Od śmierci Marilyn Monroe (a właściwie Normy Jeane Mortenson) minęło już pół wieku. W dniu śmierci - 5 sierpnia 1962, miała tylko 36 lat. Do dziś nadal dyskusje nad tym, czy było to samobójstwo, czy też ktoś ją zamordował.

Rozważane są wciąż różne teorie,w tym:

  1. Umyślne samodzielnie przedawkowanie środków nasennych.
  2. Przypadkowe, samodzielnie przedawkowanie środków nasennych.
  3. Przypadkowe przedawkowanie środków nasennych podawanych przez Eunice Murray poprzez lewatywę.
  4. Morderstwo popełnione przez Dr Greensona zastrzykiem w serce.
  5. Umyślne przedawkowanie leków, Greenson lub Murray mieliby podać jej śmiertelną dawkę barbituranów.
  6. Umyślne przedawkowanie - Robert Kennedy i / lub / z innymi wspólnikami podał jej lek (Zagroziła kochankowi, że ujawni ich związek i udział w orgiach, Robert zlecił zabójstwo gwiazdy).
  7. Morderstwo popełnione na zlecenie mafii (miałby za tym stać ówczesny szef mafii Sam Giancana).
  8. Morderstwo popełnione przez Petera Lawforda (szwagra Kennedych). Miał ją nakłonić do sfingowania samobójstwa, obiecując, że zostanie odratowana. Miało to wzruszyć serca Amerykanów, a jej popularność znowu osiągnąć szczyt. Lawford miał zadbać potem o to, żeby nikt nie udzielił pomocy umierającej Marilyn.

Gdyby wówczas do dyspozycji były dzisiejsza technika i środki, może sprawa była by dziś oczywista. Niestety, nie było wtedy billingów do analizy, a toksykologia w ostatnich latach rozwinęła się niesamowicie. Jeśli ktoś był z nią lub dotykał czegokolwiek w sypialni, być może pobrano by dowody DNA. Ponadto można było by uzyskać dokładne informacje na temat recept wydanych aktorce.
Gdybyśmy próbowali zrobić Marilyn teraz pewien rodzaj "psychicznej autopsji", wiele faktów z jej życia przemawia za samobójstwem. Marilyn została wyrzucona przez wytwórnię 20th Century Fox z obsady "Something's Got to Give", ponieważ notorycznie spóźniała się albo nie pojawiała na planie, przeżyła trzy nieudane małżeństwa, była narkomanką, w tle było poronienie i chora psychicznie matka . Przedawkowała lek, który jest śmiertelny dopiero w bardzo dużych dawkach, więc o pomyłce nie ma mowy.
Ponadto ci, którzy ją znali opowiadali, jak często mieszała leki z alkoholem.

Posiadając wówczas do dyspozycji dzisiejszą technikę i środki, może sprawa była by dziś oczywista. Niestety, nie było wtedy billingów do analizy, a toksykologia w ostatnich latach rozwinęła się niesamowicie. Jeśli ktoś był z nią lub dotykał czegokolwiek w sypialni, być może pobrano by dowody DNA. Ponadto można było by uzyskać dokładne informacje na temat recept wydanych aktorce.
Gdybyśmy próbowali zrobić Marilyn teraz pewien rodzaj "psychicznej autopsji", wiele faktów z jej życia przemawia za samobójstwem. Marilyn została wyrzucona przez wytwórnię 20th Century Fox z obsady "Something's Got to Give", ponieważ notorycznie spóźniała się albo nie pojawiała na planie, przeżyła trzy nieudane małżeństwa, była narkomanką, w tle było poronienie i chora psychicznie matka . Przedawkowała lek, który jest śmiertelny dopiero w bardzo dużych dawkach, więc o pomyłce nie ma mowy.
Ponadto ci, którzy ją znali opowiadali, jak często mieszała leki z alkoholem.

Jednak nie wszystko jest takie proste.
Szybko zaczęto spekulować, że zginęła w wyniku nikczemnego spisku. Teoria ta ma podstawy między innymi w 35-minutowej różnicy pomiędzy momentem, kiedy Monroe została uznana za zmarłą przez swojego lekarza, a czasem kiedy pojawiła się policja, niekompletnym zapisie rozmów telefonicznych i analizami toksykologicznymi dotyczącymi narządów trawiennych, które nigdy nie zostały wykonane.

Przyczyną spisku miał być fakt, że Monroe prowadziła pamiętnik pełen tajemnic państwowych, lub została zabita, aby uniemożliwić jej ujawnienie wstydliwych sekretów prezydenta Johna F. Kennedy'ego i jego brata, prokuratora generalnego Roberta F. Kennedy'ego. Krążą też teorie, że powodem mogły być kontakty aktorki z CIA, środowiskami komunistów, a nawet mafią. Sensacją stały się zwierzenia byłego fryzjera gwiazdy Hollywood potwierdzające tezę, że za jej tajemniczą śmiercią stał ówczesny szef mafii Sam Giancana (mający powiązania z CIA i rodziną Kennedych).

OFICJALNIE:
O trzeciej w nocy 5 sierpnia 1962 r., gosposia Marilyn Monroe - Eunice Murray, zobaczyła światło pod drzwiami sypialni. Pukała, a nie uzyskawszy żadnej odpowiedzi wezwała psychiatrę Monroe - dr Ralpha Greensona. Lekarz przyjechał w Brentwood krótko po wezwaniu, a po wejściu do sypialni, znalazł ciało Marilyn nagie na łóżku, ze słuchawką telefoniczną w dłoni. Dopiero po 35 minutach dr Greenson wezwał Policjię Los Angeles.
Pierwsi Detektywi dotarli na miejsce dopiero o 4:30 rano. Na podstawie stężenia pośmiertnego, oszacowano czas śmierci na około 0:30 (+/- godzina). W sypialni detektywi znaleźli 15 butelek leków na receptę i pustą butelkę szampana. Co ciekawe, w pokoju nigdy nie szukano śladów linii papilarnych. Sierżant Jack Clemmons, przeprowadzający pierwsze oględziny sypialni, był przekonany, że aktorka padła ofiarą morderstwa. Wskazywał na brak szklanki z wodą do popicia tabletek (później szklanka została znaleziona pod łóżkiem, jednak Clemmons twierdzi, że jej tam nie było, gdy po raz pierwszy przeszukiwał pokój), oraz siniaki na ciele ofiary. Oficer zauważył też, że gospodyni jest w trakcie robienia prania, a łóżko na którym leży ciało jest zaścielone, prześcieradło wygląda, jakby je ktoś przed chwilą zmienił.
Ze względu na opóźnienia między czasie śmierci i przybycia policji, cenne dowody z sypialni i domu mogły zostać usunięte i zniszczone. Na przykład, wiadomo było (a przynajmniej tak twierdzą świadkowie), że aktorka prowadziła pamiętnik. Pamiętnik ten nigdy nie został znaleziony. Wykasowano również niektóre połączenia z telefonu Monroe.
Pięć lub sześć godzin po nagłej śmierci Marilyn Monroe, jej ciało przewieziono do siedziby koronera Los Angeles. Autopsję przeprowadził dr Thomas Noguchi. Nie znalazł żadnych dowodów przestępstwa, bądź udziału osób trzecich. Stwierdził też, że obejrzał pod lupą "każdy milimetr jej ciała" i nie zauważył żadnych śladów po igle. Testy toksykologiczne krwi wykazały wysoki poziom leków (we krwi 8 miligramów wodzianu chlorku oraz 4,5 miligrama nembutalu, w wątrobie 13 miligramów nembutalu). Na podstawie wyników autopsji, okoliczności towarzyszących śmierci oraz sprawozdania toksykologicznego, dr Noguchi orzekł "możliwe samobójstwo".
Nie przeprowadzono analizy toksykologicznej żołądka Monroe i zawartość jelit. Te próbki podobno zostały "zagubione".

W 1982 roku, dwadzieścia lat po śmierci Marilyn Monroe, prokuratora Los Angeles znów wydała oświadczenie w sprawie śmierci gwiazdy. Stwierdzono w nim, że Monroe prawdopodobnie zmarła z powodu przypadkowego przedawkowania. Jednak nie można na podstawie zebranych dowodów wykluczyć morderstwa. Specjalista medycyny sądowej, Dr Cyril Wecht, publicznie wyraził opinię, iż możliwe jest, że Monroe wstrzyknięto substancję toksyczną.
Z okazji 50. rocznicy śmierci Marilyn Monroe, agencja AP próbowała uzyskać dostęp do pełnych akt na temat wydarzeń 5 sierpnia 1962 roku. FBI twierdziło, że "nie ma już materiałów na temat śmierci gwiazdy" oraz że dokumenty dotyczące inwigilacji słynnej aktorki zaginęły. Dostęp do nich został w końcu ujawniony, dzięki agencji Associated Press, która wymusiła publikację materiałów korzystając z ustawy o wolności informacyjnej (Freedom of Information Act). FBI przez siedem lat śledziło Marilyn Monroe podejrzewając aktorkę o przynależność lub sympatyzowanie z partią komunistyczną.

8 sierpnia o 13.00 rozpoczęła się uroczystość w kaplicy w domu pogrzebowym. Trumna na nabożeństwie żałobnym Marilyn była otwarta.
Została pochowana w Los Angeles na cmentarzu Westwood Memorial Park. Podobno chciała, by na jej nagrobku umieszczono napis: "Tu leży Marilyn Monroe, 95-57-90".

Na tabliczce jest jednak tylko imię i nazwisko.


Skomentuj artykuł na forum

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Biurokracja to dobrze zorganizowana zaraza" - Cyril Parkinson


GALIEL@WEBGROUP 2005