strona: 1, 2

Gorgonową zastano w futrze i w pantoflach. Na tylnej podszewce futra znajdowały się ślady kału. Na sukni i białej koszuli nie stwierdzono żadnych plam. Pantofle były mokre z dużymi rdzawymi plamami. Prawa ręka Gorgonowej wykazywała zranienia. 

Zapytana o skaleczenie odparła, iż skaleczyła ją na szklance, którą stłukł Zaremba zerwawszy się z łóżka na krzyk Stasia. Później dowiedziawszy się o znalezieniu wybitej szyby w drzwiach jej sypialni podała, iż wychodząc do basenu po wodę dla Lusi, przy otwieraniu drzwi wybiła szybę i skaleczyła rękę. Nie umiała jednak wytłumaczyć, dlaczego szła po wodę do basenu, mimo że woda znajdowała się w kuchni, a nawet w miednicy w pokoju Lusi. Zapytana o pantofle podała, że są one mokre, ponieważ biegła w nich po śniegu właśnie po wodę, zaś plamy krwi na nich mogą pochodzić od ryby, którą sprawiała na święta. Co do kału na podszewce futra podała, że z powodu zepsutego klozetu załatwiała się na polu i przy tej sposobności powalała. Zapytana, co do znalezionej w piwnicy mokrej chusteczki poplamionej krwią, podała, że chusteczka mogła jej wypaść kilka dni wcześniej, gdy będąc w okresie menstruacyjnym sprzątała piwnicę. Nie umiała jednak wytłumaczyć, w jaki sposób znalazła się ona pod grafitem, oraz dlaczego była mokra skoro w otoczeniu było sucho.

W tym czasie na miejscu zdarzenia jest już Sędzia Śledczy, Prokurator, Biegły Lekarz oraz fotograf z Lwowa. Komisja ponowiła wizję lokalną i potwierdziła ustalone fakty.
O godzinie 15 lekarz sądowy D. dokonał oględzin zwłok denatki. Leżały one na łóżku na wznak, prawa kończyna dolna wyciągnięta, lewa ułożona na zewnątrz, zgięta w kolanie. Obie kończyny zgięte w łokciach palcach zaciśniętych. 

Rys. - "Obrażenia ręki Lusi". Źródło: Jan St. Olbrycht "Zabójstwo Samobójstwo Wypadek - Wybrane Przypadki Z Praktyki Sadowo-Lekarskiej" 

Rys. - "Obrażenia głowy Lusi". Źródło: Jan St. Olbrycht "Zabójstwo Samobójstwo Wypadek - Wybrane Przypadki Z Praktyki Sadowo-Lekarskiej"

Całą twarz denatki, uszy, i włosy, kark i całe plecy krwią zaschłą zwalane.
Na ciele stwierdzono następujące ślady obrażeń:
a) Na czole po stronie lewej, trzy rany drążące do kości, która jest odsłonięta. Rany te biegną poprzecznie na długości 3-4 cm.
b) Po tej samej stronie czoła, znajduje się tuż nad zewnętrznym odcinkiem łuku brwiowego, ranka szczelinowata, długości 13 mm, dość powierzchowna drążąca tylko przez skórę. 

Sekcja zwłok przeprowadzona 2 stycznia 1932 w Zakładzie Medycyny Sądowej we Lwowie wykazały ponadto obrażenia części płciowych pochodzących od wciśnięcia z dużą siła jakiegoś ciała tępego do pochwy, przy czym charakter i kształt obrażeń przemawiają za tym, że obrażenia te powstały przez wciśnięcie do dróg rodnych denatki palca w chwili, gdy ta już nie żyła lub była w stanie agonalnym. 

Nie wykluczono możliwości próby upozorowania zabójstwa na tle seksualnym.

W toku śledztwa ustalono, iż Gorgonowa widziana była tego dnia w kolorowej koszuli nocnej (potwierdza to Staś przechodzący wieczorem przez sypialnię Gorgonowej i świadek Cz.), a nie w białej, jaką zastano ją po przybyciu organów śledczych, co więcej koszula ta sprawiała wrażenie jakby w niej nie spano. Nasuwa to wniosek, iż ta kolorowa koszula, z uwagi na możliwe ślady krwi na niej występujące, została spalona, co tłumaczyło również ujawnione w okolicy pieca ślady nafty, wyczuwalne także od Gorgonowej.
Ślady kału tłumaczono załamaniem się psychicznym sprawczyni po dokonaniu zbrodni. Miejsce oddania kału wskazywało, iż oddany został z pozycji stojącej przy oparciu się o mur. Wykluczono tym samym inną wersję jakoby była to swoista wizytówka, jaką wówczas mieli w zwyczaju pozostawiać na miejscu swoich przestępstw włamywacze jakoby „na szczęście”.
23 kwietnia 1932 roku rozpoczął się proces Rity Gorgonowej oskarżonej o morderstwo Lusi Zaremby. Nianię uznano winną i skazano na karę śmierci. Podstawowym dowodem obciążającym miało być rozpoznanie Rity przez Stasia Zarembę, który podobno zauważył ją w holu, skrywająca się tuż po morderstwie za choinką. Sprawę śledziła niemalże cała Polska. Obrońca złożył rewizję. We wrześniu Sąd Najwyższy wyrok uchylił i sprawa została rozpatrzona przez Sąd Okręgowy w Krakowie - zakwestionowano też wiarygodność Stasia jako świadka.
6 marca rozpoczął się następny proces. Adwokat Rity przypuścił atak na biegłych. Jego zdaniem ekspertyzy zostały wykonane niefachowo. Omawiano nawet badanie znalezionego w kącie kału (według ludowych wierzeń sprawca wraca na miejsce zbrodni, a oddany tam kał ma uniemożliwić jego schwytanie). Olbrycht stwierdził że są to odchody psa. Cały czas także rozpatrywano problem domniemanego narzędzia zbrodni - dżagana znalezionego na dnie basenu i braku na nim śladów krwi. Wówczas nie umiano jeszcze porównywać obrażeń jakie powstały na czaszce z konkretnym narzędziem. Dżagan znaleziono na dnie basenu, a jak wiadomo krew dobrze zmywa się w zimnej wodzie. Sąd jednak uznał ponownie Ritę za winną i tym razem skazał ją 8 lat więzienia, uznając, że zbrodnię popełniła pod wpływem silnego wzruszenia. Gorgonowa wyszła na wolność po 6 latach na skutek amnestii ogłoszonej w związku z wybuchem wojny.

strona: 1, 2
Skomentuj artykuł na forum

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Wiedzieć nie znaczy rozumieć" - Juliusz Cezar


GALIEL@WEBGROUP 2005