strona: 1, 2, 3

Zespół dziecka potrząsanego (Shaken baby syndrome)

Klasyczne objawy związane z zespołem to:

  • krwawe wylewy do siatkówki zazwyczaj w obu oczach jednocześnie,
  • krwiaki podtwardówkowe i podpajęczynówkowe
  • brak innych symptomów znęcania się (np. złamań), jednak nie jest to regułą.

Obrażenia powstają na skutek potrząsania dzieckiem, którego masa głowy jest w stosunku do masy ciała większa niż u dorosłego. Występują przeważnie u dzieci 18-to miesięcznych lub młodszych. U starszych dzieci mięśnie i szyja bardziej kontrolują ruchy głowy i zapobiegają wystąpieniu obrażeń nawet przy silnym potrząsaniu.

Syndrom Munchausena:

Syndrom Munchausena to najkrócej mówiąc zachowanie, kiedy pacjent fabrykuje/wywołuje symptomy choroby w celu uzyskania opieki medycznej, hospitalizacji, przeprowadzenia testów medycznych itp.

Aby zwrócić na siebie uwagę personelu medycznego, pacjent z syndromem Munchausena może specjalnie sprowokować uraz lub wywołać objawy ciężkiej choroby.

Specyficznym przypadkiem syndromu jest sytuacja, kiedy rodzic/opiekun wywołuje urazy lub objawy choroby nie u siebie, a u powierzonego jego opiece dziecka. Wśród wywoływanych objawów zdarzają się najczęściej:

  • niezborność ruchowa i patologiczna senność na skutek podawania dzieciom dużych dawek barbituranów,
  • uporczywe wymioty na skutek mechanicznej prowokacji,
  • hipoglikemia po podaniu insuliny,
  • zakażenia wywołane wstrzykiwaniem zanieczyszczonych substancji.

Według Meadowa (1995) termin "syndrom Munchausena" został początkowo stworzony na potrzeby dziennikarzy. Używano go też w stosunku do osób dorosłych, które miały skłonności do opowiadania nieprawdopodobnych historii na swój temat, podobnie jak czynił to fikcyjny baron von Munchausen, który twierdził, że latał balonem. Obecnie tego terminu używa się raczej w stosunku do rodziców, którzy zmyślają różne historie na temat chorób swoich dzieci.

W przypadkach sztucznego wywoływania objawów u dzieci często powtarza się następujący scenariusz:

  1. Dziecko jest przywożone do szpitala/kliniki w ciężkim stanie.
  2. Po doprowadzeniu dziecka do stanu stabilnego objawy nie powtarzają się lub powtarzają w obecności tylko jednego (określonego) rodzica.
  3. Badania przeprowadzone w szpitalu nie wykazują żadnych chorób ani odstępstw od normy.
  4. Dziecko jest wypisywane w dobrym stanie.
  5. Rodzic powtarza zachowanie i ... patrz punkt 1.

Zespół ten jest najczęściej rozpoznawany u dzieci w wieku 0 - 6 lat, które są zbyt małe aby zrozumieć swoją sytuację.

Jak widać dzieciństwo nie w każdym przypadku jest "słodkie".
Pamiętajmy jednak, że nie każdy siniec na kolanie jest wynikiem bicia przez rodzica, a głowę można równie dobrze rozbić sobie skacząc z drzewa. Rodzice doskonale wiedzą jak "pomysłowe" są maluchy w robieniu sobie krzywdy. Tak więc opiniowanie o zespole dziecka maltretowanego musi być bardzo ostrożne i porządnie uargumentowane (przydało by się też porządnie udokumentować).
Jednak kiedy mamy jakiekolwiek podejrzenia - zgłaszajmy. Nie ma co słuchać "lepiej wiedzących" a przeważnie "mądrych inaczej" polityków (żeby nie wierzyć w powtarzane przez nich "mnie ojciec bił a wyrosłem na ludzi" wystarczy na co poniektórych popatrzeć - jak się zachowują i na co tak naprawdę wyrośli). Lepiej narazić się na przeważnie przejściowy gniew sąsiadów niż potem patrzeć, jak zwłoki małego dziecka wynoszone są np. w beczce po kapuście. Bo nikt niestety nie prowadzi statystyk ile osób (a w tym dzieci) skrzywdziła i zabiła ludzka znieczulica.

strona: 1, 2, 3

Skomentuj artykuł na forum

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"W tym właśnie punkcie język potoczny rezygnuje i wychodzi na piwo — Terry Pratchett"


GALIEL@WEBGROUP 2005