem jedynym prawdziwym gotem.

Jestem tak bardzo gotycki... zawsze wisi mi nad głową deszczowa chmura i wszędzie za mną chodzi.

Jestem tak bardzo gotycki... jestem deszczową chmurą.

Jestem tak bardzo gotycki... ubranie się zabiera mi półtorej godziny.

Jestem tak bardzo gotycki, że aż jestem martwy.

Jestem tak bardzo gotycki... kiedy byłem w przedszkolu wszystkie moje rysunki były zatytułowane: „ŚMIERĆ”.

Jestem tak bardzo gotycki... kiedy byłem w szkole średniej wszystkie moje klasówki podpisywałem: „ŚMIERĆ”.

1. Jestem tak bardzo gotycki... zastanawiam się czy obroża mojego psa nie wyglądałaby lepiej na mnie...

2. Jestem tak bardzo gotycki... WIEM, że obroża mojego psa wyglądałaby na mnie lepiej!!!

3. Jestem tak bardzo gotycki, że aż ukradłem mojemu psu obrożę.

Jestem tak bardzo gotycki... jem zestawy Happy Meal, bo lubię niebezpieczeństwo.

Jestem tak bardzo gotycki... sprawiam, że kwiatki więdną.

Jestem tak bardzo gotycki... wolę zwiędnięte kwiaty.

Jestem tak bardzo gotycki... gdy się uśmiecham ludzie pytają, co jest ze mną nie tak.

Jestem tak bardzo gotycki... dopinguję Gargamela.

Jestem tak bardzo gotycki... słucham The Sisters of Marcy i Bauhaus jednocześnie siedząc o północy na pentagramie otoczony świecami... i jest na prawdę pełna pełnia... i wtedy umieram i powracam do życia. A potem znowu umieram... to takie tragiczne.

1. Jestem tak bardzo gotycki... gdy śpię ludzie podchodzą i sprawdzają mi puls.

2. Jestem tak bardzo gotycki... ja nie mam pulsu.

Jestem tak bardzo gotycki... ludzie z linii dla samobójców prosili mnie, żebym przestał dzwonić.

Jestem tak bardzo gotycki... zakonnice i księża nie lubią mnie, bo wyglądam w czarnym lepiej niż oni.

Jestem tak bardzo gotycki... byłem adoptowany przez rodzinę Adamsów.

Jestem tak bardzo gotycki... wiem jak wymówić poprawnie Siouxsie & The Banshees.

Jestem tak bardzo gotycki... śpię pod łóżkiem.

Jestem tak bardzo gotycki... sprawiam, że Happy Meal płacze.

Jestem tak bardzo gotycki... spędzam godzinę na zastanawianiu się, który odcień czerni dziś ubrać.

Jestem tak bardzo gotycki... nie mam imienia – jestem po prostu GOTEM.

Jestem tak bardzo gotycki... w każdym zdaniu jakie wypowiem znajduje się słowo „gotyk”.





Zaczerpnięte z www.goth.fora.pl

detektywek - Pon Mar 31, 2008 14:51

To u góry mnie powaliło..a to jeszcze bardziej:

Bal, wyższe sfery, w kącie w fotelu na kółkach siedzi 90 letni hrabia. podchodzi do niego gospodyni i prosi żeby opowiedział jakąś ciekawą historyjkę ze swojego długiego i bogatego życia. On nie chce ale w końcu ulega namowom.
- 60 lat temu pojechałem na safari. Idę patrzę a tu lew 100 metrów odemnie, zobaczył mnie i biegnie w moim kierunku, ja spokojnie zdejmuję sztucer z ramienia. Lew 50 metrów, ja spokojnie ładuję nabój, lew 30 metrów, ja spokojnie podnoszę sztucer do ramienia, lew 15 metrów ja spokojnie celuję, lew 10 metrów - kładę palec na spuscie, lew 5 metrów ja... zesrałem się.
- Ależ hrabio w takich okolicznościach to naturalne.
- Ale nie wtedy, teraz.
:lol:

:arrow:
Prawo biomechaniki
Gdy tylko naprawiając samochód upaprzesz ręce smarem, zachce ci się pilnie odwiedzić toaletę.

Prawo przyczynowo-skutkowe
Gdy nakłamiesz szefowi, że spóźniłeś się do pracy, bo musiałeś zmieniać koło, następnego dnia rano złapiesz gumę.

Prawo wypierania
Ciało wychodzące z wanny jest wzywane przez dzwonek telefonu.

Prawo centroczasoprzestrzeni
W kinie ludzie mający bilety na miejsca w środku rzędu przychodzą na końcu.

Prawo termodynamiki biurowej
Kiedy zalejecie kawę, wezwie was szef i przetrzyma, aż woda nie ostygnie.

inga_iga - Wto Kwi 29, 2008 18:35

Temat: Modlitwa



Modlitwa wieczorna kobiety :



Ojcze nasz, który jesteś w niebie

Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie

Daj mi faceta i ma być bogaty

Ma mieć Ferrari - za Cash nie na raty

Duże mieszkanie, a najlepiej willę

Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu mym nie będzie mógł się nigdy upić
Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
Ja wydaję kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku,
czeków co nie miara
Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara



Modlitwa wieczorna faceta :



Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku. Ma być
właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i napalone koleżanki
nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi ...

Czyżol - Wto Maj 13, 2008 21:06

Facet wraca w nocy do domu. Z kieszeni wystaje mu wejsciówka do agencji towarzyskiej.
Żona w płacz i pyta:
- Czemu ty mi to robisz. Dbam o dom, gotuje sprzątam,dzieciakami się
zajmuję.Czemu Ty chodzisz na te dziwki ?
On na to:
-Kochanie wiesz... jak ja z nimi uprawiam sex, to one tak fajniejęczą, a Ty nie.........
- No, a gdybym ja jęczała, to nie chodziłbyś do tego burdelu?
On na to: -No, wtedy nie!
Wieczorem zaczyna się gra wstępna - mąż żone całuje, a ta odrywa usta
od jego ust i pyta?
-Mam już jęczeć ?
-Nie, poczekaj.
Facet schodzi do parteru - napalony już jak nie wiem co.
A ta znów:
-Mam już jęczeć?
-Poczekaj!
-Kochają się, wreszcie dochodzi i szepcze:
-No teraz... jęcz... jęcz!
Ona: - Na życie mi brakuje, znów za gaz podnieśli, Marek ma dwóje z fizyki,
Jola nie ma butów, nie wiem co mam jutro kupić na obiad........ :)

mario78901 - Pon Maj 19, 2008 13:50

Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji.
- A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta brunetka.
- Nie martw się - mówi blondynka - Skłamiemy i powiemy, że znalazłyśmy tylko dwa.

galiel - Czw Lip 10, 2008 10:52

Na pustyni wycieńczony wędrowiec znalazł butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dżin.
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował.
- Chcę do domu, do Chicago.
Dżin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
- Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy!

Pewna kobieta była już trzy razy zamężna, ale ciągle pozostawała dziewicą. Ktoś w końcu zapytał ją jak to możliwe.
- Za pierwszym razem – odpowiedziała – wyszłam za osiemdziesięciolatka i nie zdążyliśmy skonsumować małżeństwa.
- Za drugim razem wyszłam za żołnierza, ale w dniu ślubu wybuchła wojna, więc wyjechał i nigdy nie wrócił.
- A za trzecim razem wyszłam za mąż za programistę firmy Microsoft. Kiedy miało już do czegoś dość, siedział tylko na skraju łóżka i powtarzał jak dobrze będzie nam ze sobą.

Żart protestncki:
Święta Trójca i Maryja postanowiła wybrać się na wakacje. Dyskutują o tym, gdzie pojechać.
- Może pojedziemy do Jerozolimy?
na to Jezus:
- Nie, no, ja już tam byłem, mam złe doświadczenia, nie jedziemy tam
- no dobrze, a co powiecie na Rzym?
Bóg odpowiada:
- No co wy, nudy, sam to miasto stworzyłem, niczego nowego się nie dowiemy. Jedźmy gdzieś indziej.
Duch święty proponuje:
- Słuchajcie, w Europie jest takie państwo, Portugalia, i tam jest takie miasteczko zwane Fatima. Może tam się wybierzemy?
A na to Maryja:
- Świetnie! Nigdy tam nie byłam!


Ktoś ty?
- Ja? biskup
Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!

Mówi żona do męża informatyka:
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.


10 NAJSLYNNIEJSZYCH POWIEDZEŃ, KTORE ZAWIERALY PRZEKLENSTWO:

1) "A kto się [cenzura] dowie?" - Bill Clinton
2) "Potrzebna mi ta parada jak pieprzona dziura w głowie" - J.F. Kennedy
3) "[cenzura] ulewa!" - Noe
4) "[cenzura], nie przypuszczam żeby teraz spadł deszcz" - Joanna d'Arc
5) "Co ty chcesz mieć na tym pieprzonym suficie?!" - Michał Anioł
6) "Jak, [cenzura], to rozwiązałeś?" - Pitagoras
7) "Ona tak naprawdę wygląda, do [cenzura] nędzy!" - Picasso
8) "I każdy pieprzony idiota może to zrozumieć!" - Einstein
9) "Skąd się wzięli ci wszyscy pieprzeni Indianie?" - Generał Custer
(pod Little Big Horn)
10) "Co to [cenzura] było?!" - Burmistrz Hiroszimy


Mała zemsta za Bilda )

- Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie... żeby byli dobrzy muszą być przywiezieni z Polski
- Ostatnio tynkowałem dom pewnego satyryka z Niemiec. Jego żona mówiła na do widzenia, że ma dzięki mnie najpiękniejszy tynk w całym mieście, oraz pierwsze orgazmy od 5-ciu lat.
- Niemcy wymyślili nowa mikrofalówkę... ma 10 miejsc siedzących.
- Jedźcie do Niemiec... majątek waszych dziadków już tam jest.
- Jak to jest, że w Niemczech produkują tyle dobrych samochodów? Jak się ma takie żony, czymś trzeba się zająć.
- Dlaczego Niemcy lubią Mercedesy? Bo mają celownik i czują się jak w Tygrysie.
- Co to znaczy, gdy krowa jest ładniejsza od kobiety? Po prostu przekroczyłeś granicę na Odrze.
- Jak odróżnić niemiecką kobietę od niemieckiej krowy? Po kolczykach.
- Dlaczego narodowy test inteligencji Niemców wypadł tak słabo? Bo pisali ludzie, a nie krasnale ogrodowe.
- Dlaczego Niemiec nie złapie AIDS? Bo nie ma przyjaciół.
- Po czym poznać postępowego Niemca? Nie odwozi dziadków do domu starców tylko na zabieg eutanazji.
- Dlaczego japoński sędzia nie uznał bramki Krzynówka? Bo z przyzwyczajenia na widok Niemców podniósł rękę do góry.
- Gdzie leżą Niemcy? Pod Stalingradem.
- Wiecie, jak powstały Niemcy? Otóż siedział sobie Pan Bóg nad rzeką Odrą i mocząc nogi w płynącej wodzie, z gliny lepił nasz piękny kraj. A to, co mu nie wyszło, wyrzucał za siebie.
- Dlaczego Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem? Bo mieli wtedy paradę równości.
- Wiecie, że na 10 kobiet niemieckich... aż 12 jest brzydkich?

Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety.
50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex...
Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
- Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Gość sie popatrzył i mówi:
- Jebnij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stając na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu:
- Toś [cenzura] wydumał....

Najlepsze komunikaty urlopowe

Każdy ma prawo do urlopu i do ustawienia na ten okres automatycznej
odpowiedzi dla osób piszących e-maile. Niektórzy jednak potrafią zaskoczyć osoby oczekujące na odpowiedź...

Oto najlepsze komunikaty "urlopowe":

1. W tej chwili jestem na rozmowie w sprawie pracy. Odpowiem na Państwa e-mail, jeśli mnie tam nie zatrudnią.

2. Jeżeli otrzymałeś ten automatyczny komunikat, to znaczy, że nie ma mnie w biurze. Gdybym był, nie dostałbyś w ogóle żadnej odpowiedzi.

3. Wszystkie te bezsensowne e-maile, które mi wysyłacie, usunę bez czytania dopiero po powrocie z urlopu, tj. 4 kwietnia. Proszę o zachowanie cierpliwości, a wiadomości zostaną usunięte w tej samej kolejności, w której nadeszły.

4. Dziękuję za e-mail. Twoja karta kredytowa została obciążona kwotą 20 zł za pierwszych dziesięć słów i po 5 zł za każde dalsze słowo Twojej wiadomości.

5. Serwer pocztowy nie może zweryfikować połączenia z Twoim serwerem i nie może dostarczyć tej wiadomości. Proszę zrestartować komputer i spróbować wysłać wiadomość ponownie. (Całe piękno tkwi w tym, że po powrocie do biura zobaczysz, ile osób wysyłało wiadomość w nieskończoność. Problem jednak w tym, że będziesz mieć dwa razy więcej poczty do usunięcia!)

6. Dziękuję za wiadomość. Została ona umieszczona w kolejce oczekujących. Obecnie ma numer 352. Odpowiedzi proszę oczekiwać za około 19 tygodni.

7. Uciekłem, żeby się zaciągnąć do innego cyrku.


Spotyka pająk pająka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci...


Trzech facetów piło w barze. Nagle do baru wszedł pijak, podszedł do nich i mówi do gościa w środku:
- Twoja matka daje najlepiej w całym mieście!
Wszyscy oczekiwali bójki, ale gość zignorował pijaka, który chwile potem gdzieś odszedł i zniknął. Dziesięć minut później pijak pojawił się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mówi:
- Właśnie miąłem twoja matkę, była super.
I znowu facet nie podjął wyzwania. I znowu pijak gdzieś zniknął. Kwadrans później pojawił się kolejny raz i ogłosił:
- Twoja matka świetnie robi lachę!
Facet popatrzył na niego i powiedział:
- Idź do domu, tato, jesteś pijany...

Spotkało się trzech Francuzów. Wino, szampan, koniak... Posiedzieli, pogadali, kulturalnie się pożegnali i rozeszli.
Spotkało się trzech Rosjan. Wódka, samogon, spirytus... Posiedzieli, dali sobie raz po ryju, kulturalnie się pożegnali i rozeszli.
Spotkało się trzech Arabów. Ostrzelali autobus, uprowadzili samolot i wysadzili się w powietrze...

Oto, do czego doprowadza prohibicja.

W barze na trasie Poznań-Warszawa gdzie biesiadowała urocza blondynka. Wtem wpada rodzina: tato, mama i dwoje dzieci. Tatuś od progu wrzeszczy: to pani jest tą zawalidrogą, która się ciągnie jak guma i zgodnie z przepisami wszystkich spowalnia! Czas najwyższy nauczyć się prowadzić! Ludzie się spieszą, a pani się snuje, jak smród.../że niby popis przed dziećmi - tatuś rycerz/. Na co blondi, bardzo spokojnie i nie tracąc kontaktu wzrokowego z talerzem: jadę po mojego narzeczonego, nie widziałam go pół roku. Chcę dojechać w jednym kawałku, bo zamierzam uprawiać dziki i obezwładniający seks w trakcie którego zamierzam mieć orgazm i to nie jeden, ale kilka... i to nie takie zwykłe, tylko łechtaczkowe! A teraz drogie dzieci tatuś wam wytłumaczy, co to znaczy seks, orgazm i łechtaczka. Faciu uszy po sobie i dzieci aut z lokalu.

Horatio - Wto Lip 15, 2008 11:36

A oto maskotka mojej klasy.Zdjęcie robione u nas na lekcji przyrody :mrgreen: :mrgreen:

A zwie się Dziadek Mróz.





To może być piosenka tematu/forum http://www.youtube.com/watch?v=1FXTh5dPuIQ

A to Osama Bin Laden w wersji piosenkarza http://youtube.com/watch?v=GQbW2bfcdp4


http://youtube.com/watch?v=YXRH50fvHWA Turbo Chomik

,,Dział kadr przypomina o badaniu kału i moczu.
Celem badania jest sprawdzenie czy pracownik ma prace we krwi czy w dupie."


Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM)
i Politechniki (PL) mieszkających razem.

18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.

20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa, mimo że
pada śnieg i jest zimno.

21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień

22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.

23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.

24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.

2:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać paralizatorem.

3:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w
podróż rowerem do najbliższego nocnego

4:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję...

4:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem, gdzie jadę.

4:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu".

5:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali...
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!

6:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi "STOP", że już nigdy nie będę pił.

6:15-7:30
AM: Śpię w ubraniach - szkoda ściągać na tak krótko.
PL: Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.

7:30
AM: O, już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?

7:45
AM: Idę się umyć... Gdzie jest wanna? I ten jełop z PL?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka...

7:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...
PL: ...ale zgaga... to po tym likierze pewnie...

8:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę - "co to za
życie..."
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach.
Czas wracać do domu...

9:00
AM: chce mi się spać, idę po kawę
PL: chce mi się spać, idę spać

12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia
PL: Przewracam się na drugi boczek

13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę...

15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia

15:05
AM: Trudno, napiję się kawy
PL: Trudno, zrobię ksero

16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena

18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!

20:15
AM: Cześć, Głąbie! Ale miałem ciężki dzień...
PL: cześć, Medyk! Ty chyba nie wiesz, co znaczy ciężki dzień...

Bartek - bbxb - Sro Lip 16, 2008 13:37

http://interia360.pl/artykul/zlap-pok-mona,11027

http://www.eioba.pl/a8402...naprawde_prosci


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

mario04321 - Pią Lip 18, 2008 08:23

Przychodzi facet do sklepu i mówi :
- Poproszę kostki cukru .
Sprzedawca odpowiada :
- Nie ma .
Facet mówi :
-To jakąś najtańszą bombonierkę dla teściowej .

Bartek - bbxb - Wto Lip 22, 2008 10:11

http://poboczem.pl/bez-ce...wo,1145816,3881
Czyżol - Czw Lip 24, 2008 10:30

Studentka w pracowni fizycznej:
- Proszę pana, dlaczego ten transformator tak buczy?
- Gdyby pani miała 50 okresów na sekundę to też by pani buczała...

Horatio - Pią Lip 25, 2008 11:20

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jedwabiste hehe
DLACZEGO WARTO WYTATUOWAĆ SOBIE
100$ NA PENISIE?
1. Można bawić sie swoja forsa
2. Patrzeć jak kapitał rośnie
3. Kobieta może prz...ać kasy ile chce!
Przepraszam jeśli was uraziłem panie

Formalina - Pią Lip 25, 2008 14:39

Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
- Co pan pije?
- Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
- Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. - Pytałem, co by pan chciał?
- Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
- Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
- Czemu nie. A co pan ma?
- Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję, przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność...

Czyżol - Czw Lip 31, 2008 18:46

Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, ze wrócę o północy.
- Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później - powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie!!!!..
Kiedy wróciłam do domu była 3. nad ranem? Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, ze Moj maź się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem...!!!!!! Szybciutko położyłam się do lóżka, myśląc, jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!
.Rano, podczas śniadania, maż zapytał, o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
Oh, jak dobrze, jestem uratowana.... - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
- Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Taaaak? A dlaczego, kochanie? A on na to:
- Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła: O kur.a! znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać ...

Horatio - Sob Sie 02, 2008 20:41

Greg napisał/a:



Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie tą pałę.



Nie obrażaj kurde Policji Ja Cię Proszę :razz:

Na ławce w parku kocha się Jaś i Małgosia.
Nagle Jasio nie trafia,i wsadza między deski,Małgosia na to:
-Jasiu nie bierz w dechę-Jasio na to:
-Dzięki

Greg - Sob Sie 02, 2008 22:34

Horatio napisał/a:
Nie obrażaj kurde Policji Ja Cię Proszę

Tak, post z 22 kwietnia zeszłego roku doczekał się odpowiedzi ;)
Nie wiem tylko, co tam obraża Policję...

[ Dodano: 03 Sie 08 11:13 ]

Horatio - Pią Sie 08, 2008 21:14

U kogo lepiej będzie miała PCHŁA??U Kobiety czy u Mężczyzny?
U Mężczyzny a wiecie dla czego??:
-Na DRĄŻKU się pobuja a na WORACH wyleży :twisted: :twisted:

maria_k - Wto Sie 12, 2008 07:16

www.o-laskach.pl
Bartek - bbxb - Wto Sie 12, 2008 11:57

Cytat:
Chcesz teraz prawdy o laskach?
Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko
mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie...
W zeszłym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka.
Zaczęlismy się pod kołdrą głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i myślałem, że ona również, ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznaczne podłoże seksualne.
Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty sie kochać, chcę tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedziałem:
- Co?
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sądzicie, co? To przecież jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem...
Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy.
Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała trzy piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były ceną 600 zł. Na to rzekłem, że, oczywiście, ma rację. Nastepnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuterią.
Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentową kolią.
Gdybyście mogli Ją widzieć! Byla wniebowzięta! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.
Sądzę, że nie będę miał seksu do roku 2013.....

maria_k - Wto Sie 12, 2008 11:59

to mi się najbardziej podobało z tej strony ;)
Horatio - Nie Sie 17, 2008 20:15

Jasiu po osziemnastce przychodzi do sklepu i mówi do sprzedawczyni:
-Dawaj dżojty i jakieś gumki.
-sprzedawczyni podaje -Coś jeszcze?-pyta,na to jasio
-Do Buzi tu i teraz :twisted: :twisted:

[ Dodano: Nie Sie 17, 2008 9:20 pm ]
http://pl.youtube.com/wat...feature=related Co t o jest

maria_k - Nie Sie 17, 2008 21:54

Horatio napisał/a:
[ Dodano: Nie Sie 17, 2008 9:20 pm ]
http://pl.youtube.com/wat...feature=related Co t o jest

skad sie to tutaj wzieło!


http://www.futerkowce.pl/

Bartek - bbxb - Pią Sie 22, 2008 09:47

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
dobra milosna historyjka na podlozu samochodowo-kobiecym..... ;-)

maria_k - Pią Sie 22, 2008 11:30

http://pl.youtube.com/watch?v=RYQUsp-jxDQ coś w podobny gust:)
Bartek - bbxb - Czw Sie 28, 2008 20:48

JA POLEGŁEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję. Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Napytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę,którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę,tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim.Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy,podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?


:lol: :lol: :lol:

Horatio - Sob Sie 30, 2008 22:18

A to moja propozycja do zastąpienia starej amerykańskiej taśmy,,CRIME SCENE" nową,mojej roboty.

Moze nie najlepsze,ale ponoć liczą się chęci :wink:

maria_k - Nie Sie 31, 2008 21:35

Odpowiem cytatem z mojej kumpeli :TO wcale nie było smieeszneee!"

[ Dodano: Nie Sie 31, 2008 10:41 pm ]
a na temat:

Pani prosi by dzieci wymieniły jakie mają zwierzątka, wszyscy wyrywają się do odpowiedzi oprócz Jasia.
pani pyta właśnie jego:
--Jasiu a ty?
- ja nie mam zwierzaątek, odpowiada chłopiec
-nawet kotka?
-nawet kotka. zabiliśmy go.
- a dlaczego? pyta zdziwiona nauczycielka.
- bo ja mleczka nie piję, mama mleczka ni pije, tata też nie, to po co do kotka kupować.
- to może pieska macie?
-nie, też go zabiliśmy.
-dlaczego Jasiu???
- bo ja mięska nie jem, mama nie je tatuś też nie a po co dla pieska kupować.
-Jasiu przxyjdziesz jutro z mamusia do szkoły!
- ale prosszę pani ja nie mam mamusi.
-dlaczego?
- bo ja jeszcze nie mogę tatuś już nie może a po co dla sąsiada trzymać?

Horatio - Sob Wrz 06, 2008 21:15


JA naturat Ty PRAGNIENIE

Czyżol - Sob Wrz 13, 2008 17:58

Zajęcia z BHP na wydziale budownictwa. Profesor do studentów:
- Jesteście kierownikami budowy. Na waszych oczach ze schodów spada murarz i ginie na miejscu. Jakie są wasze pierwsze kroki?
Studenci:
- Wezwać karetkę!
- Wezwać policję!
- Poinformować rodzinę!
Profesor:
- Nałożyć trupowi kask i pasy zabezpieczające. Inaczej policja przyjedzie do was...


[ Dodano: Wto Wrz 16, 2008 8:26 am ]
Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem. Pierwsza mówi:
- Ja to biorę sobie trutkę na szczury, dzielę na porcje i wciągamnosem.
Druga rzecze:
- Ja podchodzę do pułapki, chwytam ja i ćwiczę sobie na niej bicepsy..
Trzecia mysz nie mówi nic i szykuje się do wyjścia.
- A ty gdzie idziesz?
- Do domu, pobzykać kota.


[ Dodano: Czw Wrz 25, 2008 7:29 am ]


Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi, i na całe gardło z progu
krzyczy:
- Przyszedłeeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza,
potem, rzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada
na podłogę.
Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do
kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i bije naczynia.
- Ja przyszedłemmmm!
Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki,
wywraca telewizor, bije kryształową wazę.
I znowu na całe gardło:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę
i depcze nogami.
- Przyszedłeeemm ... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko, i wzdycha:
- Jak zaje.iście być kawalerem ...


[ Dodano: Wto Paź 07, 2008 9:31 am ]
Po nocy poślubnej matka pyta córkę:
- No i jak córeczko? Ile razy było dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Następnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu było sześć razy...
Po następnej nocy było szesnaście, a po jeszcze jednej dwadzieścia siedem. Zaniepokojona teściowa wzywa więc zięcia na rozmowę.
- Kochany zięciu, jak tak dalej pójdzie, to mi córkę zajeździsz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy poślubnej było dwa razy, później sześć, szesnaście, a teraz dwadzieścia siedem razy.
- Aaa... Niech się mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "z powrotem"...

Horatio - Pią Paź 10, 2008 19:52

Wlka ikonek na pulpicie :mrgreen: :mrgreen: :twisted: http://www.xs4all.nl/~jvdkuyp/flash/see.htm
Mówca Umarłych - Nie Paź 12, 2008 11:27

Diablo rządzi :twisted: :twisted:
Horatio - Sob Paź 18, 2008 20:26

Dla czegpo mężczyźni nie powini wychowywać dzieci :?: :twisted: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
maria_k - Sob Paź 18, 2008 20:50

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
szczególnie fotka zaczynająca się 2:55

Horatio - Sob Paź 18, 2008 21:14

W 0:15 oplułem monitor :twisted: :twisted: :lol:
maria_k - Sob Paź 18, 2008 21:23

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
a tu bardziej tematycznie

Czyżol - Pon Paź 27, 2008 08:52

:razz:
maria_k - Wto Paź 28, 2008 19:29

czyżol, co taki krutki post??? to zgodne z regulaminem??? chyba nie...

[ Dodano: Wto Paź 28, 2008 7:29 pm ]
:razz:

Mówca Umarłych - Wto Paź 28, 2008 20:29

maria_k napisał/a:
krutki post
Krótki powiadasz? A ja powiem, krótki ale treściwy. Trzeba się tylko uważniej przyjrzeć :) Trochę dociekliwości, dowody same się nie pchają do akt sprawy :>
Aisze - Sro Paź 29, 2008 00:02

Facet przychodzi na bal przebierańców i widzi nagą kobietę całą pomalowaną na biało.Zaciekawiony podchodzi i pyta:
- a Pani za co się przebrała?
kobieta podnosi wysoko nogę i mówi:
- za dziurę w zębie...

maria_k - Sro Paź 29, 2008 17:52

rzeczywiście treściwy...
Czyżol - Wto Lis 18, 2008 09:20

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
– Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
– A ku$%a, kibel nowy stawiam, bo się stary rozje@#ł.
– O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
– Co mam owijać w bawełnę? Dechami opierd^&lę naokoło i ch@j!

Bartek - bbxb - Wto Lis 18, 2008 10:33

http://www.fotosik.pl/pok...2e9b2f05e3.html
Czyżol - Wto Lis 18, 2008 21:24

Siła allegro. :grin:
Caius - Sob Lis 22, 2008 06:43

Ta sama historia widziana z kilku stron...

Pani z pary A do pani z pary B:

-Jestem obrażona: na moją propozycję pójścia do restauracji on
powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do
niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do
łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, zawrócił się i
zasnął!!!

Pani z pary B do pani z pary A:

- U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji,
opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny
spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał
wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym
wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!

Pan z pary A do pana z pary B:

-Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali,
dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!

Pan z pary B do pana z pary A

-Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to
zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś
francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem,
musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i
liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych
nerwach godzinę mi nie chciał kutas wstać, a potem godzinę kończyć nie
mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o
głupotach różnych aż mi zachrapała...

Mówca Umarłych - Sro Lis 26, 2008 21:51

Kontrola skarbowa w synagodze, urzędnik ma nadzieję, że na czymś "zagnie" rabina. Pyta:
-A co robicie z resztkami świec?
Rabin odpowiada:
-Skrzętnie zbieramy, wysyłamy do producenta i raz w roku dostajemy jedną świecę za darmo.
-A co robicie z okruszkami chleba?
-Skrzętnie zbieramy, wysyłamy do piekarza i raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo.
-A co robicie z napletkami po obrzezaniu?
-Skrzętnie zbieramy, wysyłamy do urzędu skarbowego i raz w roku przysyłają nam jakiegoś ***** na kontrolę....

Horatio - Sro Lis 26, 2008 22:02

Dobre :mrgreen: hehehehehehehe :twisted:
Atutaj 100 najciekawszych uwag z dziennikia

8. Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki.

9. Na WF-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że takie są bardziej sexy.
:twisted:

maria_k - Sro Lis 26, 2008 23:20

oryginał: opluł kolegę i tłumaczył, że robił mu maseczke z wczorajszej spermy oraz w kasie widzi same goli babu
Aisze - Czw Lis 27, 2008 23:04

>Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
>>> >- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie
>>> >nam
>> wspaniale.
>>> >- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
>>> >- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
>>> >zgadniesz, która jest moją wybranką.
>>> >- Niech i tak będzie.
>>> >Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na
>>> kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
>>> >- To ta ruda pośrodku.
>>> >- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
>>> >- Bo juz mnie wku..wia!

Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobić sobie zdjęcie.
fotograf : -Kolorowe, czy czarno-białe?
pingwin: - A je...ć ci?!

Zakonnica zadaje dzieciom zagadkę:
- Jest rude, ma puszysty ogon, skacze po drzewach i je orzechy. Co to ?
Zgłasza się Jasio
- Na 99% jest to wiewiórka, ale jak znam siostrę to może to być Jezus...

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba k...a w koszyk...

no i chyba najlepsze ;D :

Siedzi sobie na kamyczku Małgosia. W jednej ręce trzyma śledzionę, w drugiej
wątrobę, oczy wiszą jej na żyłkach. Rękawem ociera krew wypływającą z uszu i
wzdycha:
- Uuuhuuuhu, ale mi się kichnęło

Horatio - Pią Lis 28, 2008 14:41

Na syberii jadą saniami Polak Rusek Niemiec Diabeł i Irlandczyk i wiozą tajemniczy pakunek.
Gonia ich wilki-Dobra,rusek wyżucił niemca mieli pół godziny spokoju znowu goni ą ich wilki wtedy wywalił diabła i po pół godziny spokoju wywala irlandczyka.W końcu rusek wyiąga kałacha i kosi wilki serią,dojeżdzają do bazy a polak się pyta:
-Nie mogłeś tak od razu!?
-Rusek wyciaga tajemniczy pakunek i mówi:-CO TY? JEDNA FLACHA NA PIĘCIU :!: :?: :twisted:



Porwanie samolotu po rosyjsku

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów. I pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę

Polak Niemiec Rusek i Diabeł:
Diabeł mówi-Przynieśćie coś z domów-
Przynieśli: Rusek kaktusa Niemiec Scyzoryk.
Diabeł mówi-Teraz wsadźcie sobie to w d.....pe
Pchają cisną ale sie śmieją,a Diabeł pyta:
-Co wam tak wesoło?
-Bo Polak jedzie kombajnem :mrgreen:

maria_k - Pią Lis 28, 2008 15:56

Inteligentne odpowiedzi w teleturniejach

Najsłabsze Ogniwo)
Pytanie: Co jest zrobione z wełny?
Odp. Owca.

>(Najsłabsze Ogniwo)
>Pytanie: Jaką wspólną nazwę noszą popularny batonik i rzymski bóg
>wojny?
>Odpowiedź: Snickers


P: Kogo pokonali Grecy w finale Euro 2004?
>o: Nikogo. Wygrali

Familiada)
>P: Potrawa z warzyw?
>O: Kalafior.

>(1z10)
>P: Z czym można puścić zrujnowanego bankiera?
>O: z dymem.

>P: Z którego miejsca na Ziemi wszędzie jest na północ?
>O: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

>(1z10)
>P: Kto gra rolę Podstoliny w Zemście?
>O: Janusz Gajos

>(N.O.)
>P: Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
>O: Jabol.
>
>(N.O.)
>P: Kraj w Ameryce Południowej, który jest synonimem chaosu.
>O: Harmider.
>
>(N.O.)
>P: Nazwa stworzenia, które może mieszkać w nosie.
>O: Gil.
>P: Widzę, że znasz się na tej dziedzinie, może wymienisz inne zwierzę
>które mozna mieć w nosie?
>O: (pewny siebie) - Koza!
>P: Jesteś prawdziwym specjalistą w tym temacie.
>( chodziło oczywiście o muchy w nosie)
>
>P: Zwierzę na literę "M"?
>O: Miś!
>
>P: Zielony barwnik obecny w roślinach?
>O: Mech.
>
>(F)
>P: Coś kwaśnego?
>O: Kwas solny.
>
>(1z10)
>P: Ile skrzydeł mają pszczoły?
>O: Pszczoły nie mają skrzydeł.
>
>(1z10)
>P: Nazwa miasta w Polsce, ryba, narzędzie stolarskie. Jaką wspólną
>nazwę mają te trzy rzeczy?
>O: STRUG!
>
>(1z10)
>P: Kto spotkał 7 krasnoludków - królewna śnieżka, czy śpiąca królewna?
>O: Sierotka Marysia.
>
>P: Największy polski gryzoń?
>O: Żubr.
>
>(1z10)
>P: Z ilu pieśni składa się biblijna księga Psalmów?
>O: Z pieśni nad pieśniami.
>
>(F)
>P: Czym się bawią dzieci w piaskownicy?
>O: Przewracają się.
>
>(1z10)
>P: Jak się nazywa zwierzę żyjące na ziemi, które osiąga 30 metrów
>długości?
>O: Żyrafa.
>
>(1z10)
>P: W spodniach albo na świadectwie?
>O: Pała
>
>(Va Bank)
>P: Mówimy tak, gdy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
>O: Co to znaczy pieprzyć androny!
>
>(VB)
>P: Szkielet jakiego zwierzęcia często spotykamy w łazience?
>O: Czym jest PIES.
>(chodziło o gąbkę)
>
>(1z10)
>P: Czy diplodok żyje obecnie?
>O: Tak.
>
>(1z10)
>P: Główni bohaterowie "Nocy i dni"
>o: Jan i Bogumił.
>P: To byłoby takie nowoczesne małżeństwo.
>
>P:Jaką nazwę nosi najsławniejszy polski żaglowiec?
>O: Kusznierewicz.
>
>(F)
>P: Co robią koty?
>O: Skakają.

Bartek - bbxb - Czw Gru 04, 2008 12:46


maria_k - Pon Gru 08, 2008 16:04

znalezione na nasza-klasaParodia czerwonego kapturka

za długie by skopiować :)

[ Dodano: Pią Gru 12, 2008 11:35 pm ]
http://www.miejski.pl/

uśmiałam się, ale jakie to prawdziwe

Bartek - bbxb - Pią Gru 19, 2008 21:42

http://www.wrzuta.pl/film.../smieszne_zabki
Czyżol - Pią Gru 19, 2008 23:37

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Jazda do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz, dwa pozbył
się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z
głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Horatio - Sob Gru 27, 2008 19:44

Stasio Pyta się Jasia:
-Jasiu Jasiu,co ujawniasz z kryminalistyki u siebie w domu?
-na to Staś-Kawałki k.....y na desce klozetowej
-A czym?-pyta zaciekawiony Jaś
-Patyczkami do uszu.
-A nooooo tak.... Na g.....no wymazówek szkoda :twisted:


Wiecie co :?: Teraz jestem spokojniejszy gdy wtryniam chipsy :grin:

maria_k - Czw Sty 22, 2009 22:31

przed ślubem:
Ona: Cześć!!!
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak...
Ona: Kochanie...
Siedem lat po ślubie: czytajcie od dołu w górę he he :D Dobre ;p ;d
prośba studenta

Christie - Nie Sty 25, 2009 17:03

A może zagadka:
Na wystawie obrazów pewien mężczyzna przyglądał się portretowi. Ktoś go zapytał: "Czyjemu portretowi się przyglądasz?" Ów człowiek odpowiedział: "Nie mam braci, ani sióstr, ale ojciec tego człowieka na obrazie jest synem mojego ojca".

Czyjemu portretowi przyglądał się ten wielbiciel obrazów?



Odp. Mężczyzna przyglądał się portretowi swego syna. :mrgreen:



Podczas samochodowej podróży w której uczestniczyli ojciec z synem nastąpił wypadek. Ojciec zmarł na miejscu, syna w cięzkim stanie przewieziono do szpitala w którym musiał być natychmiast operowany. Na salę operacyjną wchodzi chirurg i woła:

- O Boże, przecież to mój syn!


Pytanie: Kim był chirurg dla pacjenta?




Odp: Matką! ;-) :mrgreen:

Horatio - Nie Sty 25, 2009 17:40

Ostatnio kumpel spytał mnie podczas wf'u
-Ty,Szajba wiesz czym sie różni blondynka od pistoletu?
-Nie-mówię mu-a ty?
-I jedno i drugie ładujesz od tyłu :grin:
Później przez dwie minuty ze śmiechu nie mogłem biegać....Chyba chodziło Mu o magazynek :wink:

maria_k - Nie Sty 25, 2009 18:10

Horatio napisał/a:
Chyba chodziło Mu o magazynek :wink:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nie mogę... pozbierajcie mnie z podłogi! jaki ty nie czuły

Lt. Caine - Nie Sty 25, 2009 20:00

Pora na dowcip ... trochę tragiczny.

trzy blondynki lecą samolotem. Nagle pilot mówi: Mamy awarię silnika, zaraz się rozbijemy.
Po chwili pierwsza blondynka zaczyna poprawiać makijaż. Inne pytają: Co ty robisz? A ona na to: Najpierw będą szukać tej najpiękniejszej. Potem druga blondynka wkłada na siebie całą biżuterię jaką ma. Pozostałe blondynki znowu pytają co ty robisz?. A ona na to: Najpierw będą szukać tej najbogatszej. Po sekundzie zastanowienia, trzecia blondynka bierze pod pachę czarną skrzynkę, i na zdziwioną minę blondynek mówi: Najpierw będą szukać czarnej skrzynki.

Mówca Umarłych - Pon Sty 26, 2009 13:16

Horatio napisał/a:
wiesz czym sie różni blondynka od pistoletu
Powinno być chyba co ma wspólnego... :razz:
Horatio napisał/a:
Chyba chodziło Mu o magazynek
Sporo broni pneumatycznych ładuje się od tyłu. Tak jak np. łamane karabinki :) A magazynek, to się ładuje od góry, choć i tu można przypatrzeć się podobieństw :twisted:
maria_k - Wto Sty 27, 2009 15:13

Mówca Umarłych napisał/a:
to się ładuje od góry, choć i tu można przypatrzeć się podobieństw :twisted:


jaby nie moztrzeć moze to być tez z perspektywy dołu :)

DWK - Wto Sty 27, 2009 17:06

Na akademii medycznej studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz
mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący
zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje
się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w
kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy
"cenzurąjące" lekarza.
Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje
i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor
kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po
wszystkim wymiotuje.
Gdy wszyscy skończyli profesor mówi
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza:
umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem
wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.

Christie - Wto Sty 27, 2009 17:16

Świetne! :lol:

A teraz ja:
[ Dodano: Wto Sty 27, 2009 5:17 pm ]
Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.

[ Dodano: Wto Sty 27, 2009 5:18 pm ]
- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!

:lol:

[ Dodano: Wto Sty 27, 2009 5:24 pm ]
Prezes wielkiej korporacji pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą pensję. Zaczepia dyrektora:
- No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-ę?
- Nowiutkie Audi A8.
- A resztę?
- Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim.
Podchodzi do kierownika:
- I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-ę?
- A kupiłem używanego Poloneza...
- A resztę?
- Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.
Podchodzi wreszcie do robotnika:
- Co pan sobie kupił za 13-ę?
- Kapcie.
- A resztę?
- Babcia dołożyła.

Christie - Wto Sty 27, 2009 19:29

Też świetne. Najlepszy ostatni :lol:
snajph3r - Wto Sty 27, 2009 20:44

Znalazłem coś fajnego :razz: http://pl.youtube.com/watch?v=6xmgfeYeYUU :twisted: :twisted: :twisted:
maria_k - Wto Sty 27, 2009 20:57

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

moze nie pasuje do tematu, ale ciekawe, zwłaszcza porównanie do gotowania...

RAPROBAL - Sro Sty 28, 2009 06:52

- Mamo, zobacz jaki jestem silny! Jak tata! Też złamałem widelec!
- K...wa, następny debil rośnie...

Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni domofon, raz i drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
- Czego?
- Przepraszam czy mógłby pan mi pomóc i mnie popchnąć?
- Panie jest 3 w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową
- Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- "Idź pomóż człowiekowi".
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc a w dodatku mgła, nic nie widać, gościa nie ma, więc facet woła:
- Halo! gdzie pan jest?
- Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem ale nadal nie widać ani gościa ani auta, więc znowu:
- Gdzie pan jest?
- Tutaj
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
- Niech pan powie dokładnie gdzie jest!
- W parku, na huśtawkach...


Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko.
Siedemnastu Polaków odniosło niegroźne obrażenia..


Klient oddaje TV do serwisu:
- Nie wiem co się stało - po prostu siedzę sobie , grzebię gwoździem w uchu i nagle wysiadł dźwięk



Pewnego dnia po łące spaceruje sobie skunks. Nagle w poblizu zauwaza siedzaca na kamieniu, placzaca zabke, podchodzi do nie i pyta:
s- Żabko co Ci sie stalo??
ż- No wiesz ja w sumie nie wiem kim jestem.
Na to skunks chca ja pocieszyc pyta sie ponownie.
s- Jak to nie wiesz, zielona jestes??
ż- No jestem.
s- Umiesz skakac??
ż- No umiem.
s- No to zabka jestes
Wiec zabka uradowana zeskoczyla z kamienia i zaczela radosnie skakac po łące. Nastepnego dnia zabka skaczac sobie po tej samej łące słyszy placz i widzi skunksa siedzacego na kamieniu. Podchodzi i zagaduje.
ż- Skunksie co Ci sie stalo??
s- No ja w sumie tez nie wiem kim jestem.
Wiec zabka chcac sie odwidzieczyc zaczyna go pytac.
ż- Smierdzisz ??
s- No smierdze.
ż- Włosy masz??
s- No mam.
ż- No to PIZD*** JESTES



-Dlaczego w dawnych czasach kobiety skakały przez ognisko?
-Bo depilację wymyślono dopiero w XX wieku


W aptece długa kolejka, w niej młody chłopak. Wreszcie jego kolej:
- Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe...
I tu oddzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
- Synku będziesz pier**lił, czy kompot gotował?


Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta:
- Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty.
- Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to?
- Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma.
Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka:
- Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty!

* * * * *

Klientka ściąga farbę z półki, at jej wyleciała z rąk I się otworzyła. Część farby wylało się na klientkę. Sprzątaczka była obok.
Klientka: Czy mogłaby Pani to ze mnie troche wyczyścić?
Sprzątaczka: Ja mam płacone do powierzchni płaskich, kładź się Pani, to mopem przejadę.

* * * * *

W dziale elektrycznym:
Klientka: Gdzie są takie zatyczki do kontaktów, żeby dziecko paluszków nie wkładało?
Sprzedawca: Raz włoży I więcej nie będzie próbowało.


Idę sobie Po sklepie I przechodzi obok mnie facet z małym dzieckiem na rękach. A że lubię dzieci, to wywiązał się dialog:
- Jakie Pan ma ładne dziecko...
- Jak Pani chce to mogę Pani takie zrobić...

* * * * *

Klient: Przepraszam pan stąd (o dział pyta)?
Sprzedawca: Nie z Wąchocka.

* * * * *
Klient: Przepraszam pan z drzewa (dział drzewny)
Sprzedawca: A co, wyglądam jak Pinokio?

* * * * *

Klientka prosi o pomoc w doborze drzwi. W pewnym momencie stwierdza, że są za duże I mówi do sprzedawcy że raczej jej nie wejdą.
Sprzedawca: Ale ja niestety niewiem jaki ma pani otwór?
Klientka Po krótkim namyśle z bardzo poważną miną mówi:
- Ogolony!

* * * * *

Na środku głównej alejki stoi kilku doradców. Podchodzi do nich starszy facet I pyta
- Panowie gdzie są drzwi?
Jeden ze sprzedawców mówi do świeżo przyjętego:
- Mistrzu, pokaż panu gdzie są drzwi
Ten bierze klienta pod rękę, doprowadza do punktu info, przeprowadza przez bramkę I wskazuje kierunek parking. Klient już nie przyszedł, ale pracownik nadal tam pracuje.


Poszedł nasz Prezydent (oczywiście z ochroną) do restauracji i zamówił zupę z żółwia czeka czeka czeka a zupy jak nie było tak ni ma.
Po godzinie czekania wysyła BORowika, żeby zobaczył co się dzieje w kuchni i dlaczego nie ma jego zupy.
Poszedł BORowik do kuchni, patrzy a tam kucharz z młoteczkiem/tasaczkiem trzyma żółwika i się na niego zamierza.
No więc się pyta:
- Co jest czego nie ma zupy??
Na to kucharz :
- Bo widzi Pan, jak już go wezmę za nogi i wytelepię, żeby wystawił główkę, to zanim wezmę tasak, to on już tą główkę chowa i tak od godziny.
Na to BORowik:
- Oj Panie, nie zna się Pan, ja panu pokażę jak to trzeba robić.
Wziął żółwika wsadził mu palec w dupę, na co żółwik momentalnie wystawił główkę i ten co trach tasaczkiem i żółwik na zupę gotowy.
Kucharz w ciężkim szoku:
- Panie skąd Pan wiedziałeś, ze to tak trzeba?"
BORowik:
- Z doświadczenia zawodowego.
Kucharz:
- Jak to z doświadczenia ? Pan jest przecież pracownikiem BORu
BORowik:
- Ano z doświadczenia zawodowego, Prezydent ma krótką szyjkę?
Kucharz:
- No ma
BORowik:
- A krawacik trzeba zawiązać!



Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapojkę.
- Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner.
Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia
sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi
17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę.
- Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile
wynosi rachunek?
- Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi
spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle
pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy
zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu.
- Ale super - woła kelner zachwycony - A jakie miał pan drugie życzenie?
Facet spogląda smętnie na strusia i mówi:
- Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi jakaś dupa z długimi nogami...


http://www.badgerbadgerbadger.com/ <--- wytrzymasz do snake?


http://utnij.eu/jak-zawiesic-google/


<fiz1> Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie kraksa Hamiltona z Raikkonenem to Robert byłby w najlepszym przypadku trzeci
<qwerty> A gdyby twoj ojciec poszedl do kuchni zamiast do sypialni bylbys nalesnikiem

maria_k - Sro Sty 28, 2009 15:50

RAPROBAL napisał/a:
http://www.badgerbadgerbadger.com/ <--- wytrzymasz do snake?


gdybyś nie napisał bym nie doczekała... tylko pytanie do którego? ja doszłam do trzeciego i stwierdziąłm, ze to się powtarza ;p

Mówca Umarłych - Sro Sty 28, 2009 17:03

Snaaaake oh it's a snaaaake :D stare jak świat. Na podobnych motywach dobre jest banana bomb.
maria_k - Czw Sty 29, 2009 16:40

http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=8881
Christie - Pią Sty 30, 2009 10:35

Robiliście już to? :razz:
http://wiadomosci.onet.pl/2419,quizy.html

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 10:37 am ]
Następny:
http://wiadomosci.onet.pl/2381,quizy.html

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 10:38 am ]
I jeszcze jeden:
http://wiadomosci.onet.pl/2373,quizy.html

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 10:40 am ]
Kolejny :lol:
http://wiadomosci.onet.pl/2360,quizy.html

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 10:40 am ]
http://wiadomosci.onet.pl/2345,quizy.html

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 1:35 pm ]
Fragmenty dialogów z sal sądowych:
P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie ?
O: Nie.
P: Sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stał w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był jeszcze przy życiu?

maria_k - Pią Sty 30, 2009 15:51

Podoskopia lub inaczej mówiąc traseologia, to dział kryminalistyki zajmujący się badaniem:
odcisków stóp pozostawionych na miękkich nawierzchniach
odcisków stóp pozostawionych na twardych nawierzchniach
odcisków stóp pozostawionych na wszystkich nawierzchniach Twoja odpowiedź

to prawda?

Christie - Pią Sty 30, 2009 17:26

Cytat:
(..)Ślad obuwia zależności od rodzaju podłoża:

- odciśnięty w miękkim podłożu: glebie, glinie, śniegu itp. - po zabezpieczeniu i sporządzeniu odlewu z gipsu budowlanego, lekarskiego, dentystycznego, specjalnych środków przygotowanych na potrzeby kryminalistyki (FT Print), siarki (ślady pozostawione w śniegu) lub z wykorzystaniem mas silikonowych aerozoli;

- odbity na podłożu sztywnym lub elastycznym (nie powodującym powstania trwałego wgłębienia) - po zabezpieczeniu na specjalne folie kryminalistyczne, ewentualnie poprzedzone przeniesieniem pyłowego nośnika na folię elektrostatyczną (metoda elektrostatyczna) ub wraz z fragmentem podłoża; (...)


Czyli na miękkim i twardym podłożu =
maria_k napisał/a:
odcisków stóp pozostawionych na wszystkich nawierzchniach

Mówca Umarłych - Pią Sty 30, 2009 17:34

Te quizy pozostawiają wiele do życzenia :)
Christie - Pią Sty 30, 2009 17:36

Nie ja je układałam :roll: :lol:
maria_k - Pią Sty 30, 2009 20:16

ale są błędy nie powiem, ze nie, ale pomysł fajny
Bartek - bbxb - Pon Lut 02, 2009 11:50

POST NA FORUM:
Cytat:
Proszę o pomoc Błagam!!! Mam 24 lata i mam bardzo poważny problem. Ciągle sie mówi ze to faceci nie potrafią zadowolić kobiety a u mnie jest zupełnie na odwrót. mówi sie także ze faceci zasypiają po stosunku a u mnie kobiety zasypiają a ja nie. nie usnę obok dziewczyny która jest nago za bardzo ja pragnę. Zacznę od tego ze mi od 15 roku życia prawie nigdy nie opada. stoi mi prawie non stop. dziennie to nie stoi około 3 godzin. mi to nie przeszkadza ale przez to ze tak mam mimo ze jestem teraz ze swoja 6 partnerka i mam nadzieje ze to ta jedyna to jeszcze żadna nie potrafiła mnie zadowolić. moje życie seksualne to udręka. dziewczyny zasypiają bo nie maja już siły a ja ciągle chce. ja muszę sie kochać mniej więcej od 3 do 5 godz żeby być zadowolonym. a dziewczyny przynajmniej te które miałem mam mniej więcej po 2 godzinach nie maja już siły. często jest tak ze one śpią bo doszły sobie do dwóch orgazmów i są zadowolone a ja nic im nie mówiąc żeby im przykro nie było plączę po cichu z powodu nieudanego seksu i tak cały czas. Rano jak wstanę do pracy potrafię nawet dola złapać i same łzy mi lecą przez to bo nie mam już nerw. czasami mam już dość życia przez to ze dziewczyna nie potrafi mnie zadowolić. jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę o pomoc. jak ktoś ma jakiś pomysł to niech napisze adres mail odpisze na pewno. Pozdrawiam

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
Cytat:
***MOŻE BYĆ IMADŁO.PODOBNO SKUTECZNE.

***kup sobie koze

***akurat ty dłużej mozesz niz dziewczyna,chyba nie znasz fizjologii i nie wiesz ,ze kobieta zawsz moze ,nawet jak nie chce

***daj mi swój numer telefonu:P

***Spróbuj między drzwi i laciem:)

***jedynie drugi mężczyzna jest w stanie zaspokoić Twoją chuć. Przeżywałem podobne męki póki nie spotkałem swego niuniusia. Jesteśmy juz ze soba ponad 2 lata i jest SUPER a ja wreszcie zaspokojony.

maria_k - Pon Lut 09, 2009 21:38


Bartek - bbxb - Pią Lut 13, 2009 11:21

http://www.agnieszka.com.pl/humor_faceci.htm
Czyżol - Sob Lut 14, 2009 10:21


Szósta rano. Długi dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja.
- Ale nikogo w domu nie ma!
- To kto odpowiada?
- Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
- A światło dlaczego się pali?
- No dobra, już gaszę.

Horatio - Sob Lut 14, 2009 16:04

O Technikach Kryminalistyki :wink:

"Wesoły" radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch "wesołych" funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy. :grin:

Emily - Nie Lut 15, 2009 13:22

Przestępczość (nie)zorganizowana
W Williamsport koleś podszedł do policjanta i poprosił, by go aresztować bo jest... głupi. Policjant zaskoczony prośbą odpowiedział, że nie można aresztować kogoś z powodu głupoty. 27-letni Patrick McCarty jednak nie dawał za wygraną i zaprosił policjanta do swojego domu. Na miejscu oddał funkcjonariuszowi marihuanę i jeszcze jakies prochy. Dopiero w tedy policjant zgodził się go aresztować...

Inny spryciarz, wchodząc do budynku sądu "zapiszczał" na bramce do wykrywania metalu. Wtedy strażnik podał mu tackę i poprosił o wyjęcie metalowych rzeczy. Facet wyjął klucze ze spodni, przeszedł przez bramkę i znowy "zapiszczał". Wtedy strażnik poprosił o opróżnienie kieszonek w koszuli. Kiedy facet zaczął wyjmować monety, strażnik zauważył że w lewej kieszonce ma małą, foliową torebeczkę (dilerkę). Spytał gościa "co to jest?" Na co temten odpowiedział, że "wygląda jak marihuana" i ze stoickim spokojem zaczął wyjmować kolejne drobne. Zbity z tropu strażnik spytał go skąd to ma. Na to ten odpowiedział, że jego syn znalazł to w ogrodzie, a on zapomniał wyjąć z kieszeni. Facetowi by się pewnie udało, gdyby nie przezorność strażnika, który wezwał policję, a ta ustaliła że nie ma on syna. Pechowego "ojca" oczywiście zatrzymano.

W Pensylwanii policja po dłuższym pościgu nie zdołała ująć dwóch włamywaczy, którzy obrobili kilka domów. Panowie porzucili samochód i zdołali zbiec. Jednak w samochodzie pozostały łomy i śrubokręty z ich odciskami palców oraz skradzione przedmioty (w tym między innymi aparaty fotograficzne - na ostatnich klatkach filmu były uśmiechnięte gęby złodziei). Okazało się, że rabusie dla żartu robili sobie zdjęcia. Kilka dni później udało się znaleźć obu panów...

grucho - Nie Lut 15, 2009 16:34

geniusze zbrodni cd.
kobieta w wieku średnim postanowiła ukraść sukienkę z jednego z warszawskich hipermarketów. W tym celu z przyszłym łupem udała się do przebieralni. Wycięła nożyczkami zabezpieczenie magnetyczne. Schowała sukienkę do torby i przeszła przez bramki magnetyczne sklepu. Bramki zapiszczały. Pani została poproszona przez ochronę o okazanie zawartości torby i oczywiście znaleziono u niej tę sukienkę.
Wpadła, ponieważ wycięte wcześniej zabezpieczenie magnetyczne, schowała do torebki.

maria_k - Nie Lut 15, 2009 17:21

Raporty policyjne - część 2
Raporty policyjne - część 2
• Pokropek nie odniósł skutku, denat nadal był martwy.

• Osobnik mimo mojego upomnienia zachowywał się agresywnie. Wobec powyższego uderzyłem go kilka razy pałką służbową, wiec do radiowozu wsiadł chętnie.

• Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę drzwi.

• Nie można było zatrzymanego dokładnie rozpytać, bo był pijany i tylko bełkotał i charczał odbytnicą.

• Na postoju TAXI zauważyłem dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie oczekiwali na taksówkę.

• Oskarżony ze świadkiem J. uzgodnił zakres wykonania robót hydraulicznych, co w efekcie doprowadziło do długotrwałego pijaństwa trwającego co najmniej jeden dzień.

• Przy nietrzeźwej znaleziono trzeźwe niemowlę.

• Awanturnik siedział spokojnie na łóżku. Kiedy zażądałem okazania dowodu osobistego, zaczął wymachiwać do mnie rękami i jednocześnie rękami zapierał się o meble.

Czyżol - Nie Lut 15, 2009 20:50

Nie wiem, co w tym śmiesznego, ale jak ustalę, że te teksty pochodzą z jakiś artykułów prasowych to dostaniecie po ostrzeżeniu!
Horatio - Nie Lut 15, 2009 21:43

Na miejscu zdarzenia :grin:
http://www.youtube.com/watch?v=6xmgfeYeYUU

fifiola - Nie Lut 15, 2009 21:51

Dobre:)
Kręciłam takie śmiechowate filmy na studiach:)

grucho - Nie Lut 15, 2009 21:53

Czyżol napisał/a:
Nie wiem, co w tym śmiesznego, ale jak ustalę, że te teksty pochodzą z jakiś artykułów prasowych to dostaniecie po ostrzeżeniu!

Tak to jest, że pewne rzeczy jednych śmieszą a innych nie. Nie wiem do kogo ten przytyk, jeżeli chodzi o mnie to googlach tego nie znajdziesz :smile:

Emily - Nie Lut 15, 2009 22:06

moje jest wzięte z CDA z działu "Na luzie" ale też nie rozumiem co w tym złego
Horatio - Pon Lut 16, 2009 13:24

A to ogłoszenie z mojej lokalnej Gazety

Mówca Umarłych - Pon Lut 16, 2009 13:33

Kot-pomoc mechanika? Czy też to taka duża odmiana kota perskiego? Zamiast smyczy lina holownicza?
maria_k - Pon Lut 16, 2009 14:32

Horatio a ochrona danych osobowych??? zamazane numery tele?
Bartek - bbxb - Pon Lut 16, 2009 21:37

Muszę mojego kota nauczyć!
Niech jeździ na granicę po auta a nie całe dnie śpi na kanapie....

maria_k - Pią Lut 20, 2009 20:21

http://wiadomosci.wp.pl/g...29,galeria.html

zdjęcia od 5 do 8 :)

grucho - Nie Lut 22, 2009 21:33

Mario, nie wiem co w tym śmiesznego - ja tak chodzę do pracy :wink:
maria_k - Czw Lut 26, 2009 11:56

http://www.digart.pl/zoom/3239451/Biedronka.html

pod dyskusję

Czyżol - Czw Mar 19, 2009 09:10

:grin:
Horatio - Czw Mar 19, 2009 16:36

Dziś natkłem sie na to:
Sprzedam faceta:

Data pierwszej rejestracji grudzień 1977. Egzemplarz okazowy, duże gabaryty, tył lekko zgarbiony, poduszka powietrzna z przodu, ropniak, możliwość jazdy na gazie, wrażliwy na pedały. Drążek ergonomiczny, położony centralnie, prawie niewidoczny. Najlepiej posuwa na obwodnicach. Na trasie bierze wszystko jak leci. Uwaga, lekko stuknięty. Dużo pali. Lekkie problemy z wtryskiem. Niemiłosiernie smrodzi z tylniej rury. Zapas gum gratis. Wszystkiego najlepszego dla nowej właścicielki...

Czyżol - Czw Mar 19, 2009 20:21

Dla przyszłych żon ;)

Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu....

Horatio - Sob Mar 21, 2009 19:20

Dekalog mohera
1.Jest jeden Bóg. To twój Bóg. Reszta bogów jest fałszywa. Winieneś ich zwalczać ze wszystkich sił swoich. Przedstawicielem twojego Boga na ziemi jest kapłan. Pamietaj jednak, że nawet modlitwa do twojego Boga w kościele innego wyznania jest grzechem.
2.Nie ma takich chorób, nieszczęść i tragedii na które modlitwa nie byłaby skuteczna. Zamiast iść do lekarza jego honorarium przekaż na mszę w intencji swego zdrowia. Najlepszym lekarzem jest bowiem twój Bóg.
3.Kapłanowi winien jesteś ślepe posłuszeństwo, a słowa jego traktować tak jakby to sam twój Bóg do ciebie przemawiał. Albowiem Bóg nie będzie rozmawiał z każdym ....od tego ma księży. Wszelkie wykroczenia czy zbrodnie kapłanów nie mogą być karane na ziemi ponieważ oni są namiestnikami Boga. Szanuj kaplana swego jak siebie samego. W szczególności pamiętaj:
- Ślub cywilny lub w kościele innego wyznania jest nieważny.
- Chrzest należy przeprowadzić jak najszybciej. Najlepiej w dniu urodzenia.
- Spowiadać się należy nie rzadziej niż raz w tygodniu.
- Do prowadzenia nauk przedmałżeńskich najlepiej przygotowany jest ksiądz.
- Słuchanie radia i oglądanie telewizji pozakościelnej jest grzechem głównym.
4.Nauka jest szkodliwa i jest wymysłem Szatana, którego celem jest oderwać was od Boga. Prawdziwą nauką jest tylko religia. Pamiętajcie !...tylko głupcy, którzy poprzez cześć oddawaną kapłanowi okazują bojaźń bożą wejdą do Królestwa Niebieskiego.
5.Nie zabijaj. Chyba, że czcicieli innego boga. W takim przypadku będzie ci to wybaczone. Życie zaczyna się od poczęcia i w tym momencie posiada największą wartość. Potem jest już tylko stopniowe umieranie. Życie twojej żony jest mniej warte niż poczętego lecz nie narodzonego jeszcze dziecka.
6.Nie kłam, nie kradnij i nie czyń fałszywego świadectwa przeciw bliźnim. Wyznawca innego boga nie jest twoim bliźnim. To homid Szatana pochodzący od małpy.
7.Pamiętaj, że to Kościół jest ojcem twoim i matką twoją. Jeżeli twoi biologiczni rodzice mową lub uczynkiem działają wbrew interesom Kościoła przestają być rodziną i winieneś traktować ich jak bezbożników i odrzucić ich z serca swego. Nie wolno akceptować ci też władzy świeckiej, która nie powstała z woli Świętego Kościoła.
8.Pamiętaj aby w siódmym dniu tygodnia świętować. Jednak wszelka praca na rzecz Kościoła fatycznie jest wypoczynkiem i miła jest Bogu . Dźwięk dzwonów jest wołaniem Boga, abyście pośpieszyli zadbać o swego kapłana.
9.Osoby nie wspierające Kościoła finansowo ze wszystkich sił swoich nie są prawdziwymi chrześcijanami i nie zostaną przez Boga wpuszczone do Królestwa Niebieskiego.
10.Nie cudzołóż, albowiem wszelki seks nie mający na celu prokreacji wstrętny jest Bogu. Z tego powodu antykoncepcja jest zakazana.

maria_k - Wto Mar 24, 2009 18:26





ewidentny faul

Przychodzi blondynka na komisariat i zali sie policjantowi, ze zamknela samochód a kluczyki zostawila w srodku. Policjant wyjmuje drucik z kieszeni i pokazuje blondynie jak otworzyć auto. Po kilku minutach przychodzi inny policjant i smieje sie do rozpuku. Policjant, który siedzi za biurkiem pyta go:
- Czemu tak sie smiejesz?
- Bo przed komisariatem stoi blondynka i otwiera auto drucikiem...
- No i co cie w tym tak smieszy? Sam jej to poradzilem.
- Nic, tylko, ze druga siedzi w srodku i wola: bardziej lewo, nie, bardziej w prawo..
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cztery zakonnice umarły i poszły do nieba. Wita je św.Piotr i mówi:
- Witajcie siostrzyczki. Miło was widzieć. Zanim jednak dostąpicie zbawienia musicie wyznać swoje grzechy.
Na to pierwsza mówi:
- Św.Piotrze zgrzeszyłam - dotykałam prawą dłonią penisa meżczyzny.
- Oj zbereźna siostrzyczko, jak ci nie wstyd! Idź i opłucz dłoń w misie z woda święcona a będziesz zbawiona.
Siostrzyczka poszła i została zbawiona. Druga mówi:
- Św.Piotrze ja dotykałam lewą dłonią penisa mężczyzny.
- Oj zepsuta bezwstydna siostro! Idź i obmyj swa dłoń a bedzie ci odpuszczone. Siostrzyczka obmyła dłoń i weszła do nieba.
Nagle św. Piotr patrzy, a czwarta zakonnica pędzi do misy z wodą święconą.
- Dokąd tak pędzisz siostrzyczko? - woła św. Piotr.
- Biegnę wypłukać gardło zanim ona umyje sobie tylek!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trzy kobiety duskutuja ktora pozycja w lozku jest najlepsza :
Pierwsza - Ja jestem tradycjonalistka. Dla mnie najlepsza jest pozycja
klasyczna.
Druga - Ja lubie dominowac nad partnerem, dlatego bardzo lubie "pozycje
jezdzca"
Trzecia - Ja najbardziej lubie pozycje "rodeo"
Pierwsza i Druga - Jaka to jest, na czym polega?
Trzecia - W zasadzie taka jak na jezdzca, z tym, ze po minucie
oswiadczam, ze mam HIV-a i przez nastepnych 15 minut staram sie utrzymac
"w siodle"

[ Dodano: Sob 22 Wrz, 2007 ]
Blondynka rozbiła BM-kę swego faceta. Harmonijka. Dziewczyna wyszła z

wozu i w ryk. Zatrzymał się jakiś gość:

- Jest pani ranna?

- Nieeee... ale samochód... chłopak mnie zabije!

- To nie wie pani, że można samochód nadmuchać przez rurę

wydechową? Trzeba tylko być cierpliwym, bo może to potrwać ze dwie

godziny. Ale bedzie jak nowy.

Gość odjechał, a blondynka na kolana i do pracy. Mija godzina, druga,

trzecia i nic. Nadjechała tymczasem druga blondynka:

- Co ty robisz? - zdziwiła się.

- Dmucham samochód. Powinien wrócić do dawnych kształtów, ale

najwidoczniej upłynęło jeszcze za mało czasu.

Druga podrapała się w głowę:

- Ty idiotko! Jak ma się nadmuchać, kiedy drzwi są otwarte!


Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie
powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego
okna.
- Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- Nooo zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- Nooo tak.
- To co się szwędasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.

Bartek - bbxb - Nie Kwi 12, 2009 20:06

Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.

Panienka pyta:

- Czy będę miała trzy życzenia?

Duszek:

- Nie, przykro mi, ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.

Panienka bez wahania:

- To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii.

Duszek popatrzył na mapę i mówi:

- Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą do tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...

Panienka pomyślała przez chwile i mówi:

- No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, byl świetny w łóżku, był wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie......

Duszek westchnął głęboko i powiedział:

- Ku.rwa pokaż mi jeszcze raz tę mapę...

Maianna - Sro Kwi 15, 2009 21:54

Ktoś mi ostatnio to podesłał... :)


Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...


A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.


C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.


D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.


Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.


A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia

Czyżol - Pią Kwi 17, 2009 13:03



12 letni synek, pyta ojca:
- Tato, a co właściwie robi sie w agencji towarzyskiej?
Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć,że robi się tam człowiekowi
dobrze za pieniądze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na
film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi.
Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałes?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani poprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do
kuchni,ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba,posmarowała masłem, miodem i
podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu i krzyczy;
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej.
Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem....
Matka zemdlała.

maria_k - Sob Maj 30, 2009 21:30

Budzi się facet na ciężkim kacu, patrzy, a tu przy łóżku na szafce dwa dobrze schłodzone browarki stoją. Sobie myśli "żona mi nigdy głupiego piwa nie kupiła, a tu nagle dwa schłodzone, o co kaman?" więc postanowił spytać syna, co się dzieje.
- ano tato, wczoraj uchlałeś się jak świnia
- wiem, wiem, ale skąd browary??
- położyłeś się do łóżka w ciuchach, to mama zaczęła cię rozbierać. Zdjęła buty, ty nic. Zdjęła koszulę, ty w dalszym ciągu nic. Ale kiedy próbowała zdjąć spodnie krzyknąłeś do niej "spi - laj s - ko, jestem żonaty!

Horatio - Nie Maj 31, 2009 13:49

RZĄDOWY PAKIET ANTYKRYZYSOWY



Co powstanie z połączenia blondynki z psem rasy husky?
Albo blondynka cholernie odporna na mróz, albo pies ciągnący najlepiej w całym zaprzęgu.

OTO mój efekt dzisiejszego pierwszego dnia wakacji :lol: :lol: :grin:

maria_k - Pon Mar 22, 2010 13:24

Babcia do dziadka:
-Wiesz kiedyś czule mnie głaskałeś po włosach pred snem.
Dziadek głaszcze.
-I bawiłeś się moimi piersiami.
Dziadek zabrał się do roboty.
-I delikatnie przygryzałeś mi sutki.
Dziadek wstaje i chce wyjść z pokoju, na to babcia:
-A Ty dokąd?
-Do łazienki po zęby.


Listonosz przechodzi na emeryturę. Wszyscy z okolicznych
domów postanowili,ze będzie on po raz ostatni chodził od
domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją
wieloletnią pracę.
Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspaniałe wyposażenie wędkarskie...promienieje z radości.
Puka do drugich drzwi...otrzymuje bilet na Hawaje... cieszy sie nasz listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi...otwiera mu wspaniała blondynka... mrugając oczętami zaprasza
go do swojego łoża i spełnia przez cała noc listonosza najskrytsze marzenia seksualne...
rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie.
Listonosz jest wniebowzięty...gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa ukrytego pod szklaneczka dolara, zaciekawiony pyta: "noc byla wspaniała, śniadanie
też, ale dlaczego ten dolar?" Na to blondynka przewracając oczami...wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża co mam Ci dać za Twoją wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
"p*l go, daj mu dolara".
Śniadanie było moim pomysłem....

Przyszedł facet do spowiedzi i mówi:
- Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszyłem... strasznie przeklinałem, i to w niedziele.
- No cóż... odmów trzy razy "Zdrowaś Mario" i staraj się uważać na swój język.
- Ale ojcze chciałbym wytłumaczyć okoliczności - otóż w niedziele zamiast do Kościoła, wybrałem się z przyjaciółmi na partyjkę golfa. Już na pierwszym dołku nie wyszło mi uderzenie i posłałem piłeczkę miedzy drzewa...
- I to Cie tak zdenerwowało, ze zakląłeś ?
- Nie, ponieważ okazało się, ze piłeczka szczęśliwie upadla w miejsce, z którego można było oddać czysty strzał w kierunku dołka. Ale jak podchodziłem do miejsca, w którym leżała piłeczka, nagle przybiegła wiewiórka, porwała mi ja i ociekła na drzewo...
- I wtedy właśnie zakląłeś?
- Nie, ponieważ zaraz potem wiewiórkę chwycił orzeł i odleciał...
- I to Cie tak zdenerwowało, ze zacząłeś kląć?
- Otóż nie, bo wiewiórka wypuściła piłeczkę, a ta spadła jakieś 10 cm od dołka...
- No k*a tylko nie mów, ze to s*ś?!



Facet dostał na urodziny papugę. Kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonkę, okazało się, ze miała okropny nawyk przeklinania co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić zal, zresztą prezent... Przez kilka dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej mile słowa, poszczał łagodna, klasyczna muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład - na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewa noga i była wyjątkowo niegrzeczna, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Zdenerwowany facet w akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki i zatrzasnął drzwi. Na chwile wszystko ucichło, po czym usłyszał pukanie w drzwi zamrażarki. Otworzył drzwiczki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:
- Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie. Dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości.
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- Mogę Pana uprzejmie zapytać, co właściwie zrobił kurczak? :lol:

Brock - Sob Lip 17, 2010 16:12

Zaszalałeś!
Post za długi. Regulamin poczytaj. Nie wspomnę o "wyrazach".


edit:

Przyjaźń między kobietami:
pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek... żadna nie potwierdziła.
Przyjaźń między mężczyznami:
pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi. Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest...

Jak długo można patrzeć na teściową z przymrużeniem oka?
- Aż się muszka zejdzie ze szczerbinką !

- Kim jesteś?
- Dobrym skrzatem!
- A dlaczego z siekierą?!
- Kiepski mam humor.

Co dzień budzę się piękniejszy- ale dzisiaj, to już przesadziłem...

Które akcje mają największy wpływ na główne indeksy na Giełdzie Papierów Wartościowych?
- Akcje CBA, CBŚ i ABW...

Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.

Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie.
- Co słychać? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobić.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on znajdzie sposób.
Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach.
- No i co, byłeś u tego psychoterapeuty?
- Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny.
- Już się nie moczysz?
- Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!

Syn pyta ojca:
-Tato, kto to jest alkoholik?
-Widzisz synu te 4 brzozy? Alkoholik widzi 8.
-Ale tam są 2 brzozy.

kasik888 - Sro Lip 28, 2010 14:05

spieszy sie facet na autobus i wmyslach powtarza Boze spraw abym zdązył.
Nagle potyka się ale szybko wstaje i biegnac dalej na autobus patrzy w niebo i w myslach powtzra no no tylko mnie nie popychaj. :lol:

[ Dodano: Pon Sie 02, 2010 4:10 pm ]
Dla wybierajacych się na imprezę na która nalezy włozyć sukinkę, wktóra juz trudno się zmiścic polecam pop prostu www.tasiemkiozdobne.pl

Sama byłm ostatnio w takij sytuacji i majstki wyszczuplajace zanjdujace sie w podanym sklepie uratowały sytuacje. Wieć chciałam i ja poratować :)

smooth_criminal - Wto Paź 05, 2010 13:12

Lubicie małpki? :D

Dobra strona z żulami, moherami i awanturami

Gol z dupy :D

zaba33 - Wto Paź 05, 2010 20:49

Przychodzi koles do pani doktor i mówi:
- Moglaby pani mi cos dac? Bo mam erekcje 24 godziny na dobe.
A pani doktor:
- Moge panu dac spanie, jedzenie i dwa tysiace zlotych miesiecznie...

Szeregowy Oferma ! Już po raz trzeci w tym miesiącu prosicie o przepustkę
Z powodu nagłej choroby dziadka.
- Tak jest panie sierżancie. Sam już się nawet zastanawiałem, czy dziadek nie
Symuluje.


co mówi maż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc przez
Ulice...

Rok 1.poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
Rok 2.[tu imie] poczekaj bo samochód !
3.Czekaj, samochód
4.nie widzisz samochodu ???
5.Cholera ślepa jesteś???
6.( To już tylko do siebie ) Jak jesteś ślepa to las pod koła !

Policjant zatrzymuje kobietę:
- Proszę pani, na tej ulicy obowiązuje ruch jednokierunkowy.
- A czy ja jadę w dwóch kierunkach?

- Panie ordynatorze, czy będzie mnie Pan osobiście operowal ???
- Tak , lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić , czy jeszcze
Cos pamiętam ....

maria_k - Sro Paź 06, 2010 18:50

http://demotywatory.pl/2149817/Rzeczywistosc
Brock - Sro Paź 06, 2010 20:24

- Pani Malinowska, czy pani wie, że w nocy na pani polu wylądowali komandosi?
- Kto?
- No... komandosi! Takie, co to atakują od tyłu...
- Patrzaj pani, ja ze swoim chłopem już dwadzieścia lat żyję i nie wiedziałam, że on komandos...


Żona myje podłogę na czworaka.
Mąż wchodzi do domu i podbiega, podnosi jej kieckę i zaczyna od tyłu...
Żona:
- ty to jesteś poryty jak chłopaki w robocie!


Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się. - mówi lekarz do pacjenta po ciężkiej chorobie.
Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił papierosa.
- No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.


Żona podchodzi do męża siedzącego przy komputerze:
- Oddaj już tę myszkę i daj mi trochę posiedzieć na internecie...
- Kuurna, a czy ja Ci wyrywam gąbkę, jak zmywasz?


- Nataszko, zjedz kawałeczek tortu!
- Dziękuję, Jureczku, nie chcę.
- No spróbuj, bardzo smaczny!
- Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego.
- Nataszko, proszę !!!
- Jureczku, ja deserów w ogóle nie jadam...
- Żryj ten tort, kurrna! Pierścionek w nim jest, żenić się z Tobą chcę!

zaba33 - Nie Paź 10, 2010 19:42

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć
borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?

Brock - Wto Paź 12, 2010 01:13

W sklepiku:
- Są jeszcze dopalacze ?
- A osiemnaście ukończone ?
- A to dalej legalne ?
- Oj masz, zażartować nie można...

maria_k - Czw Paź 14, 2010 19:30

dentysta
ma bardzo zdenerwowana pacjentke na fotelu. Aby ja troche rozluznic,
wzial do reki rekawiczke z lateksu i pyta jej sie 'czy wie pani jsk
robi sie takie rekawiczki?'. 'Nie' odpowiedziala kobieta. 'W zakladach
jest ogromny basen z rozpuszczonym lateksem, przychodza ludzie z
roznymi rozmiarami rak, zanurzaja dlonie w baseni, po czym wyjmuja i
jak lateks sie ostudzi, rekawiczki gotowe' powiedzial doktor w nadziei
ze pacjentka sie usmiechnie. Ona jednak nie zareagowala. Coz, lekarz
zabiera sie do swego dziela, a tu kobieta wybucha niepochamowanym
smiechem. 'Co sie stalo?' pyta doktor zdiwiony. 'Wyobrazilam sobie jak
robia prezerwatywy' odpowiedziala pacjentka

Brock - Sro Paź 20, 2010 00:00

Do drzemiącego na kanapie, okrutnie skacowanego ojca, podchodzi mały Jasio.
- Tatku, o co chodzi w tym szóstym przykazaniu?
- Synku, nie pie***...
- O, dzięki, jednak dobrze kojarzyłem.


Lekarz spotyka kobietę ubraną na czarno.
- Co u pani?
- A mąż, z którym do pana chodziłam mi umarł.
- Czy brał te leki, co mu ostatnio przepisałem?
- Brał.
- No i co, pocił się po nich?
- Tak, pocił.
- A, to dobrze...


Po badaniu okulista mówi do pacjenta:
- Koniecznie powinien pan ograniczyć onanizowanie się...
- Jaki ma to wpływ na wzrok?
- Na wzrok żaden, ale strasznie denerwuje pan ludzi w poczekalni...


Miejsce akcji: sypialnia przeciętnego mieszkania w bloku.
Czas akcji: późny wieczór.
Bohaterowie: kobieta i mężczyzna.
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
-Jezus Maria, to mąż!.
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej ciszy mężczyzna wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju, ociera pot z czoła i mówi do kobiety:
-Widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy.

Rozmawiają dwaj policjanci:
- Franek, dlaczego komendant jest na ciebie zły od tygodnia?
- Tydzień temu była impreza w komendzie, szef wzniósł toast "Niech żyją pracownicy".
A ja zapytałem:
- Tak? A z czego?

maria_k - Pon Lut 28, 2011 19:27

coś z czarnego żartu, ale tematycznie:


Jakich słów kobieta nie chce usłyszeć wyszeptanych do ucha?

-Nie pozwól by ten gwałt zamienił się w morderstwo.

L.Ann - Czw Mar 24, 2011 11:26

Babcie na czacie :mrgreen:




:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

MATRIX - Czw Mar 24, 2011 14:46

Pięęęęęęęęęęęęęęęęęęękne !!! :grin: :grin: :grin:
maria_k - Czw Mar 24, 2011 21:20

szkoda, ze Mówca, jeszcze nie zamieścił przycisków lubię to :D
Brock - Pon Maj 02, 2011 00:03

Student do studenta:
-dokąd idziesz?
-Na wódkę!
-Doobra, namówiłeś mnie...

Facet rano się budzi na megakacu, z wysiłkiem otwiera jedno oko, drugie, próbuje się podnieść i ostatkiem sił charczy:
-Maks... Chodź do pana....
Przybiega jego pies, liże go po twarzy a pan zbliża oddech do jego pyska i robi chu-uuch .... i mówi:
-SZUKAJ !!!


Szef do pracownika:
- Masz wolną minutkę?
- Tak.
- A to nieładnie, nieładnie...

Chłopak zwraca się do dziewczyny:
- Powiedział Ci ktoś kiedyś, że jesteś piękna?
Dziewczyna, zarumieniona:
- Nie...
Chłopak:
- Patrzcie, kuźwa... Jacy wszyscy uczciwi...

Zalecenia lekarza przy wypisie pacjenta:
- Nie palić, pod żadnym pozorem nie pić, spać minimum osiem godzin dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie może pana zabić!


Profesor medycyny ma pierwszy wykład z pierwszym semestrem.
- Zaczniemy od podstaw autopsji. Tutaj są dwie rzeczy najistotniejsze. Po pierwsze- musicie państwo pokonać swoje obrzydzenie. Proszę popatrzeć... - i wetknął palec w tyłek trupa, wyciągnął go i oblizał.
- A teraz każdy z was, po kolei!
Studenci z bladymi twarzami podchodzą do zwłok, ale robią, co kazał profesor. Kiedy skończyli, wykładowca mówi:
- Po drugie, powinniście państwo popracować nad spostrzegawczością. Włożyłem palec wskazujący, ale oblizałem środkowy!

Syn pyta ojca:
- Tato, czy ty mnie kochasz?
- Tak - opowiada ojciec.
- A siostrę kochasz?
- Tak.
- Tato, a mamę kochasz?
- Synku, tata was wszystkich kocha: i ciebie, i siostrę, i mamę, i wypić, i zapalić, wszystkich!

Kordyn - Sob Cze 18, 2011 09:34

Blondynka do koleżanki:
- A ja wczoraj byłam u okulisty!
- I co Ci powiedział?
- Żebym się alfabetu nauczyła...

Brock - Sob Cze 18, 2011 17:28

-Dlaczego laska jest niebieska?
- Bo dżinsy farbują!

Kordyn - Nie Cze 19, 2011 09:01

Synek kąpie się w wannie i szuka szamponu, przypadkiem znajduje Płyn do higieny intymnej. Wychodzi z wanny, ubiera majtki i podchodzi do mamy.
- Mamo ! Co to jest płyn do higieny intymnej ?
Matka trochę zdezorientowana…
- No wiesz synku, on czyści kobiece miejsca
- Kobiece miejsca ? To czemu on jest w łazience a nie w kuchni ?

L.Ann - Pon Lip 04, 2011 09:05

Do poczytania... komentarze też dobre :)

>>> http://nullo.blog.pl/kome...hp?nid=15427039

obrazkowe podsumowanie :)



:D

docent - Nie Lis 06, 2011 18:44

Tak siedząc sobie dzisiaj w domku napisałem mały wierszyk. Czasem chodzą w mojej głowie rymowanki i nie dają mi spokoju dopuki nie zostaną uwięzione moją ręką na papierze. Postanowiłem podzielić się z Wami drodzy forumowicze :grin: tym wierszykiem. Może się ktoś uśmiechnie w ten jesienny czas :wink:

,,Młynek"'

Ostrzegała mama synka:
,, Nie bierz sam z półeczki młynka,
Młynek ostre części ma,
Obciąć palec może albo dwa.”
Synek urwis niesłychany,
Nie zamierzał słuchać mamy,
Nie posłuchał także babki,
Ojca swego i sąsiadki.
Mama myła się w łazience,
Gdy po młynek wyciągnął ręce,
Nie minęło kilka chwil,
W jego rękach młynek był.
I do prądu kabel włącza,
Młynek palce mu utrąca.
Płacze mama, płacze synek,
Który wkręcił palce w młynek.
Na podłodze krwi kałuża,
Z pięciu palców bardzo duża.
Babcia gdy to zobaczyła,
Się nie licho przeraziła,
Zawał przy tym ją zaskoczył,
I zamknęła babcia oczy.
Płacze mama, płacze synek,
Który wkręcił palce w młynek.
Nie zapłacze jednak babcia,
Bowiem sztywna leży w kapciach.
Chciał im tato pomóc szybko,
Lecz na plamie orła fiknął,
Orła zrobił pod sam sufit,
Skręcił kark i jest trup drugi.
Płacze mama, płacze synek,
Który wkręcił palce w młynek.
Nie zapłacze jednak babcia,
Bowiem sztywna leży w kapciach.
Tato również nie pomoże,
Drętwy leży na podłodze.
Biegła z pomocą też sąsiadka,
Lecz się przewróciła o ciało tatka,
I wyłożyła się na ten młynek,
Który pozostawił synek.
Płacze mama, płacze synek,
Który wkręcił palce w młynek.
Nie zapłacze jednak babcia,
Bowiem sztywna leży w kapciach.
Tato również nie pomoże,
Drętwy leży na podłodze.
Nic też po sąsiadce,
Kręci się jej młynek w klatce.
Synek wkrótce się wykrwawił,
Samą mamą pozostawił,
Pozostała mama sama,
Aż się na śmierć zapłakała.

maria_k - Nie Lis 06, 2011 18:57

docent napisał/a:
Mama myła się w łazience,
Gdy po młynek wyciągnął ręce,

gdy po młynek sięgnął synek

docent napisał/a:
Biegła z pomocą też sąsiadka,
Lecz się przewróciła o ciało tatka,
I wyłożyła się na ten młynek,

przewróciła się o tatka
wyłożyła się na młynek

docent napisał/a:
Samą mamą pozostawił,

samą mamę

docent napisał/a:
Pozostała mama sama,
Aż się na śmierć zapłakała.

stała mama jak ta skała
aż się na śmierć zapłakała

docent - Nie Lis 06, 2011 19:08

ta skała nie pasuje :sad: zresztą miało być na uśmiech a nie na korektę to mnie dziwi w ludziach hehehe
maria_k - Pon Lis 07, 2011 11:14

docent napisał/a:
ta skała nie pasuje :sad: zresztą miało być na uśmiech a nie na korektę to mnie dziwi w ludziach hehehe


musisz mi wybaczyć, ale jako stara poetka wychwytuję w każdej dozie poezji małe niedociągnięcia i je poprawiam :D wierszyk mnie rozśmieszył, ale gubienie tempa po drodze już nie ^^ nic się nie martw to tylko moje małe zboczenie :)

żeby nie było, że offtop :F

Lublin. XV wiek. Po krużganku swojego pałacu niecierpliwie krąży książę. Oczekuje listu od ukochanej. Czeka już trzy dni i trzy noce. Nagle na horyzoncie zauważa pocztowego gołębia. Wyczerpany podróżą gołąb ląduje niedaleko księcia. Ten cały szczęśliwy chwyta list, który dostarczyło ptaszysko, drżącymi z emocji dłońmi otwiera kopertę i czyta:
"Miecze Kuję. Niedrogo!"

Pewien młody człowiek po zrobieniu dyplomu, dostał od swojej zamożnej rodziny bilet na rejs luksusowym statkiem pasażerskim. Radzi się kumpli, co ma ze sobą zabrać.
- ...dobrą torbę podróżną, wygodne buty, kilka koszul, spodnie-bermudy, elegancki garnitur na wieczorne rauty, tabletki przeciwko chorobie morskiej i oczywiście kondomy... - wyliczają koledzy.
Facet robi zakupy z listą w ręku. Dochodzi do apteki.
- Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych - zamawia.
Aptekarz, podając towar, stwierdza ze współczuciem:
- Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać...?

docent - Pon Lis 07, 2011 12:46

,,stara poetka?" no tak 21 lat na karku...... :sad:
Asiunia=) - Pon Lis 07, 2011 17:30

W środku nocy seryjny morderca ciagnie kobiete do lasu.
- tam jest strasznie ciemno, boje sie - marudzi kobieta.
- a co ja mam powiedziec? bede wracal sam - odpowiada morderca :grin:

Mówca Umarłych - Pon Lis 07, 2011 20:55

Naprawdę fajne, poważnie.
docent napisał/a:
Mama myła się w łazience,
Gdy po młynek wyciągnął ręce,
Czytałeś to na głos rytmicznie? Ja tam poetą nie jestem, ale trzymasz się jakiejś konwencji, jakoś leci, a potem się zaczyna sypać. to jakbyś jechał po autobahnie i nagle wjeżdżasz na polskie drogi :wink:

docent napisał/a:
a nie na korektę to mnie dziwi w ludziach hehehe
Zrób prezentację i walnij jakiś prosty ale widoczny błąd ortograficzny. O skupieniu na temacie prezentacji możesz już zapomnieć. Jeśli Twoje audytorium będzie znało temat, o którym mówisz, to w momencie gdy zadadzą sobie pytanie "co Ty k... pie..." zaczną szukać kolejnych wpadek, nawet tych najbanalniejszych. Inaczej nawet by ich nie zauważyli.
docent - Wto Lis 08, 2011 08:53

,,Czytałeś to na głos rytmicznie? Ja tam poetą nie jestem, ale trzymasz się jakiejś konwencji, jakoś leci, a potem się zaczyna sypać. to jakbyś jechał po autobahnie i nagle wjeżdżasz na polskie drogi :wink: "

racja a porównanie do polskich dróg jak najbardziej tu pasuje

,,Zrób prezentację i walnij jakiś prosty ale widoczny błąd ortograficzny. O skupieniu na temacie prezentacji możesz już zapomnieć. Jeśli Twoje audytorium będzie znało temat, o którym mówisz, to w momencie gdy zadadzą sobie pytanie "co Ty k... pie..." zaczną szukać kolejnych wpadek, nawet tych najbanalniejszych. Inaczej nawet by ich nie zauważyli"

smutna racja

się trzeba poprawić :grin:

L.Ann - Pią Gru 02, 2011 19:15



hehe... ech... jakie życiowe :)

docent - Nie Kwi 01, 2012 21:23

Mąż do żony:
– Dzisiaj będziemy uprawiać seks „na pszczółkę”.
– Znaczy co, posmarujesz mnie miodem i będziesz zlizywał?
– Nie. Ty podlecisz, possiesz i polecisz sobie.

nie wiem czy się śmiać czy płakać?

http://nasygnale.pl/gid,1...ml?ticaid=6e442

może płakać ze śmiechu?


dzwoni telefon na komisariacie a wsłuchawce typ się drze:
-panowie zróbcie coś dwie kobiety się biją..... o mnie
dyżurny mówi:
-to gdzie jest problem ! Panie?
głos ze słuchawki odpowiada:
-problem jest w tym, że ta brzydsza wygrywa!

Brock - Sob Cze 16, 2012 21:22




maria_k - Pon Sie 27, 2012 14:28

To mówisz, że pracujesz w laboratorium kryminalistycznym i zajmujesz się badaniem dowodów?



Brock - Sob Wrz 01, 2012 19:10

Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.


− Staro, obróciłabyś się ku mnie.
− Kces mnie, mój chłopecku?
− Nie, ino puscos bąki.


Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go, jak mu poszło w noc poślubną.
− Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, ze się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, ze jej się boje. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, ze jej potrzebuję.


Gospodarz z gospodynią jadą wozem w pole.
- Franek - zagaduje męża gospodyni - coś mi się widzi, że nasza Magda w ciąży. Tylko jak to możliwe? Chłopaka nie ma, na dyskoteki nie chodzi, w nocy z nami śpi w łózku...
- A bo z wami tak zawsze - zdenerwował się gospodarz - w nocy się porozkrywa, rzyci powystawia i po ciemku poznaj która czyja..

zaciekawiony - Pon Wrz 23, 2013 22:34


Raczkowski

rafal44 - Wto Lut 04, 2014 01:10

Fajna grafika :)
MATRIX - Wto Lut 04, 2014 13:20

Fajne :lol:
bullet - Czw Lut 27, 2014 14:31

Witajcie, usmiechnijcie sie :)

doktorek13 - Pon Lip 07, 2014 12:00



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group