Kto zabił Napoleona - wrogowie arszenikiem, rak żołądka czy tapety i sok pomarańczowy?

Napoleon urodził się w 1769 roku, na francuskiej wyspie Korsyce. W 1804 stał się cesarzem Francji. Kontrolował większość Europy, został pokonany i wygnany, uciekł, znów stał się cesarzem, poniósł klęskę pod Waterloo, i ponownie został wygnany. Nieźle jak na jednego człowieka. W 1815, po pokonany przez księcia Wellingtona w bitwie pod Waterloo, Napoleon Bonaparte został zesłany na małą i wulkaniczną wyspę Świętej Heleny na południowym Atlantyku. Przez większość swego wygnania, Napoleon mieszkał w Longwood House z orszakiem około dwudziestu osób, w tym:

  • Osobistym kamerdynerem nazwiskiem Marchand, którego pamiętniki nie zostały opublikowane aż do 1950 roku.
  • Hrabią de Montholon, głową rodziny, którego Napoleon uważał za "najwierniejszego z wiernych".
  • Hrabiną Albine de Montholon, żoną Hrabiego, domneimaną swoją kochanką a także matką swego nieślubnego dziecka.
  • Dr Antommarchim, osobistym lekarzem cesarza.
  • Oraz sir Hudsonem Lowe - gubernatorem wyspy.

Od jesieni 1820 roku, zdrowie Napoleona pogarszało się. Skarżył się na ciężkie bóle brzucha, osłabienie i wymioty. W tym czasie Hudson Lowe oddalił dwóch lekarzy za sugerowanie, że Napoleon cierpi na zapalenie wątroby, związane z czerwonką szerzącą się na Świętej Helenie.
Wcześniej, w 1819 roku, wierny towarzysz Napoleona - Cipriani, nagle zachorował i zmarł, podobnie jak dwóch innych pracowników Longwood.
Napoleon zmarł 5 maja 1821 roku. Kilka dni przed śmiercią zażądał, aby lekarze dokonali pełnej autopsji jego ciała, szczególnie okolic brzucha.
Sekcja zwłok została przeprowadzona przez doktora Antommarchi i lekarzy angielskich wykazała, że przyczyną śmierci był rak żołądka. Na tę samą chorobę zmarł ojciec Napoleona, jego siostra i brat. Przeprowadzający autopsję nie mogli za to porozumieć się co do ustaleń dotyczących wielkości i stanu wątroby denata. Jeden z angielskich lekarzy utrzymywał, że widzi oznaki zaawansowanego zapalenia wątroby.

Następnego dnia, wraz z pełnymi honorami wojskowymi oddanymi przez angielski garnizon, Napoleon został pochowany w grobie znajduje się wśród małej kępy drzew, w niewielkiej odległości od Longwood. Hudson Lowe odmówił umieszczenia nagrobka z jednym słowem "Napoleon" argumentując, że musiałoby zostać dodane również słowo "Buonaparte", gdyż w innym przypadku oznaczało by to, że rząd brytyjski uznawał cesarski tytuł Napoleona. Jak podaje szwedzki historyk Herman Lindquist zwłoki, ubrane w mundur generała artylerii, z Legią Honorową i orderem Żelaznej Korony na piersi, złożono w w czterech trumnach: metalowej, zalutowanej, którą włożono w mahoniową; tę włożono w ołowianą, którą także zalutowano i włożono w jeszcze jedną trumnę mahoniową, zaśrubowaną srebrnymi śrubami. Serce cesarza, zakonserwowane w spirytusie, miało według jego życzeń zostać wysłane do syna do Wiednia, ale sprzeciwił się temu Hudson Lowe i serce pochowano razem ze zwłokami.

Ze wspomnień Marchanda:
"...Cesarz, umieszczony w trumnie z cyny pokrytej białą pikowaną satyna, nie mógł mieć kapelusza na głowie z powodu braku miejsca. Głowa spoczęła na poduszce z tego samego materiału, a kapelusz został umieszczony w nogach. Ten sam człowiek, który lutował urny zawierające serce Napoleon i jego żołądek, starannie zalutował wieko pierwszej trumny. Umieszczono ją w innej, mahoniowej trumnie, ta z kolei została umieszczona w trzeciej ołowianej, którą także zalutowano. Wreszcie, wstawiono je w trumnę z mahoniu..."

Z " The Hudson Lowe Papers ":
"...Grób był kopany wystarczająco pojemny, aby umożliwić postawienie murów o dwóch stopach grubości. Głębokość dwanaście stóp, osiem stóp długości i szerokość pięciu metrów. ..."

Dziewiętnaście lat później, w 1840 roku, grób Napoleona został otwarty w obecności kilku mężczyzn, którzy byli z nim na wygnaniu. Ciało Napoleona powrócił do Paryża. Tam pochowany został we wspaniałym grobowcu w kościele Invalides, gdzie spoczywa do dziś, zmieniając się powoli z obiektu kultu w atrakcję turystyczną.

Sarkofag Napoleona w Paryżu

Jako, że nie ma nic bardziej żywotnego w takich sytuacjach niż teorie spiskowe, natychmiast zaczęto mówić, że Napoleona otruto. Oprócz tego, od czasu śmierci cesarza ilość przypisywanych mu różnych chorób lawinowo wzrastała. Wiele dolegliwości rzekomo dokuczających Napoleonowi mają niewiele wspólnego z jego przyczyną śmierci, ale te spekulacje ilustrują stopień problemów medycznych związanych z określeniem stanu zdrowia cesarza przed śmiercią. Sugeruje się, że Napoleon cierpiał na ataki hemoroidów. Oprócz tego świerzb, przewlekłe choroby skóry neurodermititis (wyjaśnienie skłonności Napoleona do długich kąpieli w wannie), niekontrolowane wybuchy gniewu, migreny i trudności w oddawaniu moczu, pasożytniczą chorobę zwaną schistosomatoza (nabytą podczas kampanii egipskiej w 1798 roku), nadczynność tarczycy, niedoczynność przysadki mózgowej, hipogonadyzm, zespół Klinefeltera (dodatkowy chromosom X), a jako bonus, utajony homoseksualizm. Odmienną hipotezę postawił Arne Soerensen, emerytowany lekarz z Danii. W maju 2009 roku opublikował on książkę zatytułowaną "Nerki Napoleona", w której dowodzi, że francuski wódz miał problemy z układem moczowym już od trzeciego roku życia, zaś jego choroba miała wpływ na decyzje podejmowane w czasie bitew i ostatecznie doprowadziła do jego przedwczesnej śmierci.
Dziś pewnie dołożono by jeszcze AIDS i ADHD.

No to co w końcu wykończyło cesarza?

1. Teoria pierwsza: nowotwór

Analizując dokumentację medyczną, naukowcy znaleźli mocne dowody na wystąpienie u Napoleona raka żołądka, miedzy innimi: szybką utratą masy ciała, brzuch pełen ziarnistej substancji ( wskazuje na krwawienie z przewodu pokarmowego). Być może do zmian nowotworowych doszło wskutek przewlekłego zakażenia Helicobacter pylori, bakterii, które mogą powodować zapalenie żołądka i zwiększyć prawdopodobieństwo raka żołądka. U Napoleona odkryto też dwa wielkie wrzody żołądka, z których jeden przebijał się do wątroby i wszystko wskazuje na to, że rakowe zmiany zaatakowały inne narządy. Jedną z przyczyn choroby mogło być prawdopodobnie spożywanie dużej ilości żywności konserwowanej solą i mała liczba świeżych warzyw i owoców w diecie wodza, spędzającego życie na polach bitewnych.
Przeciwnicy tej teorii podkreślają, że Napoleon był tłusty, kiedy umarł. Nie mógł on więc umrzeć na raka żołądka, ludzie z rakiem chudną i tracą dużo tkanki tłuszczowej. Należy podkreślić, że ośmiu brytyjskich lekarzy podczas autopsji zdiagnozowało, że Napoleon zmarł na raka żołądka i podpisało oficjalne sprawozdanie. W dokumencie tym, dziury znajdujące się w żołądku Napoleona nazywano "nowotworami perforacji żołądka".
Przytoczmy kilka cytatów dotyczących Napoleona i jego ostatnich dni, pochodzących od różnych autorów :

Walter Geer: Napoleon the First, An Intimate Biography:

"...W pierwszych tygodniach 1821 roku nastąpił szybki postęp choroby, ale nawet jego lekarze nie wiedzieli, że jest śmiertelna. On (Napoleon) stał się słaby i zmęczony, spędzał cały dzień leżąc na łóżku lub sofie. Ledwie jadł i tracił wagę w sposób zauważalny..."

James Kemble: Napoleon Immortal stated that in Napoleon's last months of life:

"... jego cera miała szary, trupi odcień, oczy zapadły i, a wszystkie objawy wskazał wyraźnie do żołądka jako siedziby choroby..."

Kiedy Napoleon przybył na St Helena w roku 1815, rysunek ołówkiem wykonany przez brytyjskiego kapitana wskazywał na dużą otyłość , a sprawozdanie brytyjskich lekarzy obecnych podczas autopsji nie mówi o "warstwie tłuszczu" tylko że: "...serce jest w dobrym stanie, pokryte trochę tłuszczem..."

Oddajmy też głos zapiskom osób przebywających na Św. Helenie w ostatnich dniach życia cesarza:

Louis Etienne Saint Denis, znany jako Ali, bibliotekarz w Longwood House:

"... zauważyłem, że twarz cesarza nie była już taka jak dwa lub trzy tygodnie przed, Napoleon był bardzo zmieniony i znacznie chudszy, nie ten sam człowiek. Jego kończyny straciły okrągłości (...)uda zmniejszyły się o dobre jedną trzecią, jego palce były smuklejsze..."

Count Bertrand cztery miesiące po tym, jak Napoleon zmarł, napisał co nastepuje w liście do Józefa Bonaparte, brata Napoleona:

"...W połowie marca 1821 roku, zaczął mieć gorączkę Od tego czasu prawie nie opuszczał łóżka, z wyjątkiem około pół godziny w ciągu dnia,.., Rzadko miał siły się ogolić. Wymioty stały się częstsze..."

2. Teoria druga: arszenik.

Arsen sam w sobie nie jest bardzo toksyczny, ale w innej formie -tlenku arsenu, staje się bardzo trujący. Na dodatek objawy zatrucia arszenikiem mogą być pomylone z pochodzącymi z wielu innych chorób.
W 1952 roku szwedzki lekarz Sten Forshufvud przeczytał niedawno opublikowane pamiętniki kamerdynera Napoleona - Merchanda. Na podstawie swojej wiedzy o toksykologii, Forshufvud doszedł do wniosku, że Napoleon został zamordowany. Na szczęście zachowały się kosmyki włosów cesarza, przekazane z pokolenia na pokolenie, czasem też sprzedawane na aukcji. W 1960 wcelu udowodnienia swojej teorii, Forshufvud zwrócił się do profesora Hamiltona Smitha z Glasgow University, który to opracował technikę pozwalającą rejestrować nawet bardzo małe stężenia arsenu.
Forshufvud i Smith wyszli z założenia, że skoro włosy rosną w tempie 1/3 cala na miesiąc, może być możliwe do zbadania poszczególnych odcinków włosów i skorelowanie poziom arszeniku z dokładnymi datami z życia Napoleona (korzystając z pamiętnika Marchandsa).
Poziom arsenu wykryty przez naukowców był znacznie wyższy od standardowego. Wystarczyło to, aby teoria otrucia Napoleona została uznana za "pewnik".

Nowe badania przeprowadzili fizycy z Uniwersytetu Milano-Bicocca i Pavia, porównując poziom arsenu w próbkach włosów Napoleon Bonaparte pobranych na różnych etapach jego życia, oraz od syna Napoleona (króla Rzymu), Cesarzowej Józefiny i 10 osób żyjących obecnie.
Włosy zostały umieszczone w kapsułkach i zamieszczone w rdzeniu reaktora jądrowego na Uniwersytecie w Pavii. Wykorzystana technika znana jest jako "aktywacja neutronowa" i ma dwie zalety: nie niszczy próbki i zapewnia bardzo dokładne wyniki nawet na próbkach o małej masie.
Poziom arsenu w próbkach włosów pobranych 200 lat temu okazał się 100 razy większy niż średnia wielkość wykryta w próbkach pobranych od osób żyjących dzisiaj. W rzeczywistości, włosy cesarza miały średni poziom arsenu około dziesięć części na milion, podczas gdy poziom arsenu w próbkach włosów obecnie żyjących osób to około jednej dziesiątej części na milion.

Innymi słowy, na początku 19 wieku, ludzie widocznie spożywali arsenu, który był obecny w środowisku w ilościach, które są obecnie uważane za niebezpieczne.

Inną niespodzianką było, że nie było istotnych różnic w poziomach, gdy Napoleon był chłopcem i podczas jego ostatnich dni na Świętej Helenie. Zdaniem naukowców, w tym toksykologów, którzy wzięli udział w badaniu, jest oczywiste, że nie był to przypadek zatrucia, ale wynik ciągłego pochłaniania arsenu.

Ważne dla naszej opowiści jest też to, że w tym czasie, arsen były łatwo dostępny w wielu formach i częstotliwości korzystania z niego była duża, np. arsen był używany w toniku do włosów.
Ryby, którewystępują w obfitości wokół Św. Heleny, zawierają wysoki poziom arsenu nawet dziś, i można założyć, że ryby lądowały często na stole w Longwood House.
Należy również podkreślić, że pamiątki z próbek włosów sławnych ludzi były częstym prezentem dla osób pragnących mieć pamiątkę. Aby zachować je dla potomności, włosy były posypane proszkiem arsenu, a następnie zamykane w fiolkach i innych puzdereczkach. Na dodatek w erze napoleońskiej, arsen były także stosowany doustnie w małych dawkach jako "narkotyk rekreacyjny". Użytkownik takiego "specyfiku" miał mieć dobre samopoczucie, siłę i moc seksualną.

Jeśli jednak Napoleon został otruty, kto mógł to zrobić? Jaki był motyw?
Jedno było jasne: morderca musiał być na Świętej Helenie przez cały okres niewoli Napoleona.
Cztery osoby zostały z Napoleonem do ostatniego dnia.

Louis-Joseph-Narcisse Marchand (ur. Paryż, 28 marca 1791, zmarł w Trouville, 19 czerwca 1876).
Urodzony w mieszczańskiej rodzinie z Eure-et-Loir, w 1811 roku stał się sługą Napoleona. Pozostał mu wierny po pierwszej abdykacji i został wybrany w celu zastąpienia głównego kamerdynera cesarza, kiedy ten uciekł. Po śmierci Napoleona I, Marchand powrócił do Francji, gdzie ożenił się w 1823. Jego pamiętniki, opublikowane dopiero po 1950 roku, dostarczyły cennych wskazówek o przyczynie śmierci Napoleona. Cesarz traktował Marchanda jak syna, i zostawił mu w spadku 400.000 franków.

Wierny kamerdyner, Marchant, który czule dbał o swego pana do samego końca, jest mało prawdopodobnym kandydatem na mordercę. Jaki też miałby powód aby zabijać swojego pracodawcę? Pieniądze?

Bertrandowie: Marszałek Henri Gratien Bertrand i jego żona Fanny, mieszkali na milę od Longwood. Mogli się spodziewać małego zapisu w testamencie, z pewnością nie wystarczającego by dla niego zabijać.

Może zatem Sir Hudson Lowe, gubernator wyspy, reprezentujący najbardziej oczywistych wrogów Napoleona - Anglików? Lowe (1769-1844) był synem lekarza wojskoego Johnego Lowe, a urodził się w Galway 28 lipca 1769 roku. 1 sierpnia 1815 otrzymał informację o nominacji na stanowisko gubernatora Świętej Heleny, miejsca wygnania ex-cesarza. Po śmierci Napoleona Lowe wrócił do Anglii i otrzymał oficjalne podziękowania od króla Jerzego IV.

Jest to jednak mało prawdopodobne, aby gubernator otruł Napoleona. Ostatnią rzeczą, jaką mogli by sobie życzyć Anglicy było, aby Napoleon został męczennikiem. Ponadto gubernator rzadko wchodził w rzeczywisty, bezposredni kontakt ze swoim w więźniem, niezbędny do regularnego podawania trucizny.

Prawdopodobne jest, że brytyjski lekarz, dr Arnott, podawał nadmierne dawki środka przeczyszczającego, kalomelu (mercurous chloride). Ta dawka (pięć razy większa niż normalnie) została zatwierdzona przez dwóch innych lekarzy brytyjskich: Shortta i Mitchella. W ostatnich dniach życia, Napoleon często popijał pomarańczowy napój, zwany orszada (hydro-kwas cyjanowy). Te dwie substancje razem, w połączeniu z kwasami żołądkowymi dają... cyjanek rtęci. Jednak trudno uwierzyć, że Brytyjscy lekarze spiskowali w celu wyeliminowania Napoleona. Raczej starali się utrzymać go przy życiu jak najdłużej, nie chcąc być oskarżonymi o morderstwo i uczynienie z niego męczennika. Na dodatek zapisywali dokładne dawki podawanych cesarzowi leków - dość nietypowo jak na chcących ukryć morderstwo.

No to może Hrabia de Montholon? Mąż Hrabiny d eMontholon, o której mówiono, że jest kochanką Napoleona, a cesarz jest ojcem jej nowonarodzonej córki (nota bene o imieniu Napoleana).
Hrabia Charles Tristan de Montholon pochodził ze starego arystokratycznego rodu. Jego ojczym, Comte de Semonville, był bliskim przyjacielem króla Ludwika XVIII i hrabiego d'Artois. Sam Hrabia miał silne powiązania z jednym z najistotniejszych wrogów Napoleona wśród Burbonów - Louisem XVIII - młodszym bratem księcia d'Artois, później znanego jako Karol X, król Francji.
DeMontholon był także głównym beneficjentem znacznego majątku Napoleona i głównym wykonawcą jego ostatniej woli.

Motywów Hrabia miał wiec całkiem dość - zazdrość, polityka, pieniądze. Wreszcie, miał wyłączny dostęp do wina zastrzeżonego tylko dla cesarza.

3. Teoria trzecia: mordercza... tapeta.

W 1980 roku, Dr David Jones, w programie radiowym nadawany przez BBC zapytał, czy ktoś wie, jaki kolor miały tapety w pokoju Napoleona na Świętej Helenie. I nie było to pytanie powodowane ciekawością jak wyglądał wystrój siedziby cesarza. Dr Jones opowiedział też wtedy o tzw. chorobie Gosio. W XIX wieku doszło do kilku przypadków zatrucia arszenikiem, które spowodował pewne zdziwienie. Niektórzy ludzie tylko zachorowali, a inni zmarli. Arsen znaleziono w ich ciałach i podejrzewano otrucie, choć w wielu przypadkach nie wydawało się to możliwe. W 1893 roku włoski biochemik o nazwisku Gosio wreszcie wyśledził, co się dzieje.
Zielenią Scheelesa nazywano barwnik, który był wykorzystany w tkaninach i tapetach od około 1770 roku (roztwór siarczanu miedzi miesza się z roztworem arseninu sodowego). Nazwano go na cześć szwedzkiego chemika Scheele, który wymyślił ten sposób barwienia. Pigment był łatwy do wykonania i miał jasno zielony kolor. Gosio odkrył, że jeśli tapety zawierające zieleń Scheelesa stały się wilgotne, a nastepnie parowały, występował proces chemiczny pozbywania się arseninu miedzi w postaci par arsenu, który był bardzo trujące. Jeśli tapeta Napoleona była zielona, mogłaby zawierać arsen, a to może być źródłem arsenu w próbce włosów. Napoleon mógł być ofiarą choroby Gosio.
Niejaki Bradley, który mieszkał w Norfolk w Anglii, miał kawałek tapety pochodzącej z pokoju Napoleona. Jest na niej wzór gwiazdy, zaś kolory są głownie zielone i brązowe, chociaż możliwe, że brązowe części były pierwotnie złote. Złoto i zieleń to kolory Imperialnej Francji.

Wzór na tapecie pochodzącej z pokoju Napoleona

Wiele innych ludzi, którzy byli z Napoleonem na Świętej Helenie również chorowało i skarżyło się na "złe powietrze". Zatrucie arszenikiem powoduje bóle brzucha, biegunkę, dreszcze, obrzęk kończyn. Chociaż arsenu nie wystarczyło, aby zabić Napoleona, było go jednak wystarczająco dużo aby pogorszyć stan chorego cesarza.

Która z tych teorii wydaje się najbardziej prawdopodobna pozostawiam Waszemu wyborowi...


Skomentuj artykuł na forum

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Inteligencja jest jak nogi:, masz za dużo, to się potkniesz.— Terry Pratchett"


GALIEL@WEBGROUP 2005