strona: 1, 2, 3

To tyle na temat kierowców - zajmijmy się teraz pieszymi.

Najczęściej piesi popełniają na drogach kilka podstawowych błędów, takich jak:

  1. przechodzenie w miejscu niedozwolonym i przy ograniczonej widoczności,
  2. wtargnięcie na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd i zza stojącej przeszkody, w tym również na przejście dla pieszych,
  3. zła ocena odległości i prędkości pojazdu z uwzględnieniem dobrych i złych warunków atmosferyczno - drogowych,
  4. przechodzenie na czerwonym świetle i przebieganie przez jezdnię,
  5. wsiadanie i wysiadanie z pojazdu od strony jezdni.

Obrażenia jakich doznają piesi w wypadku mogą być dwojakiego rodzaju:

  • Pierwotne - powstałe w wyniku bezpośredniej styczności pieszego z pojazdem
  • Wtórne - kiedy odrzucona ofiara uderza o jednie, pojazd, inne przeszkody, bądź zostaje przejechana.

Na to czy przeżyjemy zderzenia z pędzącym na nas samochodem mają wpływ głównie cztery czynniki (niestety nie mamy na nich wpływu). Są to:

  1. Nasz wiek (dziecko czy dorosły),
  2. Prędkość pojazdu,
  3. Budowa samochodu,
  4. Reakcji hamowania.

Decydująca jest tu oczywiście prędkość samochodu. Od niej bowiem zależy czy nabędziemy:

  • Złamania kręgosłupa (zawsze gdy samochód jedzie więcej niż 68 km/h),
  • Rozerwania aorty piersiowej (zawsze pow. 85 km/h),
  • Ran dartych w okolicach pachwin (zawsze pow. 95km/h),
  • No i czy zostaniemy rozkawałkowani (duża szansa gdy samochód jedzie pow. 98 k/h).

Jeśli samochód jedzie bardzo szybko (około 100 - 125 km/h) nie hamuje, lub zaczyna hamować późno, możemy zostać podrzuceni i przelecieć nad dachem samochodu. Wówczas grozi nam amputacja kończyn, rozległe obrażenia ciała i charakterystyczne rozstępy urazowe w okolicach pachwin (spowodowane gwałtownym rozciągnięciem skóry). Jeśli prędkość była mniejsza, to uderzymy o przednią szybę i spadniemy na asfalt. Wówczas na samochodzie powstają charakterystyczne ślady powypadkowe (z udziałem pieszego): wgnieciony zderzak, wgnieciona przednia cześć maski i stłuczona szyba.

Jeśli samochód przed zderzeniem ostro hamuje, mamy szansę iż odrzuci nas do przodu. Jak by sprawa nie wyglądała - najczęstszym miejscem "pierwszego kontaktu" z pieszym jest w samochodzie zderzak. Podczas wypadku dostajemy nim zazwyczaj "w nogi". Powstają wówczas również bardzo charakterystyczne tzw. "złamania zderzakowe" (podudzia lub uda). Czasem obrażenia nie są widoczne gołym okiem, dopiero po nacięciu miejsc można znaleźć rozległe podbiegnięcia krwawe śródmięśniowe. Innym charakterystycznym śladem będą odbite nawierzchnie opon na skórze przejechanego.

Kiedy dochodzi do podrzucenia pieszego przez samochód, może się zdarzyć odarcie z odzieży. Ofiary wypadku znajduje się wówczas nawet w samej bieliźnie. Wygląda to czasem, jakby biegały przed wypadkiem skąpo ubrane po ulicy, choć tak absolutnie nie jest.

Rys. - "Mechanizm powstawania złamania zderzakowego i (obok) widok złamanej kości." Źródło: "Medycyna sądowa" pod redakcją Andrzeja Jaklińskiego

Rys. - "Porównanie skutków uderzenia pieszego przez jadący samochód ze skutkami upadku z wysokości" - źródło: na podst. "Medycyny sądowej dla prawników" T. Marcinkowskiego.

No to na tyle straszenia "w temacie" drogowych piratów. Mam nadzieje, że uwierzycie nam na słowo i nigdy nie będziecie sprawdzać na sobie prawdziwości tego artykułu ;-). Tak więc: SZEROKIEJ DROGI!

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"W tym właśnie punkcie język potoczny rezygnuje i wychodzi na piwo — Terry Pratchett"


GALIEL@WEBGROUP 2005